Najnowsze artykuły
ArtykułyPrzesłuchanie Przemysława Piotrowskiego. Mocna premiera książki „Markiz"
LubimyCzytać7
ArtykułyNajlepsza literatura faktu teraz 45% taniej na matras.pl
LubimyCzytać1
ArtykułyGrzechy główne według Piotra Górskiego
LubimyCzytać3
ArtykułyMiłość w cieniu wielkiej historii. Rozmowa z Joanną Jax
LubimyCzytać2
Popularne wyszukiwania
Polecamy
E. Zdebska

Pisze książki: fantasy, science fiction
E. Zdebska autorka książki Jedyna taka choroba w kategorii fantasy, science fiction.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
7,5/10średnia ocena książek autora
10 przeczytało książki autora
22 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Jedyna taka choroba E. Zdebska 
7,5

Sięgając po książkę E. Zdebskiej nie miałam pojęcia czego się spodziewać. Opis brzmiał dość zachęcająco, a jako że, lubię wątki chorób i leczenia w powieściach uznałam, że ta pozycja może mi się spodobać.
Styl autorki jest lekki, niczym nie wyróżnia się na tle innych. W książce pojawiło się klika błędów rzeczowych, nie były one jakieś bardzo rażące, ale jednak.
Akcja powieści dzieje się na zamku i muszę przyznać, że został on ukazany cholernie stereotypowo. Bogate, piękne panny z wielkimi oczami (wszystkie dziewczyny poza główną bohaterką miały wielkie oczy) i niezwykle przystojni mężczyźni. Oczywiście wszyscy byli rozpieszczeni i nie posiadali żadnych zasad moralnych. Poza tym pojawił się też buntownik, który nie chce poddać się pragnieniom rodzica o idealnym małżonku. Stereotyp goni stereotyp.
Lisa jest irytująca. Nawet bardzo irytująca. Ta dziewczyna podejmuje tak nielogiczne decyzje, że to aż boli. Zachowuje się jakby całe życie spędziła w jakiejś dziczy. Ja rozumiem, że Dolina Rosa to nie metropolia, ale chyba była chociaż trochę cywilizowana. A do tego wszystkiego dochodzi jej cudowny sarkazm, którym się szczyciła i nikt go nie rozumiał. No w sumie się nie dziwię, bo był tak trochę słaby. Dodatkowo Lisa jest naiwna jak małe dziecko. Ufa prawie wszystkim ludziom, pomaga im narażając własne życie. No tak średnio to mądre. Ale, żeby nie było Lisa ma też jakieś plusy. Trzeba przyznać, że lekarka i zielarka z niej niezła. No i jest bardzo dobrą córką.
Kolejnym minusem tej powieści jest wątek miłosny wzięty znikąd, wciśnięty na siłę, bo jak to możliwe; książka młodzieżowa bez romansu? Mi naprawdę nie przeszkadzają takie fragmenty jeśli są zrobione z głową, bohaterowie zakochują się w sobie stopniowo, tak jak dzieje się to w życiu, a nie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
"Jedyna taka choroba" to książka w wielu aspektach przewidywalna i stereotypowa z najbardziej nudnym zakończeniem jakie można stworzyć. Nie powiem, że nie czytało mi się tej pozycji przyjemnie, ale nie było to nic co zapamiętam na dłużej. Książka E. Zdebskiej ma wiele wad, ale jeśli macie ochotę na jakąś niezbyt wymagającą pozycje, którą połknięcie w jeden wieczór to ta powieść się do tego nada.
Jedyna taka choroba E. Zdebska 
7,5

Okładka mnie zupełnie nie zachęciła, ale z nudów sięgnęłam i muszę przyznać, że jestem oczarowana! Lisa naprawdę świetna postać, w wielu momentach mogę się z nią utożsamić, sama historia- zabawna, dobra. Stereotypowe postacie mnie śmieszyły, widać, że był to celowy zabieg. Autorka ma lekkie pióro. Moją ulubioną postacią był Mrok, którego mam lekki niedosyt, bo naprawdę wniósł do historii głębię. W sam raz książka nawet na jedno popołudnie, bo tak szybko się czyta :)




























