-
Artykuły
Czytamy w weekend. 17 kwietnia 2026
LubimyCzytać313 -
Artykuły
"Malarz" Piotra Chomczyńskiego - mamy dla Was 30 egzemplarzy książki
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Wiosenne porządki w księgarni Matras. Setki hitów już od 5 złotych!
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Jak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać12
Cytaty z tagiem "komary" [6]
- Pamiętasz, co powiedziałem o komarach?
- Co dokładnie? - zapytała Maggie. - Tę przerażającą rzecz, tę naprawdę przerażającą rzecz, czy może tę autentycznie przerażającą albo tę, przy której samobójstwo wydaje się doskonałym pomysłem na wolny wieczór?
Sądzę, że z tego jeziorka wieczorem wypełzną komary wielkie jak orły.
Komary się w nim taplają i jak to w ich zwyczaju, gryzą żarłocznie, powodują swoimi nieustannymi atakami rodzaj wariackiej wścieklizny, która może doprowadzić człowieka do nieobliczalnej w skutkach ostateczności, te małe, głupie, podłe zwierzaki są czym najbardziej wszawym, najohydniejszym, najzjadliwszym, krótko mówiąc, czymś najbardziej cholernym ze wszystkiego, co istnieje na świecie, nękają, kłują, włażą gdzie się da, a zwłaszcza w nos, oczy, usta, uszy, oślepiają, ogłuszają, wywołują opętańcze kichanie, wpadają w usta, gdy je tylko człowiek otworzy na sekundę, chcąc zaczerpnąć świeżego powietrza, drażnią wtedy przełyk, aż się zbiera na wymioty, no i kłują wszędzie, w gołe ciało i przez koszulę, włażą w skarpetki i w buty, wszędzie się gnieżdżą, taż, że na całej skórze wyskakują bąble i czerwone pryszcze, które bezzwłocznie, w mgnieniu oka paskudzą się, swędzą, pieką...
Modląc się
Przeganiać różańcem
Komary.
Issa.
- (...) te żarłaki tną jak jasny gwint. Nie zmrużę tutaj oka.
- Żarłaki? - zdziwił się sir Donald.
- Pewnie chodzi o moskity - wyjaśnił doktor Carver.
- Podoba mi się nazwa "żarłaki" - stwierdził pan Pyne. - Brzmi o wiele sugestywniej.
Siedziały tak, aż komary przestały zwracać uwagę na spreje, aż wierzby stały się niemal niewidoczne w zapadającym zmierzchu, aż jeże zaczęły przemykać pod ich stopami, a znad rzeki dobiegło kumkanie żab.