-
Artykuły
Od królewskich dworów do Hollywood
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Wielkanoc z książką i nie tylko – czytelnicze oraz kreatywne pomysły na prezent
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2
Cytaty z tagiem "amok" [15]
Jak wygląda świat, kiedy życie staje się tęsknotą? Wygląda papierowo, kruszy się w palcach, rozpada. Każdy ruch przygląda się sobie, każda myśl przygląda się sobie, każde uczucie zaczyna się i nie kończy, i w końcu sam przedmiot tęsknoty robi się papierowy i nierzeczywisty. Tylko tęsknienie jest prawdziwe, uzależnia. Być tam, gdzie się nie jest, mieć to, czego się nie posiada, dotykać kogoś, kto nie istnieje. Ten stan ma naturę falującą i sprzeczną w sobie. Jest kwintesencją życia i jest przeciwko życiu. Przenika przez skórę do mięśni i kości, które zaczynają odtąd istnieć boleśnie. Nie boleć. Istnieć boleśnie - to znaczy, że podstawą ich istnienia był ból. Toteż nie ma od takiej tęsknoty ucieczki. Trzeba by było uciec poza własne ciało, a nawet poza siebie. Upijać się? Spać całe tygodnie? Zapamiętywać się w aktywności aż do amoku? Modlić się nieustannie?
Albo zabijasz, albo ciebie zabiją.
Albo ty znienawidzisz, albo ciebie znienawidzą.
Zagadkowe psychologiczne sprawy mają nademną poprostu niepokojącą przewagę, drażnią mnie aż do krwi, chciałbym wszędzie dociekać związków, a dziwaczni ludzie potrafią mnie już przez swą obecność rozpalić aż do namiętności, namiętności niemniejszej, niż chęć posiadania kobiety.
Dzień mi się dłużył i kruszył w palcach. Położyłem się wcześniej do łóżka: wiedziałem, że się zbudzę o północy, że mnie to zbudzi.
(...) to wojna bez czci i honoru. Rozpętana z wyrachowaniem. Prowadzona metodami sutenera! Pełna pogardy dla istnień ludzkich, zarówno obcych, jak i swoich. Podsycana przez upajający patos, przez tanie frazesy o sławie. Bohaterstwo ludzi ogarniętych amokiem, ojczyzna dla jednostek opętanych manią wielkości. To trucizna, która może zarazić całą ludzkość. Bez ratunku!
- ... i ja sam go pokonałem - ciągnął Stilgar. - On zamierza tym wyzwaniem tahaddi znowu dobrać się do mnie. Zbyt wiele brutalności jest w Dżamisie, by kiedykolwiek został dobrym przywódcą - zbyt wiele ghafla, szaleństwa. Usta swoje oddaje prawom, a serce, sarfa, odstępstwu. Nie, on nigdy nie zostanie dobrym przywódcą. Oszczędzałem go tak długo, bo przydaje się w walce jako takiej, ale kiedy ogarnia go ten krwawy amok, staje się niebezpieczny dla własnego plemienia.
Stare Richmond spłonęło ponad sto lat temu, zostało starte na proch w czasie trwających zamieszek. Mieszkańcy, którzy przez dziesiątki lat akceptowali ohydę sklepów, upiorną nudę starego miasta i brak godnych uwagi restauracji, niespodziewanie wpadli w amok i jak anioły zemsty przeszli przez miasto, niszcząc wszystko, co stanęło na ich drodze. Naprawdę, było to coś wspaniałego. Specjaliści rządowi jako przyczynę wymieniali kolejno: upadek gospodarczy miasta, wojny gangów i wpływ księżyca. Sam skłonny jestem przypuszczać, że ludzie po prostu się znudzili.
Moje poglądy, mój kręgosłup moralny, moje priorytety... Wszystko to wykluczało się nawzajem. Traciłam samoświadomość. Tonęłam w szaleństwie.
W tamtej chwili w ruch została wprawiona machina zła, której żadna ilość moralnego oporu czy racjonalnego myślenia (...) nie mogła zatrzymać. Mogłam sobie nie wierzyć w tamte okultystyczne brednie ile tylko chciałam, ale mojego chorego serca za grosz to nie obchodziło. Bezpowrotnie utraciłam
resztki samokontroli.
Mógłbyś odbierać telefony od swojego staruszka. Pewnie masz tam dużo pracy, ale tak naprawdę żaden z nas nie wie, kiedy zadzwonię po raz ostatni. Byłoby głupio nie zdążyć się usłyszeć.
Popełniłem w życiu wiele błędów, ale i tak gorsze od tego, co zrobiłem, jest to, czego niee zrobiłem.