Brytyjski rycerz. The Royals. Tom 4

Okładka książki Brytyjski rycerz. The Royals. Tom 4 autora Louise Bay, 9788327271853
Okładka książki Brytyjski rycerz. The Royals. Tom 4
Louise Bay Wydawnictwo: #SexStories Cykl: The Royals (tom 4) literatura obyczajowa, romans
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
audiobook
Cykl:
The Royals (tom 4)
Data wydania:
2025-01-31
Data 1. wyd. pol.:
2025-01-31
Język:
polski
ISBN:
9788327271853
Średnia ocen

6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Brytyjski rycerz. The Royals. Tom 4 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Brytyjski rycerz. The Royals. Tom 4

Średnia ocen
6,2 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Brytyjski rycerz. The Royals. Tom 4

Poznaj innych czytelników

27 użytkowników ma tytuł Brytyjski rycerz. The Royals. Tom 4 na półkach głównych
  • 17
  • 10
10 użytkowników ma tytuł Brytyjski rycerz. The Royals. Tom 4 na półkach dodatkowych
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zdarzyło się nad jeziorem Vi Keeland
Zdarzyło się nad jeziorem
Vi Keeland
Książka „Zdarzyło się nad Jeziorem” Vi Keeland wywołała we mnie mnóstwo emocji i trudno mi było oderwać się od czytania. Już od pierwszych stron poczułam ciepło i lekkość, ale jednocześnie byłam ciekawa, jakie tajemnice kryją się w tej historii. Momentami śmiałam się głośno z zabawnych dialogów, a innym razem czułam delikatny niepokój i napięcie w relacjach bohaterów. Najbardziej poruszyło mnie to, jak autorka potrafi pokazać emocje postaci – ich radość, niepewność, a czasem ból i tęsknotę. Podczas czytania często zastanawiałam się, jak sama zareagowałabym w podobnych sytuacjach i momentami naprawdę przeżywałam to razem z bohaterami. Ich wzajemne interakcje były pełne ciepła, humoru, ale też szczerości, co sprawiało, że historia wydawała się bardzo realistyczna i angażująca. Fabuła była dynamiczna, a jednocześnie miała w sobie momenty, które pozwalały zatrzymać się i poczuć atmosferę jeziora, miejsca pełnego wspomnień i emocji. Styl pisania Vi Keeland jest lekki i przystępny, dzięki czemu książkę czyta się bardzo przyjemnie, a przy tym łatwo wczuć się w sytuacje bohaterów. Podsumowując, „Zdarzyło się nad Jeziorem” to książka pełna emocji, humoru i romantyzmu. Czytając ją, uśmiechałam się, wzruszałam i przeżywałam historię razem z bohaterami. To lektura, która zostaje w sercu i sprawia, że chce się wracać do jej wyjątkowej atmosfery.
ZaczytanaBestia - awatar ZaczytanaBestia
oceniła na729 dni temu
Coffee on Ice Lori Rave
Coffee on Ice
Lori Rave
[współpraca barterowa] Nie ukrywam — ta historia miała u mnie fory jeszcze zanim zaczęłam czytać. Zapowiadała się jak mieszanka rzeczy, które zwykle trafiają prosto w moje gusta: sportowe tło, bardziej dojrzałe wątki życiowe i relacja z różnicą wieku. Do tego wcześniejsze urywki krążące w sieci budowały obraz emocjonalnej, wciągającej opowieści. Dlatego wchodziłam w tę książkę z nastawieniem „to będzie to”. Avery została pokazana jako osoba wycofana, poukładana i skupiona głównie na przetrwaniu codzienności. Dawniej związana z łyżwiarstwem figurowym, dziś funkcjonuje w zupełnie innym trybie — między obowiązkami matki, pracą i studiami. Jej świat jest mały, zamknięty w rutynie i odpowiedzialności. Fakt, że jej ojciec prowadzi drużynę hokejową, sprawia, że siłą rzeczy znajduje się gdzieś na obrzeżach tego środowiska i bywa kojarzona, choć sama ewidentnie nie szuka uwagi ani rozgłosu. Początek książki mocno koncentruje się na jej codzienności i roli matki, ale w pewnym momencie miałam wrażenie kręcenia się w kółko. Wiele razy podkreślana jest jej więź z synem i to, że za jej spokojem stoi jakieś trudne doświadczenie z przeszłości. Zamiast budować napięcie, zaczęło to brzmieć jak ciągłe przypomnienie o czymś, co i tak dość szybko staje się oczywiste. Problem w tym, że odbudowanie zaufania nie przychodzi łatwo, zwłaszcza że Avery ma swoje powody, by trzymać dystans. Relacja między nimi rozwija się więc w cieniu dawnych niedomówień i emocjonalnych barier. Sam Mason również nie jest postacią bez skaz — jego przeszłość stopniowo odsłania, że sukces sportowy nie przyszedł bez kosztów. Przez długi czas całe jego życie było podporządkowane hokejowi, który stał się dla niego priorytetem niemal absolutnym. Jedyną stałą poza sportem była jego mama, stanowiąca dla niego punkt odniesienia i emocjonalne zaplecze. Mason został wykreowany jako ktoś, kto na lodzie jest liderem z krwi i kości, a poza nim — po prostu dobrym człowiekiem. Ambitny, zdyscyplinowany, przyzwyczajony do walki o swoje, ale jednocześnie ciepły i uważny wobec innych. W przeszłości jego drogi już raz przecięły się z Avery, jednak konflikt z jej ojcem sprawił, że ta znajomość urwała się w nieprzyjemnych okolicznościach. Gdy po latach spotykają się ponownie, Mason nie udaje, że nic się nie stało — wręcz przeciwnie, wyraźnie próbuje naprawić to, co zostało kiedyś zepsute. Tempo rozwijania się więzi między Avery a Masonem było spokojne, ale w tym przypadku działało to zdecydowanie na plus. Ta relacja nie opiera się na nagłym wybuchu uczuć, tylko na stopniowym oswajaniu się z czyjąś obecnością. Biorąc pod uwagę bagaż doświadczeń Avery, jej ostrożność wydaje się naturalna i uzasadniona, dlatego to, że nie rzuca się od razu w ramiona Masona, wypada wiarygodnie. On z kolei nie naciska w sposób nachalny, tylko cierpliwie pokazuje czynami, że można na nim polegać — i to właśnie buduje między nimi prawdziwą podstawę pod coś głębszego. Dużym plusem było dla mnie to, że historia nie zamyka się wyłącznie w wątku romantycznym. Obok relacji pojawia się też wyraźnie zarysowane sportowe tło, które nie jest tylko dekoracją, ale realną częścią życia bohaterów. Dzięki narracji z dwóch perspektyw łatwiej było zrozumieć zarówno emocjonalne rozterki Avery, jak i to, co dzieje się w głowie Masona — zwłaszcza w momentach związanych z meczami. Te fragmenty dodawały dynamiki i pozwalały poczuć napięcie rywalizacji z punktu widzenia zawodnika, co fajnie urozmaicało odbiór całej historii. Sposób pisania autorki jest bezpośredni i klarowny, przez co łatwo wejść w historię i utrzymać płynność czytania. Narracja jest uporządkowana, a wydarzenia przedstawione w przejrzysty sposób, dzięki czemu lektura nie sprawia trudności i pozwala skupić się na emocjach bohaterów oraz rozwoju fabuły. Mimo że nie wszystkie rozwiązania fabularne były w pełni w moim guście, warsztatowo książka prezentuje się solidnie. Widać dbałość o spójność historii i dopracowanie tekstu, co przekłada się na komfortowy odbiór całości.
pa_tryyy - awatar pa_tryyy
ocenił na81 miesiąc temu
Zwodniczy los Penelope Ward
Zwodniczy los
Penelope Ward
Książki Penelope Ward są moją tajną bronią. Złe samopoczucie, paskudna pogoda czy zmęczenie nie mają z nimi szans, potrafią nawet przezwyciężyć niechęć wywołaną przez jakąś poprzednią, nieudaną lekturę. W najgorszym kryzysie, gdy mam możliwość zanurzenia się w pozycji tej autorki, wiem, że wkrótce cały świat i wszelkie zło przestaną istnieć, a ja otumaniona zanurzę się w kolejnej obezwładniającej powieści, która przyniesie mi ukojenie, lecz również lawinę intensywnych, skrajnych emocji. W tym wypadku nie było inaczej, po przekroczeniu pierwszej strony przepadłam bez pamięci, poddałam swe serce niesamowitym torturom i razem z naszkicowanymi postaciami uparcie walczyłam z przeciwnościami losu. Książka napisana jest lekkim i przystępnym piórem, dlatego czytanie jej to niesłychana przyjemność. Całość dopełniają zabawne, frapujące, wręcz magnetyczne dialogi, przesycone humorem, lecz także przekomarzaniem, dzięki czemu emocjonalne zawirowania nie opuszczają czytelnika do ostatniej strony. Warto dodać też, że autorka nie zapomniała o opisach rozbudzających wyobraźnię i rozpalających zmysły, a zatem paleta zafundowanych wrażeń jest naprawdę ogromna. „Zwodniczy los” to wciągający, hipnotyzujący, fundujący całą paletę skrajnych emocji romans, który fani Penelope Ward pochłoną z wypiekami na twarzy. Doskonale nakreślone złożone postacie, pokiereszowane boleśnie przez los i uczące się życia na nowo, przekorność losu i nadzieja na lepsze jutro, lecz przede wszystkim skomplikowana miłość i lawina skrajnych emocji, a to wszystko nakreślone niesłychanie przyjemnym i sugestywnym piórem wspaniałej pisarki. Zanurzcie się w tej gorącej, porywającej lekturze i przepadnijcie na jej kartach bez pamięci. Polecam całym sercem!
AnnaR - awatar AnnaR
ocenił na102 dni temu
Zamknięte serca Corinne Michaels
Zamknięte serca
Corinne Michaels
Sięgając po „Zamknięte serca” spodziewałam się emocjonalnego rollercoastera i nie zawiodłam się, gdyż ta autorka słynie z tworzenia historii, które jednocześnie łamią i sklejają serca czytelniczek. Michaels, znana w świecie literatury kobiecej z umiejętnego łączenia romansu z trudnymi życiowymi tematami, tym razem zaprasza nas do pierwszego tomu sagi o rodzinie Whitlocków. Jest to klasyczny współczesny romans, osadzony w malowniczym, dusznym klimacie małego miasteczka, gdzie namiętność miesza się z prozą życia, a gatunkowe ramy literatury obyczajowej zostają wypełnione spora dawką pikanterii i wzruszeń. Fabuła przenosi nas do urokliwego Sugarloaf, miejsca, do którego po bolesnych przejściach wraca Phoebe Bettencourt. Dziewczyna pragnie uciec od przeszłości i odnaleźć spokój, jednak los ma dla niej inny plan. Osią narracji staje się jej niespodziewana relacja z Asherem Whitlockiem, miejscowym szeryfem, a zarazem podwładnym jej ojca. Główni bohaterowie zostali wykreowani na zasadzie kontrastu, co dodaje historii dynamiki. Asher to ucieleśnienie męskości i odpowiedzialności. Jest mrukliwy, zrzędliwy i niesamowicie oddany swojej córce, Olivii. Jego wewnętrzny konflikt opiera się na walce między poczuciem obowiązku a budzącym się pożądaniem do kobiety, która teoretycznie jest dla niego „zakazana”. Z kolei Phoebe, mimo młodszego wieku, wykazuje się dojrzałością i empatią, choć w głębi duszy wciąż walczy z demonami minionego roku. Jest postacią wiarygodną, a jej determinacja, by pomóc małej Olivii, czyni ją niezwykle sympatyczną. Powieść porusza wiele uniwersalnych tematów, wykraczających poza ramy prostego romansu. To historia o poszukiwaniu własnego miejsca w świecie, o samotnym rodzicielstwie i wyzwaniach, jakie niesie wychowywanie dziecka z niepełnosprawnością. Autorka z dużą wrażliwością dotyka kwestii komunikacji, nie tylko tej w języku migowym, ale i emocjonalnej, między dwojgiem poranionych ludzi. Motyw „age gap” oraz zakazanej miłości służy tu jako tło do rozważań o dojrzałości, zaufaniu i odwadze potrzebnej do tego, by ponownie otworzyć swoje serce na drugiego człowieka. Styl Corinne jest niezwykle lekki i płynny, co sprawia, że książkę pochłania się błyskawicznie. Autorka posługuje się językiem nacechowanym emocjonalnie, balansując między humorem a wzruszeniem. Narracja prowadzona z dwóch perspektyw pozwala nam zajrzeć w głąb umysłów obu bohaterów, co jest świetnym zabiegiem, budującym intymność i zrozumienie ich motywacji. Dialogi są naturalne, a chemia między postaciami opisana jest w sposób sugestywny i gorący, co z pewnością zadowoli fanki odważniejszych scen. Najmocniejszą stroną tej pozycji jest bez wątpienia wątek małej Olivii i sposób, w jaki autorka wplotła w fabułę język migowy. To nadało historii unikalnego charakteru i ciepła, które równoważyło mrok i zrzędliwość Ashera. Budowanie napięcia między bohaterami, to powolne przełamywanie lodów i rodzące się uczucie oparte na wspólnym celu zostało poprowadzone po mistrzowsku. Mimo wielu zalet, książka ma też swoje słabsze momenty. Pewnym rozczarowaniem była dla mnie przewidywalność niektórych zwrotów akcji, schemat „zakazanej miłości” i konfliktu z ojcem Phoebe został potraktowany nieco sztampowo. Czasami miałam wrażenie, że wewnętrzne rozterki bohaterów, zwłaszcza opór Ashera przed związkiem, były sztucznie przeciągane, co momentami hamowało tempo akcji. Brakowało mi też nieco głębszego rozwinięcia wątku traumy Phoebe z przeszłości, który wydawał się być jedynie narzędziem fabularnym, a nie w pełni przepracowanym problemem. Osobiście odebrałam „Zamknięte serca” jako bardzo przyjemną, otulającą lekturę, idealną na relaksujący wieczór. Choć nie jest to literatura, która zmienia światopogląd, to z pewnością potrafi poruszyć czułe struny i wywołać uśmiech na twarzy. To bardzo dobrze napisany romans, który chwyta za serce i angażuje.
The_secret_Bookmark - awatar The_secret_Bookmark
ocenił na61 miesiąc temu
Luke Paulina Jurga
Luke
Paulina Jurga
ON - celebryta i skandalista. ONA - wychowana w konserwatywnej rodzinie, wzorowa żona. Co się stanie, kiedy zderzą się dwa przeciwstawne światy? Roxanne jest kobietą, która została wychowana w wierze. Poglądy i wartości jakie zostały jej przekazane, stały się dla niej świętością. Nigdy nie przypuszczała, iż jej dotąd poukładane życie, rozsypie się w drobny mak, a ona sama w chwili wzburzenia, wsiądzie w samolot, by uciec na drugi koniec kraju. Luke jest znanym I rozpoznawalnym aktorem. Jednakże swoją sławę nie zawdzięcza tylko rolą ekranowym, lecz przede wszystkim aferom i skandalicznym zachowaniem. Dla innych znany jest jako AMERICAN IDIOT. Sława i celebrycki świat, stają się jego nieodłącznym elementem codzienności. Oboje tak bardzo różni, a mimo to los stawia ich sobie na swojej drodze, by przeprowadzić test, który ujawni im prawdę o sobie, swoich słabościach, a także o swoich uczuciach. "Luke" jest pierwszym tomem serii AMERICAN IDIOT'S. Wspaniale się bawiłam przy tej książce. Luke'a początkowo odebrałam jako kogoś, kto nie liczy się z niczym i nikim. Jego coraz to bardziej skandaliczna zachowania zamiast mu pomagać tylko go pogrążały. Media, a także fani kojarzyli go z coraz to bardziej skandalicznymi filmikami. To co raz trafia do internetu w nim już pozostaje. Jednakże nie zawsze jest też tak, iż to co widzimy w internecie jest prawdą. Zawsze jest coś pomiędzy. Jeżeli chodzi o Roxanne, a przede wszystkim jej rodzinę to byłam mega zaskoczona ich postawą. Oczywiście rozumiem ich religijne podejście do pewnych spraw ale żeby mieć, aż takie klapki na oczach to już przesada. Jesteście ciekawi co wyjdzie z tej znajomości? To będzie niezłe combo 🤣.
do_zaczytania - awatar do_zaczytania
oceniła na911 dni temu
The Front Runner Elsie Silver
The Front Runner
Elsie Silver
◽️The Front Runner – Elsie Silver◽️ ▫️⭐️4,25/5⭐️▫️ Słyszałam od Was mnóstwo opinii, że ten tom jest świetny i muszę przyznać, że mnie nie zawiódł! To zdecydowanie książka, która najbardziej przypadła mi do gustu z całej serii. Jeśli ktoś mnie zna to wie, że uwielbiam kiedy autorzy stawiają na budowanie relacji i emocje, które wydają się prawdziwe. I tutaj właśnie to poczułam. Bardzo doceniam, że autorka poświęciła trochę czasu, żeby pokazać jak więź Miry i Stefana stopniowo się zacieśnia. Wspólna praca, rozmowy przy źrebaku czy "randki, nie randki" były mi potrzebne, żeby naprawdę wciągnąć się w ich relację i w nią uwierzyć. Moim zdaniem to para, która dostała najwięcej uwagi w całej trylogii i to właśnie mnie kupiło. Naprawdę uwierzyłam. Minęło trochę czasu, odkąd czytałam poprzedni tom, więc nie do końca pamiętałam ani Mirę, ani Stefana. Oczywiście wiedziałam kim są, ale scen z ich udziałem już nie pamiętałam. Ostatecznie wyszło to na plus, bo weszłam w historię z czystą głową. Stefan intrygował mnie od pierwszych stron i muszę przyznać, że to właśnie z nim poczułam największą więź spośród wszystkich bohaterów od Silver. Nie wiem, miał w sobie coś takiego, że miałam ochotę się nim zaopiekować. (Czy to normalne? Chyba nie) Odebrałam go jako bardzo wrażliwego i troskliwego mężczyznę, ale jednocześnie pewnego siebie, lekko aroganckiego i niesamowicie czarującego. Mira to z kolei dokładnie taki typ bohaterki, jaki lubię: ambitna, silna, a jednocześnie pełna empatii. Dobrze wykreowana. Może nie stała się dla mnie gwiazdą tej książki, ale i tak wypadła świetnie. Uśmiechnęłam się przy fragmencie, w którym mówi, że jej typem są ciemnoocy, ciemnowłosi mężczyźni, a zakochała się w blondynie z zielonymi oczami. Sama kiedyś określałam swój typ podobnie. I też, jak Mira, mam swojego blondyna, tyle że oczy są niebieskie :) Mam jednak kilka rzeczy, które mi nie pasowały. Po pierwsze, irytowało mnie, jak często Mira stawiała opinie swoich przyjaciół ponad Stefanem. Znała go najlepiej i wiedziała, że to co mówią nie jest prawdą. Po drugie, bardzo szybko rozgryzłam wątek niewiadomej, którego nie chcę spoilerować, ale był dla mnie dość oczywisty. Po trzecie, scena z pożarem wydała mi się zbyt oklepana. Może miała być romantyczna, ale mnie nie przekonała. Poza tym książka jest naprawdę warta uwagi i już nie mogę się doczekać kolejnego tomu.
czulastrona_ksiazki - awatar czulastrona_ksiazki
ocenił na81 miesiąc temu

Cytaty z książki Brytyjski rycerz. The Royals. Tom 4

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Brytyjski rycerz. The Royals. Tom 4