Najnowsze artykuły
ArtykułyNie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać30
ArtykułyZaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać441
ArtykułyPrzeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Agnieszka Filipowska

Pisze książki: literatura dziecięca, opowieści dla młodszych dzieci
ilustratorka
8,1/10średnia ocena książek autora
308 przeczytało książki autora
101 chce przeczytać książki autora
1fan autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Nowa Seria Dobra Książeczka 6-12 miesięcy
Agnieszka Starok, Agnieszka Filipowska
8,7 z 3 ocen
8 czytelników 0 opinii
2020
Nowa Seria Dobra Książeczka 1-1,5 roku
Agnieszka Starok, Agnieszka Filipowska
8,2 z 5 ocen
7 czytelników 0 opinii
2020
Nowa Seria Dobra Książeczka 1,5-2 lat
Agnieszka Starok, Agnieszka Filipowska
8,0 z 3 ocen
5 czytelników 0 opinii
2020
Nowa Seria Dobra Książeczka 2-2,5 roku
Agnieszka Starok, Agnieszka Filipowska
7,7 z 3 ocen
5 czytelników 0 opinii
2020
Nowa Seria Dobra Książeczka 2,5-3 lat
Agnieszka Starok, Agnieszka Filipowska
8,0 z 2 ocen
5 czytelników 0 opinii
2020
Misia i jej mali pacjenci. Milusi uciekinier
Aniela Cholewińska-Szkolik, Agnieszka Filipowska
7,8 z 60 ocen
95 czytelników 8 opinii
2018
Misia i jej mali pacjenci. Niespodziewani goście
Aniela Cholewińska-Szkolik, Agnieszka Filipowska
8,0 z 90 ocen
135 czytelników 18 opinii
2018
Najnowsze opinie o książkach autora
Salia i Zmrok Marcin Mortka 
7,9

Jeśli znacie Tappiego i cenicie ten charakterystyczny klimat oraz humor, "Salia i Zmrok" z dużym prawdopodobieństwem przypadnie Wam do gustu. To początek nowej serii Marcina Mortki. Choć historia nawiązuje do postaci wikinga Kociołka, którego wcześniej nie miałam okazji poznać, nie stanowi to żadnej przeszkody. W fabule można się odnaleźć bez trudu.
Poznajemy tu dziewięcioletnią Salię - dziewczynkę, która kiedyś na pewno zmieni świat. Jeszcze nie wie jak i kiedy, ale wie dobrze, że kiedyś to nastąpi. Na razie mieszka z rodzicami, braćmi - Nuutem i Edvinem oraz psem Paprochem w karczmie pod Kaprawym Gryfem, gdzie codzienność przeplata się z opowieściami gości i drobnymi przygodami. Salia jest bystra, odważna i odrobinę szalona, ale potrafi też zachować odpowiedzialność, a to właśnie czyni ją tak ciekawą bohaterką.
Akcja nabiera tempa, gdy w karczmie pojawiają się leśne ludki, wróżki i koboldy, a młodszy brat dostrzega krzątający się wokół domu Zmrok. Salia szybko rozumie, że nie może tego zignorować. To moment, w którym zaczyna działać wraz z braćmi — z odwagą i dziecięcą determinacją.
To książka lekka, zabawna i bardzo wciągająca. Taka "mortkowa" w najlepszym sensie - z mądrą przygodą, magią oraz wyraźnym akcentem na współpracę i odpowiedzialność. Do tego dochodzą piękne ilustracje i wyczuwalny na każdej stronie jesienny klimat, który otula historię i nadaje jej wyjątkowego charakteru.
To dopiero początek tej opowieści, ale już teraz widać, że Salia ma przed sobą coś więcej niż zwykłe przygody. I choć jeszcze nie zmienia spektakularnie świata, to zdecydowanie jest na dobrej drodze, by robić krok po kroku.
Salia i Zmrok Marcin Mortka 
7,9

Salia, córka właścicieli karczmy „Pod Kaprawym Gryfem”, ma jedno wielkie marzenie – chce zmienić świat. Jeszcze nie wie jak, ani od czego zacząć… ale to przecież nie szkodzi. Na razie pomaga rodzicom, ogarnia codzienne obowiązki i pilnuje młodszego brata – niezłego gagatka.
Wkrótce jednak wraz z rodzeństwem zaczyna dostrzegać coś niepokojącego: w lesie i jego okolicach dzieją się rzeczy, których nie da się wytłumaczyć. I tak zaczyna się przygoda, w której nie obejdzie się bez odwagi…
„Salia i Zmrok” Marcina Mortki przenosi nas do świata dawnych czasów – rycerzy, karczm i lasów pełnych magicznych istot. Skrzaty, chochliki, domowniki i wróżki żyją tu tuż obok ludzi, a całość otula jesienny klimat, który pięknie podkręca atmosferę tej historii.
To opowieść o rodzinie, pracy i relacjach – o byciu razem i wspieraniu się, nawet gdy robi się trudno. Rodzeństwo musi stanąć ramię w ramię, choć każde z nich jest zupełnie inne. Pojawia się też odrobina mroku… ale spokojnie – strach naprawdę ma wielkie oczy.
Czyta się ją lekko i z przyjemnością. Historia rozwija się niespiesznie, a każdy rozdział przynosi nowe przygody, pachnące grzybową zupą i kiszoną kapustą. Bardzo ujęło mnie zakończenie – przypomina, że w trudnych momentach warto prosić o pomoc dorosłych, nawet tych najbardziej zapracowanych.
To idealna książka do wspólnego czytania – taka, która poruszy i młodszych, i starszych. Polecam








































