Najnowsze artykuły
ArtykułyNie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać18
ArtykułyZaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać439
ArtykułyPrzeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Mimi Mondal
0,0/10średnia ocena książek autora
88 przeczytało książki autora
12 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Nowa Fantastyka 479 (08/2022) Joe R. Lansdale 
6,8

Lato się kończy? A dopiero był Sylwester…
Z pewnym opóźnieniem (bo przeczytałem już jakiś czas temu) biorę się za najnowszy numer NF.
A w nim – teksty polskie.
„Gambit awansu” Marka Żelkowskiego – korpoReptilianie? Czyta się gładko, zapomina jeszcze gładziej.
„Cess i szkatułka szczęścia” Rafała Łobody (Zanaisa) – fantasy nie lubię. Na ogół. Ale ten tekst był po prostu dobry i zabawny. Czytał się sam. Trochę mi klimatem przypomniał stareńkie „Jednym zaklęciem”. I jeśli już mam czytać fantasy, to proszę o takie właśnie, jak to opowiadanie!
„Głodny Coco czai się tuż” Miki Modrzyńskiej (Kam) – realizm magiczny z Maddie McCann w tle? Bardzo ładna scenografia, ale… Trochę zabrakło mi przesłania (a raczej go nie zrozumiałem). A szkoda, bo fajnie się czyta!
I jedna mała dygresja – za „prążki cebulowe” jestem w stanie zabić, bo mojej żony nie mogę tego oduczyć.
W prozie zagranicznej ważnym bohaterem drugoplanowym okazuje się Mars.
„(R+O)/I = S” E. Catherine Tobler – nieoczywiści Marsjanie, nieoczywisty kontakt. Trochę tu pobrzmiewa Bradburym, ale tak wysoki poziom to nie jest.
„Sześć fikcji o jednorożkach” Rachael K. Jones – głęboka metafora, ale nie wiem czego. Ciężaru życia zapewne. Ale niespecjalnie mnie ten tekst zainteresował, toteż rozkminiać mi się nie chciało.
„Jak powiedzieć „Kocham cię” za pomocą Wikipedii” Beth Goder – nienowe. AI uzyskuje świadomość, a z nią i uczucia. Mało mi się to wydaje prawdopodobne.
„John Carter i marsjańscy metalowi ludzie” Joe R. Lansdale’a – wróciłem pamięcią do „Księżniczki Marsa”, drukowanej w latach osiemdziesiątych w „Fantastyce”. Poziom Burroughsa to nie jest, ale dla miłośników ramotek i staroci przynosi szczyptę nostalgii.
„Jego śladem poprzez światło i mrok” Mimi Mondal – Znowu cyrk? A do tego dżinn? No dobra, wybrzydzał nie będę, bo w sumie to dość ciekawy tekst. O posiadaniu, niewoli, wyborach…
W publicystyce – wiadomo, Aleksandra Klęczar (Ninedin) nie zawodzi. Dobrze mi się czytało wywiad z Garym Flandro, za to Edward Neumeier chwali się niczym baron Munchausen.
Artykuły o megastrukturach i dystopiach tylko prześlizgnęły się po tematach, a szkoda. Może by tak kiedyś powrócić i pogłębić?
Nowa Fantastyka 501 (06/2024) Kyōka Izumi 
6,1

Publicystyka jak zwykle na poziomie dobrym i bardzo dobrym.
Moja ocena opowiadań:
Proza polska:
Marcin Bartosz Łukasiewicz – „Na skraju deszczu”. 10/10
Świetne czytadło, autor postawił na dialogi i to jakie! Dyskusja 89-letniej babci z demonem genialne! A to tylko jeden z wielu.
Proza zagraniczna, tu zdecydowanie poziom miski może średni.
Philip Madden – „Grubb i rzeźbiony kot” takie tam pitu pitu ni to fantasy ni to opowiadanie historyczne, da radę przeczytać 5/10
John Chu – „Przywrócić serce miłości”, 4/10
Proza chińska ostatnio modna, jednak to opowiadanie wlecze się jak, wiadomo co.
Mimi Mondal – „Zakład drukarski Malotibala” 6/10 tym razem proza hinduska trochę bardziej dynamiczna niż chińska. Ok zdecydowanie najlepsze z zagranicznej.
Vajra Chandrasekera – „Ruchy robaczkowe” („Peristalsis”) 0/10, dawałem już jedynki ale nigdy zera. Jednak jest poziom 0. Autorka ze Sri Lanki, jak dla mnie kompletny bełkot poległem na drugiej stronie resztę przejrzałem i stwierdziłem że dobrze że nie doczytałem. Nie wiem kto to kwalifikuje do magazynu, ale sorry jest tyle fajnych młodych polskich autorów dajcie im szansę...
Izumi Kyōka – „Sala operacyjna” („外科室”) 6/10 stuletnie opowiadanie może nie do końca fantasy, daję radę i się nieźle czyta.





























