Najnowsze artykuły
Artykuły„Nasze ciało to mapa lęków, której umysł nie potrafi ukryć” – wywiad z Sebastianem Fitzkiem, autorem thrillera „Mimika”
Marcin Waincetel1
ArtykułyKalafiory, czarownice i zbrodnia w rezydencji. Sprawdź, co kryje się w tych książkach Nowości pod patronatem Lubimyczytać.
LubimyCzytać1
ArtykułyZ czego żyje pisarz?
Orbitowski21
ArtykułyCzytamy w weekend. Książki Roku 2025. 20 marca 2026
LubimyCzytać340
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Jennifer Delaney

Pisze książki: romantasy
Jennifer Delaney autorka książki Opowieści Potwornego Serca w kategorii romantasy.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
6,6/10średnia ocena książek autora
171 przeczytało książki autora
211 chce przeczytać książki autora
4fanów autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Opowieści Potwornego Serca Jennifer Delaney 
6,6

Eh ta książka to dla mnie rozczarowanie 🥺 Skończyłam ja jakieś 4h temu a juz właściwie nie pamiętam o czym była 😅 Pamietam tylko, ze Ona była irytująca jak diabli a On nudny jak flaki z olejem 🤷♀️
Książka wywołała u mnie znurzenie. Prawie, że popadłam przez nią w śpiączkę 😅
Miałam dać jej 4⭐️ ale to jednak zdecydowanie za dużo. 3⭐️ to max na jaki zasługuje i to tylko dzięki okładce. Tytuł tez jest dziwny.
Opowieści Potwornego Serca Jennifer Delaney 
6,6

Opowieści potwornego serca
1/x - 2026.
Tytuł tej książki jest tak skrajnie mało chwytliwy, że zapominam go non stop, jeśli seria nie doczeka się chwytliwego skrótu, będą kłopoty. Po angielsku nie lepiej, ToaMH.
Romantasy 8/10.
Główna bohaterka, ilość imion po pierwszym tomie: dwa.
Główny bohater, ilość imion po pierwszym tomie: również dwa.
Kat jest fay, czytaj elfem. W tym świecie elfy są gatunkiem postrzeganym jako gorszy, i w dodatku bardzo groźny, więc Kat spotyka się z wieloma uprzedzeniami. Jej marzeniem jest ukończenie Instytutu Magii, ale praktycznie wszyscy jej to uniemożliwiają i utrudniają jak tylko mogą, bo nie chcą, żeby jakikolwiek fay ukończył tę szkołę. Niespodziewanym sojusznikiem Kat zostaje MMC, Emrys.
Kat jest bardzo utalentowana i oczytana, wiecznie przygotowana i kompetentna, ze swoim magicznym woreczkiem u pasa. Może to moje zboczenie zawodowe, ale czułam w niej Hermionę. Jest w pewnym sensie wyuczona uległości, żeby przetrwać w niesprzyjających warunkach, ale na "luźniejszej smyczy" się zmienia i czuć w niej wszystko, co się lubi w takich książkach najbardziej - furię, gniew, żal, ryzyko, zadziorność.
Uwielbiałam motyw, jak na początku Kat poznawała się z Emrysem, gdzie każdy szczątek informacji pozwalał im wnioskować na swój temat wzajemnie coraz wiecej. "Uuu, widziałam taką książkę w Twojej biblioteczce, czyżbyś badał sposoby leczenia magicznej ospy według teorii Einsteina?" "Uuu ktoś tu pachnie korą, więc na pewno zainteresuje Cię, że znalazłam w lesie łuski wiwerny". (Trochę to przekręciłam). No i szczyt, ultra nerdowski romantyczny moment, cytowanie nawzajem swoich artykułów naukowych (magicznych) :3
Na plus:
- Magia. Po to sięgam po takie pozycje. Magia jest nie do końca zrozumiała, trochę dzika, nieprzewidywalna. Może komuś będzie przeszkadzało, że nie jest jeden do jednego wytłumaczone, co i jak działa. Dla mnie tajemniczość była na plus.
- Ilość magii w świecie. Książka jest nią naprawdę nasycona. Magiczny dom, magiczne pomieszczenia, mikstury, zaklęcia, czary, stworzenia. Sam spacer po lesie jest przepełniony magią. Samo szycie sukienki. Zapachy.
- Postaci poboczne. Najlepsza przyjaciółka, która jest trochę dzikim i szalonym zmiennokształtnym? Wciąż dziecinny, ale zafascynowany roślinami rudzielec? Ekscentryczny podrywacz z bursztynowymi oczami? Czuć dobrze zrobione found family.
- relacja między FMC i MMC nie jest od czapy, tylko faktycznie się poznają i się lubią za coś więcej niż ładne oczy.
- podoba mi się, jak to jest napisane. Czuć klimat pomieszczeń, czuć zapachy. Opisy nie są długie i męczące, a mimo to wgryzają nas w ten ciekawy magiczny świat.
Na minus:
- w pewnym momencie trochę za dużo typowej sztampy romantasy, trochę za dużo tego, co już było, ale ogranego na poziomie średnim i lekko przewidywalnie.
- generalnie wszystkiego dużo i czuję, że powinnam przeczytać drugi raz, żeby wyłapać niuanse i wszystko sobie ułożyć. Przeczytałam zakończenie i faktycznie trochę ono rozjaśniło, ale wcale nie aż tak dużo. I wiem, że przegapiłam dużo podpowiedzi w trakcie książki, dużo ukrytych szczegółów, których nie mogłam zrozumieć, czytając je na bieżąco, ale też kończąc książkę nie przypomnę sobie ich wszystkich, żeby w pełni wszystko załapać.
Neutralnie:
rozbawiło mnie, że książka jest oznaczona 16+, więc się spodziewałam, że nie będzie scen smutnych. A była scena na 10-15 stron, i było no całkiem szczegółowo opisane, tylko po prostu bez brzydkich słów.
Całościowo, doceniam za klimacik, coś trochę innego, niby oparte na pewnych znajomych elementach, ale wyjątkowe. Nie idealne, ale ciekawe, interesujące.




























