Najnowsze artykuły
Artykuły„Ostatni smrek” Marii Gąsienicy-Zawadzkiej trzyma w napięciu do ostatniej strony
LubimyCzytać1
ArtykułyNie jesteśmy skazani na powtarzanie błędów, ale jesteśmy na to podatni
LubimyCzytać2Artykuły
Gdy prawdy powiedzieć nie możesz, a kłamać nie chcesz
FioletowaRóża1
ArtykułySportowa opowieść o sile dziecięcego charakteru – „Akademia Piłkarska. #1 Gra się zaczyna”
LubimyCzytać2
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Edith Layton

Pisze książki: literatura obyczajowa, romans
Edith Layton autorka książki Diabelski pakt w kategorii literatura obyczajowa, romans.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
6,4/10średnia ocena książek autora
206 przeczytało książki autora
107 chce przeczytać książki autora
1fan autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Trudny wybór Edith Layton 
6,7

Książka skusiła mnie opisem, czasem akcji i w ogóle całym sobą. Oznacza to że już przed lekturą zacierałam rączki i szykowałam się na dobrą zabawę. Tak, nastrojona od początku byłam pozytywnie. Ale czy równie pozytywnie nastawiona jestem po lekturze? No właśnie.
Zacznijmy od bohaterów.
Ona – niepozorna, delikatna, eteryczna, śliczna dziewczyna. Ale jej wygląd jest mylący. Podbiła moje serce w momencie jak dołożyła niechcianemu zalotnikowi. Ach, jak dobrze, że bohater nie musiał się wtrącić tylko elfiątko pokazało pazurki. Lubię zadziorne bohaterki!
Jej miłość do innego faceta trochę mnie gryzła w oczy. No i to że uważa się za taką nic nie wartą. Panowie mało się nie pozabijają gdy biegną całować rączki a ona taka niedowartościowana. Sprzeczne to trochę z jej urodą i powodzeniem.
Bohaterka jest fajna tylko chwilami strasznie głupiutka. Trochę za jak na swój wiek, zwłaszcza jeśli chodzi o mężczyzn. Też nie do końca mogłam ją zrozumieć że nie chce wychodzić za mąż za dobrego człowieka.
Przeszłość? Straszna, koszmarna, dramatyczna z gwałtami i piszczącą biedą też nie jest dla mnie argumentem wyjaśniającym wszystko bo przecież na ludzi wyszła, jest damą chociażby z późniejszego wychowania a i on ją chciał mimo wszystko. Powinno ją to dowartościować.
Pod koniec jakby bardziej ją rozumiałam, a co najważniejsze pojęłam jej wielką miłość do Druma.
On to taki facet jakiego chciałaby spotkać w kłopocie każda kobieta. Ratuje nieznajomą od utraty reputacji, co prawna nie bezinteresownie, ale na pewno bez zastanowienia.
Zabiega też o kobietę i skacze koło niej
Potrzeba mi było tego motywu właśnie w takiej postaci! Zawsze za mało było tego skakania o kobietę. Tu jest go naprawdę sporo ;)
I on tak szybko sobie zdał sprawę że ona wyjątkowa jest i że dla niego jedyna właściwa. Czuć było że mu zależy na niej i na ich związku. Chciał Gilly i nic nie mogło mu stanąć na drodze by ją mieć. Ani jej przeszłość ani nawet ona sama :P
Niezły z niego zazdrośnik ;) lubię jak bohaterowie w ten sposób okazują swoje uczucia, stają się one wtedy bardziej wiarygodne.
Postacie drugoplanowe świetne. Często lubię bardziej ich niż głównych. Tu może nie było tak do końca, bo zabrakło zadziornego lokaja, bardzo upartej i trzpiotowatej pokojówki czy kogoś równie uroczego, no i był Damon. A jego ciężko przebić.
No chyba że weźmiemy pod uwagę lekko szaloną rodzinę Ryderów. Ciekawa ekipa, zresztą o pokrewieństwo z właśnie takimi ludźmi można było naszego prawie idealnego bohatera podejrzewać ;)
Jeśli chodzi o przyjaciół Gilly – Rafe i Druma, to czekałam kiedy będą z którymś z nich kłopoty. Podejrzewałam hrabiego D o to że się obudzi w złym momencie i będzie próbował przeszkodzić naszym bohaterom w realizacji wspólnych planów.
Mimo że tak pomógł bohaterce i był jej przyjacielem jakoś nie mogłam go polubić.
Za to Wycoff był dla mnie wielkim zaskoczeniem. Najpierw myślałam że będzie chciał napsuć krwi któremuś z bohaterów, a okazał się bardzo mądrym i dobrym przyjacielem. Zaskoczył mnie i to mocno.
Książka mnie wciągnęła, styl zdecydowanie podpasował, było trochę humoru i kilka wzruszeń. Podobało mi się. I to nawet mocno ;)
Autorki nie znałam i nawet nie zdawałam sobie sprawy z jej istnienia. A wielka to byłaby strata gdybym nie poznała tej książki ;)
Porzucona panna młoda Edith Layton 
6,4

Dobre czytadło na które trafiłam w swych licznych książkach kolejny raz i nie miałam chęci jej czytać. To nie ironia, ale trochę przyciężkie pióro autorki. Ona jest piękna i biedna, Robin namawia ją do ucieczki i chce poślubić. Porzuca ją w ostatniej chwili. Skompromitowana panna zostaje guwernantką. Odnajduje ją Nicolas, wuja Robina i zarzuca zmarnowanie życia siostrzeńcowi. Prawda jest okrutna i to ona jest tu ofiarą. Robin po prostu ma skłonności ku chłopcom, a ślub z nią miał być tylko przykrywką. Nie lubię tej nacji, więc drugi raz po tą książkę nie sięgnę.

































