cytaty z książek autora "Paula Ciulak"
Przy nim byłam jak księżyc, błyszczałam jedynie jego blaskiem, gdy mi na to pozwolił.
Przeszłam już zbyt wiele dróg piekła, by bać się diabła. Może to on powinien bać się mnie, skoro nie było na mnie sposobu i nawet jego ogień mnie nie spalał?
Ogień i woda w końcu wzajemnie się zniszczą i nic nie zostanie. Ogień i ogień będą się wzajemnie krzywdzić, uzupełniać, na zmianę gasnąć i płonąć coraz mocniej.
Poddałam się w walce o samą siebie, więc jak mogłam wymagać, aby ktoś inny o mnie walczył?
Po pierwsze, nie okazuj słabości ani uczuć, a już na pewno nie okazuj litości. Po drugie, zawsze zabijaj zdrajców. Danie im drugiej szansy, to jak podanie noża do ręki, aby znów zaatakowali.
Możesz mieć wszystko, ale nie mając choćby jednej osoby, do której możesz wrócić po ciężkim dniu cały we krwi wrogów, w rzeczywistości nie masz nic.
Moment, gdy kwiatom wyrastają kolce, to moment, gdy dorastają i rozumieją, że świat nie jest taki piękny i dobry.
,,Pojawiła się w moim życiu niespodziewanie, lecz jej krew przeniknęła do moich żył i już nie mogłem się jej pozbyć. Nawet nie chciałem ,przy niej byłem lepszy i silniejszy ,a moje serce nie biło już tylko dla zemsty.
powinnam sama zawalczyć o siebie, problem w tym, że tak długo walczyłam o innych, iż czułam się strasznie zmęczona i zabrakło mi już sił na walkę o siebie.
Miłość można udowadniać w trudnych, wymagających poświęcenia chwilach, ale to ważne, by okazywać ją także na co dzień w zwyczajnych momentach. W końcu kocha się nie tylko od święta czy w momencie zagrożenia życia, ale zawsze, w każdej minucie i sekundzie.
W życiu można dążyć do wielu rzeczy – do pieniędzy, do władzy, do pozycji. Można mieć wszystko, a i tak nie być szczęśliwym, bo prawdziwe szczęście to ludzie, a nie rzeczy. To miłość może uratować, a nie władza. To rodzina jest najważniejsza.
– Czyli czytasz porno? – zapytałem z przekąsem.
– Nie. – Roześmiała się.
– A są tam ceny erotyczne?
– Są.
– A więc to porno.
– Nie!
– Taa, mężczyźni mają filmy, bo są wzrokowcami, a kobiety mają książki, bo u nich lepiej działa wyobraźnia i wolą sobie wizualizować niż oglądać.
Bo ta przyjaźń była ważniejsza niż jakiekolwiek chwilowe pragnienia. Może nie zawsze było idealnie, lecz tak naprawdę kochaliśmy się na swój przyjacielski, popaprany sposób.
Od urodzenia byłam dziewczyną mafii, córką bossa, siostrą mafiosa. To mnie definiowało. Jeśli nie mogłam rządzić, to kim byłam?
Czasami trudno było przyznać się do słabości, do emocji, do uczuć, ale zdarzały się chwile, kiedy okazywało się to niezbędne. Należało to z siebie wyrzucić, żeby nie wybuchnąć.
W życiu wiele rzeczy zawodzi – zdrowie, pieniądze, kariera, nawet rodzina czy miłość. Wszystko wydawało się niepewne w odróżnieniu od danego słowa, którego zawsze należało dotrzymywać. Tego nauczył mnie ojciec.
Nic nie stało w miejscu, więc naiwnym byłoby myślenie, że wszystko zawsze pozostanie takie samo. Trzeba było iść do przodu, nawet wtedy, gdy nie wiedziało się, dokąd zaprowadzi kolejny krok.
Żadne uderzenie, siniak ani złamana kość nie bolały tak jak złamane serce.
Niesamowite, jak czasem jedna krótka rozmowa mogła wszystko zmienić. Słowa miały magiczną moc. Dźwięk, który wydobywał się ze strun głosowych, czasem kierowany mózgiem, czasem impulsem, mógł kogoś doszczętnie zranić, ale też naprawić te rany i na nowo dać spokój.
Większość ludzi leciała jak ćma do światła do tego, co błyszczące, duże i drogie. Zapominała, że często to, co małe i niepozorne, jest o wiele cenniejsze.
Nigdy nie chciałaś tego zmienić?
– Oczywiście, że chciałam. – Przesunęłam się na brzeg materaca, patrząc na Lyrica. – Ale nie zmienimy całego świata, to zbyt wiele…
– Czasem wystarczy podłożyć jedną, małą iskrę, żeby patrzeć, jak całe miasto płonie.
Pieniądze, które jedynie leżały na koncie, były przecież bezużyteczne; pieniądze wydawane na marzenia i szczęście miały znaczenie.
Czy to głupie, jakbym powiedziała, że chcę wszystkiego? Nawet pracować jako kelnerka, zobaczyć, jak to jest pracować w sklepie czy w biurze, po prostu sprawdzić wszystkie możliwości. Wiem, że ludzie zazwyczaj mają jedną ścieżkę, którą podążają, ale skąd to wiedzą? Bo ja nie wiem, co będzie dla mnie najlepsze, a wybieranie bez sprawdzenia wydaje mi się głupie. Co innego jest o tym myśleć, co innego pracować; tylko robiąc coś, mogę sprawdzić, czy jest dla mnie właściwe.