Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać400
ArtykułyPrzeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
ArtykułyTylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać3
ArtykułyJak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska11
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Michał Tombak

Pisze książki: zdrowie, medycyna
Profesor, biochemik. Ukończył studia na wydziale biologii i chemii w Moskwie, przez wiele lat był tam dyrektorem Naukowego centrum Zdrowia. Jest absolwentem Amerykańsko-Rosyjskiej Szkoły Hipnozy i Bioenergoterapii. Dał się poznać jako autor tłumaczonych i wydawanych także zagranicą książek o charakterze poradników, które nie schodzą z list bestsellerów. Michał Tombak prowadzi też kilkudniowe turnusy oczyszczające w Jahrance nad zalewem Zegrzyńskim.
Jako zwolennik naturalnych metod leczenia propaguje przede wszystkim zdrowe odżywianie się. Zdrowo, znaczy też według niego - skromnie. Zasady głodówek zalecanych przez profesora Tombaka opierają się na doświadczeniach medycyn wschodnich - często o wielowiekowej tradycji. Warto podkreślić, że aby skomponować zalecane przez niego menu, nie trzeba odwiedzać sklepów z egzotyczną żywnością - są to potrawy złożone z naturalnych, łatwo dostępnych składników. Cóż jeszcze radzi autor „Drogi do zdrowia”? Twierdzi przede wszystkim, iż wszelkie nasze problemy zdrowotne wynikają z:
-zaniedbania kręgosłupa,
-nieprawidłowego oddychania,
-braku wewnętrznej higieny ciała,
-nieprawidłowego odżywiania,
-braku umiejętności szczęśliwego życia.
Warto zwrócić uwagę na te aspekty i… żyć długo i zdrowo!
Jako zwolennik naturalnych metod leczenia propaguje przede wszystkim zdrowe odżywianie się. Zdrowo, znaczy też według niego - skromnie. Zasady głodówek zalecanych przez profesora Tombaka opierają się na doświadczeniach medycyn wschodnich - często o wielowiekowej tradycji. Warto podkreślić, że aby skomponować zalecane przez niego menu, nie trzeba odwiedzać sklepów z egzotyczną żywnością - są to potrawy złożone z naturalnych, łatwo dostępnych składników. Cóż jeszcze radzi autor „Drogi do zdrowia”? Twierdzi przede wszystkim, iż wszelkie nasze problemy zdrowotne wynikają z:
-zaniedbania kręgosłupa,
-nieprawidłowego oddychania,
-braku wewnętrznej higieny ciała,
-nieprawidłowego odżywiania,
-braku umiejętności szczęśliwego życia.
Warto zwrócić uwagę na te aspekty i… żyć długo i zdrowo!
6,6/10średnia ocena książek autora
1 046 przeczytało książki autora
695 chce przeczytać książki autora
13fanów autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Czy można żyć 150 lat? Michał Tombak 
6,8

Tę książkę polecił mi mój lekarz rodzinny, więc ją przeczytałam!
Ciekawe informacje dotyczące żywności oraz nawyków żywieniowych. Myślę, że niektóre są dość surowe i bardzo "ostre" a nawet drastyczne. Nie mogę powiedzieć, czy się z czymś zgadzam, czy też nie, ponieważ brak mi w tym temacie odpowiedniej wiedzy. Niemniej, uważam, że wszystko należy robić "z głową" i z umiarem a wtedy będzie dobrze. Rzecz jasna - łatwo powiedzieć, nie tak łatwo zrobić. Ciekawa jestem wypowiedzi osób mających w tej tematyce wiedzę i doświadczenie a może i jakieś badania naukowe w zanadrzu. Jak one odniosłyby się do tej książki?
Czyta się ciekawie, za co ode mnie 10/10.
Jak żyć długo i zdrowo Michał Tombak 
6,6

Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że oczywiście żadnym znawcą medycznym nie jestem, ale po przeczytaniu tej książki cisną mi się na język same parsknięcia.
Książka uważam za wytwór pseudonaukowy, nie ma żadnych potwierdzonych danych. Tzn. Cały czas jest odnoszenie się do badań różnych naukowców, ale żadnej bibliografii, żadnych źródeł. To tak jakbym przeczytała na stronie bezużyteczna.pl, że chińscy naukowcy odkryli, że ptaki latają do tyłu...
Czytając książkę odniosłam wrażenie, że Pan Tombak, uważa że najlepiej powinniśmy żyć jak Adam i Ewa, chodzić na golasa, jeść tylko wybrane rośliny, a wodę to ehh zaraz o tym wspomnę. Tak więc oto kilka kwiatków z całej książki, która jest przepełniona takimi informacjami:
- chcesz schudnąć? Idź do sauny i wsadź nogi do miski z wodą.
- inny sposób na schudniecie? Oddychaj jak najmniej na minutę, niczym mnich z przykładu, który robił wdech i wydech tylko raz na minutę! A przy okazji to ma sprawić, że będziemy żyć aż o ponad 40 lat dłużej! No zobaczcie co za cuda ...
- powinniśmy chodzić na bosaka, nie ważne jaka pogoda, nie ważne że śnieg aż do pasa może być, ba! To jest zalecane żeby po śniegu chodzić i się hartować, chodząc na bosaka łączymy się z matką natura, a energię dostajemy z kosmosu
- woda mineralna to zło, jedyna słuszna woda do picia to roztopiona woda z lodowców. Chcąc pić wodę taka jak występują naturalnie u nas w organizmie, powinniśmy wodę zamrozić, potem czekać aż się rozmrozi i wtedy możemy wziąć jakże upragnionego łyka wody uzdrowicielskiej!
- desery. Oczywiście jest to zło wcielone, ale jak juz decydujemy się na spożycie to zaraz po tym powinniśmy zjeść najlepiej tone warzyw... No tak oczywiście, bo chcąc zjeść słodkie, zaslodzic się, muszę zabić smak słodkiego wadzywkami, żeby było zdrowo heh
- podział ludzi i co kto powinien jeść wg jakiegoś podziału gatunkowego. O co chodzi? Ludzie są podzieleni wg kategorii x,y, z i wg tego kiedy kto się urodził, tzn miesiąc. Wtedy można określić, jakie posiłki są dla nas najlepsze, a co będzie nam szkodzić.
- jeden z największych absurdów... jakiś organ cię boli, może serce? Wystarczy że położysz się na plecach i zaczniesz przemawiać do serca jak do dziecka spokojnie że ma się uspokoić i cud!! Nagle szybko bijące serce się uspokaja.... Nie mam słów do tego
- no i ogólnie największą kategoria absurdów dla mnie to całą plejada żywieniowych rad. Żeby nie zrozumieć mnie źle, nie uważam że wszystko tutaj jest bez sensu, jest nieprawdą, ale jednak sposób w jaki jest to napisane kłóci się z funkcjonowaniem w rzeczywistości. Najpierw autor pisze tak, a potem srak. Cały życie myślałam, że jajka są zdrowe. Wg autora jajka są niezdrowe, powodują powstawanie osadu w jelicie grubym, a tak w ogóle to zaraz dostaniemy raka. Z chwilę mowa, że jajka niezbędne do prawidłowego funkcjonowania mózgu. No to jak to jest? ... większość produktów to ogólnie zło wcielone, nie powinniśmy nic tak naprawdę jesc, bo wszystko nam szkodzi, wszystko zamienia się w toksyn w naszym ciele. Mąke nie powinniśmy jeść, tak samo jak chleb. Pieczywo to zło, ale jak już chcemy zjeść to powinniśmy jeść kilkudniowe najlepiej, bo drożdże nie działają wtedy, a co na chleb?otóż nic, bo z opisu wychodzi na to, że cokolwiek polozymy na kanapkę to będzie bomba, która nasz organizm nie jest w stanie strawić. Nie wspomnę już, że mięso nie powinno w ogóle istnieć, niby nie zabrania się jedzenia tego, ale cały czas jest wciskamy wegetarianizm.
Dużo jest tam takich opisów, które moim zdaniem nigdy nie wejdą w życie, bo proszę sobie wyobrazić ta opisana sytuację, gdzie jemy coś słodkiego tylko po to, by za chwilę jeść warzywa. Kto tak robi? Kto będzie jeść czerstwy suchy chleb bez niczego, bo tak źle. Zdaje sobie sprawę, że prawidłowe odżywianie jest rzeczą, że jest ważne i ma swoje skutki na pewno, jednak książka moim zdaniem posuwa się do jakiś absurdów żywieniowych. Wg autora to powinniśmy jeść nic, tylko wybrane warzywa, pić wodę z lodowców i soki z warzyw.
Dałam tylko 2/10 ze względu na to, że są tam być może przydatne faktycznie przepisy, tak to bym dała najniższą możliwą ocenę.
EDIT: właśnie z czystej ciekawości zobaczyłam, że książka została ponownie wydana w 2021roku. Patrząc się na to, że ma praktycznie taką samą ilość stron, mogę chyba stwierdzić że zawiera dosłownie to samo co stara wersja z 2000r. A więc argument, że książka ma już swoje lata i może zawierać nieaktualne w pewnym sensie rzeczy, przestaje mieć znaczenie. Zapomniałam to wcześniej napisać, ale nawet jeśli książka ma swoje lata to dalej nie jest to twór sprzed tysięcy lat tylko 22 lata temu wydana. Aż tak dużej różnicy w porównaniu do dziś nie ma i nie było, także tym bardziej informacje w tej książce to dla mnie absurdy.





























