Najnowsze artykuły
ArtykułyPrzesłuchanie Przemysława Piotrowskiego. Mocna premiera książki „Markiz"
LubimyCzytać2
ArtykułyNajlepsza literatura faktu teraz 45% taniej na matras.pl
LubimyCzytać1
ArtykułyGrzechy główne według Piotra Górskiego
LubimyCzytać2
ArtykułyMiłość w cieniu wielkiej historii. Rozmowa z Joanną Jax
LubimyCzytać2
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Paulina Chiziane

Urodzona: 04.06.1955
Paulina "Poulli" Chiziane - pisarka z Mozambiku.
Jej rodzina to w większości osoby z grupy etnicznej Chopi (Chope),ale w domu, oprócz rozmów w chichopi mówiło się również w języku ronga.
Absolwentka Uniwersytetu im. Eduarda Mondlane (Universidade Eduardo Mondlane) w Maputo (lingwistyka).
W czasie długoletniej wojny domowej w Mozambiku Paulina Chiziane pracowała m.in. miejscowym oddziale Czerwonego Krzyża.
Debiutowała w 1990 roku dziełem zatytułowanym "Balada de Amor ao Vento", i była to pierwsza książka czarnej kobiety wydana w Mozambiku.
W 2003 roku uhonorowana za "Niketche: Uma História de Poligamia" najbardziej prestiżową krajową nagrodą literacką - Prémio José Craveirinha.
Książki pisarki: "Balada de Amor ao Vento" (1990),"Ventos do Apocalipse" (1993),"O Sétimo Juramento" (2000),"Niketche: Uma História de Poligamia" (2002, fragmenty wydane po polsku: "Niketche" w: "Literatura na świecie nr 5-6/2012"),"O Alegre Canto da Perdiz" (2008). http://
Jej rodzina to w większości osoby z grupy etnicznej Chopi (Chope),ale w domu, oprócz rozmów w chichopi mówiło się również w języku ronga.
Absolwentka Uniwersytetu im. Eduarda Mondlane (Universidade Eduardo Mondlane) w Maputo (lingwistyka).
W czasie długoletniej wojny domowej w Mozambiku Paulina Chiziane pracowała m.in. miejscowym oddziale Czerwonego Krzyża.
Debiutowała w 1990 roku dziełem zatytułowanym "Balada de Amor ao Vento", i była to pierwsza książka czarnej kobiety wydana w Mozambiku.
W 2003 roku uhonorowana za "Niketche: Uma História de Poligamia" najbardziej prestiżową krajową nagrodą literacką - Prémio José Craveirinha.
Książki pisarki: "Balada de Amor ao Vento" (1990),"Ventos do Apocalipse" (1993),"O Sétimo Juramento" (2000),"Niketche: Uma História de Poligamia" (2002, fragmenty wydane po polsku: "Niketche" w: "Literatura na świecie nr 5-6/2012"),"O Alegre Canto da Perdiz" (2008). http://
5,3/10średnia ocena książek autora
19 przeczytało książki autora
20 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Literatura na Świecie nr 5-6/2012 (490-491) Pepetela 
8,0

Zastanawiam się, jaki sens ma pisanie o numerze LnŚ który jest
1.- praktycznie niedostępny na popularnym portalu sprzedam-kupię
2.-zawiera prace autorów, którzy wcześniej nie byli drukowani w Polsce, a gdybyśmy chcieli ich sobie poczytać to patrz pkt.1
Pisanie o tym kogo i co tam wydrukowano miałoby więc sens chyba jedynie wtedy, gdybym te teksty wrzucił do sieci, dał linki i ktoś kto miałby ochotę się zapoznać, mógłby sobie poczytać.
Nie pozostaje mi nic innego jak to uczynić w przyszłości, więc kiedy to będzie gotowe, dam tutaj znać.
Dlaczego mam zamiar bezprawnie udostępnić te teksty? Ponieważ autorzy z tego numeru LnŚ nie zostaną opublikowani w naszym, tak odległym od afrykańskich spraw kraju, przez następne 100 lat.
Drugi powód-patrz pkt.1
Dlaczego warto się zapoznać ? Mamy tam Waldira Araujo i jego krótkie opowiadania, w których to tworzeniu, wygląda na to, że jest mistrzem.
Sześć króciutkich opowiadań, takich zaledwie na dwie, trzy strony- po przeczytaniu każdego z nich, w duchu łapałem się za głowę- boże...on jest lepszy od Czechowa...genialnie napisane miniaturowe opowiadania i jeśli nawet nie lepszy od Czechowa to po lekturze ogarnia nas min. smutek- dlaczego to się już skończyło? Drugie, co przychodzi do głowy, to jak najszybciej prześledzić portugalskie i brazylijskie strony internetowe, na których podobno regularnie publikuje swoje krótkie prozy i poezje. Trzecie co do głowy przychodzi, to zakupić gdzieś w odmętach światowej sieci, jego wydany w 2008r. zbiór opowiadań ,,Admiravel Diamante Bruto" (min. tytułowe opowiadanie, prześwietne, zamieszczone jest w tym numerze) i przetłumaczyć go sobie w jaki bądź sposób.
W przekładzie Jacka Jaroszewicza dostajemy tutaj więc krótkie formy autora niezwykle płodnego w pomysły i którego warsztat krótkiej formy jest znakomity a opowiadania, posiłkując się tutaj zdaniem jednego z twórców - magiczne, niezwykle intensywne, z akcją zawiązującą się bez zbędnych komplikacji lub manewrów, aby zaraz potem się skończyć - i pozostawić czytelnika urzeczonego tym zjawiskiem.
Jeśli kogoś zainteresuje, szczególnie mrozną zimą, to co czują i jak widzą świat bohaterowie Ondjakiego, Ungulaniego Ba Ka Khosy, Pauliny Hiziane, Joao Bergesa Coelho, Pepeteli, Germana Almeidy, Luisa Bernardo Honwany - bohaterowie zarówno białoskórzy jak i czarnoskórzy, ten, myślę, że nie pożałuje chwil spędzonych na czytaniu tego numeru i paru złotych, wydanych na ponad czterysta stron zajmujących tekstów oraz czasu poświęconego na szukanie w sieci tego numeru LnŚ
O ! - właśnie widzę, że ktoś na allegro sprzedaje cały rocznik 2012, sześć tomów za niecałe 50 zł...(to nie ja!!- próbujący pozbyć się w ten sposób zalegającej góry makulatury.)
Co tam mamy w numerze? - Luzofońska Afryka z różnych okresów czasu, różnorodni bohaterowie i ich świat codziennych zwykłych chwil, tego co czują i jak postrzegają rzeczywistość - urzeka a przynajmniej mocno absorbuje uwagę, mieszającymi się wciąż z sobą, egzotyką, magią, humorem jak i biedą. Biedą strukturalną, ogarniającą całe społeczeństwo, której obraz potrafi przywołać do porządku człowieka narzekającego, jak to się ciężko żyje w naszym bogatym świecie, ogłuszonego stręczoną nam wizją sukcesu, w przypadkach niektórych osób niedościgłą i nie dostrzegającego tego po prostu- jak łatwo i wygodnie żyje się w bogatych krajach prawie każdemu.
Na kartach numeru są i przekleństwo, fatum, tragedia, wynikłe z postanowienia odrzucenia, przeznaczonego bohaterowi, dzikiego świata, i obrazy schyłku, upadku świata białego Afrykanina, przemijającego bezpowrotnie, i wewnętrzny wszechświat afrykańskich kobiet- ich potrzeby, nadzieje, marzenia- nie różne od tego co zajmuje nasze panie, tutaj w odmiennym jednak kulturowo anturażu. Przez karty przewalają się i chrześcijanie i muzułmanie, są i ludzie zaradni , są i cwani , są pracowici...Są tam zabawne, tak i w sformułowaniach jak i w opisywanych sytuacjach- przygody damsko-męskie, są pytania np. o to dlaczego wewnętrzna strona dłoni czarnoskórych Afrykanów jest biała i wiele, wiele innych historii.
Jeśli ktoś np. nie interesował się zbytnio Afryką do tej pory- można tu liznąć nieco historii portugalskojęzycznych obszarów czarnego lądu, geografii, stosunków społecznych i uwarunkowań kulturowych - również dzięki wywiadom z twórcami, zamieszczanych po prezentacji ich utworów. Rozmowy tak ciekawe, że potrafią zapewne zająć nawet kogoś, kto nie jest szczególnie zainteresowany wnikaniem w tematy literaturoznawstwa, krytyki literackiej i takichże studiów, przedstawiane min. przez ludzi zajmujących się tym na gruncie akademickim a ich opinie interesujące po prostu- dla kogoś, kto zwyczajnie czerpie radość z zainteresowania otaczającym światem.
Jest też interesujący wywiad z Polakiem znającym portugalskojęzyczną Afrykę jak własną kieszeń - Eugeniuszem Rzewuskim.
Wszystko to poprzeplatane korespondującymi z magią i urokiem opisywanych historii - czarno-białymi zdjęciami luzofońskiej Afryki i Afrykanów, z różnych lat.
Jak zaczniecie czytać- tak skończycie, od deski do deski, prawdopodobnie nie omijając żadnego tekstu.
Warte poszukania i zakupu.
Polecam.
Literatura na Świecie nr 5-6/2012 (490-491) Pepetela 
8,0

Po wielu latach przerwy znów sięgnęłam po to czasopismo. Ja pamiętam jeszcze czasy gdy było ono miesięcznikiem, teraz wychodzi sześć razy w roku, czyli co dwa miesiące.
Ten numer przybliża nam twórczość i sylwetki autorów afrykańskich, z którymi do tej pory nie miałam okazji się zapoznać. Pozostając w kręgu kultury anglojęzycznej zapominamy o reszcie świata a to błąd.
Poruszane przez autorów cytowanych w czasopiśmie problemy są uniwersalne. Bo przecież bez względu na kolor skóry, miejsce zamieszkania, status społeczny - wszyscy zmagamy się z tymi samymi trudnościami. Codzienna walka o byt, radości i troski, choroby, wyzysk społeczny, miłość, śmierć - to wszystko jest udziałem ludzi na całym świecie.
Ten nr zawiera szereg interesujących opowiadań min.L.B.Honwany. Spodobała mi się twórczość tego pisarza, który w bardzo prostym języku opowiada o wcale nie prostych problemach ludzi Afryki.
Polecam.






























