cytaty z książek autora "Karolina Lewestam"
Nawet jeśli dwie istoty się kochają, to nie znaczy, że są oswojone. Miłość to zawsze jest rozejm dwóch dzikości. I jak każdy rozejm wymaga delikatności i szacunku.
Nie ten jest dobrym wodzem, kto jest najmądrzejszy, ale ten, który wie, kogo prosić o radę.
Nauczyłam się, że spokój nigdy nie przychodzi na zawsze. Jest tylko gościem, który nie zdejmuje płaszcza, bo wie, że za moment będzie musiał odejść.
- I kto wie, może przyśni ci się, że latasz?
— Po co mi sny o lataniu? Wolę latać naprawdę!
- Czy ty... Czy jesteś dzika? - zapytała dziewczynka.
- Drogie ludzkie dziecko, każdy jest mniej lub bardziej dziki. - Wilczyca zaśmiała się, warcząc. - Nawet jeśli dwie istoty się kochają, to nie znaczy, że są oswojone. Miłość to zawsze rozejm dwóch dzikości. I jak każdy rozejm wymaga delikatności i szacunku.
Kłamstwo może nie jest dobre, kłamstwo to niepotrzebny chaos. Ale czasem, żeby zorganizować wszechświat trochę lepiej, trzeba zrobić w sobie trochę bałaganu.
(...) jeśli wszechświat ma być dobrze zorganizowany, obietnic należy dotrzymywać.
- Cóż, przecież nie będziesz siedział do końca życia w norze. Masz w końcu misję. Pamiętaj tylko wystrzegaj się złych i trzymaj z dobrymi.
- A kto jest zły? - zaśmiał się Ari.
- A bo ja wiem? Sam nie wiem, czy ja jestem dobry, czy zły, to skąd mam wiedzieć, jacy są inni.
Ty jesteś dobry, Nah-Nuk - powiedział poważnie chłopiec.
- A kto kradnie Ptakom jaja? Ja. Każdy komuś coś robi. Widzisz, to nie takie proste.
- Jestem ptakiem! - krzyczała, machając rękami.
Zrzuciłam buty i pobiegłam za nią. Nie na sensu krzyczeć "Zaczekaj!" do ptaków.
Ale tego dnia Siarnaq przysłonił sierp Paaliaqa, bo nie wszystko jest blaskiem, a wielkość nie zawsze jest kwestią rozmiaru. I czasem, zamiast szukać przeznaczenia, trzeba po prostu wziąć się do roboty.
Kiedy znajdzie się przyjaciela, kolor sierści i kształt uszu to sprawa zupełnie drugorzędna.
1) Przyjaźń (...) jest manifestacją aktu wyboru zaangażowanych stron.
2) żadna ze stron w ramach relacji nie jest podległa władzy strony drugiej. Nie oznacza to, że mają identyczny poziom władzy w ogóle ani że strony pozbawione są możliwości wzajemnego wpływu (...).
3) Pomiędzy stronami istnieje związek polegający na zaufaniu spowodowany równym stopniem samoodsłonięcia.
A jeśli ktoś szuka cudu, niechaj nie szuka dalej niż nasiono. Nasiono bowiem jest magiczne jak jajko ptasie; z niego bowiem wyrasta nowe życie; jest jak kropla, z której mocą życia rozlewa się ocean.
Niektóre rzeczy są jedyne w swoim rodzaju, bo są tak niesamowite, że wszechświatowi może zawierać tylko jedną. A inne są jedyne w swoim rodzaju, bo po prostu nie ma żadnej potrzeby, żeby było ich więcej.
Najpiękniejsze pieśni to te, które śpiewa się pośród śmiechu.
Najwidoczniej czasem rzeczy po prostu się działy i trzeba było za nimi biec bez nadziei, że się cokolwiek z nich zrozumie.
Bo czasem jedyne, co można zrobić w obliczu końca, to przywołać imiona tych, którzy nas stworzyli. Jesteśmy, kim jesteśmy, tylko dzięki nim.
O wiele łatwiej jest tęsknić, jeśli robi się to razem.
I możliwe jest słyszeć, a nie usłyszeć; czasem tak bardzo chcemy innej prawdy, że prawda przechodzi nam pod nosem, niezauważona.
I lęku uczymy się, tak jak uczymy się mówić; nie jest łatwo się go oduczyć i spojrzeć na rzeczy świeżym wzrokiem.
Księgi mają lepszą pamięć niż ludzie i zwierzęta; zniszczyć księgę to jak zabić sto umysłów...
Życie byłoby łatwiejsze, gdyby nie to, że wszyscy noszą maski. Potwór nosi maskę anioła; innemu opada maska demona, a pod nią jest samo dobro. I ja miałam na sobie kilka masek, a dojrzeć oznacza pozbyć się ich na zawsze.
Do przelania na papier mam tylko słowa i żałuję, że nie mogę wlać w tę historię całej mojej duszy; żadne bowiem słowo nie odda tego, co dzieje się w sercu, gdy się pierwszy raz zobaczy morze.
Bo tak musi być, zanim się narodzimy. Pływamy w wodach brzucha matki, nie wiedząc, skąd przychodzimy i dokąd idziemy, niczego nie chcąc, o nic nie dbając.
(...) bo nawet gdy ogląda się cuda poza światem, to jednak najbardziej kocha się swój świat, z jego dniem i nocą, osobną wodą i powietrzem, pięknem i wadami.
Wiesz, co jest najważniejsze? Umieć wątpić. A wiesz, co jest najgorsze? Tak się na czymś zafiksować, że przestajesz zadawać sobie pytania, bo ci się wydaje, że już wiesz.
Jesteśmy wszyscy tylko stworzeniami na śniegu. I dlatego musimy nauczyć się sobie wybaczać.
I wtedy wróciłam do domu, bo miałam już dom - a domy są po to, aby do nich wracać.
Potem jest bowiem znanym kłamcą i działa zwykle na rzecz swoich skorumpowanych lobbystów: poczucia winy i wstydu. Och, one uwielbiają Potem; to właśnie dzięki Potem mogą się wcisnąć tam, gdzie wcześniej nie było dla nich miejsca! Na przykład w spokojne wieczory, które ci się należały. W normalność, na którą zasługujesz. W zmęczenie, które jest twoim sprzymierzeńcem; jest po to, żeby cię chronić.
Po co miało mi się to śnić? Wolałam to zrobić naprawdę.