Najnowsze artykuły
ArtykułyNie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać18
ArtykułyZaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać439
ArtykułyPrzeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Magda Lewandowska

Pisze książki: fantasy, science fiction
Magda Lewandowska – ilustratorka, pisarka, architektka, chórzystka. Zakochana w zwierzętach wolontariuszka Fundacji Głosem Zwierząt. Przez wielu znana jako Koniauke – autorka setek zwierzęcych (i nie tylko!) portretów. „Wysadzeni z siodła” są jej debiutancką powieścią. https://www.instagram.com/koniauke/
8,9/10średnia ocena książek autora
24 przeczytało książki autora
12 chce przeczytać książki autora
1fan autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Wysadzeni z siodła Magda Lewandowska 
8,9

Ten piękny koci model na zdjęciu to Lelek – jedyny mój kot, który nie ucieka, kiedy próbuje zrobić zdjęcie. Czasem się zdarzy, że który z pozostałych ogonków mi pomaga, jednak w 90% towarzyszy mi właśnie Lelek. Czemu znów zaangażowałam go do zdjęcia? Bo w debiucie Magdy, czyli książce „Wysadzeni z siodła”, koty są istotną częścią całej fabuły.
Ale od początku. Ludzie zniknęli z powierzchni ziemi, a przetrwały jedynie zwierzęta. Porządek i prawo sprawują poruszające się na dwóch nogach konie. Jeże parają się chemią w kanałach pod miastem. Część kotów należy do organizacji terrorystycznej. Kury zaś żyją według praw zakonnych. Fajnie? Fajnie. A jakby dodać do tego wirusa, który atakuje tylko jedną rasę, a lekarstwa ani widu, ani słychu?
„Wysadzeni z siodła” była istną petardą. Zakochałam się zarówno w uniwersum, jak i w historii, a w szczególności w bajce, którą opowiadała jedna z postaci. Chyba Was nie zaskoczę, że moją ulubioną bohaterką została Nitka, będąca kotką? Chociaż oprócz niej, moje serce skradł również pewien mały, aczkolwiek bardzo wyszczekany jeż – chemik.
Autorka w swoją fabułę postapo wplotła miłość, rodzinne więzi, a także zawarła w niej interesujące wyjaśnienie tego, co mogło stać za zniknięciem ludzi na całym świecie. Czy dobrze się bawiłam, czytając książkę? Tak. Czy polecam? Jak najbardziej tak. Szczególnie jeżeli lubicie takie klimaty.
Wysadzeni z siodła Magda Lewandowska 
8,9

A jakby się tak obudzić w świecie gdzie nie ma ludzi, a są np. roboty? Czy lepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby to jednak zwierzęta rządziły? Także zapraszam do krainy pełnej zwierząt. Koty już nie są leniwe i śpią cały dzień, a zakładają organizację terrorystyczną zmuszone stanąć w swojej obronie. Konie zaś chodzą na dwóch nogach, w kanałach zaś możemy spotkać jeże, które są chemikami. Do tego w pałacu mieszkają kury, które w dodatku żyją jak zakonnice. Do tego wszech panujący wirus i poszukiwania szczepionki na niego.
Bardzo lubię sięgać po debiuty, bo niosą ze sobą, powiem czegoś nowego, nieznanego, potrafią zaskoczyć czytelnika. Tutaj mamy jakby podwójny debiut, bo i autorski i główni bohaterowie to zwierzęta (jeszcze nie miałam okazji czytać takiej książki). Książka jest dość gruba jednak nie, odczułam tego w żaden sposób, czyta się ją dość szybko z czystą przyjemnością. Mamy tutaj ciekawą fabułę, akcje oraz dość sporo miejsc także cały czas w ruchu. Mimo tego, iż nie brakuje tutaj absurdu, to można też odnaleźć dawkę realizmu. Problemy, z którymi mierzą się bohaterowie, są jak najrzadziej realne. Rozmowy między bohaterowi potrafią też zmusić czytelnika, do refleksji i zastanowienia się jak my sami zachowalibyśmy się w danej sytuacji. Dobór zwierząt na głównych bohaterów jak najbardziej trafny, pokazujący ich cechy i co mogłyby zrobić, gdyby naprawdę miały cechy ludzkie. W końcu się mówi, że zwierzęta nieraz więcej rozumieją niż ludzie. Do tego duża dawka humoru, zdarza się też ironia czy sarkazm napisane fajnym językiem przystępnym dla czytelnika ze sporą ilością smaczków językowych.
#współpracareklamowa Dziękuję wydawnictwu za egzemplarz recenzencki.




























