cytaty z książek autora "Karolina Wilczyńska"
Każdy popełnia błędy. A największe popełniamy z miłości.
Miłość i przyjaźń nie polegają na oczekiwaniu, czy spełnianiu czyichś oczekiwań, ale na byciu z kimś w każdej ważnej dla niego chwili, na zrozumieniu i akceptowaniu potrzeb.
- Oczywiście - uśmiechnęła się Róża. - I życie też. Musisz wiedzieć, czego chcesz. Co ci pasuje, co lubisz. I wtedy dopiero je tworzyć, uszyć najlepsze dla siebie. Wymarzyć sobie i potem te marzenia zrealizować. Swoje, nie czyjeś.
- Takie marzenia szyte na miarę?
Jak ktoś chce, to znajdzie sposób, a jak nie chce, to znajdzie powód.
- Czasami czarne nie jest takie złe - powiedziała, patrząc Miłce prosto w oczy. - Na przykład kawa. Wyobraź sobie espresso. Ciemny, gęsty płyn, gorzki w smaku. A jednak ludzie nie rezygnują z espresso. Dlaczego? Bo daje mnóstwo energii i pozwala zebrać siły do działania. Tak też jest w życiu - czasami trzeba przetrwać coś gorzkiego, żeby zdobyć siłę do osiągnięcia celu. Bo on jest ważniejszy niż chwilowa niedogodność.
Każdy na coś czeka. Na coś lub na kogoś. Oczekiwanie jest przyjemne, ale jak każda przyjemność może stać się nałogiem. A wtedy podporządkowujemy mu całe swoje życie. Uzależniony chce tylko tego, na co czeka. Jest w stanie poświęcić wszystko, każdego, nawet samego siebie, byle tylko dostać to, czego pragnie. A dodatkowy kłopot z czekaniem polega na tym, że wielu ludzi czeka na to, czego nigdy nie dostanie. I gdzieś na dnie podświadomości zdaje sobie z tego sprawę, więc celem staje się samo czekanie. A wtedy jest się jak opętany. Opętany czekaniem.
- (...) Wiesz, przeżyli ze sobą ponad sześćdziesiąt lat. I chyba nadal bardzo się kochają....
- Pozazdrościć takiego uczucia. Że też nam się taka miłość nie przytrafia.
- Może dawniej ludzi mieli więcej czasu na miłość?
- Więcej czasu?
- No tak. Nie spieszyli się. Powoli poznawali, musieli się dłużej starać, czekać na pocałunek czy seks. A potem nie spieszyli się tak ciągle, mieli czas na rozmowy, na przyjrzenie się drugiej osobie, zauważenie jej. A teraz - wszystko szybko - od razu do łóżka, potem ciągła gonitwa, bo przecież praca i zarobić trzeba na tyle rzeczy, nie? No i nie ma kiedy popatrzeć na tego, obok kogo się budzisz. Zresztą po co? Zawsze można zamienić na inną osobę. Tak jak z ciuchami - wiesz, że jakość kiepska, tu odstaje, tu uciska, ale ważne, że na początku dobrze wygląda, bo i tak w kolejnym sezonie spodoba ci się coś innego. A dawniej kupowało się rzeczy na lata, więc trzeba było dobrze wybrać, dopasować i dbać.
[...] w życiu nie da się nic zrobić na siłę. Wszystko ma swój czas. I gdy ten nadejdzie, stanie się to, co ma się stać. [...] nie da się nikogo uchronić uchronić od bólu i rozczarowań. Bo każdy ma swoją drogę, swoje kamienie, o które się potyka i swój cel, do którego prędzej czy później dojdzie.
Głowa mi pęka. Myśli chyba galopują mi z jednego końca mózgu na drugi, bo słyszę wewnątrz czaszki stukot ich kopyt.
Matka nie jest po to, żeby uchronić dziecko przed wszystkimi niebezpieczeństwami. Tego nie da się zrobić. Każdy musi popełnić błędy, a potem ponosić ich konsekwencje. Nawet te, których się nie spodziewa. (...) A matka ma towarzyszyć i wspierać. Pomagać, a nie tworzyć sztuczny świat. Dawać poczucie bezpieczeństwa, być tą, do której zawsze można przyjść, a nie tą, która do siebie przywiązuje i od siebie uzależnia.
Los czasami bardzo nas doświadcza. Są chwile, kiedy wydaje nam się, że nie damy rady. Ale człowiek ma w sobie o wiele więcej sił niż myśli. A najwięcej tej siły ma matka.
To, co podlewasz, rośnie, to, czego nie zasilasz, obumiera i usycha. Pamiętaj o tym. To ty decydujesz.
Nie dla każdego lepsze życie oznacza więcej pieniędzy. I nie każdy chce żyć według pomysłu innych.
Dorosłość nie polega na trzymaniu miotły. Dorosły stawia czoło problemom, a nie próbuje spieprzać przed odpowiedzialnością.
czasami robimy coś i jesteśmy szczęśliwi tak po wierzchu, na chwilę. Jest przyjemnie, ale w głębi duszy czujemy, że to nie jest do końca dobre albo nic dobrego na dłużej nie przyniesie. A czasami musimy zrezygnować z tych przyjemności i robić rzeczy, które wiele nas kosztują, wymagają wyrzeczeń albo nie są przyjemne. Za to wiemy , że dzięki temu będzie lepiej i radość i zadowolenie przyjdą, ale później. Wtedy tak po wierzchu jest trudno, ale łatwo i lekko w głębi duszy.
Prawdziwa gościnność lepiej smakuje z samym chlebem niż udawane dobro nawet kremem doprawione.
Dotyk słońca, chwila, w której robi się ciepło na sercu i w której czujemy, że kochamy i jesteśmy kochani.
Nie zmienimy przeszłości. Szkoda tracić na to czas, bo mogą umknąć nam najcenniejsze chwile - te które właśnie trwają. Bo tylko one naprawdę są i tylko je naprawdę czujemy.
(...) Losu nie da się oszukać. Można go co najwyżej zmylić. I nawet jeśli ta chwila trwa wiele lat, to i tak w końcu przychodzi czas na prawdę. Co zrobić? Trzeba znaleźć siłę i stawić temu czoła. Nawet gdyby miała to być ostatnia rzecz w życiu. To i tak lepsze niż śmierć w kłamstwie.
Nie mam drugiego dziecka, bo uważam, że dużo trudniejsze od urodzenia kolejnego człowieka jest jego wychowywanie. To wielka odpowiedzialność, a ja chciałam być dobrą matką. Nie wiem, czy starczyłoby mi sił i czasu na zapewnienie kolejnym dzieciom tego, co uważam za ważne. Może byłam tchórzem? Ale jeżeli nawet, to nie bałam się bólu przy porodzie, ale raczej odpowiedzialności.
Tylko życie bez przymusu może dać wolność.
Bo żeby dom żył, nie wystarczą mury i nowy dach czy piec. Dom to ludzie. To ci, którzy się wspierają, pomagają sobie w trudnych chwilach, rozumieją innych. Dom to ludzie do których się wraca, którym się ufa i którzy są nam bliscy".
Każda z nas przywiozła tu coś ze sobą. Jeśliby kontynuować twoje porównanie, to każda przywiozła kłębek wełny. Nasze poplątane nitki na chwilę się tu splotły. Jednak już jutro wyjedziemy i tak czy inaczej, same będziemy musiały je rozsupłać. Ale warto posłuchać, jakie sposoby mają inni, prawda? To może pomóc.
...czasami trzeba przetrwać coś gorzkiego, żeby zdobyć siłę do osiągnięcia celu. Bo on jest ważniejszy niż chwilowa niedogodność.
Żaden klejnot nie jest więcej wart niż uczucia. Tylko one są prawdziwe i pozostają w sercu. Nie uda się ich zakląć w kamieniu, choćby się bardzo chciało. Dlatego myślę, że ona wróci.
Prawdziwa miłość nie zawsze przyjeżdża karocą i wybuch fajerwerkami. Często ta najprawdziwsza jest cicha, pojawia się bez krzyku, nie ogłasza swojego nadejścia, a jednak kiedy ją poczujesz, będziesz wiedziała, że to ona. I wtedy niepotrzebne są słowa. Bo miłość jest w sercu, a nie na języku.
- Rozumiem, że lepsze stare, ale znane niż nowe i ryzykowne.
Wszystko nadchodzi we właściwej chwili, tylko ludzie tego nie rozumieją.
Każda historia jest w sam raz. Ma swój początek, gdy się zaczyna, i koniec w odpowiedniej chwili. Dokładnie tak jak życie.
Bo widzisz, dziecko, co innego potrzebować wskazówki czy podpory przez chwilę, a co innego szukać kogoś, kto załatwi wszystko za ciebie. Bo rzeczywiście, jeśli człowiek myśli, że ktoś uczyni go szczęśliwym albo za niego rozwiąże problemy, to jest skazany na rozczarowanie... Każdy musi sami lepić swoje życie - mówiła dalej Róża - Znaleźć materiał, który mu odpowiada, wiedzieć, co chce stworzyć. Jeśli próbujesz realizować czyjąś wizję, to nigdy nie będziesz zadowolona.