-
Artykuły
Nie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać30 -
Artykuły
Zaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać441 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
Cytaty z tagiem "chińczycy" [50]
Być może to ów mariaż Matki Rosji z komunizmem jest źródłem porażki obojga. W Chinach ta mieszanka wydaje się bardziej udana. Tam w pewnym sensie ustrój socjalistyczny działa lepiej, a Chińczycy - rzecz jasna z racji kultury i tradycji - wykazują więcej szacunku dla wspólnego mienia oraz większe zaangażowanie w wykonywaną pracę.
Znienawidziłem Chiny. Brzydzę się z rekonstruowanymi zabytkami i sztucznie postarzanymi atrakcjami turystycznymi. Nienawidzę Chińczyków za wyciąganie od wspinaczy olbrzymich pieniędzy w zamian za nic, oraz za wyrzucenie mnie z trzech nocnych klubów w Chengdu, ponieważ nie wydano przepustek dla 'zachodnich przyjaciół'.
W Chinach funkcjonują trzy ceny: jedna dla tubylców, jedna dla przedstawicieli świata zachodniego oraz specjalna cena obowiązująca w odniesieniu do ekspedycji górskich. Stawka dla ekspedycji jest pięćset procent wyższa niż średnia stawka dla turystów.
Chińczyk używa do potraw małych pałeczek, je nimi zręcznie, bardzo porządnie.
Amerykanin (Yankee) więcej używa noża niż widelca i w tym się różni od Chińczyka, że je nieporządnie; oblizuje ostrze noża językiem, co przypomina dorożkarzy jedzących naprędce i używających noża z równą elegancją.
Zapomniałeś zapewne o tym niemądrym chińskim zwyczaju, zakorzenionym wśród zamożnych Chińczyków: po urodzeniu dziewczynki nogi jej zakuwają w małe drewniane trzewiczki, które powstrzymują wzrost stopy, aby pozostała małą; przeszkadza im to stąpać należycie, lecz mandaryni tłumaczą się, że ich córki nie są stworzone do chodzenia, ale do noszenia przez służbę w lektykach.
Przy powitaniu Chińczyk nie podaje ręki, lecz zamiast tego objawu grzeczności, ściska swe własne dłonie. Gdy chce komu okazać przyjaźń lub szacunek, sadza go przy sobie z lewej strony; chcąc zaś pochlubić się pracowitością dzieci, pokazuje gościowi kilka desek, które dzieci wyheblowały na jego trumnę.
Podobno wy, Chińczycy, przewyższacie nas pod każdym względem, ale nie macie przedsiębiorców. A nasz kraj, chociaż brak mu wody pitnej, elektryczności, kanalizacji, transportu publicznego, dbałości o higienę, dyscypliny, uprzejmości, punktualności – przedsiębiorców ma. Tysiące. Zwłaszcza w dziedzinie techniki. I ci przedsiębiorcy – my, przedsiębiorcy – stworzyli wszystkie owe firmy żyjące z outsourcingu, które właściwie napędzają dziś Amerykę.
Wykrywacz kłamstw to bardzo stara metoda. (...) Już tysiąc lat przed naszą erą Chińczycy w czasie przesłuchania wkładali podejrzanemu ryż do ust. Po przesłuchaniu miał go wypluć i jeżeli był suchy, znaczyło, że kłamał.
Najbardziej zdumiewającym przejawem fundamentalnego pragmatyzmu Chińczyków był ich stosunek do najeźdźców. Gdy obce dynastie odnosiły zwycięstwo na polu bitwy, chińska elita biurokratyczna oferowała im swoje usługi i przekonywała, że krajem tak rozległym i wyjątkowym można rządzić tylko za pomocą chińskich metod, chińskiego języka i istniejącej chińskiej biurokracji. Z każdym pokoleniem najeźdźcy coraz bardziej asymilowali się z porządkiem, który próbowali wcześniej zdominować. W końcu ich ojczyste tereny, z których rozpoczynali inwazje, zaczynały być uważane za część Chin. Okazywało się, że działają na rzecz tradycyjnego chińskiego interesu narodowego, a kierunek podboju się zmieniał.
Interaktywne multimedia i tzw. infostrada, której przykładem jest internet umożliwiają powstanie nowej gospodarki opartej na wykorzystaniu połączonej w sieć ludzkiej inteligencji.
Pomyśl jak może się zmienić świat w miarę rozwoju nowej gospodarki. Co się stanie gdy miliardy chińczyków i hindusów podłączą się do sieci i zapragną żyć na amerykańskim poziomie.