-
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytelnicy wybrali Książki Roku 2025. Oto zwycięzcy
LubimyCzytać99 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 13 marca 2026
LubimyCzytać512
Pierwsza demokratycznie wybrana lektura w Polsce
„Psie troski" zajęły pierwsze miejsce w rankingu TOP-10 Ministerstwa Edukacji Narodowej. To pierwsza w Polsce lektura szkolna, która została wybrana demokratycznie poprzez głosowanie. Jako książkę, którą powinno przeczytać każde dziecko, wskazali ją rodzice i nauczyciele.
Psie troski Toma Justyniarskiego pokonały w konkursie m.in. „Harry'ego Pottera", „Akademię Pana Kleksa", a nawet „Lessie, wróć!". Już wcześniej książka cieszyła się wielkim zainteresowaniem wśród dzieci i dorosłych. Stanęła na podium w Konkursie RMF FM na „Najpiękniejszą Książkę dla Dzieci". Opowiada historię psa ze schroniska, bernardynki o imieniu Betty, która została zaadoptowana przez dziesięcioletniego Adasia. Ciężkie doświadczenia z przeszłości psa sprawiły, że chłopcu nie było łatwo zdobyć jej zaufanie. Mimo to z czasem stali się największymi przyjaciółmi, a spotkanie z Betty ukształtowało całe życie Adasia.

Opowieść o Adasiu i Betty pokazuje dzieciom, że zwierzę nie jest rzeczą – ma uczucia, cierpi, smuci się, ale także czuje szczęście, potrafi kochać i odwzajemnić miłość człowieka. Z książki można się dowiedzieć, jak wielką wartością w życiu jest przyjaźń z wiernym, bezwarunkowo oddanym zwierzęciem, jakim jest pies.

Autor książki, Tom Justyniarski, jest znanym działaczem na rzecz ochrony zwierząt i aktywnie walczy o poszanowanie ich praw. Jest rzecznikiem prasowym Towarzystwa Obrony Zwierząt w Rzeczypospolitej Polskiej. Jego misją jest propagowanie przyjaźni między ludźmi i zwierzętami, ze szczególnym uwzględnieniem szerzenia tej idei wśród dzieci.
Książkę ilustrowała utalentowana graficzka – Anna Nalewajko.
Lektura dostępna w 4 różnych wydaniach: z opracowaniem, w oprawie twardej, jako Kolorowa Klasyka oraz Kolorowa Klasyka z audiobookiem (czyta znany aktor Piotr Grabowski, piosenkę śpiewa Sławomir Komuda).
Można ją nabyć na stronie internetowej www.greg.pl oraz w księgarniach na terenie całej Polski. Dostępna w sprzedaży internetowej od 16 grudnia 2015.
Lubimyczytać.pl objęło książkę patronatem medialnym.
komentarze [15]
Pytają mnie czasem ludzie:
" Czy pies ma choć krztę miłości? "
Tak! Bo ja ją wyczuwam
Z dużej odległości.
Pytają mnie czasem ludzie:
" Czy pies ma choć krztę miłości? "
Tak! Bo ja ją wyczuwam
Z dużej odległości.
Chętnie bym się tej pozycji przyjrzała z bliska. Uważam, że to bardzo dobry pomysł. Dzieci i młodzież trzeba edukować w tej materii od najmłodszych lat. Może dzięki temu w przyszłości nie będziemy co chwilę poznawać tyle smutnych historii, porzucenia, bicia, głodzenia, zabijania. Nie powinniśmy wyłącznie na książce poprzestać, ale niech to będzie dobry początek. Zaadoptujmy psiaka ze schroniska, pokażmy naszym latoroślom, jak być odpowiedzialnym. Niech psiak będzie członkiem naszej rodziny, nawet, kiedy zje nam kanapę :). Nie wyrzucajmy na ulicę, kiedy szykują nam się wakacje za granicą. To jak wychowamy nasze dzieci, zaowocuje w przyszłości. Może i nas nie oddadzą do domu starców :). Uważam, że wszystkie książki o tematyce zwierząt, o ich losach, nieszczęściach, radościach, mogą wyłącznie wpłynąć pozytywnie.
Chętnie bym się tej pozycji przyjrzała z bliska. Uważam, że to bardzo dobry pomysł. Dzieci i młodzież trzeba edukować w tej materii od najmłodszych lat. Może dzięki temu w przyszłości nie będziemy co chwilę poznawać tyle smutnych historii, porzucenia, bicia, głodzenia, zabijania. Nie powinniśmy wyłącznie na książce poprzestać, ale niech to będzie dobry początek. Zaadoptujmy...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Zgadzam się. Niestety, nie wiem czy tej edukacji w większy stopniu nie potrzebują dorośli. Obrazek z mojego osiedla: tatuś trzyma jedną ręką ok 4-letniego chłopca, drugą smycz, a nogą kopie swojego psa. Przy zwróceniu mu uwagi odwarkuje żebym się odpier... A wokół inni rodzice z dzieciakami przyzwalający na takie działanie.
Jak to mówią radnych miasta trzeba poznać od każdej strony.
Zgadzam się. Niestety, nie wiem czy tej edukacji w większy stopniu nie potrzebują dorośli. Obrazek z mojego osiedla: tatuś trzyma jedną ręką ok 4-letniego chłopca, drugą smycz, a nogą kopie swojego psa. Przy zwróceniu mu uwagi odwarkuje żebym się odpier... A wokół inni rodzice z dzieciakami przyzwalający na takie działanie.
Jak to mówią radnych miasta trzeba poznać od...
Dokładnie tak. Łatwiej wyedukować dzieciaki niż dorosłego :)
Dokładnie tak. Łatwiej wyedukować dzieciaki niż dorosłego :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamBardzo dobry wybór, dzieci powinno się uwrażliwiać na krzywdę zwierząt.Mówi się, że ważne jest" Czym skorupka za młodu nasiąknie". Nie rozumiem po co rodzice kupują dzieciom np. za pieniądze z komuni drogie psy typu york. Te pieniądze mogliby odłożyć dziecku na lokacie, a pokazać mu, że lepiej zrobią adoptując biedaka ze schroniska, bo przyjaźń nie ma metki.
Bardzo dobry wybór, dzieci powinno się uwrażliwiać na krzywdę zwierząt.Mówi się, że ważne jest" Czym skorupka za młodu nasiąknie". Nie rozumiem po co rodzice kupują dzieciom np. za pieniądze z komuni drogie psy typu york. Te pieniądze mogliby odłożyć dziecku na lokacie, a pokazać mu, że lepiej zrobią adoptując biedaka ze schroniska, bo przyjaźń nie ma metki.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie wiem czy to rodzice powinny wybierać lektury - książki Psie Troski nie czytałam więc ciężko mi się wypowiadać. Cieszy mnie jednak że ktoś zauważył że trzeba zmieniać lektury na te bardziej współczesne, że starszymi pozycjami dzieci się zniechęcają do czytania szczególnie na samym początku nauki czytania kiedy przychodzi to jeszcze z trudem.
Nie wiem czy to rodzice powinny wybierać lektury - książki Psie Troski nie czytałam więc ciężko mi się wypowiadać. Cieszy mnie jednak że ktoś zauważył że trzeba zmieniać lektury na te bardziej współczesne, że starszymi pozycjami dzieci się zniechęcają do czytania szczególnie na samym początku nauki czytania kiedy przychodzi to jeszcze z trudem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamHarry Potter to inny gatunek książki, prędzej Kleks mógłby (stereotypowo) być postrzegany jako nudny (sic!). Wiadomo, że monotonia nie jest dobra, a umysł jak spadochron, ważne by był otwarty, jak powiadał klasyk. Pozdrawiam
Harry Potter to inny gatunek książki, prędzej Kleks mógłby (stereotypowo) być postrzegany jako nudny (sic!). Wiadomo, że monotonia nie jest dobra, a umysł jak spadochron, ważne by był otwarty, jak powiadał klasyk. Pozdrawiam
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Nie znam treści tej książki, ale mam nadzieję, że nie dlatego wygrała, iż jest o wiele krótsza od Lessie, wróć! Wiem jak to jest z dziećmi, pierwsze pytanie przy doborze lektur: ile to ma stron?
Natomiast Potter czy Kleks to już zupełnie inny gatunek. Będzie jałowo i monotonnie, jeśli przeważy większość z jednej grupy.
Nie znam treści tej książki, ale mam nadzieję, że nie dlatego wygrała, iż jest o wiele krótsza od Lessie, wróć! Wiem jak to jest z dziećmi, pierwsze pytanie przy doborze lektur: ile to ma stron?
Natomiast Potter czy Kleks to już zupełnie inny gatunek. Będzie jałowo i monotonnie, jeśli przeważy większość z jednej grupy.
Tak. Ładnie. Fascynujący temat, na pewno zainteresuje dzieci czytelnictwem. Smęty o psie ze schroniska będą ciekawsze niż przygodowo-awanturnicze przygody Pottera czy Kleksa. Winszuję wyboru.
Tak. Ładnie. Fascynujący temat, na pewno zainteresuje dzieci czytelnictwem. Smęty o psie ze schroniska będą ciekawsze niż przygodowo-awanturnicze przygody Pottera czy Kleksa. Winszuję wyboru.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Jakoś tak mi się wydaje, że Harry Potter to już oklepany temat. Co kilka tygodni można zaliczyć w TV.
Pana Kleksa też.
Jakoś tak mi się wydaje, że Harry Potter to już oklepany temat. Co kilka tygodni można zaliczyć w TV.
Pana Kleksa też.
To są nieporównywalne lektury - Potter ma kilkaset stron na tom, "Psie historie" 48 z opracowaniem (!). Inna grupa docelowa, inny poziom.
Co do tematyki - ile osób do dziś pamięta "O psie, który jeździł koleją" albo Lassie - takie lektury zapadają w serce.
To są nieporównywalne lektury - Potter ma kilkaset stron na tom, "Psie historie" 48 z opracowaniem (!). Inna grupa docelowa, inny poziom.
Co do tematyki - ile osób do dziś pamięta "O psie, który jeździł koleją" albo Lassie - takie lektury zapadają w serce.
"...Opowieść o Adasiu i Betty pokazuje dzieciom, że zwierzę nie jest rzeczą – ma uczucia, cierpi, smuci się, ale także czuje szczęście, potrafi kochać i odwzajemnić miłość człowieka..."
Ja taką wiedzę wyniosłam z domu, w którym zawsze był jakiś pies albo i dwa.
W szkole o tym nie było ani słowa i moi mniej uświadomieni rówieśnicy nie przebierali w środkach okrucieństwa wobec zwierząt.
To krok w dobrą stronę, aby tego okrucieństwa było mniej.
"...Opowieść o Adasiu i Betty pokazuje dzieciom, że zwierzę nie jest rzeczą – ma uczucia, cierpi, smuci się, ale także czuje szczęście, potrafi kochać i odwzajemnić miłość człowieka..."
Ja taką wiedzę wyniosłam z domu, w którym zawsze był jakiś pies albo i dwa.
W szkole o tym nie było ani słowa i moi mniej uświadomieni rówieśnicy nie przebierali w środkach okrucieństwa...
To wartościowa książka :) Większość lektur powinna być wybierana demokratycznie poprzez głosowanie.
To wartościowa książka :) Większość lektur powinna być wybierana demokratycznie poprzez głosowanie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZapraszamy do dyskusji.
Zapraszamy do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam