Radioaktywny Domek dla Lalek Joanna Rosińska 7,1

ocenił(a) na 69 tyg. temu Znacie książki, których gatunek literacki trudno Wam określić? 🧤 Mnie się to rzadko zdarza i w przypadku „Radioaktywnego Domku Dla Lalek” właśnie nie jestem pewna, czy to dark mystery czy urban fantasy. Widziała też określenie dystopia, ale brakuje mi tu typowych dlań elementów.
.....
Nowy Kraj wymusza na obywatelach określenie przynależności do religii. Wszystko po to, by zyskać lepszą kontrolę nad społeczeństwem. Jednakże grupka przyjaciół dzięki wskazówkom z tajemniczej książki rozpętuje w mieście piekło. Ktoś im pomaga z ukrycia, ale nie chce się ujawnić... ale Eleanor i jej towarzysze pragną znaleźć tę osobę. I także być istotni w tym świecie pełnym podziałów.
.....
Mam trochę mieszane uczucia co do RDDL. Z jednej strony to była naprawdę ciekawie zapowiadającą się historia, a z drugiej mam wrażenie, że w tekście panował chaos. Świat przedstawiony jest bardzo oryginalny, szczególnie gdy chodzi o podział religijny i nadprzyrodzone moce. Niemniej mam wrażenie, że temu wszystkiemu, zwłaszcza drugiemu i samej sekcie Q założonej przez Eleanor, Christiana, Davida, Natalie i Jane, brakowało lepszego wprowadzenia w temat. Przeczytałam tę książkę uważnie, niektóre akapity po dwa razy, starając się zrozumieć cele postaci... Ale szczerze? Nie byłam pewna, czy oni zakładają tę sektę, by się zabawić, chcą coś zmienić, czy szukają szczęścia na tym padole. Zapewne mieli czuć się jak wybrańcy i to było widać. Niemniej mam wrażenie, że brakuje tu szerszego wstępu, który pokazałby stagmatyzm lub potrzebę zmiany w życiu, zanim sekta Q powstała.
.....
Sami bohaterowie są dość... Hm, intrygujący. Nie mogę powiedzieć, że się z nimi mocno polubiłam, niemniej każdy z nich miał dobrze rozpisany charakter i backstory. Niestety przez większość stron nie byłam zbyt przejęta ich losami. Dopiero gdzieś przy ostatnich kilku rozdziałach to się zmieniło.
.....
Muszę też niestety ponarzekać na język. Ogrom błędów aż raził. Brakujące słowa i literówki... Osoby prowadzące redakcję/korektę tekstu powinny się wstydzić.
.....
RDDL to naprawdę oryginalna historia. Nie spotkałam się z podobną. Trochę mroczna, trochę niepokojąca. Ma swój klimat, tylko mnie było trudno się wciągnąć. 6/10🧤