Tu trzeba ustalić, że słońce, chociaż silniej niźli świeca świeci, nie lubi się chwalić i zapewniać, iż niczem bez niego poeci. To jest po p...
Najnowsze artykuły
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać0
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać442
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Jan Lemański

Urodzony: 07.07.1866Zmarły: 11.11.1933
Jan Lemański autor książki Księga poezji młodopolskiej w kategorii poezja.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
6,6/10średnia ocena książek autora
117 przeczytało książki autora
153 chce przeczytać książki autora
1fan autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Popularne cytaty autora
Cytat dnia
Jan Lemański, Antologia bajki polskiej
- Jan Lemański , Antologia bajki polskiej
Bez przyjaciół jest człowiek szczęśliwy w połowie: to jedno przysłowie. A drugie: od przyjaciół broń, Chryste, powiada, bo już przeciwko wro...
Bez przyjaciół jest człowiek szczęśliwy w połowie: to jedno przysłowie. A drugie: od przyjaciół broń, Chryste, powiada, bo już przeciwko wrogom łatwiejsza mi rada. Dwa tak sprzeczne głosy dowodzą, że odmienne rządzą ludźmi losy. Jednemu się trafia zasobna w ludzi dobrych i zacnych parafia; a w innej, choć zwie się ten ów twym przyjacielem: sami to obwiesie.
osób to lubi
Najnowsze opinie o książkach autora
Ofiara królewny Jan Lemański 
5,5

Opowieść pełna groteski i absurdu, co jest czymś kompletnie odmiennym od moich początkowych oczekiwań względem książki. A prowadziły one do czegoś baśniowego w stylu “Ondyny”, która mnie oczarowała jakiś czas temu.
Praktycznie wszystko rozczarowuje po przeczytaniu około 1/3 książki. Wywody Wezyra i próby przekonania Królewicza, aby zmienił swoje nastawienie względem Królewny (czytaj. żeby przestał simpować) stają się monotonne i męczące. Tak samo jest z wszędobylskimi opisami krain i królestw jakie przemierzają. Jest tego zdecydowanie za dużo i jedynym co ratuje od nudy są absurdy wykreowanego świata, zasady rządzące poszczególnymi krainami i niektóre postacie poboczne (przewodnik i zmiennokształtna bestia).
Moje postrzeganie “Ofiary Królewny” może być lekko zaburzone i mogłem coś ominąć. Z nudy zacząłem przeskakiwać sporymi fragmentami jeśli nic się nie działo. Jednakże jestem pewien, że natrafiłem na wszystkie najważniejsze wydarzenia dziejące się w dalszej części opowieści (a było tego mało).
Zakończenie to kompletne nieporozumienie i jedne z najgorszych jakie są możliwe.
!!!SPOILER!!!
Nie kończy ona wątków ani nie wskazuję na jakikolwiek możliwy progres względem głównych wątków. Nie dowiadujemy się czy Wezyr wpływa jakkolwiek na Królewicza i czy tenże zmienia swoje podejście Królewny. Nie wiadomo czy ją w końcu odnajdują czy w ogóle kontynuują jej dalsze poszukiwania. Nie wiadomo nic.
!!!KONIEC SPOILERU!!!
PS. Wydanie od Wydawnictwa IX. Do samego wydania nie mam zastrzeżeń. Okładka i styl jest jak najbardziej w porządku, to treść jest problemem.
Noc i dzień Jan Lemański 
7,0

Tę książkę czyta się trochę jak zbiór felietonów z gimnastyki filozoficznej, w formie artystycznej, fantastyczno-bajkowej, symbolicznie fabularyzowanej, o tematyce kondycji nieempirycznej. Niektóre utwory są raczej satyryczne, a niektóre nie mają nic wspólnego z żartami. Większość zaś łączy wszystko po trochu: radość, smutek, zrównoważenie, praktyczność, teoretyczność, fizyczność, metafizyczność, podległość, niepodległość. Miałem wrażenie, że w większości utworów autor kładzie zbyt dużą wagę na prostej dwoistości zjawisk. Natomiast jakby zbyt małą uwagę kieruje na: potencjalnie możliwe stany pośrednie, całkowicie niezwiązane z dwoistością, i na stany mieszane, składające się z różnych elementów przeciwstawnych stanów. Nie wykluczam, że autor celowo podkreślał tę zero-jedynkowość aby podtrzymać zamierzoną formę bajki i zwiększyć przez to wyrazistość przekazu refleksji. Mimo tej żonglerki binarnością, według mnie, pisarz posługuje się częściej logiką humanistycznie rozmytą niż matematycznie ścisłą.







































