cytaty z książek autora "John Mearsheimer"
Silni robią, ile mogą, a słabi cierpią, ile muszą.
Włochy(...) maja wilczy apetyt i spróchniałe zęby.
Wojna jest albo zbrodnią, albo krucjatą. Nie ma tu miejsca na oceny pośrednie.
Państwa działają w świecie samopomocy, w którym najlepszym sposobem na przetrwanie jest maksymalizacja potęgi, nawet jeżeli wymaga to potwierdzenia bezwzględnej polityki zagranicznej. Niezbyt piękny obraz rzeczy, ale nie ma alternatywy, jeżeli fundamentalnym celem danego kraju jest przetrwanie.
Obrona kraju jest sprawą ważniejszą niż zapewnienie mu dobrobytu.
(...)aby zrozumieć świat, trzeba dysponować jakąś teorią.
Według wszystkich realistów, rachunek potęgi leży w centrum rozważań każdego państwa nad otaczającym je światem. Potęga to waluta polityki międzynarodowej i przedmiot rywalizacji mocarstw. Jest dla stosunków międzynarodowych tym, czym pieniądz dla ekonomii.
Trafnie to ujął John Locke, jeden z ojców założycieli liberalizmu: "By właściwie zrozumieć władzę polityczną (...), musimy rozważyć stan, w jakim wszyscy ludzie znajdują się naturalnie".
Dobrze to ujął Markus Fischer: "Relacja między liberalizmem a demokracją jest asymetryczna: liberalizm w dużym stopniu implikuje instytucje demokratyczne, demokracja zaś tylko w minimalnym stopniu implikuje liberalne uprawnienia".
Weźmy na przykład kwestię stworzenia korpusu zasad moralnych kierujących postępowaniem jednostek. Żadna grupa społeczna nie może skutecznie funkcjonować bez dużego stopnia zgodności co do tego, jakie zachowania są moralne. Reguły ułatwiające współpracę w każdym społeczeństwie są zakorzenione w jego kodeksie moralnym. Nawet sędzia Richard Posner, jeden z najwybitniejszych teoretyków prawa na świecie, który nie był zwolennikiem opierania decyzji prawnych na zasadach moralnych, przyznawał, że moralność ,,jest wszechobecnym elementem życia społecznego i leży u podstaw wielu zasad prawnych".