Servamp #7 Strike Tanaka 7,4

ocenił(a) na 75 lata temu Sytuacja między Lichtem a jego Servampem nie jest najlepsza, a kłótnie jeszcze pogarszają sprawę. Jednak ten tomik oferuje naprawdę piękną i zarazem smutną historię, przy której naprawdę się popłakałam.
Lawless wydaje się draniem, który za nic ma uczucia innych ludzi, a swoich Eve traktuje jak chwilową zabawkę, wymienianą zawsze, gdy już mu się znudzi. Już przy oglądaniu anime zastanawiałam się, co go skłoniło do takiego zachowania. I odpowiedź jest naprawdę smutna. Czy całkowicie go to usprawiedliwia? Za żadne skarby, jednak to poważny powód, który potrafi w każdym zmienić postrzeganie rzeczywistości.
"Jesteśmy tym, czego pragniemy i do czego dążymy. Zmierzając do celu stajemy się niezrównani."
Poza tym cały tomik jest naprawdę nieźle odwzorowany na ekranie (praktycznie nie ma różnic, co w przypadku tej serii prawie w ogóle nie ma miejsca). Niezależnie jednak od formy - manga czy anime - historia Lawlessa wzrusza tak samo.
Poza tym jest straszna bieda z tłem i walki są tak kartonowe, że już mi obrzydły. No przepraszam bardzo, ale jeden atak i ładny kadr zaraz po tym, kończący pojedynek to w ogóle nie jest potyczka! Gdyby to zostało poprawione, seria byłaby niemal idealna. Mimo wszystko polecam!
"To bez znaczenia, co było kiedyś. Liczy się to, co ma miejsce teraz. Właśnie o tę teraźniejszość musimy walczyć."