cytaty z książek autora "Riku Onda"
Robienie w czymś postępu przypomina wspinanie się po schodach. Nie można się rozwinąć idąc po łagodnym zboczu. Im więcej się gra, tym więcej jest zastojów. Zdarza się, że nie sposób wykonać ani kroku naprzód. Stale wracają chwile rozpaczy, że osiągnęło się już granice własnych wytrzymałości.
Pewnego dnia udaje się jednak nagle wejść na kolejny stopień. Okazuje się, że niespodziewanie, nie wiedzieć czemu, wychodzi coś, co dotąd się nie udawało. Towarzyszy temu zdumienie i poruszenie, którego nie sposób z niczym innym porównać. Jak gdyby nagle wyszło się z ciemnego lasu na miejsce, skąd rozciąga się piękny widok. I to przeświadczenie, że przecież to właśnie tak jest. Dosłownie otwierają się przed człowiekiem nowe horyzonty. Ta chwila, kiedy patrzy się na drogę z góry, nie rozumiejąc, jak to możliwe, że do tej pory cokolwiek mogło być niejasne.
Czy nie sądziła, że zdążyła już dojrzeć? Nieuchwytna duma i przerost próżności związanej z tym, że wykonywała muzykę, że ją rozumiała. Cóż to była za głupota! Większą mądrość i zrozumienie świata wykazywała, kiedy była dzieckiem. Żyła dotąd, patrząc tylko na to, co chciała, i słuchając tylko tego, na co miała ochotę. Wcale nie dojrzewała. Pozwalała, by lustro odbijało tylko to, z czym było jej do twarzy.
Z góry spływały promienie słońca. Gdzieś z daleka, wysoka, spokojnie i swobodnie, równomiernie i z godnością. Miał wrażenie, że świat to miejsce jasne i rozległe, stale w ruchu, stale zmienne, budzące podziw i drżenie.
Muzyka jest niesamowita. Wykonuje ją drobna postać na scenie, spod jej palców wydobywają się dźwięki, które w mgnieniu oka nikną. A równocześnie jest w tym wszystkim coś równego niemal wieczności. Zdumienie tym, że istota obdarzona ograniczonym życiem może rodzić nieskończoność! Nathaniel nie mógł nie myśleć o tym, że muzyka poprzez coś przemijającego pozwala na kontakt z nieskończonością.
Dawniej zapisywali muzykę, którą słyszeli w świecie. Dziś nikt już nie słyszy w naturze muzyki.
Świat od zawsze przepełnia nieograniczona muzyka.
Są tacy, którzy wożą swój instrument ze sobą, ale większość pianistów jest jak żeglarze, którzy muszą się dostroić do kobiety czekającej na nich w kolejnym z portów. Ta może być wrażliwa na dotyk właśnie w tym miejscu, inną może być trudno zadowolić. Trzeba zapamiętać, co która lubi, a nie jest to łatwe.
W pierwszej chwili poruszyła go ta sala koncertowa ze wspaniałą akustyką. Jak doskonale było słychać dźwięki fortepianu! Jego brzmienie było jak cudowny prezent zamknięty w szkatułce i przewiązany śliczną wstążką. W miarę upływu czasu chłopiec czuł jednak, że jakoś trudno mu łapać oddech. Bez wątpienia mógł słuchać w skupieniu, ale stopniowo zaczęło mu się robić żal tej muzyki. Chciał ją uwolnić z tej ciemnej szklarni, z tego więzienia o grubych ścianach, w którym była wygodnie strzeżona. Chciał wypuścić nuty na jakąś rozległą przestrzeń. Wyobrażał sobie, że jest flecistą z Hameln, który wyprowadza nuty na zewnątrz. To jasne, że wtedy dźwięki będą pochłaniane, rozpraszane, zakłócane przez inne i że trudno będzie słuchać ich w skupieniu, lecz można będzie wówczas bawić się muzyką na łonie natury.
Otrzymujemy boski głos i przekazujemy go dalej. I wybitni kompozytorzy, i muzycy amatorzy - wszyscy jesteśmy równi wobec muzyki, jesteśmy jednymi z jej proroków.
Ostatnie badania wskazują na to, że w kosmosie woda wszędzie jest wodą, a tlen tlenem. Szczerze, to było wielkie zaskoczenie. Kosmos jest nadspodziewanie prosty, wszędzie rządzi się tymi samymi zasadami. To niezwykłe.