Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać401
ArtykułyPrzeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
ArtykułyTylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać3
ArtykułyJak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska11
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Mario Alberti

Pisze książki: komiksy
Mario Alberti autor książki Legion. Kroniki w kategorii komiksy.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
6,6/10średnia ocena książek autora
40 przeczytało książki autora
28 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Amazing Spider-Man Vol 1# 601 - Brand New Day: Red-Headed Stranger, No Place Like Home
Mark Waid, Mario Alberti
6,0 z 1 ocen
3 czytelników 1 opinia
2009
Nathan Never - Pieśń wieloryba
Antonio Serra, Mario Alberti
Cykl: Nathan Never (tom 31)
6,3 z 4 ocen
8 czytelników 1 opinia
2004
Najnowsze opinie o książkach autora
Amazing Spider-Man Vol 1# 601 - Brand New Day: Red-Headed Stranger, No Place Like Home Mark Waid 
6,0

CAŁKIEM NOWY DZIEŃ: RUDOWŁOSA OBCA, NIE MA TO JAK W DOMU
Peter budzi się po weselu z kacem i jedyne co pamięta, to to, że umówił się na dziś z MJ. Gdzie, o której? Nie ma pojęcia, ani nie ma kogo o to spytać, a numeru do ukochanej nie wziął. Do tego okazuje się, że przespał się ze swoją współlokatorką, która wyrzuca go z domu. Zaczyna więc szukać nowego mieszkania i sposobu na przypomnienie sobie tego, wo wyleciało mu z głowy...
Całkiem niezły zeszyt w klimatach Kac Vegas. Nie tak pokręcony fabularnie, ale niezły. Średnio narysowany, ale nie spodziewałem się niczego innego.
Ważne, ze wróciła MJ.
Amazing Spider-Man Vol 1# 600 - Brand New Day: Last Legs Stan Lee 
7,0

CAŁKIEM NOWY DZIEŃ: NAJNOWSZE ODNÓŻA
4 miesiące temu Doc Ock dowiedział się, że umiera. Został mu tylko rok życia, a wszystko w wyniku licznych urazów głowy, jakich doznał w trakcie walk z najróżniejszymi bohaterami. Postanawia zrobić coś takiego, by zapamiętał go cały świat.
Teraz, w dniu ślubu May i Jaya, wciela swój plan w życie. Za pomocą octobotów opanowuje Nowy Jork i zamierza przemienić go w utopię. Ale nie dla Spidermana. Tego bowiem atakuje z zaciętością wszelkimi dostępnymi środkami, czyli całym miastem. To samo, chce zrobić z całym światem. Do tego, zazdrosny o swą byłą narzeczoną, May, porywa Jaya i stara się zrujnować ślub. Spiderman wkracza do akcji...
Podstawowym problemem z jubileuszowymi numerami komiksów jest fakt, iż nie są one wielkie. Twórcy nie starają się opowiedzieć zniewalającej historii, a jedynie pokazać przełomowe rzeczy dla serii. Brak uniwersalności jest tu dużym minusem, ale nic nie można na to poradzić.
W 50 numerze Spidermana, Peter przestał być Pająkiem. W 100 stracił moce i wyrosły mu 4 ręce, w 200 umarł morderca wujka Bena, w 300 pojawił się Venom, w 400 zmarłą "May", a w 500 Peter przeżył na nowo całe swe życie i spotkał na powrót wujka Bena. Teraz Otto jest umierający, a May bierze ślub. Jeśliby więc komiks odrzeć z tej otoczki zdarzeń znaczących tylko dla fanów, pozostałaby jedynie słaba historia o kolejnym pojedynku. Znakomicie narysowana i nieźle napisana, ale nic poza tym.
Na szczęście dla oceny tego komiku recenzuję go na tle serii, inaczej zresztą się nie da, i ocena ta, jest bardzo dobra.
Zmian i zapowiedzi mamy sporo, a na ponad 100 stronach, jakie złożyły się na tę opowieść, oprócz specjalni zrobionych okładek (m.in. Spiderman/Batman),znalazło się miejsce na kilka dodatkowych, całkiem udanych historii.
Pierwsza, napisana przez legendę Marvela i twórcę Spidermana, Stana Lee, "Kryzys osobowości", prezentuje nam Spidera u psychoanalityka. Brak jej wprawdzie spójności z całą serią, ale figuruje bardziej jako podsumowanie, więc nie będę narzekał. Nawet na klasyczne rysunki. Szczególnie, że znalazło się kilka świetnych rzeczy, jak nawiązani do Simpsonów (Spiderman-prosiak - kto pamięta z filmu k8inowego The Simpson's Spiderchruma? No kto?).
W drugim dodatku "Syn mego brata", poznajemy młodość Petera przez pryzmat wujka Bena.
A w "Gdybym był Spidermanem" Peter podsłuchuje, jak grupka dzieci wyobraża sobie, jego życie.
W kolejnym, "Błogosławieństwo", May czuje się jakby zdradzała Bena i chce błogosławieństwa nieżyjącego męża, a w "Kłótni w muzeum", Peter nie może znieść jak ludzie traktują wystawę poświęconą erosom, w tym i jemu.
Jest też epilog, "Nagłe wizje", stanowiący najlepszą część komiksu, w którym madame Web przepowiada takie zdarzenia jak Gauntlet czy ponure łowy.
Tak więc zeszyt, a raczej album, polecam Waszej uwadze, jeśli lubicie Pająka. Poznać go stanowczo warto, bo jest ważny dla serii, choć nie mam pewności, czy już wtedy Slott wiedział, że chce napisać np. Dying Wish.
































