Kowalska. Ta od Dąbrowskiej

Okładka książki Kowalska. Ta od Dąbrowskiej
Sylwia Chwedorczuk Wydawnictwo: Estymator biografia, autobiografia, pamiętnik
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
audiobook
Data wydania:
2025-09-22
Data 1. wyd. pol.:
2020-09-09
Język:
polski
ISBN:
9788368384635
Długość:
12 godzin 12 minut
Lektor:
Magdalena Zając - Zawadzka
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kowalska. Ta od Dąbrowskiej w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

Kowalska. Ta od Dąbrowskiej



książek na półce przeczytane 1913 napisanych opinii 1713

Oceny książki Kowalska. Ta od Dąbrowskiej

Średnia ocen
7,3 / 10
286 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Kowalska. Ta od Dąbrowskiej

avatar
1033
548

Na półkach: , ,

Anna Kowalska przewidziała swoje losy jako pisarki po swojej śmierci. Została zapomniana. Maria Dąbrowska nie. Muszę przyznać, że pierwszy raz usłyszałam o Annie Kowalskiej, gdy natrafiłam na tę książkę. Coś tam kiedyś mi się obiło o uszy, że Dąbrowska była w związku z kobietą, ale nazwiska nie mogłam skojarzyć, a tym bardziej tego, kim była. A tu taka historia! I cóż to za interesująca postać! I te skomplikowane relacje z mężem, z Dąbrowską, z córką Tulą, która przyszła na świat, gdy Kowalska miała 43 lata(!),i która wywróciła relację między kochankami do góry nogami. Wszystko to uwiecznione w listach i wspomnieniach. Naprawdę niesamowita historia, warta poznania.

Anna Kowalska przewidziała swoje losy jako pisarki po swojej śmierci. Została zapomniana. Maria Dąbrowska nie. Muszę przyznać, że pierwszy raz usłyszałam o Annie Kowalskiej, gdy natrafiłam na tę książkę. Coś tam kiedyś mi się obiło o uszy, że Dąbrowska była w związku z kobietą, ale nazwiska nie mogłam skojarzyć, a tym bardziej tego, kim była. A tu taka historia! I cóż to za...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1601
608

Na półkach: , , , , ,

Praktycznie nieznana pisarka, wielka miłość Marii Dąbrowskiej.

Praktycznie nieznana pisarka, wielka miłość Marii Dąbrowskiej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
608
608

Na półkach:

Tytuł książki brzmi trochę jak etykieta, przypis do biografii Marii Dąbrowskiej. I z tym cieniem próbuje autorka walczyć. Biografia Anny Kowalskiej to próba przywrócenia jej podmiotowości, wyjęcia poza nawias relacji z autorką “Nocy i Dni” i przedstawienia jako kogoś, kim była: pisarką, intelektualistką, kobietą o skomplikowanej emocjonalności.

Dzięki temu ta książka jest o niewidzialności, wyjściu z cienia; o tym jak talent, praca jednej osoby może być podporządkowana biografii kogoś innego (męża, z którym współtworzy wiele tekstów, czy partnerki). Chwedorczuk pokazuje jaką cenę psychiczną, emocjonalną, twórczą płaci Kowalska.

Siłą tej książki jest materiał źródłowy - listy, dzienniki, zapiski, z których wyłania się pulsująca emocjami relacja dwóch osób; pełna czułości, zazdrości, zależności, walki o autonomię. Autorka nie idealizuje bohaterek, nie wygładza ostrych krawędzi, pokazuje, jak miłość może być jednocześnie polem bitwy i schronieniem.

Warto przeczytać tą książkę, nie tylko jako portret zapomnianej pisarki, ale też jako opowieść o relacjach międzyludzkich, o zależnościach, złożoności związków wbrew warunkom zewnętrznym, oczekiwaniom, odwadze, pragmatyczności.

Tytuł książki brzmi trochę jak etykieta, przypis do biografii Marii Dąbrowskiej. I z tym cieniem próbuje autorka walczyć. Biografia Anny Kowalskiej to próba przywrócenia jej podmiotowości, wyjęcia poza nawias relacji z autorką “Nocy i Dni” i przedstawienia jako kogoś, kim była: pisarką, intelektualistką, kobietą o skomplikowanej emocjonalności.

Dzięki temu ta książka jest...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

724 użytkowników ma tytuł Kowalska. Ta od Dąbrowskiej na półkach głównych
  • 375
  • 337
  • 12
100 użytkowników ma tytuł Kowalska. Ta od Dąbrowskiej na półkach dodatkowych
  • 39
  • 24
  • 9
  • 8
  • 7
  • 7
  • 6

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ginczanka. Nie upilnuje mnie nikt Izolda Kiec
Ginczanka. Nie upilnuje mnie nikt
Izolda Kiec
Obszerna biografia jednej z najbardziej intrygujących poetek dwudziestolecia międzywojennego. Autorka podejmuje próbę przywrócenia równowagi między legendą artystki a realnym obrazem jej życia i dorobku literackiego. Książka nie jest jedynie rekonstrukcją faktów – to także interpretacja, polemika ze źródłami i refleksja nad mechanizmami pamięci kulturowej. Publikacja ukazuje Ginczankę jako postać złożoną: młodą, niezwykle utalentowaną poetkę, która fascynowała się m.in. Tuwimem i czerpała inspiracje z poezji Skamandra czy Leśmiana. Jednocześnie jej wizerunek – pięknej, egzotycznej kobiety – przez lata przesłaniał wartość samej twórczości. Kiec stara się ten stereotyp przełamać, pokazując bohaterkę jako świadomą uczestniczkę życia literackiego Warszawy, ale też osobę uwikłaną w napięcia społeczne i narastający antysemityzm. Na szczególną uwagę zasługuje warsztat badawczy autorki. Kiec korzysta z licznych dokumentów, wspomnień i relacji świadków, zestawia je ze sobą i poddaje krytycznej analizie, proponując własne interpretacje. Dzięki temu biografia nie sprawia wrażenia hagiografii – przeciwnie, pozostawia miejsce na wątpliwości i niedopowiedzenia, podkreślając, że wiele fragmentów życia poetki nadal pozostaje niejasnych. Taka strategia zwiększa wiarygodność narracji i pokazuje trud pracy biografa, który musi mierzyć się z niepełnymi lub sprzecznymi źródłami. Książka jest zarazem portretem epoki. Fotografie, dokumenty oraz wspomnienia ludzi kultury pomagają odtworzyć atmosferę międzywojennego środowiska literackiego i zrozumieć kontekst, w którym rozwijał się talent Ginczanki. Tragiczny finał jej życia – aresztowanie przez gestapo i rozstrzelanie w 1944 roku – nadaje całej opowieści wymiar dramatyczny i każe patrzeć na niespełniony potencjał poetki jako na jedną z wielu strat wojennego pokolenia. Mocną stroną książki jest także próba demitologizacji bohaterki. Kiec nie unika tematów trudnych, takich jak doświadczenie zdrady czy powojenne zapomnienie twórczości Ginczanki, wynikające m.in. z uprzedzeń wobec jej pochodzenia. Dzięki temu książka staje się nie tylko biografią jednostki, lecz także opowieścią o tym, jak historia i ideologia wpływają na literacki kanon. Jeśli można wskazać potencjalną trudność lektury, jest nią momentami akademicki charakter narracji. Szczegółowość analiz i bogactwo materiałów źródłowych wymagają od czytelnika skupienia, ale jednocześnie stanowią ogromną wartość dla osób zainteresowanych historią literatury. Nie jest to biografia sensacyjna ani fabularyzowana – jej siła tkwi raczej w rzetelności i interpretacyjnej głębi. Ostatecznie „Ginczanka" jawi się jako ważna próba przywrócenia pamięci o poetce, której talent nie zdążył w pełni rozkwitnąć. To książka o kruchości kariery artystycznej, o niesprawiedliwości historii, ale też o potrzebie nieustannego reinterpretowania przeszłości.
Telksinoe - awatar Telksinoe
ocenił na72 miesiące temu
Z niejednej półki. Wywiady Michał Nogaś
Z niejednej półki. Wywiady
Michał Nogaś
Lubię czytać wywiady z wielu różnych powodów. Głównie jednak dlatego, że jest to sposób na minimalne poznanie autora, ale bez głębokiego wnikania w jego całą biografię. Zbiór Z niejednej półki: wywiady Nogasia to rozmowy z plejadą gwiazd i ciekawa oraz przyjemna lektura, choć długa. Dobry wywiad nie jest łatwo przeprowadzić. Trzeba się świetnie przygotować, przemyśleć pytania, żeby nie były sztampowe i takie same, jakie już były zadawane setki razy. Widać, że Nogaś odrobił pracę domową i literatura, czy też najnowsze książki rozmówców są tylko punktem wyjścia do rozważań nad stanem świata, polityką, bliższym i dalszym otoczeniem rozmówców. Wszelkimi okolicznościami tychże książek powstawania. ✒️ Rozmowy o świecie I są to rozmowy ciekawe, jednocześnie wzbudzające u mnie odruch niechęci i zmęczenia. Większość tekstów ma smutny, lub nawet pesymistyczny wydźwięk. Współczesny świat, choć w pewnych wymiarach jest lepiej niż kiedykolwiek, to także schodzi na psy. Chociaż w sumie nigdy nie był za wysoko, więc to schodzenie niżej to tylko jakaś forma przenośni. Gdzieniegdzie jest coraz lepiej pod pewnymi względami, np. prawa kobiet, dzieci czy ekonomia. Są też miejsca, gdzie jest coraz gorzej. A wspólna dla wszystkich jest zmiana klimatyczna oraz zwiększające się poparcie dla populistów. Niektóre z tych tekstów lub historii źle się zestarzały. Np. ta historia o poszukiwaniu Alice Munro, albo wywiad z Llosą o wierze, że Trump upadnie po pierwszej kadencji. Że niby ludzie się ockną. Nie ocknęli, jak wiadomo. ✒️ O świecie Ostatecznie Z niejednej półki: wywiady to mnóstwo słusznych obserwacji świata i społeczeństw, trochę psychologii i uwag na temat dzisiejszych czasów. Stricte informacji o literaturze jest tu w sumie mało, choć na niektórych autorów zerknę uważniejszym okiem, bo jeszcze nie czytałam, a mnie zaciekawili. Trzeba przyznać, że Nogaś odwalił kawał rzetelnej roboty, chociaż zebrane w jeden tom mogą się te wywiady wydawać o tym samym. A jednak każdy z rozmówców ma trochę inne poglądy, spojrzenie, doświadczenia, mimo że wnioski podobne. To ważne, żeby o takie rzeczy pytać. [Na stronie bloga jest spis wszystkich nazwisk]
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na77 miesięcy temu
Dodatkowa dusza Wioletta Grzegorzewska
Dodatkowa dusza
Wioletta Grzegorzewska
Bardzo lubię prozę Wioletty Grzegorzewskiej, zachwyca mnie jej zdolność do opisywania rzeczywistości w sposób poetycki, niemalże magiczny. Wciąż pamiętam uczucia towarzyszące lekturze jej poprzednich powieści, tych z wątkami autobiograficznymi. I być może właśnie dlatego sięgając po „Dodatkową duszę” spodziewałam się, że otrzymam więcej „Grzegorzewskiej w Grzegorzewskiej” – i odrobinę się rozczarowałam. To dobra, sprawnie napisana książka. Poruszająca, pełna ludzkich dramatów i wspomnień z czasów II wojny światowej. Autorka posłużyła się prawdziwą historią – historią jedną z wielu, ukrytą pośród cudzych wspomnień – ratując od zapomnienia postać żydowskiego inżyniera Juliana Brzezińskiego i jego syna Marcina. Jest w tej opowieści coś reporterskiego, odrobinę beznamiętnego, co nie pozwoliło mi się rozkoszować lekturą. Kilka razy czułam tę iskierkę kunsztu literackiego Grzegorzewskiej, ale błyskawicznie się te iskry wypalały, przykryte faktami, dialogami i językiem epoki. To wszystko sprawia, że mam duży problem z oceną tej książki. Bo oczywiście doceniam, jak dobrze autorka oddaje ducha tamtych czasów, dbając chociażby o charakterystyczne słownictwo. Doceniam też sam pomysł na udokumentowanie opowieści, która mogłaby zaginąć w odmętach historii. No ale pod kątem literackim to nie była najbardziej udana przygoda – i obawiam się, że problem nie leży w książce, a w moich oczekiwaniach. Ale może to i lepiej?
Klaudyna Maciąg - awatar Klaudyna Maciąg
ocenił na76 miesięcy temu
Poufne Mikołaj Grynberg
Poufne
Mikołaj Grynberg
„Nie mogę obiecać, że gdy wreszcie czas ruszy naprzód, życie nabierze rumieńców. Wszystko ma swoje wady i mało zalet. Wynurz głowę z rejwachu przeszłości. Stamtąd jesteś, ale tam już nie ma nikogo oprócz ciebie. Rozejrzyj się i wyrzuć rzeczy, których twoje dzieci nie będą chciały odziedziczyć. W głowie zrób to samo, choć to znacznie trudniejsze.”(s. 7-8) Mikołaj Grynberg, Poufne, Wyd. Czarne. Wołowiec 2020. „Rejwach”- słowem znaczącym, nie pierwszy raz się pojawia i nie po raz ostatni (zapewne) u Grynberga. Zobacz: zbiór opowiadań Rejwach (2017) Historie opowiadane wraz z dziadkiem, ojcem i samym Mikołajem Grynbergiem. Jak napisze Hanna Krall: „Spieszcie się czytać Mikołaja Grynberga. Następni, kolejni piszący przegapią albo pominą mimochodem”. Czego nie pomija Grynberg?  rozmów o Żydach (na pytanie: dlaczego zawsze rozmawiacie o Żydach?) Odpowiedz może być tylko jedna: „Bo jesteśmy Żydami.”;  poszukiwania i utrwalania indywidualnej tożsamości i rodowych korzeni;  historii wojennych: „Urodził się w kwietniu. A w listopadzie byli już w getcie. We troje”( s.51)  niedzielnego obiadu z rosołem i makaronem domowej roboty, mielonych, purre i sałaty ze słodką śmietaną;  dosadnych sformułowań (żadnych półśrodków): …………. (strony do indywidualnych poszukiwań);  dowcipów o Rosenzweigu: „ …całą noc chodził po domu. Około piątej rano wstaje, wściekła żona i pyta go, co tak chodzi. Chodzę, bo nie mogę spać, odpowiada Rosenzweig. Dlaczego nie możesz spać? Bo jestem winien Hozenduftowi pieniądze. Dużo? Dużo. To zadzwoń i powiedz mu, że nie oddasz…(s. 18).  złotych myśli: „Kłamstwo nie ma krótkich nóg”. Ojciec mówił, że ma..  prozy życia: „U ciebie widzę same tróje i jedną czwórkę z wf- u. Wiesz, co to oznacza? -Wiem- odpowiedział uśmiechnięty syn- Że całe życie będę kopał rowy”. (s. 140) To, co się udaje Grynbergowi:  uczynić opowieści „poufne” dostępnymi szerokim kręgom czytelniczym;  uchwycić (w niezwykle skondensowanej formie) trzy czasy z akcentem na przeszłości, bez której nie istnieje teraźniejszość i przyszłość;  wydobyć bez zbędnych zawirowań i zawiłości stylistycznych na powierzchnię istotę opowiadanych historii;  podnieść do rangi znaczącej opowiadanie jako gatunek literacki (formę wymagającą jasności, klarowności i precyzji). „Poufne” Mikołaja Grynberga – krótka forma w ujęciu doskonałym. 10/10
zoe - awatar zoe
ocenił na103 miesiące temu

Cytaty z książki Kowalska. Ta od Dąbrowskiej

Więcej
Sylwia Chwedorczuk Kowalska. Ta od Dąbrowskiej Zobacz więcej
Sylwia Chwedorczuk Kowalska. Ta od Dąbrowskiej Zobacz więcej
Sylwia Chwedorczuk Kowalska. Ta od Dąbrowskiej Zobacz więcej
Więcej