Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać401
ArtykułyPrzeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
ArtykułyTylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać3
ArtykułyJak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska11
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Maria Tronca

Pisze książki: literatura piękna
Urodzona: 01.01.1962
Maria Tronca autorka książki Wenecja Noir w kategorii literatura piękna.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
6,4/10średnia ocena książek autora
24 przeczytało książki autora
37 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Wenecja Noir Michael Hodges 
6,4

Zaraz po „Tel Awiw Noir” zabrałem się za kolejny tom cyklu, tym razem „Wenecja Noir”. Miasto pełne zabytków, turystów, określane jako jedne z najpiękniejszych i najbardziej romantycznych na świecie odsłania w czternastu opowiadaniach swoje drugie, mroczniejsze oblicze.
Tradycyjnie już wspomnieć muszę o tym, że opowiadania te w różnym stopniu mi się spodobały, charakteryzowały się różnym poziomem. Znalazło się w nim też najgorsze opowiadanie jakie przeczytałem ze wszystkich tomów całego cyklu a mianowicie „Komisarz Clelia Vinci”. Okazało się tak złe, że po jego lekturze poczułem się wręcz zażenowany. Toporne, pretensjonalne i naiwne. Sprawiało wrażenie nieudolnej i nieudanej wprawki początkującego pisarza. Potem już było lepiej, z różnym skutkiem. „Turyści na obiad” było ciekawe jeśli chodzi o pomysł ale zepsuło je to, że cała historia opowiedziana jest z perspektywy myszy. Zabieg ciekawy ale nie wyszło wykonanie, w odróżnieniu np. od świetnego „Szczura wodnego”, którego narratorem jest dla odmiany szczur. Jednakże w „Szczurze” całość była dużo lepiej przemyślana i skonstruowana. Ale wracając do tych mniej dobrych nowel – „La comedia e finita”, świetny pomysł ale zbyt pretensjonalny wydźwięk. „Desdemona Undicesima” ma ten sam problem. Byłaby to naprawdę ciekawa opowieść gdyby nie te pełne egzaltacji metafory i ciągłe, niewiele wnoszące, powtórzenia. Zmarnował szansę również autor „Weneckiego afrodyzjaku”, przyziemne zakończenie zabiło opowiadanie. „Laguna blues” ma ten sam problem, pierwsza część bardzo ciekawa, hamuje je część druga. Zaś w Zamkniętym rozdziale” interesującą intrygę kryminalną psują dość mętne animozje rodzinne.
Na szczęście są też udane momenty. Otwierająca zbiór „Mętna woda” wypada nieźle. Małże i mafia plus próba ułożenia sobie życia mało legalnymi środkami złożyło się na wciągającą historię. Robi wrażenie „Siostrzyczka”, rzecz nieoczywista i pełna niedopowiedzeń. Bardzo dobra jest „Zima w Lido”, wciągające opowiadanie o śmierci wręcz jak ze snu. „Łazęga” – smutne, odrobinę przygnębiające opowiadanie o przemijaniu, stracie i śmierci, intrygująca i wciągająca „Randka”. Czy też „Język signor Gaukego”, ciekawa historia o mafii, przekrętach i zemście.
Nie było jednak w tym tomie żadnego opowiadania, które jakoś szczególnie by mnie zachwyciło. Owszem, było kilka świetnych ale niestety całość sprawia dosyć zachowawcze wrażenie. Aczkolwiek warto zajrzeć było w ciemne i ponure zakamarki Wenecji.
Wenecja Noir Michael Hodges 
6,4

Zabrałem tę książkę ze sobą do Wenecji, aby czytać ją spoglądając na lagunę, stare pałace i kanały po których płyną gondole i motorówki. Przeczytałem kilka spośród opowiadań, resztę przekartkowałem Polecam trzy pierwsze. Drugie z zamieszczonych opowiadań zasługuje na ocenę 8 i jest w tak piękny sposób niepoprawne politycznie.




























