-
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Wielkanoc z książką i nie tylko – czytelnicze oraz kreatywne pomysły na prezent
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2
Cytaty z tagiem "entropia" [18]
Wszyscy są jakoś zadowoleni ze swoich miejsc, które im wyznaczyło przeznaczenie i łańcuch genów. Wykonują skromnie, co im każe Wielka Entropia. A ja obrażam się na los, na swoje ograniczenie, na Pana Boga. Pragnę czegoś, czego nie mogę. Marzę o tym, czego nie będzie. Tonę w sześćdziesięciu litrach własnej trującej wody, ja, zdefektowany ssak dwunożny.
Na swój sposób, uświadomił sobie, jestem częścią niszczącego formę procesu entropii.
Czy któraś z zasad termodynamiki nie głosi, rozmyślał, że ciepła nie można zniszczyć, ale jedynie przekazać? Jednak istnieje również entropia.
Czuję teraz na sobie działanie entropii ...
Radzę przestać czytać. (s. 201).
Przede wszystkim przekonałem się o tym, że nieświadomość istnieje i jest jak najbardziej realna. Nasze umysły są znacznie bardziej rozległe niż sądzimy, a psychodeliki pomagają nam zdać sobie z tego sprawę. Bardzo ważne było dla mnie odkrycie zasady “entropicznego mózgu", która w moim odczuciu mówi coś bardzo istotnego na temat relacji między świadomością a układem nerwowym. Pomogła mi ona zrozumieć znaczenie zjawiska nazywanego “informacją", które opiera się na różnicach. Kiedy przyglądamy się monecie, widzimy jej dwie strony. Mamy wówczas do czynienia z różnicą, a zatem z jednym bitem informacji. Jeżeli natomiast weźmiemy do ręki kostkę, zobaczymy sześć ścianek odpowiadających pięciu bitom. Informacja jest więc bardzo abstrakcyjną rzeczą, która może być zarówno czymś fizycznym - na przykład dwiema stronami monety - jak i czymś niefizycznym - na przykład znaczeniem. Zazwyczaj utożsamiamy ją z wiedzą, ale w rzeczywistości jej istnienie opiera się przede wszystkim na wyraźnej różnicy. Im więcej różnic, zmienności i różnorodności, tym więcej informacji. Na dodatek ludzie jako świadome istoty mają do czynienia z „potencjalnymi" informacjami, ponieważ muszą dekodować cały otaczający ich chaos, aby nadać mu sens. Według mnie jest w tym coś naprawdę ekscytującego, nawet jeśli ten punkt widzenia jest pod pewnymi względami pompatyczny i magiczny. Dla świadomych istot informacja jest podstawowym elementem wszechświata. Aby mogła oznaczać cokolwiek innego niż tylko “różnicę”,musi zostać zarejestrowana przez odbiorcę. Mówi o tym wielu współczesnych fizyków: materia i energia jawią się nam jako podstawowe elementy wszechświata, ale przecież musimy je w jakiś sposób zdefiniować. Co rozumiemy przez „materię” i „energię”? Jeszcze bardziej podstawowym elementem są informacje, czyli różnice. Za najgłębszy fundament wszechświata powinniśmy więc uznać entropię. /Robin Carhart-Harris/.
Każdy żywy ustrój żyje kosztem otoczenia. Czerpie z niego konieczne do życia substancje i rozłożywszy je na proste elementy buduje z nich własny ustrój. Podstawowe prawo biologiczne — zachowania własnego życia — w terminologii fizycznej można określić jako wzrost negatywnej entropii (swoistego porządku) żywego ustroju kosztem negatywnej entropii otoczenia. Prawo to, jeśli chodzi o świat zwierzęcy i ludzki, jest raczej okrutne, gdyż aby żyć, trzeba niszczyć inne żywe istoty (rośliny, zwierzęta). Bardziej „humanitarny" jest świat roślinny, ponieważ potrzebne zapasy energetyczne czerpie przede wszystkim ze słońca. Każdy żywy ustrój może łatwo stać się otoczeniem dla innego żywego ustroju, z którego on z kolei będzie czerpał zasoby energetyczne. Słowem pożera się swe otoczenie, ale można być też przez nie pożartym, W zasadzie więc pierwsze prawo biologiczne można uznać za źródło uczuć negatywnych — nienawiści, gdy chce się otoczenie zniszczyć, lęku, gdy się przed nim ucieka, by nie zostać samemu przez nie zniszczonym.
Zawsze wychodził z założenia, że prawdziwym kunsztem nie jest zaprowadzanie porządku tam, gdzie istnieje chaos, ale wręcz przeciwnie – tworzenie zamętu w miejscu, gdzie panuje ład. Entropię postrzegał zresztą zawsze jako siłę budującą, nie niszczącą. W końcu to z chaosu zrodził się wszechświat. Chaos był istotą wszechrzeczy.
Zmiany zachodzące w czymś, co było niegdyś ludzkim ciałem mogą być tak nieznaczne jak lekkie przesunięcie cienia lub równie dramatyczne jak pożar w jednym ze starych, zardzewiałych samochodów rozrzuconych po Trupiej Farmie, Lata przychodzą i odchodzą, podobnie jak zmarli, którzy zamieniają się w proch i pył.
Nic nie idzie na
marne. Dziecko, które trzymasz w ramionach choćby przez jeden dzień przed jego śmiercią, nie
żyło na próżno, gdyż ten jeden dzień jest już sam w sobie celem. Entropia została odepchnięta na
godzinę, dzień, tydzień, miesiąc...