cytaty z książek autora "Anatol Ulman"
Jeśli nawet przyjąć, że odwaga buduje świat, to wznosi go dla tchórzostwa. Odważni, jako pierwszy szereg dzielnych budowniczych nowego, zwykle giną, a zdobycz przechodzi w dłonie tchórzy.
Studentki składają egzamin w milczeniu. Wchodzą, zamykają drzwi na zasuwkę, siadają na krześle naprzeciw egzaminatora i rozpinają bluzki. Niektóre są w sweterkach, gdyż dzień jest chłodny, więc podciągają je dotąd, póki nie wychylą się nagie piersi. Przygotowanie do egzaminu należy uznać za znakomite, studentki bowiem już wcześniej usuwają biustonosze, jeśli je w ogóle noszą tego roku.
- Starsza miała taką dużą dupę, że ja bym się zaraz z nią ożenił - dodał pan dozorca i odliczył Faustowi z wózka dwadzieścia pustych butelek dla siebie. - A gdzież on jest, kulisty kurdupel, pisarz?
Woń Zielonych Wzgórz otrzeźwiła obydwie poetki. Młodsza z nich po wyjściu z taksówki zrobiła parę kroków z majtkami zsuwającymi się z łydek na kostki.
Książki poczynamy nabywać i czytać w odległym momencie przeszłości, kiedy po radościach dzieciństwa, jakich dostarcza nam wojna, i przyjemnościach młodości związanych z odkryciem pewnych właściwości dziewcząt i kobiet, zadajemy sobie odwieczne pytanie: Skąd przyszliśmy, kim jesteśmy i dokąd idziemy?
Był ciężko ranny, a stał prosto i nie bał się niczego, jakby chciał dostać się do literatury średniowiecznej.
Najkłopotliwsze bywają bibliotekarki oczytane (nie stanowią na szczęście przewagi w tym zawodzie). Obowiązujące pieszczoty należy z nimi wykonywać inaczej niż zrobiliby to mężczyźni ze wsi.
Cigi, oczywiście, zdjęła swoje białe majtki w innym czasie, miejscu i z innego powodu. Mam dość tych, co wszystko wiedzą i potrafią określić godziny i minuty, miejsca oraz fakty bezsporne, ogołacając rzeczy i zdarzenia z możliwości bycia innymi. Nie zamierzam przez to twierdzić, że cokolwiek nie zaszło w ogrodzie.
Sądzę, że spytałem tatę lub poprosiłem, by sprecyzował pojęcie dziurkowania prawiczki, gdyż znajdowałem się w okresie chłonięcia wiedzy o tajemnicach życia.
Byłem chyba już dojrzałym mężczyzną, kiedy panna Małgorzata rozsupłała więzy, uczyniła to w momencie, gdy malinową alejką biegła już starucha ze lśniącym sierpem w zamiarze uczynienia mnie eunuchem. Miałem szansę nie dowiedzieć się, jak kranik kieruje dalszym życiem i do czego służy poza sikaniem zwyczajnym lub na odległość.
W każdym razie tata pożegnał się ze mną, czekała nas egzekucja, wspomnieli o niej żołnierze i wylegiwaliśmy się pod ścianą domu, zajmując tym samym miejsce w wieczności. Oczywiście tylko przyrodzona skłonność do dramatyzowania zdarzeń zwykłych każe poszukiwać wielkich nastrojów przed śmiercią, w sumie była to sytuacja nijaka i nużąca. (...) Nie wiadomo też, ile cierpień czeka człowieka w jego losie, śmierć pozwalała ich uniknąć, i dlatego stanowiła charakter przysługi, do której, można to traktować jako rodzaj dobroci, byliśmy skłonni, żołnierze i my.