Najnowsze artykuły
Artykuły„Nasze ciało to mapa lęków, której umysł nie potrafi ukryć” – wywiad z Sebastianem Fitzkiem, autorem thrillera „Mimika”
Marcin Waincetel2
ArtykułyKalafiory, czarownice i zbrodnia w rezydencji. Sprawdź, co kryje się w tych książkach Nowości pod patronatem Lubimyczytać.
LubimyCzytać1
ArtykułyZ czego żyje pisarz?
Orbitowski40
ArtykułyCzytamy w weekend. Książki Roku 2025. 20 marca 2026
LubimyCzytać348
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Andrzej Dziubiński

Pisze książki: historia, turystyka, mapy, atlasy
Andrzej Dziubiński autor książki Schyłek średniowiecznej Europy w kategorii historia.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
6,8/10średnia ocena książek autora
54 przeczytało książki autora
168 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Ostatnia krucjata. El-Ksar el-Kebir 1578
Andrzej Dziubiński
6,7 z 3 ocen
12 czytelników 0 opinii
2014
Stosunki dyplomatyczne polsko tureckie w latach 1500-1572 w kontekście międzynarodowym
Andrzej Dziubiński
7,0 z 3 ocen
16 czytelników 0 opinii
2005
Żydzi i synagoga Stara w Pińczowie
Andrzej Dziubiński, Jerzy Znojek
6,0 z 1 ocen
2 czytelników 0 opinii
2002
Na szlakach Orientu. Handel między Polską a Imperium Osmańskim w XVI-XVIII wieku
Andrzej Dziubiński
6,8 z 5 ocen
26 czytelników 2 opinie
1998
Przed podbojem. Afryka północna i zachodnia w relacjach z XVIII i XIX wieku
Andrzej Dziubiński, Jan Jakub Milewski
7,3 z 3 ocen
19 czytelników 0 opinii
1980
Między mieczem, głodem i dżumą. Maroko w latach 1727-1830
Andrzej Dziubiński
7,0 z 1 ocen
9 czytelników 0 opinii
1977
Najnowsze opinie o książkach autora
Na szlakach Orientu. Handel między Polską a Imperium Osmańskim w XVI-XVIII wieku Andrzej Dziubiński 
6,8

W badaniach nad relacjami polsko-tureckimi szczególne miejsce zajmują wojny, podczas gdy inne aspekty, takie właśnie jak wymiana gospodarcza między obydwoma państwami, są nieraz marginalizowane. Oczywiście materiały źródłowe do takich badań są niekompletne i trudno w oparciu o nie wyciągać wnioski uogólniające (nie sposób choćby ustalić wielkości tureckiego eksportu do Polski),niemniej temat zasługuje na opracowanie, zwłaszcza jeśli się weźmie pod uwagę wielki wpływ Orientu na staropolskie stroje czy słownictwo.
Dziubiński analizuje w swojej książce okres trzech wieków, w ramach którego wydzielić można kilka podokresów wyznaczanych przede wszystkim przez sytuację międzynarodową Rzeczypospolitej. Do 1648 r. handel z Turcją rozwijał się pomyślnie, wzbogacając głównie dwa miasta: Lwów oraz Kamieniec Podolski. Później ciągłe wojny, a następnie uzależnienie Rzeczypospolitej od Rosji znacznie utrudniły wymianę gospodarczą z Imperium Osmańskim. Podejmowane w epoce stanisławowskiej próby ożywienia handlu tureckiego przez założenie polskiej kompanii handlowej były mocno spóźnione, podobnie jak brak stałego polskiego przedstawiciela w Stambule. W sumie czynniki rządzące Rzecząpospolitą zachowywały się w stosunkach z Turcją w sposób bardzo nierozsądny i polityka gospodarcza jest tego dobrym przykładem.
Dziubiński bazuje w swej pracy przede wszystkim na archiwaliach, ale wykorzystuje też staropolskie teksty na temat państwa osmańskiego, między innymi wydane niedawno w ramach serii Orientalia Polonica dzieła Marcina Paszkowskiego ("Dzieje tureckie i utarczki kozackie z Tatary...") oraz Józefa Mikoszy ("Obserwacje polityczne Państwa Tureckiego..."). Jednym z plusów tej książki było wskazanie niemałej liczby turcyzmów w języku polskim, które są chyba najważniejszą pamiątką po czasach, gdy to właśnie Turcja była jednym z naszych kluczowych partnerów handlowych.
Tomasz Babnis
Na szlakach Orientu. Handel między Polską a Imperium Osmańskim w XVI-XVIII wieku Andrzej Dziubiński 
6,8

Przyznam się szczerze, że spodziewałem się czegoś konkretniejszego, bardziej podsumowującego, porównującego. Czegoś w rodzaju ilościowo-wartościowych książek jak u Mierzwy o handlu polsko-angielskim w XVII wieku.
Wygląda na to, że z braku źródeł autor opisuje bardziej pojedyncze przypadki i relacje kupców - w sumie nawet nie polskich kupców, a głównie kupców ormiańskich i innych narodowości, którzy pośredniczyli w wymianie handlowej na linii jedwabny szlak (W tym Persja) - Turcja (Azja mniejsza) - Morze Czarne - Mołdawia - Rzeczpospolita (czasem dalej przez Litwę ku Moskwie np.). Poszczególni kupcy udawali się coraz dalej na tym szlaku ku Persji, by uzyskać dużo korzystniejsze ceny, niż te które uzyskiwali po transporcie przez morze Czarne. Z ciekawostek autor doszukał się długości w dniach drogi z poszczególnych miejsc Rzeczpospolitej do konkretnych miejsc w Turcji. Porównuje też o ile szybsza była droga lądowa od morskiej, jak często (w ciągu roku) i długo trwały wyprawy kupców handlujących na poszczególnych odcinkach.
Autor nadmienia rolę kupieckiego Lwowa, później Kamieńca w obrocie z południowym wschodem.
Z braku pełnych źródeł jawi się ogólny obraz, nie równego handlu na tej linii. Polska importowała znacznie więcej, niż była w stanie wyeksportować w przeciwnym kierunku. Handel polsko-turecki był jednak na tyle znaczący dla obydwu stron, że państwa te po najczęściej krótkich konfliktach, wielokrotnie szybko szukały pokoju, by nie zakłócać wymiany handlowej.
Z ciekawostek - autor z pamiętnika opisuje jak to szlachcic XVII wieku, kupuje na Stambulskim bazarze osobno u różnych kupców warcaby (sprzedawane osobne elementy) - najnowsze, piękne gry z dalekiego wschodu. Z drugiej skrupulatnie liczy ile kosztuje utrzymanie się w tym mieście przez za długi czas. Można w tym pędzie do rozrywek (gier, czasem jeszcze nie dostępnych we własnym "zacofanym" kraju) rozpoznać samych siebie współczesnych, siebie sprzed roku 1990 czy dostrzec Jana Pawła z serialu "1670").




































