Najnowsze artykuły
ArtykułyWielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać1
ArtykułyJon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytelnicy wybrali Książki Roku 2025. Oto zwycięzcy
LubimyCzytać97
ArtykułyCzytamy w weekend. 13 marca 2026
LubimyCzytać512
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Nikki Barthelmess

Źródło: Robby Barthelmess
Pisze książki: literatura młodzieżowa
Nikki Barthelmess is an author of young adult books, including The Quiet You Carry, Quiet No More, and Everything Within and in Between. While growing up in foster care, Nikki found solace in books and writing. A former journalist, Nikki lives in sunny Santa Barbara with her husband, daughter, and diva of a corgi. When not reading or working on her books, Nikki loves advocating for the rights of current and former foster youth, jogging near the beach, and trying to convince her abuelita that feminism means it’s okay that her husband does all the cooking.
7,1/10średnia ocena książek autora
100 przeczytało książki autora
141 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Wszystko między nami Nikki Barthelmess 
7,1

Książka ta według wydawnictwa jest typowym wyciskaczem łez. Możliwe, że ze mną jest coś nie tak, bo na tej powieści nie popłakałam się ani razu, nie wliczając minimalnych wzruszeń. Właśnie z tego powodu odjęłam pół punkta, podczas wystawiania oceny tej pozycji. Całokształt jeżeli chodzi o fabułę, bardzo mnie wciągnął i przypadł mi do gustu. Książka porusza ważne, dla niektórych niewygodne tematy, między innymi: utrata rodzica, alkoholizm oraz używki (nie ma tematu zażywania narkoo... zbyt dużo ale pojawia się w jednym albo w dwóch rozdziałach).
Dlatego zanim sięgnięcie po tą pozycję to pamiętajcie o wskazanych powyżej prze zemnie pojawiających się tam tematach, bo dla niektórych mogą one być niekomfortowe.
Uważam, że ta książka właśnie ze względu na poruszane przez nią tematy jest bardzo ważną i potrzebną pozycją. Dlatego bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać taką powieść, jednak jest mi bardzo przykro, że są na świecie osoby, które mogą przeżywać podobną sytuację, trzymajcie się🫶! Pozycje oceniam bardzo pozytywnie i polecam każdemu, kto chce sięgnąć po smutniejszą książkę, na której może użyć więcej niż paczuszka chusteczek w przeciwieństwie do mnie😆.
Dziękuję za przeczytanie!! ❤️
Wszystko między nami Nikki Barthelmess 
7,1

Dziadkowie Ri Fernandez zawsze jej powtarzali, że skoro żyją w Ameryce, to będą mówić tylko po angielsku. Dziewczyna nie potrafiła tego zrozumieć, chciała poznać swoją kulturę, chciała dowiedzieć się o niej jak najwięcej, chciała mówić po hiszpańsku, chciała po prostu być sobą. Niestety, po śmierci dziadka babcia stała się bardzo surowa. Odcięła się całkowicie od ludzi będących tego samego pochodzenia, nie odpowiadała na pytania dziewczyny, udając, że nie miały one miejsca. Powtarzała dziewczynie, że powinna przyjaźnić się tylko z bogatą Brittany, dzięki czemu, będzie w stanie urzeczywistnić swój amerykański sen.
Ri z każdym kolejnym dniem czuła się coraz bardziej samotna. Coraz bardziej oddalała się od babci, a pragnienie, które zawsze czuła w sercu zaczęło coraz bardziej kwitnąć. Gdy odnalazła list wysłany przez jej matkę, zmienił on wszystko. Potrzebowała akceptacji, pragnęła, by ktoś przyjął ją taką, jaka jest, bez usilnych prób, by ją zmienić.
Niestety, gdy dziewczyna staje w drzwiach matki, nie spodziewa się, jak szybko jej wyobrażenia okażą się fałszywe. Nie spodziewa się, że jej serce zostanie ponownie złamane. I to nie tylko przez babcię, ale także przez innych. Ten jeden list zmienił wszystko.
„Wszystko między nami” to lekka młodzieżówka, która jednocześnie porusza poważne i niezwykle ważne tematy. Napisana bardzo przyjemnym, prostym językiem (momentami trochę zbyt prostym, ale nie przeszkadzało mi to zbyt mocno),historia Ri wzbudza w czytelniku sporo emocji. Przybliży nam nie tylko tematykę rasizmu i ksenofobii, ale także poznawania swojej kultury i samego siebie. Opowie o więzach rodzinnych i o miłości, która oparta na błędnych przekonaniach może skrzywdzić tego, kogo najbardziej kochamy.
Mimo że bardzo chciałam pokochać tę książkę, to przez to, że wpłynęła na mnie mocniej, niż sądziłam, podczas jej czytania odcięłam się od słów, które ją tworzą. Niektóre jej wątki były dla mnie zbyt bolesne, a niektórych nie potrafiłam zrozumieć, budziły we mnie ogromny sprzeciw, z którym nie potrafiłam walczyć. Nie oznacza to jednak, że nie znalazłam nic dobrego w tej książce, a wręcz przeciwnie. Znalazłam w niej tak dużo, wzbudziła we mnie tak silne emocje, że musiałam oddzielić ją od siebie. Inaczej moje nieprzepracowane emocje wzięłyby górę.
Jako osoba, która nigdy nie godziła się na to, by ktoś mówił mi jak mam żyć, nie mogłam znieść tego, jak traktowana była główna bohaterka przez osobę, która przecież powinna ją ze wszystkich sił wspierać. Zawsze obiecywałam sobie, że ja nigdy taka nie będę, tym bardziej że sama każdego dnia, gdy otwieram oczy, muszę patrzeć na podobny przypadek, który dzieje się za drzwiami mojego pokoju. Nie potrafię zrozumieć, jak można kochać kogoś tak bardzo, a jednocześnie nie widzieć, że nasze zachowanie bardzo tę osobę krzywdzi. Najgorsze jednak jest to, że bardzo często, gdy powie ona, że czuje się skrzywdzona, to nic nie dociera do krzywdzącego. Możesz powtarzać, ale zawsze wiedzą lepiej, nie traktują Cię poważnie.
Dziadkowie Ri bardzo mocno na nią wpłynęli, nie potrafili przyjąć do wiadomości, że dziewczyna nie chce żyć w sposób, który oni uznawali za najlepszy dla niej. Dziewczyna z pochodzenia jest Meksykanką, urodziła się z jasną skórą, przez co uważali oni, że ma większe szanse, by spełnić się w Ameryce. Wmawiali jej, że powinna się dostosować do innych białych, że powinna scalić się z amerykańską kulturą, zamiast szukać i poznawać swoje korzenie. Mówili, że jeśli tego nie będzie robić, to nic nie osiągnie w życiu.
Ta perspektywa wzbudziła we mnie ogromny niepokój, który skłaniał się bardziej w stronę przerażenia, nie potrafiłam pogodzić się z tym stanem rzeczy. W moich oczach babcia bohaterki, mimo że robiła wszystko dla niej i widziałam, jak ogromną miłością darzyła dziewczynę, była bardzo niesprawiedliwa. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego zachowuje się tak, a nie inaczej, wzbudzało to we mnie bardzo skrajne uczucia. A gdy dotarliśmy już do momentu gdy wszystko się wyjaśnia, to przyznam szczerze, ciężko było wyzbyć mi się tej złości skierowanej w jej stronę. Nawet poznanie perspektywy całej tej sytuacji od strony babci nie pomogło mi jej zrozumieć.
Dopiero ostatnie rozdziały, pokazały mi, że mojej myślenie było złe, nieodpowiednie. Podczas lektury odczuwałam bardzo silne emocje, które w głównej mierze spowodowane były moimi doświadczeniami, od których nie potrafiłam się odciąć. Prawdę mówiąc, przez całą książkę wręcz błagałam, aby to właśnie matka dziewczyny okazała się być tą lepszą, która uleczy jej złamane serc. Podświadomie liczyłam na to, że babcia Ri w końcu zrozumie, co zrobiła źle, a sama dziewczyna się od niej odetnie.
Totalnie nie spodziewałam się zakończenia, które otrzymałam. Nie potrafiłam się z nim pogodzić, czułam wręcz wewnętrzny bunt. Gdy jednak przemyślałam sprawę, to zrozumiałam, że nie ma lepszego zakończenia niż to. Takie rozwiązanie sytuacji jest najbardziej fair dla bohaterów. Nie napiszę jednak nic więcej, bo nie chcę za dużo wam zdradzić. Bądźcie jednak gotowi na spore zaskoczenie, a także na silne emocje, które wzbudzi was ta książka.
Odchodząc jednak od wątku rodzinnego i emocji, jakie wzbudza, to skupmy się także na innych wątkach. Rasizm i ksenofobia, grają tutaj bardzo ważną rolę. Niestety, podejście do tych tematów nie do końca mi odpowiadało.
Nie twierdzę, że w prawdziwym życiu takie sytuacje nie mają miejsca, po prostu tutaj, gdzie tą złą została przyjaciółka głównej bohaterki, nie zostało to odpowiednio umotywowane. Problem, który powstał między tymi dwiema bohaterkami, patrząc na ich charaktery, był naprawdę prosty do rozwiązania, a został on rozciągnięty na całą książkę.
Brittany poznaliśmy jako osobę bardzo inteligentną, świadomą otaczającego ją świata. Zawsze bardzo mocno wspierała Ri, robiła wszystko, żeby być blisko niej. Zawsze i pomagała w potrzebie i nigdy jej tej pomocy nie odmówiła. Dlatego też konflikt między nimi dwoma był dla mnie taki nienaturalny. Tak naprawdę wystarczyłaby zwykła rozmowa, uświadomienie dziewczynie, że niektóre jej zachowania są nieodpowiednie. Nie była to przecież osoba zamknięta, która uważa, że tylko jej zdanie jest tym właściwym, że zawsze jest nieomylna. Wystarczyło po prostu wytknąć jej to zachowanie i powiedzieć, co może zrobić lepiej.
Mimo że nie do końca zgadzam się z takim przedstawieniem tego konfliktu, cieszę się, że wątek ten został zawarty w książce. Dobrze jest czytać o tych sprawach, tym bardziej że coraz więcej osób innych narodowości pojawia się w Polsce. Choć u nas problemem są raczej osoby starsze, to młodzi również potrzebują historii, które ich uświadomią.
Bardzo lubię młodzieżówki, które poruszają ważne tematy, dlatego bardzo dobrze bawiłam się przy tej książce. Czytanie jej było samą przyjemnością, nawet mimo przeszkód, które stawały mi na drodze. Nie było idealnie, to prawda, nie ma jednak książek doskonałych. Jest to świetnie napisana historia, którą czyta się bardzo szybko. Ja spędziłam z nią trochę więcej czasu, głównie przez wątek rodzinny, a także przez pracę, która zajmowała wtedy bardzo dużo mojego czasu. Zdarzyło się, że właśnie, przez ten wątek potrzebowałam oddechu, a także chwili, by uspokoić rozkołatane emocje.
Jedyne czego tak naprawdę mi tutaj zabrakło, to trochę więcej o kulturze Meksyku. Spodziewałam się jej trochę więcej, a niestety, nie było tego zbyt wiele. Więc jeśli sięgniecie po tę historię, to miejcie to na uwadze. Z drugiej strony, rozumiem, dlaczego nie ma tego wiele, książka nie jest długa, myślę również, że nie tym kierowała się autorka, podczas tworzenia tej historii.
Co mogę więcej powiedzieć? Jest to opowieść, która zasługuje na bycie poznaną, bo jest zdecydowanie wyjątkowa. Jeśli w młodzieżówkach szukacie tego czegoś, to „Wszystko między nami” to ma. To mocno angażująca książka, obok której nie da się przejść obojętnie. Pięknie napisana, z sercem, lekka, poruszająca, warta każdej chwili, którą z nią spędzimy.



























