Najnowsze artykuły
ArtykułyPrzesłuchanie Przemysława Piotrowskiego. Mocna premiera książki „Markiz"
LubimyCzytać2
ArtykułyNajlepsza literatura faktu teraz 45% taniej na matras.pl
LubimyCzytać1
ArtykułyGrzechy główne według Piotra Górskiego
LubimyCzytać2
ArtykułyMiłość w cieniu wielkiej historii. Rozmowa z Joanną Jax
LubimyCzytać2
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Adrianne Strickland

Pisze książki: fantasy, science fiction
Adrianne Strickland autorka książki Cień w kategorii fantasy, science fiction.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
6,6/10średnia ocena książek autora
84 przeczytało książki autora
193 chce przeczytać książki autora
2fanów autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Cień
Adrianne Strickland, Michael Miller
Cykl: Kroniki Kaitanu (tom 1)
6,8 z 70 ocen
252 czytelników 29 opinii
2019
Shadow Call
Michael Miller, Adrianne Strickland
Cykl: Kroniki Kaitanu (tom 2)
6,0 z 1 ocen
15 czytelników 0 opinii
2018
Najnowsze opinie o książkach autora
Cień Adrianne Strickland 
6,8

„Cień” jest pierwszym tomem zapowiadanego nowego cyklu pod tytułem Kroniki Kaitanu.
Nie zamierzam kłamać, zawsze jestem zachwycona, gdy znajduję powieść Science Fiction, która zapowiada się ekscytująco!
Miałam duże nadzieje związane z „Cień” i nie zawiodłam się w najmniejszym stopniu.
Statek, którym dowodzi Qole Uvgamut ledwo sprawny, jest pełen najbardziej lojalnych i intrygujących ludzi, jakie kiedykolwiek istniały!
Mam pewne odczucia jakby lekkie nawiązanie tej książki do „Diuny”.
Coś w tym jest.
Trochę miłości, szczypta niebezpieczeństwa i mnóstwo sarkazmu i dowcipu.
To właśnie znajdziesz między stronami tej książki.
Po pierwsze, ogromne uznanie dla autorów za stworzenie tak wciągającej postaci jak Kapitan Qole Uvgamut.
Ma zaledwie 17 lat i jest najlepszym kapitanem połowów cienia we Wszechświecie.
Ale nie na tym kończy się jej intryga.
Qole Uvgamut jest także zatruta przez to, co stanowi jej źródło utrzymania i czyni ją tak doskonałym kapitanem.
To atrakcyjny, obosieczny miecz.
Najbardziej podobało mi się jednak to, że była taka pewna siebie.
Qole Uvgamut nie potrzebuje czyjegoś podziwu.
Jest silna, lojalna i pełna dzikiej miłości, dzięki której natychmiast ją polubiłam.
Uwielbiam widzieć mocne kobiety na wysokich stanowiskach.
Qole Uvgamut nie zawodzi.
Co więcej, wejście Neva w tę historię ani trochę nie przygasło światła Qole Uvgamut.
W rzeczywistości Nev jest kontrastem z mroczną i zdecydowaną osobowością Qole Uvgamut.
Nev jest zawsze optymistą.
Jest twardy i ma serce.
Jego szybkie myślenie i życzliwość czynią go idealnym przeciwieństwem Qole Uvgamut, a obserwowanie ich interakcji jest naprawdę dobrą zabawą.
Nigdy nie czułam, żeby napięcie między nimi było narzucające się, a mały romans, który może zaistnieć…
Jedyną rzeczą, która mnie zawiodła to fakt, że punkt kulminacyjny był nieco przyspieszony.
Pierwsze trzy czwarte tej książki dzieją się w idealnym tempie.
Gdy książka zbliżała się do końca, poczułam, że akcja śpieszy się, by jak najszybciej zakończyć książkę.
Co, szczerze mówiąc, nie całkowicie rozumiem.
Mam nadzieję, że planowana jest kontynuacja.
Absolutnie nie mogę się doczekać, aby to przeczytać!
Cień Adrianne Strickland 
6,8

Początek był trochę ciężki do przebrnięcia. Nie polubiłam chyba nikogo. Na szczęście dzięki pewnej scenie około 120-150 strony zaciekawiła mnie akcja na tyle, bym dobrnęła do końca w oczekiwaniu na podobne sceny. W tym aspekcie trochę się zawiodłam, ale o dziwo też dostałam co chciałam. Jednak trochę mało patrząc na samo zakończenie książki. Jednak domyślam się, że to dlatego, że jest to seria a nie pojedyncza książka i czeka nas znacznie więcej w przyszłych częściach.
Już na końcu książki polubiłam bardzo załogę na tyle, że nie chciałam by ktokolwiek zginął. Ostatnia bitwa była bardzo fascynująca mimo długich opisów walk mieczami. Wprowadzonych zostało tyle wyjątkowych umiejętności każdego z załogantów, że ciężko się nudzić.
Jeśli chodzi o główną fabułę to niestety dużą część zwrotów akcji przewidziałam. Może nie jak zostaną dokonane, ale jakie będą ich konsekwencje. Jednak tempo całej sprawy mimo wszystko mnie zaskoczyło i nie dało zbytnio czasu na rozmyślanie co może się zaraz wydarzyć. (ostatnie 200 stron dzieje się w okolicach 1 dobry, może parę godzin więcej).
Daje 6 ze względu na wolny i nużący początek przez który porzuciłam książkę na parę miesięcy, ale czuję, że następna część od początku do końca będzie rollercoasterem.






























