Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać401
ArtykułyPrzeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
ArtykułyTylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać3
ArtykułyJak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska11
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Arthur Breisý

Pisze książki: horror
Najpopularniejsza książka

Czas i śmierć. Antologia czeskich opowiadań grozy z XIX i początków XX wieku.
6,4 z 49 ocen
188 czytelników 7 opinii
Arthur Breisý autor książki Czas i śmierć. Antologia czeskich opowiadań grozy z XIX i początków XX wieku. w kategorii horror.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
6,4/10średnia ocena książek autora
63 przeczytało książki autora
133 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Czas i śmierć. Antologia czeskich opowiadań grozy z XIX i początków XX wieku.
6,4 z 49 ocen
188 czytelników 7 opinii
1989
Najnowsze opinie o książkach autora
Czas i śmierć. Antologia czeskich opowiadań grozy z XIX i początków XX wieku. Ladislav Klíma 
6,4

Zniechęcona współczesnymi antologiami, wyjęłam z mojej biblioteczki egzemplarz, który już w chwili zakupu przykuł moją uwagę. Zaciekawiła mnie nie tyle okładka, co sam tytuł. Czeska literatura grozy w porównaniu do angielskiej była dla mnie czymś kompletnie nieodkrytym, świeżym i niszowym.
Dlatego cieszy mnie, że pan Jagodziński wpadł wtedy na taki nowatorski pomysł. W ten sposób przybliżył czytelnikowi nie tylko ten rodzaj literatury, ale też pisarzy z tamtych czasów. A tych autorów nie było wcale tak mało. W samej książce, która grubością nie grzeszyła, naliczyłam dwudziestu jeden. Pan Jagodziński wymienił też wielu innych w swoim wprowadzeniu, którzy nie stali się częścią tej antologii.
Poszczególne rozdziały były dla mnie ładnym hołdem dla literatury grozy, która posiada przecież tak wiele ciekawych odcieni. Niesamowite zjawiska, magia i alchemia, miłość, czas i śmierć, sny. Myślę, że każdy miłośnik znalazłaby dla siebie przykuwający uwagę temat. Zadziwiające było też dla mnie to, że pomimo tak dużej ilości autorów, opowiadania były zazwyczaj zawsze na dobrym poziomie. Oczywiście jedne podobały mi się bardziej od innych, ale nie aż tak, żeby poczuć w trakcie czytania jakieś rozdrażnienie. Do tego były krótkie, co też mi przypadło do gustu.
Odniosłam też pewne osobiste odczucie, że upływający czas podziałał na korzyść tych opowiadań, które dojrzały niczym dobre wino do naszych czasów. Sam język, którym operowano w tamtych wiekach, nadawał opowiadaniom niesamowity klimat. Może sama świadomość, że nie znajdę w tej antologii samochodów, autostrad czy dialogów na miarę naszych czasów już mówiło na swoją korzyść. Horror, rozwija się w takich historycznych czasach zupełnie inaczej, i to mi się niesamowicie w tych opowiadaniach podobało.
Szkoda, że nawet po tak długim czasie nie zainteresowano się bardziej pozyskiwaniem i tłumaczeniem czeskich opowiadań, czy powieści grozy. Po wydaniu „Czas i śmierć” minęło już ponad trzydzieści lat, a mimo tego nie znalazłam podobnego zbioru, a i tak już mało znani autorzy odeszli kompletnie w zapomnienie. Zamiast tego wznawia się po raz setny dobrze znane klasyki, co przynosi z oczywistych względów większy dochód.
Czas i śmierć. Antologia czeskich opowiadań grozy z XIX i początków XX wieku. Ladislav Klíma 
6,4

Po miesiącach walki z tą publikacją, w końcu ją skończyłam. To nie tak, że opowiadania są "złe", po prostu archaiczny styl pisania oraz bardzo dziwne fabuły (które mam wrażenie często ucinały się w połowie, albo całkowicie zmieniały tematykę) nie za bardzo przypadły mi do gustu. Mimo wszystko doceniam, że taka książka została wydana, szczególnie że polska wersja pojawiła się w 1989 roku. Doceniam, że twórcy pasjonowali się tematem, że istnieje wstęp, wyjaśniający niektóre decyzje oraz kontekst, że opowiadania posegregowano tematycznie, że na końcu opisani są autorzy, ich biografie i dzieła (szczególnie, że duża część notowana jest na tłumaczoną na polski po raz pierwszy). Czytając te opowiadania, jednocześnie skończyłam reportaż Gottland, w którym wspomniane jest niszczenie "bezwartościowych" książek podczas komunizmu i myślę, że biorąc pod uwagę ten dodatkowy kontekst (i nawet wzmiankę, że wydawcy nie udało się dotrzeć do wszystkich opowiadań, które chciano zawrzeć),na kolejnym poziomie doceniam, że ta publikacja istnieje.
Ale bolały mnie przez całą lekturę sieroty w tekście, więc nie mogę ocenić tego wyżej. Nawet nie wiem, czy był to wymóg edytorski tyle lat temu, ale jednak zabolało 💔



























