Najpierw książka, później film: „Wichrowe wzgórza”, „Bridgertonowie”, „Gorąca Rywalizacja” i inne wyczekiwane ekranizacje
Wracamy z kolejnymi literacko-filmowymi wiadomościami. Wśród wyczekiwanych pozycji znajdziecie klasyki literatury pięknej (w tym polskiej), bestsellerową powieść kryminalną oraz romanse bijące rekordy popularności. Zapraszamy na książkowo-ekranizacyjne plotki!
Fot. Materiały dystrybutora
Wichrowe wzgórza
„Wichrowe wzgórza”, Emily Jane Brontë
Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
[Opis wydawcy] Akcja Wichrowych Wzgórz rozgrywa się na przełomie XVIII i XIX w. Earnshaw, właściciel majątku Wuthering Heights (tytułowe Wichrowe Wzgórza),przywozi do domu bezdomnego, cygańskiego chłopca, którego znalazł na ulicach Liverpoolu i nakazuje własnym dzieciom traktować go jak brata. Pomiędzy przybyszem a małą Cathy rodzi się więź tak silna, że z czasem przestają się liczyć nie tylko z konwenansami, ale i z ludźmi, wśród których żyją. Namiętność Heathcliffa i Catherine obnaża mroczną stronę ludzkiej natury, jest mściwa, wszechogarniająca i dzika jak wrzosowiska Yorkshire. Bohaterowie powieści Brontë płacą za to najwyższą cenę, a za ich błędy musi odpokutować następne pokolenie…
Kilkukrotnie już ekranizowany klasyk literatury pięknej czeka zbliżającą się wielkimi krokami premierę jego kolejnej interpretacji. Tym razem podjęła się tego Emerald Fennel, reżyserka znana z „Obiecującej młodej kobiety” czy wzbudzającego wiele emocji „Saltburn”. Laureatka Oscara, Critics' Choice, oraz dwóch nagród BAFTA. W role Catherine i Heathcliffa wcielą się również wielokrotnie nominowani i nagradzani Margot Robbie oraz Jacob Elordi. Film zapowiadany jest jako „Titanic tego pokolenia”. Premiera będzie miała miejsce 14 lutego 2026 roku, w walentynki.
Bridgertonowie – sezon 4
„Propozycja dżentelmena. Wydanie serialowe”, Julia Quinn
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
[Opis wydawcy] Czy ona przyjmie jego propozycję, zanim wybije północ?
Sophie Beckett nigdy nawet nie marzyła, że weźmie udział w słynnym balu maskowym lady Bridgerton, i do tego spotka na nim prawdziwego księcia z bajki! Choć jest córką hrabiego, została przez złą macochę zdegradowana do roli służącej. Ale teraz, wirując w silnych ramionach zabójczo przystojnego Benedicta Bridgertona, czuje się jak księżniczka. Niestety wie, że czar tej nocy pryśnie, gdy zegar wybije północ…
Kim była ta oszałamiającej urody dama? Od tamtej magicznej nocy, gdy ujrzał ją po raz pierwszy, Benedict Bridgerton nie może o niej zapomnieć i stał się kompletnie nieczuły na uroki innych kobiet. No może z wyjątkiem jednej z pokojówek, której uroda i wdzięk wydają mu się dziwnie znajome. Przysiągł znaleźć i poślubić tajemniczą pannę z balu, ale ta czarująca pokojówka osłabia nieco to postanowienie…
Platforma Netflix powraca z nowym sezonem uwielbianego przez wielu serialu kostiumowego osadzonego w Londynie z czasów epoki regencji. Czwarty sezon serii „Bridgertonowie”, który wydany zostanie w dwóch częściach, pierwsza 29 stycznia, a druga 26 lutego, skupi się na życiu miłosnym kolejnego Bridgertona: Benedicta.
Gorąca Rywalizacja
„Heated Rivalry”, Rachel Reid
Wydawnictwo: Kindle Edition
[Opis wydawcy] Nothing interferes with Shane Hollander’s game—definitely not the sexy rival he loves to hate.
Pro hockey star Shane Hollander isn’t just crazy talented, he’s got a spotless reputation. Hockey is his life. Now that he’s captain of the Montreal Voyageurs, he won’t let anything jeopardize that, especially the sexy Russian whose hard body keeps him awake at night.
Boston Bears captain Ilya Rozanov is everything Shane’s not. The self-proclaimed king of the ice, he’s as cocky as he is talented. No one can beat him—except Shane. They’ve made a career on their legendary rivalry, but when the skates come off, the heat between them is undeniable. When Ilya realizes he wants more than a few secret hookups, he knows he must walk away. The risk is too great.
As their attraction intensifies, they struggle to keep their relationship out of the public eye. If the truth comes out, it could ruin them both. But when their need for each other rivals their ambition on the ice, secrecy is no longer an option…
Serial opowiadający historię gorącego romansu skrywanego przez dwóch hokeistów, o którym ostatnio bardzo głośno za oceanem, niedługo będzie dostępny również u nas. „Heated Rivalry” pod polskim tytułem „Gorąca Rywalizacja” ukaże się na platformie HBO Max 6 lutego 2026 roku.
Książka i serial przeznaczone są dla odbiorców od 18. roku życia.
Noce i dnie
„Noce i dnie”, Maria Dąbrowska
Wydawnictwo: Świat Książki
[Opis wydawcy] „Noce i dnie” uznawane są za najwybitniejsze dzieło rodzimej prozy realistycznej XX wieku i najlepszą powieść z dwudziestolecia międzywojennego. Napisana z rozmachem saga skupia się na losach Barbary i Bogumiła Niechciców oraz ich rodziny. Obejmuje czasy od powstania styczniowego do wybuchu I wojny światowej. Dąbrowska w mistrzowski sposób opisuje rodzinne wzloty i upadki, szarą codzienność, skomplikowane relacje i uczucia bohaterów na tle wielkich wydarzeń historycznych i przemian społecznych na ziemiach polskich w tamtym okresie.
Maria Dąbrowska w roku 1933 została nagrodzona za tę książkę Państwową Nagrodą Literacką oraz kilkukrotnie nominowana do Nagrody Nobla. Powieść doczekała się nominowanej do Oscara adaptacji filmowej oraz serialu.
„Noce i dnie” to kolejne polskie arcydzieło, za które bierze się Netflix. Na razie wiemy, że w głównych rolach wystąpią Jaśmina Polak („Fucking Bornholm”, „Zielona mila”) i Tomasz Schuchardt („Dom dobry”, „Cicha noc”, „Heweliusz”). Premiera planowana jest na 2027 rok.
Zabawa w chowanego
„Zabawa w chowanego”, Søren Sveistrup
Wydawnictwo: W.A.B.
[Opis wydawcy] Długo wyczekiwana nowa powieść autora bestsellerowego „Kasztanowego ludzika”. Kolejna sprawa Nai Thulin, policjantki śledczej z Wydziału do Walki z Cyberprzestępczością w duńskim Glostrup.
Zostaje popełnione brutalne morderstwo. Wkrótce staje się jasne, że sprawa jest połączona z nierozwiązaną zbrodnią sprzed lat — zabójstwem 19-letniej gimnastyczki.
Posługując się telefonem, sprawca manipuluje swoimi ofiarami i upokarza je i z zimną krwią kontroluje.
Mark Hess i Naia Thulin angażują się całkowicie w rozwiązanie sprawy, która okazuje się perwersyjną zabawą w chowanego, rozpoczętą pewnego wiosennego dnia dokładnie 30 lat wcześniej, kiedy to niewinna szkolna wycieczka zamieniła się w koszmar.
Rozpoczyna się wyścig z czasem. Hess i Thulin są pod ogromną presją, by znaleźć tropy prowadzące od przeszłości do teraźniejszości, zanim ta okrutna gra pochłonie kolejne ofiary.
W książce podążamy za śledczymi znanymi z „Kasztanowego ludzika”, ale to zupełnie nowa historia, niebędąca kontynuacją poprzedniej książki.
W 2026 roku będziemy mogli na platformie Netflix obejrzeć „Zabawę w chowanego”. To kolejna po „Kasztanowym ludziku” książka Sørena Sveistrupa, którą zobaczymy na ekranach. Dokładna data premiery nie została ogłoszona, ale na razie wiadomo, że „Zabawę w chowanego” zobaczymy jeszcze w tym roku.
Planujecie obejrzeć któryś z wymienionych tytułów? Koniecznie odwiedźcie naszego Facebooka „Najpierw książka, później film” i dajcie nam znać!
Najświeższe literacko-filmowe plotki z Lubimyczytać.pl

Tagi i tematy
Powiązane artykuły
komentarze [109]
Piękna ona , piękny on,,,a wrzosowiska takie dzikie!
Piękna ona , piękny on,,,a wrzosowiska takie dzikie!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam"Wichrowe wzgórza" czytałem jako nastolatek i o ile z całą pewnością pamiętam fascynację bohaterki Heathcliffem oraz napięcie między nimi, to nie pamiętam fragmentów łóżkowych, co zresztą normalne w literaturze tamtych czasów, a w filmie chyba będzie ich cała masa... No ale cóż, już samo to, że premiera na walentynki, pokazuje z jakiego rodzaju widowiskiem mamy do czynienia. Z drugiej strony właśnie tego oczekują współczesne kobiety, co widzimy po rynku wydawniczym czy filmowym.
"Wichrowe wzgórza" czytałem jako nastolatek i o ile z całą pewnością pamiętam fascynację bohaterki Heathcliffem oraz napięcie między nimi, to nie pamiętam fragmentów łóżkowych, co zresztą normalne w literaturze tamtych czasów, a w filmie chyba będzie ich cała masa... No ale cóż, już samo to, że premiera na walentynki, pokazuje z jakiego rodzaju widowiskiem mamy do...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej"Wichrowe wzgórza" to książka o namiętnościach -sceny łóżkowe jak najbardziej uzasadnione i oczekiwane. 😎Nie wiem skąd pomysł że tylko przez współczesne kobiety. .
"Wichrowe wzgórza" to książka o namiętnościach -sceny łóżkowe jak najbardziej uzasadnione i oczekiwane. 😎Nie wiem skąd pomysł że tylko przez współczesne kobiety. .
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWspółczesne aktorki do scen szczególnie wymagających namiętności posiadają profesjonalne dublerki jak mniemam.
Współczesne aktorki do scen szczególnie wymagających namiętności posiadają profesjonalne dublerki jak mniemam.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamGocha, Artur nie sądzi. Wnioskuje z danych.
Gocha, Artur nie sądzi. Wnioskuje z danych.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA tak przy okazji, do sądu żadne dane nie są potrzebne. Całkowicie wystarczy skromna intuicja, albo choćby przeczucie mgliste.
A tak przy okazji, do sądu żadne dane nie są potrzebne. Całkowicie wystarczy skromna intuicja, albo choćby przeczucie mgliste.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Gocha Wystarczy spojrzeć, co i ile jest teraz wydawane, tak jak Lucy pisze. Konkretnie miałem na myśli legimi, na którym przeglądam nowości. Ewentualnie można wejść w kategorię erotyka, by już na pierwszej stronie ujrzeć właściwie same kobiece imiona autorów i tytuły takie jak "Syn szefa" czy "Dotyk diabła". Ten segment w ostatnich latach mocno się rozrósł.
@Gocha Wystarczy spojrzeć, co i ile jest teraz wydawane, tak jak Lucy pisze. Konkretnie miałem na myśli legimi, na którym przeglądam nowości. Ewentualnie można wejść w kategorię erotyka, by już na pierwszej stronie ujrzeć właściwie same kobiece imiona autorów i tytuły takie jak "Syn szefa" czy "Dotyk diabła". Ten segment w ostatnich latach mocno się rozrósł.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Artur to są uogolnienia, teraz wydawane jest mnóstwo kiepskiej literatury, ale zajrzyj chociaż na forum pod Czytamy w weekend, popatrz co czytają panie, to są dobre i ciekawe książki.
@Artur to są uogolnienia, teraz wydawane jest mnóstwo kiepskiej literatury, ale zajrzyj chociaż na forum pod Czytamy w weekend, popatrz co czytają panie, to są dobre i ciekawe książki.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Większość ludzi czyta literaturę niższych lotów, to jest fakt, tutaj na forum mamy inną próbę niż na ulicy. Ale czy to coś złego? Mężczyźni częściej czytają bzdurne książki wojenne, kiepskie poradniki i słabe kryminały. Kobiety częściej czytają tanie romanse, true-crime'y i... słabe kryminały.
To naturalne, że ludzie sięgają po łatwiejszą literaturę, mają dość zmartwień w prawdziwym życiu - po pracy 12 godzin na dobę, dzieciach, stresach, kredytach. Komu przeszkadza, że sobie wezmą do czytania jakiś fiu bździu głupawy relaks? Takie gadanie, że "dzisiejsze kobiety" jest strasznie śmieszne i niemądre. To zupełnie jakby nie odróżniać potrzeb w fikcji od prawdziwego życia.
Większość ludzi czyta literaturę niższych lotów, to jest fakt, tutaj na forum mamy inną próbę niż na ulicy. Ale czy to coś złego? Mężczyźni częściej czytają bzdurne książki wojenne, kiepskie poradniki i słabe kryminały. Kobiety częściej czytają tanie romanse, true-crime'y i... słabe kryminały.
To naturalne, że ludzie sięgają po łatwiejszą literaturę, mają dość zmartwień w...
@Caroline_Q Owszem, posłużyłem się uogólnieniem, być może nawet sugerującym, że wszystkie kobiety oczekują tego samego, jednak powinno być to uogólnienie dość czytelne, bo przecież niemało jest choćby kobiet aseksualnych. Faktem jest, że bodaj po "50 twarzach Graya" nastąpił wysyp podobnej literatury, a wiele (więcej niż w czasach wydania "Wichrowych wzgórz") kobiet bez skrępowania po nią sięga, do czego oczywiście mają pełne prawo (jeśli chodzi o seksualność, kobieta powinna być oceniana dokładnie w tych samych kategoriach moralnych co mężczyzna). Że wydaje się teraz masowo - zgoda, to jak najbardziej część tego problemu. Że niemal każdy czyta czasami nieambitną literaturę - oczywiście, sam jestem przykładem. Niemniej ciągle: to głównie autorki piszą kiepskie książki o seksie dla kobiet, nie autorzy dla mężczyzn. Niestety w gatunku tzw. erotyków symetrii nie widzę.
@Caroline_Q Owszem, posłużyłem się uogólnieniem, być może nawet sugerującym, że wszystkie kobiety oczekują tego samego, jednak powinno być to uogólnienie dość czytelne, bo przecież niemało jest choćby kobiet aseksualnych. Faktem jest, że bodaj po "50 twarzach Graya" nastąpił wysyp podobnej literatury, a wiele (więcej niż w czasach wydania "Wichrowych wzgórz") kobiet bez...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejI w sumie co z tego? Niech piszą. Ale nie jesteś szczery, bo książkach skierowanych do mężczyzn też jest pełno fatalnych scen erotycznych. Pewnie, nie są to stricte erotyki, ale wciąż są wszędzie, niezależnie od gatunku. Czy powiedziałbyś, że tego właśnie oczekują współcześni mężczyźni? To jest asymetria, która zwraca moją uwagę. Ludzie lubią seks, niezależnie od płci, w książkach, w filmach jest seks, bo ludzie go lubią. "Współczesne kobiety", jasne - kiedyś to były czasy, teraz to nie ma czasów.
I w sumie co z tego? Niech piszą. Ale nie jesteś szczery, bo książkach skierowanych do mężczyzn też jest pełno fatalnych scen erotycznych. Pewnie, nie są to stricte erotyki, ale wciąż są wszędzie, niezależnie od gatunku. Czy powiedziałbyś, że tego właśnie oczekują współcześni mężczyźni? To jest asymetria, która zwraca moją uwagę. Ludzie lubią seks, niezależnie od płci, w...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejCiągle mężczyźni nie wyciągają swoich fantazji seksualnych na sklepowe półki, przynajmniej nie w takiej liczbie. Myślę, że mężczyźni mniej oczekują scen seksu w książkach, bo od tego mają inne media i jest to poniekąd dla nich mniej publiczny temat, żeby swoją seksualność celebrować? Poniekąd, bo znacznie częściej i prymitywniej publicznie o seksie między sobą rozmawiają, nie mówiąc o całej reszcie zachowań seksualnych. Owszem, współczesne kobiety są różne od tych sprzed 150 czy 50 lat. Mężczyźni też, ale z zauważeniem tego kobiety nie mają problemu z jakiegoś powodu. Czy ja zresztą w ogóle gdzieś oceniałem, że współczesne trendy czytelnicze kobiet są, bo ja wiem, niemoralne? Wskazałem tylko na rynek książek. Kobiety masowo czytają takie książki, więc uznałem, że tego oczekują też od adaptacji Wichrowych wzgórz. Ty czy Gocha niekoniecznie w tej masie jesteście.
Ciągle mężczyźni nie wyciągają swoich fantazji seksualnych na sklepowe półki, przynajmniej nie w takiej liczbie. Myślę, że mężczyźni mniej oczekują scen seksu w książkach, bo od tego mają inne media i jest to poniekąd dla nich mniej publiczny temat, żeby swoją seksualność celebrować? Poniekąd, bo znacznie częściej i prymitywniej publicznie o seksie między sobą rozmawiają,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejCaroline_Q, robiąc to, co się lubi żaden kredyt nie jest straszny, z niespłacalnym kredytem zaufania włącznie. Warunkiem oczywiście jest robienie tego i nie udawanie, że się robi.
Caroline_Q, robiąc to, co się lubi żaden kredyt nie jest straszny, z niespłacalnym kredytem zaufania włącznie. Warunkiem oczywiście jest robienie tego i nie udawanie, że się robi.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamArturze, ja bym wysunęła śmielszą tezę odnośnie czytania przez kobietę książki "porno". Motywem jest chęć sprawdzenia jak daleko odbiega się od normy własnymi fantazjami seksualnymi.
Arturze, ja bym wysunęła śmielszą tezę odnośnie czytania przez kobietę książki "porno". Motywem jest chęć sprawdzenia jak daleko odbiega się od normy własnymi fantazjami seksualnymi.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Artur masz rację że jest teraz sporo takiej literatury i w większości piszą ją kobiety, chodzi mi o to by nie przypisywać tych oczekiwań wszystkim paniom. A czytałeś kiedyś coś takiego? Ja czytałam, nie seks w tych książkach jest najgorszy, ale płaskie , głupie dialogi, tematyka nierealna bez żadnej wartości. Przerażające jest to, że czytają to młode osoby i myślą że takie jest życie.
@Artur masz rację że jest teraz sporo takiej literatury i w większości piszą ją kobiety, chodzi mi o to by nie przypisywać tych oczekiwań wszystkim paniom. A czytałeś kiedyś coś takiego? Ja czytałam, nie seks w tych książkach jest najgorszy, ale płaskie , głupie dialogi, tematyka nierealna bez żadnej wartości. Przerażające jest to, że czytają to młode osoby i myślą że takie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejGocha, wyobrażam sobie, iż literaturę erotyczną pisze się tak, aby się sprzedała. Zawiera się w niej tyle, ile się zmieści w celu trafienia do najszerszego grona. Efektem jest, co zrozumiałe w takim podejściu, groch z kapustą.
Gocha, wyobrażam sobie, iż literaturę erotyczną pisze się tak, aby się sprzedała. Zawiera się w niej tyle, ile się zmieści w celu trafienia do najszerszego grona. Efektem jest, co zrozumiałe w takim podejściu, groch z kapustą.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamKażdą literaturę pisze się tak by się sprzedała, chyba że ktoś pisze do szuflady.
Każdą literaturę pisze się tak by się sprzedała, chyba że ktoś pisze do szuflady.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPolemizowałabym. Można pisać dla wykazania się. Przypadkiem może się sprzedać. Okolicznościowe sprzedanie się to jakby poświęcenie ideału.
Polemizowałabym. Można pisać dla wykazania się. Przypadkiem może się sprzedać. Okolicznościowe sprzedanie się to jakby poświęcenie ideału.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamLucy, wierz mi sprzedaż swojej pracy jest ważna, nie najważniejsza ale ważna. Ale zboczyłyśmy trochę z tematu, więc może zakończmy.
Lucy, wierz mi sprzedaż swojej pracy jest ważna, nie najważniejsza ale ważna. Ale zboczyłyśmy trochę z tematu, więc może zakończmy.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
(brak polskich znakow wynika z braku odpowiedniej klawuatury, ale I tak sie wypowiem)
Mezczyzni owszem wywlekaja swoje fantazje seksualnie na polki ksiegarn duza czesc fantastyki polskiej to taka biusciasta fantazja... I niech sobie wywlekaja, moge czytac lub nie, ale jakies opowiesci o tym, ze robia to glownie kobiety sa albo zla wola, albo kompletna nieznajomoscia rynku ksiazki. Takie dzielenie na "bo to Baby", "a to chlopy" jest duzo bardziej szkodliwe niz kazda beznadziejna scena w tych ksiazkach zawarta🙏 Nie warto.
(brak polskich znakow wynika z braku odpowiedniej klawuatury, ale I tak sie wypowiem)
Mezczyzni owszem wywlekaja swoje fantazje seksualnie na polki ksiegarn duza czesc fantastyki polskiej to taka biusciasta fantazja... I niech sobie wywlekaja, moge czytac lub nie, ale jakies opowiesci o tym, ze robia to glownie kobiety sa albo zla wola, albo kompletna nieznajomoscia rynku...
Natalia, staram się nie uczestniczyć, a tym bardziej nie wywoływać wojen płci, których w Internecie jest i tak już sporo, a kiedy już wchodzę w takie wojny, to pewnie częściej biorę stronę kobiet, bo będąc mężczyzną, widzę, jak choćby w sprawach seksualności są niekonsekwentni albo mają podwójne standardy i posługują się patriarchalnymi bzdurami. Zgodzę się co do biuściastej fantastyki, choć istotnie nie miałem z nią wiele do czynienia, ale ciągle według mnie to nie ta skala. To "50 twarzy Graya" czy "365 dni" stały się bestsellerami, a właściwie to wręcz zjawiskami. To dla kobiet wydaje się dziesiątki książek kręcących się głównie wokół seksu, fantazji lub napięć seksualnych. I to są książki skierowane wręcz tylko do kobiet, kiedy fantastyka ma target znacznie szerszy. Czy to źle? O tym nic chyba nie pisałem. Nie wszystko jest atakiem. Warto też mieć dystans do swojej płci.
Natalia, staram się nie uczestniczyć, a tym bardziej nie wywoływać wojen płci, których w Internecie jest i tak już sporo, a kiedy już wchodzę w takie wojny, to pewnie częściej biorę stronę kobiet, bo będąc mężczyzną, widzę, jak choćby w sprawach seksualności są niekonsekwentni albo mają podwójne standardy i posługują się patriarchalnymi bzdurami. Zgodzę się co do...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Panie Arturze, nie czuje sie atakowana ani osobiscie ani w kontekscie plci, bo nie wydaje mi sie, zebym byla odbiorca tych uwag I nie sadze, zeby wiekszosc kobiet byla (jesli ma Pan inne zdanie, to jestem otwarta na sugestie). Erotyki jest to literature skierowana do pewnej czesci kobiet i mezczyzn, tak jak kazdy inny rodzaj literatury...To, ze czyta je duzo kobiet nie mowi to kompletnie nic. Nawet jesli czyta je 80% kobiet I 20% ( a tego nie wiemy)...to nadal nie mowi o tym, ze kobiety bardziej pragna scen erotycznych niz mezczyzni w literaturze. Gw*** zbiorowe, w fantastyce, to prosze uwierzyc, nie jest rzecz skierowana do "szerszej grupy osob"niz "erotyki dla kobiet" I w tej czesci fantastyki prym wioda Panowie wiec cos tam jednak na te polki dzieki ich dosc dyskusyjnym gustom trafia. W dodatku dobrze sie to cos sprzedaje... Wyobrazenie, ze erotyki czytaja wylacznie kobiety, to nadal wyobrazenie. Panowie dosc czesto wypozyczaja te ksiazki "wylacznie dla kobiet"
Nie kazdy glos przeciwny jest tez brakiem dystansu. Jesli stawia sie teze, to ktos moze sie z nia nie zgodzic, tak po prostu...🤷
Panie Arturze, nie czuje sie atakowana ani osobiscie ani w kontekscie plci, bo nie wydaje mi sie, zebym byla odbiorca tych uwag I nie sadze, zeby wiekszosc kobiet byla (jesli ma Pan inne zdanie, to jestem otwarta na sugestie). Erotyki jest to literature skierowana do pewnej czesci kobiet i mezczyzn, tak jak kazdy inny rodzaj literatury...To, ze czyta je duzo kobiet nie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@Artur To kwestia przekaźnika. Mężczyźni mają przemysł porno czyli obraz, kobiety mają swoje erotyczne besellery czyli wyobraźnia :) I nie ma co się zżymać na jednych lub na drugich. Obie te dziedziny "kulturowe" są szkodliwe, bo tworzą u obu płci oczekiwania z kosmosu.
@Artur To kwestia przekaźnika. Mężczyźni mają przemysł porno czyli obraz, kobiety mają swoje erotyczne besellery czyli wyobraźnia :) I nie ma co się zżymać na jednych lub na drugich. Obie te dziedziny "kulturowe" są szkodliwe, bo tworzą u obu płci oczekiwania z kosmosu.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Teza: "dla kobiet wydaje się dziesiątki książek kręcących się głównie wokół seksu, fantazji lub napięć seksualnych. I to są książki skierowane wręcz tylko do kobiet," jest jedynie tezą Pana Artura, któremu tak się po prostu tylko wydaje i tyle. Nie jest ona poparta żadnymi konkretami, bo na żadne badania rynku wydawniczego autor tej tezy się nie powołał. Trudno odnosić się do takich uogólnień wyssanych z palca, popartych jedynie jakimiś tam wybiórczymi obserwacjami i do wniosków wysnuwanych na takiej podstawie.
Z tych samych powodów również trudno zaakceptować stwierdzenie, że "to głównie autorki piszą kiepskie książki o seksie dla kobiet, nie autorzy dla mężczyzn. Niestety w gatunku tzw. erotyków symetrii nie widzę."
Znowu mamy opinie oparte na tym co się komuś zdaje.
Teza: "dla kobiet wydaje się dziesiątki książek kręcących się głównie wokół seksu, fantazji lub napięć seksualnych. I to są książki skierowane wręcz tylko do kobiet," jest jedynie tezą Pana Artura, któremu tak się po prostu tylko wydaje i tyle. Nie jest ona poparta żadnymi konkretami, bo na żadne badania rynku wydawniczego autor tej tezy się nie powołał. Trudno odnosić się...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@Iwona ISD No niee, w tych książczynach zawarty jest pseudokobiecy styl narracji i to kobiety mają być ich odbiorcami. Mężczyźni po prostu uderzyli w inną branżę. Ktoś tam może uważać, że romansidła niszczą literaturę, ale to tak jak sądzić, że porno niszczy kinematografię :) Naprawdę, wyluzujmy, to jest popkultura i kapitalizm i nie mamy na nie wpływu.
@Iwona ISD No niee, w tych książczynach zawarty jest pseudokobiecy styl narracji i to kobiety mają być ich odbiorcami. Mężczyźni po prostu uderzyli w inną branżę. Ktoś tam może uważać, że romansidła niszczą literaturę, ale to tak jak sądzić, że porno niszczy kinematografię :) Naprawdę, wyluzujmy, to jest popkultura i kapitalizm i nie mamy na nie wpływu. ...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejLuna, oczekiwaniom z kosmosu skutecznie stawia czoło przeciętna bystrość umysłu. Ponadprzeciętna przymusi posiadaczkę do ich zrealizowania. Sądzę, iż niezbędna jest grubo ponadprzeciętna.
Luna, oczekiwaniom z kosmosu skutecznie stawia czoło przeciętna bystrość umysłu. Ponadprzeciętna przymusi posiadaczkę do ich zrealizowania. Sądzę, iż niezbędna jest grubo ponadprzeciętna.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Luna duza czesc polskiej fantastyki(bo tu temat ciut znam) stoi tresciami erotycznymi z przemoca seksualna w tle. Fabula jest ciut bardziej rozbudieana, a przemoc jesli sie pojawia, to bardziej hardcorowa niz w czytadlach "dla Pan" I to jedyna w sumie roznica. Mezczyzni czytaja erotyki, ale inaczej I inne. Teza, ze Panie szukaja w literaturze tresci erotycznych I dla nich sie je pisze jest tylko teza, a wlasciwie lepiej powiedziec, ze polowa prawdy
@Luna duza czesc polskiej fantastyki(bo tu temat ciut znam) stoi tresciami erotycznymi z przemoca seksualna w tle. Fabula jest ciut bardziej rozbudieana, a przemoc jesli sie pojawia, to bardziej hardcorowa niz w czytadlach "dla Pan" I to jedyna w sumie roznica. Mezczyzni czytaja erotyki, ale inaczej I inne. Teza, ze Panie szukaja w literaturze tresci erotycznych I dla nich...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejPs taki Ziemianaki, ktory jest wersja light, ale sporo u niego przemocy seksualnej sprzedal na dzis niemal million ksiazek I choc bywa, ze czytaja go Panie, to glownym odbiorca sa jednak mlodzi mezczyzni. Ja nawet nie wartosciuje czy to dobrze czy zle, ale ktore z czytadel "dla Pan" ma podjazd do zasiegow Ziemianskiego?
Ps taki Ziemianaki, ktory jest wersja light, ale sporo u niego przemocy seksualnej sprzedal na dzis niemal million ksiazek I choc bywa, ze czytaja go Panie, to glownym odbiorca sa jednak mlodzi mezczyzni. Ja nawet nie wartosciuje czy to dobrze czy zle, ale ktore z czytadel "dla Pan" ma podjazd do zasiegow Ziemianskiego?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@NiegdyśNatalia Może tak być z tą fantastyką więc tu targetem są zatem mężczyźni. No ale S&M romanse typu 365 czy ileś twarzy Greya są dla kobiet, co można udowodnić po stylu narracji, opisu, ale to nie znaczy, że jest to dla "wszystkich kobiet" i "wyłącznie dla kobiet". No akurat my tego nie czytamy. Może 10% panów to czyta, a 10% pań fantastykę. Ale dla dobra dyskusji posługuję się uogólnianiem, pod którym mam na myśli: większość odbiorców 365 to kobiety, większość odbiorców to mężczyźni. I jaki tu problem? Nie mam na to dowodów statystycznych, ale to jednak chyba coś więcej niż teza, może obserwacja.
@NiegdyśNatalia Może tak być z tą fantastyką więc tu targetem są zatem mężczyźni. No ale S&M romanse typu 365 czy ileś twarzy Greya są dla kobiet, co można udowodnić po stylu narracji, opisu, ale to nie znaczy, że jest to dla "wszystkich kobiet" i "wyłącznie dla kobiet". No akurat my tego nie czytamy. Może 10% panów to czyta, a 10% pań fantastykę. Ale dla dobra dyskusji...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Kochana ja problemu nie widze🤍. Wydaje mi sie po prostu, ze ogromnym, zupelnie bezsensownym I pelnym uprzedzen splyceniem byla tu uwaga do ktorej od poczatku sie odnosilam, tzn ze to kobiety sa powodem dla ktorego na polki (w domysle sklepowe) wrzuca sie tresci erotyczne, bo ----> to zalezy, ktore tresci erotyczne. Artur dokladnie wyrazil swoj poglad I do tego sie odnioslam. Jakby porownac popyt na rozne tresci tego typu w literaturze (pisane w roznym stylu), to moze sie okazac, ze Panowie wcale nie odstaja od Pan, tylko u Pan szef mafii opalony na heban, a Panowie ... No coz wiecej przemocy seksualnej, takiej wprost🤷
Panowie czytaja inaczej, ale czytaja.
W dodatku te tresci sprzedaja sie super wiec, to ze Panie sa tu odbiorca tresci erotycznych w literaturze ogólnie w moim odczuciu nie jest cala prawda, a tylko czescia... I to tyle.
Kochana ja problemu nie widze🤍. Wydaje mi sie po prostu, ze ogromnym, zupelnie bezsensownym I pelnym uprzedzen splyceniem byla tu uwaga do ktorej od poczatku sie odnosilam, tzn ze to kobiety sa powodem dla ktorego na polki (w domysle sklepowe) wrzuca sie tresci erotyczne, bo ----> to zalezy, ktore tresci erotyczne. Artur dokladnie wyrazil swoj poglad I do tego sie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@Luna
Takie "tezy", o których pisałam w poprzednim wpisie, powinny się zaczynać od słów: wydaje mi się, że......
Uogólnienia tego typu są fałszywe, niestosowne i krzywdzące. Warto o tym pomyśleć, że godząc się na nie lub nawet je ignorując dajemy przyzwolenie na ich artykułowanie w przestrzeni publicznej i godzimy się na to, że mogą one wkrótce przekształcić się w stereotypy segregujące i negatywnie wartościujące czytelników danej płci według kompletnie chybionego klucza.
Ja się na coś takiego nie mam zamiaru zgadzać.
@Luna
Takie "tezy", o których pisałam w poprzednim wpisie, powinny się zaczynać od słów: wydaje mi się, że......
Uogólnienia tego typu są fałszywe, niestosowne i krzywdzące. Warto o tym pomyśleć, że godząc się na nie lub nawet je ignorując dajemy przyzwolenie na ich artykułowanie w przestrzeni publicznej i godzimy się na to, że mogą one wkrótce przekształcić się w...
@NiegdyśNatalia No tak, ale proporcje! Nakłady tych romansów dla kobiet są wyższe, bo więcej kobiet czyta więc promocja jest rozkręcona. Efekt kulturowy romansów jest potężniejszy u naszej płci. Nie znam ani 1 tytułu z przemocowej fantastyki dla mężczyzn, a tytuł 365 znam. Natomiast kojarzyłam tytuły rozkładówek dla panów 😁 Może to też forma literatury bogato ilustrowanej 🤔
@NiegdyśNatalia No tak, ale proporcje! Nakłady tych romansów dla kobiet są wyższe, bo więcej kobiet czyta więc promocja jest rozkręcona. Efekt kulturowy romansów jest potężniejszy u naszej płci. Nie znam ani 1 tytułu z przemocowej fantastyki dla mężczyzn, a tytuł 365 znam. Natomiast kojarzyłam tytuły rozkładówek dla panów 😁 Może to też forma literatury bogato ilustrowanej 🤔
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Naklady "dla Panowie" jak to zliczyc tez sa spore, a na pewno nie na tyle male, zeby uwazac, ze erotyka w literaturze, to cos czego szukaja wylacznie Panie I ze sa one odpowiedzialne za tresci erotyczne na polkach... No za niektore sa, a za niektore nie sa.
Panie kupuja tez wiecej poezji, ale tego nam nikt nie wytyka (a na to byly statystyki)🤷😌
Naklady "dla Panowie" jak to zliczyc tez sa spore, a na pewno nie na tyle male, zeby uwazac, ze erotyka w literaturze, to cos czego szukaja wylacznie Panie I ze sa one odpowiedzialne za tresci erotyczne na polkach... No za niektore sa, a za niektore nie sa.
Panie kupuja tez wiecej poezji, ale tego nam nikt nie wytyka (a na to byly statystyki)🤷😌
Ps. Dla jasnisci. Nie czepiam sie Panow. Ogólnie uwazam, ze czepianie sie tego co kto czyta jest brzydkie. Ludzie czytaja z roznych powodow. Pilnuje swojej biblioteczki I zagladal tam gdzies cos rezonuje.
Ps. Dla jasnisci. Nie czepiam sie Panow. Ogólnie uwazam, ze czepianie sie tego co kto czyta jest brzydkie. Ludzie czytaja z roznych powodow. Pilnuje swojej biblioteczki I zagladal tam gdzies cos rezonuje.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa nie mam żadnej książki "porno", którą bym łykła w całości. Fragmenty owszem, pewne wątki łykam jak pelikan, nawet z najbadziewniejszego gniota.
Ja nie mam żadnej książki "porno", którą bym łykła w całości. Fragmenty owszem, pewne wątki łykam jak pelikan, nawet z najbadziewniejszego gniota.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamLucy przypimnialy mi sie jeszcze horroru erotyczne😅😂 to tez ciekawa historia.
Lucy przypimnialy mi sie jeszcze horroru erotyczne😅😂 to tez ciekawa historia.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@NiegdyśNatalia Możemy mówić tylko o większościach lub mniejszościach. Według badań sprzedaży 80% kupujących Greya to kobiety. https://www.prnewswire.com/news-releases/whos-really-reading-50-shades-181362541.html?utm_source=chatgpt.com
@NiegdyśNatalia Możemy mówić tylko o większościach lub mniejszościach. Według badań sprzedaży 80% kupujących Greya to kobiety. https://www.prnewswire.com/news-releases/whos-really-reading-50-shades-181362541.html?utm_source=chatgpt.com
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamBardzo, badzo NiegdyśNatalia. Te stosunkowo mocno odrealnione, aby jednak nie za mocno, mają swój znaczący wkład w moje wyobrażenia erotyczne, a właściwie w to, co postrzegam jako atrakcyjne erotycznie.
Bardzo, badzo NiegdyśNatalia. Te stosunkowo mocno odrealnione, aby jednak nie za mocno, mają swój znaczący wkład w moje wyobrażenia erotyczne, a właściwie w to, co postrzegam jako atrakcyjne erotycznie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamKażdy czytelnik jest odrębną indywidualnością, ma własny gust i nie widzę podstaw do wymyślania jakichkolwiek uogólnień. Bo jeśli np. mama i jej dwie córki lubią barszcz czerwony a ojciec dziewczynek go nie znosi, to czy można na tej podstawie przyjąć, że większość kobiet lubi buraki, a mężczyźni ich nie znoszą? Chyba byłoby to kreowanie fałszywego obrazu rzeczywistości i dywagowanie zupełnie pozbawione sensu.
Każdy czytelnik jest odrębną indywidualnością, ma własny gust i nie widzę podstaw do wymyślania jakichkolwiek uogólnień. Bo jeśli np. mama i jej dwie córki lubią barszcz czerwony a ojciec dziewczynek go nie znosi, to czy można na tej podstawie przyjąć, że większość kobiet lubi buraki, a mężczyźni ich nie znoszą? Chyba byłoby to kreowanie fałszywego obrazu rzeczywistości i...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejPrzeczytałam hurtem kilkadziesiąt porno horrorów. Było trochę smaczków. Przez ostatnie dwa, trzy lata podczytuję z nich co smakowitsze kąski z postanowieniem utrwalania ich sobie. I to działa.
Przeczytałam hurtem kilkadziesiąt porno horrorów. Było trochę smaczków. Przez ostatnie dwa, trzy lata podczytuję z nich co smakowitsze kąski z postanowieniem utrwalania ich sobie. I to działa.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Luna okey, ale to o "Greju". Dla Ziemkiewicza bedzie pewnie inaczej.
Generalnie moja opinia jest taka... Erotyke czytaja obie strony, kupuja obie strony. Mezczyzni maja swoj kacik, Panie swoj.
Kobiety nie sa odpowiedzialne za erotyke na polkach ksiegarni. Ludzie z okreslonym gustem sa... Jaka to bedzie erotyka, to juz inna sprawa. Dobrej nocy wszystkim🤍
@Luna okey, ale to o "Greju". Dla Ziemkiewicza bedzie pewnie inaczej.
Generalnie moja opinia jest taka... Erotyke czytaja obie strony, kupuja obie strony. Mezczyzni maja swoj kacik, Panie swoj.
Kobiety nie sa odpowiedzialne za erotyke na polkach ksiegarni. Ludzie z okreslonym gustem sa... Jaka to bedzie erotyka, to juz inna sprawa. Dobrej nocy wszystkim🤍
A Harlequinny? 😁 Wbrew pozorom piszę z feministycznego punktu widzenia - przez 2 czy 3 stulecia czytanie romansów było dla kobiet ze sfer średnio-wyższych jedyną dozwoloną aktywnością, powiedzmy, erotyczną. Za wszystkie inne w realu były piętnowane. To był zatem wentyl bezpieczeństwa dla wyobraźni. Plus narzucona ideologia, że dla kobiety "najważniejsza powinna być miłość", że nie ma prawa być autonomiczna, że bez mężczyzny nie da sobie rady itd. Mężczyzna ma być bogiem, a kobiety miały zamknięte inne pola samorealizacji. Ile można robić wyszywanki? W naszych czasach produkcja ta stała się ostrzejsza, bo, wciąż, kobiety mają mniej akceptacji społecznej za wolny seks - mają więc swój wentyl. Stąd erotyka romansowa ma więcej czytelniczek. Ja się tego nie wstydzę, że kobiety częściej sięgają po romanse, uważam to za konsekwencję socjalizacji i popkultury. Polecam książkę Mit Darcy'ego. Jane Austen, literaccy amanci i potwory, które nauczono nas kochać[bookLink]5179852|Mit Darcy'ego. Jane Austen, literaccy amanci i potwory, które nauczono nas kochać[/bookLink]
A Harlequinny? 😁 Wbrew pozorom piszę z feministycznego punktu widzenia - przez 2 czy 3 stulecia czytanie romansów było dla kobiet ze sfer średnio-wyższych jedyną dozwoloną aktywnością, powiedzmy, erotyczną. Za wszystkie inne w realu były piętnowane. To był zatem wentyl bezpieczeństwa dla wyobraźni. Plus narzucona ideologia, że dla kobiety "najważniejsza powinna być miłość",...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Ano bylo I nawet niektore romanse (nie erotyki, ale takie kopciuszkowe romanse) sa dzis uznawane za klasyke Masz duzo racj. Mi chodzi o co innego - czasy sie zmieniaja, robimy doktoraty, siadamy za sterami samolotow I wielkich lodzi, uczymy sie kolejnych jezykow I biegamy maratony... Zgadzam sie z Iwona I napisze to tak... Nie warto dawac sie zaganiac w szablon I nie z braku dystansu, ale z szacunku do siebie. Ja wcale nie wartosciuje czytania takiej, czy innej literatury , w sumie to nawet specjalnie mnie to nie obchodzi. Jak kazdy czlowiek zyje w jakims srodowisku I nie czepiam sie wyborow innych ludzi.. Jedno wiem... Klasyfikowanie, zwlaszcza jednostronne calych group ludzi jest krzywdzace I nigdy nie jest warto sie na to godzic. "Bo te Baby, bo one to...", niech kazdy spojrzy na siebie. O tym byly moje dywagacje.
Jak juz chcemy mowic, ze "baby czy chlopy, to cos tam... To warto Tez spojrzec na calosc"
Ano bylo I nawet niektore romanse (nie erotyki, ale takie kopciuszkowe romanse) sa dzis uznawane za klasyke Masz duzo racj. Mi chodzi o co innego - czasy sie zmieniaja, robimy doktoraty, siadamy za sterami samolotow I wielkich lodzi, uczymy sie kolejnych jezykow I biegamy maratony... Zgadzam sie z Iwona I napisze to tak... Nie warto dawac sie zaganiac w szablon I nie z...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejAle nie udawajmy też, że nie ma pewnej rzeczywistości. Właśnie z szacunku dla historii kobiet. Mam wykształcenie, cenię wybitnych twórców i twórczynie, ale łącznie z Austen, co więcej, cenię jej mistrzostwo języka, opis arystokracji, pogłębioną psychologię postaci. Wątek romansowy jest dla mnie mniej istotny, bo nie lubię happy endów (wszyscy powinni cierpieć 😁 tzw. czarny romantyzm to bardziej moja bajka). Mogę czytać i Manna i Zyskowską - książki z różnych rejestrów, ot dla oddechu. Oczywiście, nie wszystkie kobiety czytają romanse, to jest jasne. Tak jak nie wszyscy mężczyźni oglądają piłkę nożną - zgoda. Ale nie udawajmy, że nie wiemy, kto częściej to robi i kto jest targetem.
Ale nie udawajmy też, że nie ma pewnej rzeczywistości. Właśnie z szacunku dla historii kobiet. Mam wykształcenie, cenię wybitnych twórców i twórczynie, ale łącznie z Austen, co więcej, cenię jej mistrzostwo języka, opis arystokracji, pogłębioną psychologię postaci. Wątek romansowy jest dla mnie mniej istotny, bo nie lubię happy endów (wszyscy powinni cierpieć 😁 tzw. czarny...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@NiegdyśNatalia A w ogóle to Cię serdecznie pozdrawiam 🤩 Zróbmy wspólne czytanie zamiast Doliny Issy to 30 twarzy Greya! 🤣
@NiegdyśNatalia A w ogóle to Cię serdecznie pozdrawiam 🤩 Zróbmy wspólne czytanie zamiast Doliny Issy to 30 twarzy Greya! 🤣
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamAle ja niczego nie udaje..... Autor atakuje grupe mowiac jednostronnie, nie widac drugiej strony. Rozumiem, ze zgadzasz sie z teza "ze kobiety sa odpowiedzialne za wyciaganie swoich fantazji seksualnych na polki sklepowe"?
Ale ja niczego nie udaje..... Autor atakuje grupe mowiac jednostronnie, nie widac drugiej strony. Rozumiem, ze zgadzasz sie z teza "ze kobiety sa odpowiedzialne za wyciaganie swoich fantazji seksualnych na polki sklepowe"?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNo wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za robienie czegokolwiek 🤣 Bardziej skupiłam się na czytaniu Ciebie i @Iwona IS niż komentarzy od @Artur - panie Arturze, czy mężczyźni są odpowiedzialni za to, że ich fantazje erotyczne czyli pornografia trafia do sieci i jest przez nich oglądana?
No wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za robienie czegokolwiek 🤣 Bardziej skupiłam się na czytaniu Ciebie i @Iwona IS niż komentarzy od @Artur - panie Arturze, czy mężczyźni są odpowiedzialni za to, że ich fantazje erotyczne czyli pornografia trafia do sieci i jest przez nich oglądana?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Albo, ze w ksiazkach ktore kupuja glownie mezczyzni, a nazywane sa "literature gatunkowa" romantyzuje sie gw*** zbiorowe? Ja ciagle tylko o tym... Nie ma czegos takiego Jak "tylko one" "tylko oni"... To latwo wyprowadzic logicznie, ze tak "to se ne da😁" co wiecej wiem, ze Ty bys to w 2 minuty zrobila.
Co do "Greja" to da sie to zrobic🤣😂 przeczytajmy miedzy "Czlowiekiem zbuntowanym", a "Dolina Issy". Napiszmy powazna recenzje.
Albo, ze w ksiazkach ktore kupuja glownie mezczyzni, a nazywane sa "literature gatunkowa" romantyzuje sie gw*** zbiorowe? Ja ciagle tylko o tym... Nie ma czegos takiego Jak "tylko one" "tylko oni"... To latwo wyprowadzic logicznie, ze tak "to se ne da😁" co wiecej wiem, ze Ty bys to w 2 minuty zrobila.
Co do "Greja" to da sie to zrobic🤣😂 przeczytajmy miedzy "Czlowiekiem...
Tez Cie pozdrawiam I sle usciski🤍🤍🤍🤍😘😘😘😘😘
Tez Cie pozdrawiam I sle usciski🤍🤍🤍🤍😘😘😘😘😘
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Proponuję listę:
1. Czlowiek zbuntowany
2. 50 twarzy Greya
3. Dolina Issy
4. Księgi Jakubowe
5. Okrutny kochanek
6. W jego dłoniach
7. Rilke. Poezje wybrane
😁
Proponuję listę:
1. Czlowiek zbuntowany
2. 50 twarzy Greya
3. Dolina Issy
4. Księgi Jakubowe
5. Okrutny kochanek
6. W jego dłoniach
7. Rilke. Poezje wybrane
😁
Jestem gotowa na Twoje wyzwanie😂🙏
poza "Okrutnym kochankiem" i "W jego dłoniach'' mam nawet resztę zestawu🤧(Rilkego nawet w fikuśnym oryginalnym wydaniu).... jestem gotowa dokupić brakujące pozycje😂🙏
Jestem gotowa na Twoje wyzwanie😂🙏
poza "Okrutnym kochankiem" i "W jego dłoniach'' mam nawet resztę zestawu🤧(Rilkego nawet w fikuśnym oryginalnym wydaniu).... jestem gotowa dokupić brakujące pozycje😂🙏
Postaram się odpisać zwięźle, hasłowo, bez dygresji, bo sporo wątków i dyskutantek.
@NiegdyśNatalia
1. Nie wartościuję, że jeśli ktoś czyta więcej erotyki, to jest gorszy. I też się nie czepiam, co kto czyta, ale to nie jest też tak, że o trendach rozmawiać nie wolno.
2. Erotyków (segment rynku) nie czytają wyłącznie kobiety, ale to one tutaj przeważają i na to badania czy dane są. To głównie kobiety czytają "365 dni", Graya czy którąś z setek podobnych książek, na jakie od pewnego czasu jest boom.
3. Czym innym jest erotyk, czym innym dowolny inny gatunek ze "scenami" erotycznymi. Tutaj istotnie nie wypowiadam się której płci podobają się te ostatnie bardziej, bo trudniej to zweryfikować. Natomiast zgoda, że w niektórych skrajnych gatunkach horroru scen seksualnych pewnie jest podobne zagęszczenie i częściej czytają to mężczyźni.
4. Jeśli kobiety częściej sięgają po stricte erotyki, to jest to jednak jakiś argument, żeby uznać, że chcą tego widzieć na rynku więcej i to jest też powodem, dlaczego na półki sklepowe wrzuca się te treści: głównie jednak kobiety zrobiły z Blanki Lipińskiej milionerkę. Jest popyt, jest podaż.
5. Panie kupują i czytają więcej poezji - wytykam to wobec tego z wielką chęcią.
6. Ja tutaj nawet nie miałem na myśli do końca opozycji: kobiety - mężczyźni, a raczej: współczesne kobiety - kobiety sprzed 40 lat.
@Luna
1. Pełna zgoda. Według badań mężczyźni częściej oglądają filmy dla dorosłych.
@Iwona ISD
1. Zapoznałem się z bieżącą ofertą wydawniczą erotyków, przejrzałem opisy i ujrzałem w zdecydowanej większości kobiece imiona autorek. Wystarczy wejść w zakładkę "erotyki" ulubionego wydawnictwa/księgarni.
2. Nie na każdą opinię trzeba mieć badania. Nie czytałem badań, a jednak "z otoczenia" twierdzę, że to kobiety wykonują większość obowiązków domowych i opieki nad dzieckiem.
3. Na to akurat badania są, choć zawsze można mieć wątpliwości co do metodologii, pierwsze lepsze: https://www.nature.com/articles/s41599-021-00764-3 Choć ciągle uważam, że trend jest super widoczny gołym okiem.
4. Nie uważam, że uogólnienia są złe (o ile pamiętamy, że to uogólnienie), a w marketingu czy sprzedaży pewnie są wręcz nieodzowne. Nie uważam też, że każda kobieta chce ekranizacji pełnych seksu, tak jak nie uważam, że każdy mężczyzna nie chodzi do lekarza, choć przecież "Polscy mężczyźni rzadko się badają", jak grzmią nagłówki takie czy jeszcze gorsze.
5. Na koniec to właściwie, jakby to brać bardzo dosłownie, istotnie nie powinienem używać "współczesne kobiety oczekują scen seksu w filmach", bo pewnie większość kobiet (wszystkich, także tych, które żadnych książek nie lubią), Graya i spółki ani nie czytała, ani nie oglądała. Tylko ciągle to kobieta w określonym wieku jest targetem/widzem modelowym tego filmu i te wszystkie sceny seksualne nie wzięły się znikąd.
Zbyt ten wątek się rozrósł (nigdy nie miałem tyle powiadomień) i pewnie każdego z nas już trochę znudził, więc chyba pozostaje mi pozostawić Paniom ostatnie słowo i życzyć wspaniałych lektur.
Postaram się odpisać zwięźle, hasłowo, bez dygresji, bo sporo wątków i dyskutantek.
@NiegdyśNatalia
1. Nie wartościuję, że jeśli ktoś czyta więcej erotyki, to jest gorszy. I też się nie czepiam, co kto czyta, ale to nie jest też tak, że o trendach rozmawiać nie wolno.
2. Erotyków (segment rynku) nie czytają wyłącznie kobiety, ale to one tutaj przeważają i na to badania czy...
Wszystko się zgadza Panie Arturze z tym, że każdą z Pana ciekawych i rzeczowych wypowiedzi można podpiąć pod mężczyzn z tym, że przy innych formach erotyki w literaturze🤷
Miłego i pogodnego dnia...
Wszystko się zgadza Panie Arturze z tym, że każdą z Pana ciekawych i rzeczowych wypowiedzi można podpiąć pod mężczyzn z tym, że przy innych formach erotyki w literaturze🤷
Miłego i pogodnego dnia...
@Artur Bardzo ten pański wywód napisany pod pierwsze tezy, ale rozumiem, że poczuł się Pan zobligowany do reakcji w związku z z naszymi wpisami. Nadal ani na jotę nie wycofuję się z tego, co napisałam i zawsze będę sprzeciwiała się takim uogólnieniom, gdyż nic mądrego i dobrego nie wnoszą do naszego życia i postrzegania świata.
Nie zgadzam się na podziały typu my - oni, kobiety- mężczyźni itp.
A w odniesieniu do Pana tez z przyjemnością stwierdzam, że chociaż jestem współczesną kobietą, w ogóle nie czytam erotyków czy romansów i nawet za darmo nie dałabym się zaciągnąć do kina na 365 dni i różne Greye. Tak więc jako kobieta współczesna preferuję reportaże, dokumentalne książki historyczne i przyrodnicze, wspomnienia, biografie, eseje o literaturze i sztuce, poezję, utwory dramatyczne oraz wybraną literaturę piękną z wyłączeniem romansów, Harlequinów i sag.
W związku z tym zupełnie wymykam się stereotypom, które Pan tworzy.
A przecież nie jestem żadnym wyjątkiem. Cieszy mnie bardzo fakt, że moje preferencje czytelnicze nawet odrobinę nie pasują do pańskiej narracji.
@Artur Bardzo ten pański wywód napisany pod pierwsze tezy, ale rozumiem, że poczuł się Pan zobligowany do reakcji w związku z z naszymi wpisami. Nadal ani na jotę nie wycofuję się z tego, co napisałam i zawsze będę sprzeciwiała się takim uogólnieniom, gdyż nic mądrego i dobrego nie wnoszą do naszego życia i postrzegania świata.
Nie zgadzam się na podziały typu my - oni,...
Iwona, reportaże, dokumenty, tematy historyczne i przyrodnicze. Hmm, antykoncepcja w pełnym rozkwicie. W dodatku to niegłupie zważywszy, iż podziały są obiektywne. Co do mnie, to własnej Dyńce na taki luksus nie pozwolę.
Iwona, reportaże, dokumenty, tematy historyczne i przyrodnicze. Hmm, antykoncepcja w pełnym rozkwicie. W dodatku to niegłupie zważywszy, iż podziały są obiektywne. Co do mnie, to własnej Dyńce na taki luksus nie pozwolę.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamLucy pełna antykoncepcja to mnie ogarnia nie od reportaży, dokumentów, tematów historycznych i przyrodniczych, ale jak włączam tv i widzę pląsającą byłą elitkę w przybytkach Torunia oraz Częstochowy i w ogóle jak widzę jakiekolwiek dziwności w tym typie. Moja dyńka się wtedy totalnie zawiesza. 🫣
Lucy pełna antykoncepcja to mnie ogarnia nie od reportaży, dokumentów, tematów historycznych i przyrodniczych, ale jak włączam tv i widzę pląsającą byłą elitkę w przybytkach Torunia oraz Częstochowy i w ogóle jak widzę jakiekolwiek dziwności w tym typie. Moja dyńka się wtedy totalnie zawiesza. 🫣
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamIwona, mrugnij elitce, to ją zgasisz, lecz nie mrugaj drugi raz, bo ją znów zaświecisz.
Iwona, mrugnij elitce, to ją zgasisz, lecz nie mrugaj drugi raz, bo ją znów zaświecisz.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamLucy nic z tego, do takich mrugać nie mam zamiaru, bo jeszcze oczy się zbuntują.
Lucy nic z tego, do takich mrugać nie mam zamiaru, bo jeszcze oczy się zbuntują.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamIwona, to był głupi żart. Celowo głupi.
Iwona, to był głupi żart. Celowo głupi.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamRozumiem, już to przerabiałam, gdy jakieś 2 lata temu wpakowałam się tu w spory z pewnym rudym zwierzem.
Rozumiem, już to przerabiałam, gdy jakieś 2 lata temu wpakowałam się tu w spory z pewnym rudym zwierzem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNo widzisz, i oczy Ci się nie zbuntowały.
No widzisz, i oczy Ci się nie zbuntowały.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ale zakończenia nerwowe już tak. Tyle, że teraz to mi już takie wątpliwie atrakcje zwisają i powiewają z zadziwiającą lekkością.
Spokojnej nocki życzę 🌜💫
Ale zakończenia nerwowe już tak. Tyle, że teraz to mi już takie wątpliwie atrakcje zwisają i powiewają z zadziwiającą lekkością.
Spokojnej nocki życzę 🌜💫
@Artur "To głównie kobiety czytają "365 dni", Graya czy którąś z setek podobnych książek, na jakie od pewnego czasu jest boom." A który facet się do tego przyzna, przypuszczam że niewielu. Przypuszczam też, że na świecie jest więcej facetów z pociągiem do sadystycznych zabaw niż masochistek, dlatego logika wskazywałaby czy jest więcej czytelników niż czytelniczek.
@Artur "To głównie kobiety czytają "365 dni", Graya czy którąś z setek podobnych książek, na jakie od pewnego czasu jest boom." A który facet się do tego przyzna, przypuszczam że niewielu. Przypuszczam też, że na świecie jest więcej facetów z pociągiem do sadystycznych zabaw niż masochistek, dlatego logika wskazywałaby czy jest więcej czytelników niż czytelniczek.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTo oczywiste. Zapytali wyszukiwarki.
To oczywiste. Zapytali wyszukiwarki.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamI zweryfikowali na wykrywaczu kłamstw.
I zweryfikowali na wykrywaczu kłamstw.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Aka No przypuszczam, że po płci kupującego :) co nie znaczy, że tylko kobiety czytają tego nieszczęsnego Greya. Myślę, że możemy tu mówić o większościach/ mniejszościach, ale nie generalizacjach, że "tylko kobiety czytają Greya". Wszelkie kwantyfikatory ogólne tu zawodzą.
@Aka No przypuszczam, że po płci kupującego :) co nie znaczy, że tylko kobiety czytają tego nieszczęsnego Greya. Myślę, że możemy tu mówić o większościach/ mniejszościach, ale nie generalizacjach, że "tylko kobiety czytają Greya". Wszelkie kwantyfikatory ogólne tu zawodzą.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Aka Nie widzę tego w ten sposób. Nawet jeśli to prawda, że "więcej jest sadystów niż masochistek" (a nie mam pewności) to wcale nie oznacza, że więcej mężczyzn czyta Greya. W ogóle po co im słowo pisane jak mają internet, darknet, filmy, zdjęcia, prostytucję itd. Po prostu nie muszą tego szukać w literaturze. Na wiele kobiet działa raczej narracja i niedosłowność, stąd boom na tego typu erotykę. Oczywiście filmy też już powstają, ale nie są dosłowne i brutalne. Ale czy nie lepiej czytać Greya niż oglądać porno? 😙 Różnica jest jedna zasadnicza: mężczyźni w romansach nie są tak upokarzani jak potrafią być kobiety w pornografii. Nie ma tu nawet porównania. Nie miałabym więc problemu z tym, gdyby się okazało, że nawet 99% czytelników greyów to kobiety.
@Aka Nie widzę tego w ten sposób. Nawet jeśli to prawda, że "więcej jest sadystów niż masochistek" (a nie mam pewności) to wcale nie oznacza, że więcej mężczyzn czyta Greya. W ogóle po co im słowo pisane jak mają internet, darknet, filmy, zdjęcia, prostytucję itd. Po prostu nie muszą tego szukać w literaturze. Na wiele kobiet działa raczej narracja i niedosłowność, stąd...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejNie che mi się wierzyć, ze kobiety tak masowo chcą być upokarzane przez bogatych samców (nawet jeśli tylko w wyobraźni) a różnym incelom może taka lektura się spodobać, w końcu mężczyźnie też czasem czytają, nie wszyscy buszują po darknecie i biegają do prostytutek (chociaż czytanie i bieganie wzajemnie się nie wykluczają) a czytanie o upokarzaniu uległych kobiet, dla takiego chłopaczka, którego kobiety akurat olewają może być atrakcyjne wyobrażanie że jest się na miejscu bohatera
Nie che mi się wierzyć, ze kobiety tak masowo chcą być upokarzane przez bogatych samców (nawet jeśli tylko w wyobraźni) a różnym incelom może taka lektura się spodobać, w końcu mężczyźnie też czasem czytają, nie wszyscy buszują po darknecie i biegają do prostytutek (chociaż czytanie i bieganie wzajemnie się nie wykluczają) a czytanie o upokarzaniu uległych kobiet, dla...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@Luna " No przypuszczam, że po płci kupującego " chodziło mi jak do tego dochodzą. Ankiety (gdzie nie każdy się będzie chciał się przyznać, że akurat to czyta) czy jakaś analiza w księgarni online
@Luna " No przypuszczam, że po płci kupującego " chodziło mi jak do tego dochodzą. Ankiety (gdzie nie każdy się będzie chciał się przyznać, że akurat to czyta) czy jakaś analiza w księgarni online
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamUżyję enigmatycznego zwrotu. Istnieją dwie laski: statystyczna laha oraz laha niestatystyczna. Ta pierwsza nie ma nic sensownego do powiedzenia o drugiej. Druga w statystycznej ma praktycznie zerowy udział.
Użyję enigmatycznego zwrotu. Istnieją dwie laski: statystyczna laha oraz laha niestatystyczna. Ta pierwsza nie ma nic sensownego do powiedzenia o drugiej. Druga w statystycznej ma praktycznie zerowy udział.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie wiem, czy przekłada się to na kobiety. Może tak, a może nie.
Nie wiem, czy przekłada się to na kobiety. Może tak, a może nie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Aka Musiałabyś przeczytać ten artykuł pod linkiem powyżej.
To, że Ty uważasz, że sadystów jest więcej niż masochistek zostawiam bez odpowiedzi, bo to jest Twoje przekonanie i masz do niego prawo.
@Aka Musiałabyś przeczytać ten artykuł pod linkiem powyżej.
To, że Ty uważasz, że sadystów jest więcej niż masochistek zostawiam bez odpowiedzi, bo to jest Twoje przekonanie i masz do niego prawo.
GombroFan69 Jedyną obes.... ( i to od góry) osobą jaką tu widzę jesteś ty. 😀
GombroFan69 Jedyną obes.... ( i to od góry) osobą jaką tu widzę jesteś ty. 😀
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa nie dostrzegam związku między długością (elaboratu) a obesraniem. Pewnie dlatego, że tak głęboko zapadł i nie wyłazi.
Ja nie dostrzegam związku między długością (elaboratu) a obesraniem. Pewnie dlatego, że tak głęboko zapadł i nie wyłazi.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPrzypuszczam, że gdyby się dał wyjąć, to i tak nie byłby to jakiś straszny obciach.
Przypuszczam, że gdyby się dał wyjąć, to i tak nie byłby to jakiś straszny obciach.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTrailer Wichrowych Wzgórz bardzo mi się podobał 😍
Trailer Wichrowych Wzgórz bardzo mi się podobał 😍
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Przyznam że im większy hejt tym bardziej czekam na ekranizację "Wchrowych wzgórz" Emily Bronte ,ale nie bardziej niż na "Noce i dnie" Marii Dąbrowskiej- rzecz jasna.
Przyznam że im większy hejt tym bardziej czekam na ekranizację "Wchrowych wzgórz" Emily Bronte ,ale nie bardziej niż na "Noce i dnie" Marii Dąbrowskiej- rzecz jasna.
Noce i dnie dwa lata czekania 😭😭😭😭😭😭!!!!
Noce i dnie dwa lata czekania 😭😭😭😭😭😭!!!!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Czwarty sezon politpoprawnej papki, gotycki klasyk przerobiony na soft porn i romans z Wattpada. To mają być wyczekiwane ekranizacje? Lol, nie xDD
Jedynie adaptacja Nocy i dni brzmi jakkolwiek zachęcająco, ale czy Netflixowi uda się przebić film i serial z Bińczyckim i Barańską? Patrząc po tym, jak swobodnie podeszli do Znachora, śmiem wątpić.
Czwarty sezon politpoprawnej papki, gotycki klasyk przerobiony na soft porn i romans z Wattpada. To mają być wyczekiwane ekranizacje? Lol, nie xDD
Jedynie adaptacja Nocy i dni brzmi jakkolwiek zachęcająco, ale czy Netflixowi uda się przebić film i serial z Bińczyckim i Barańską? Patrząc po tym, jak swobodnie podeszli do Znachora, śmiem wątpić.
niektórzy lubią porn, nie tylko soft
;)
niektórzy lubią porn, nie tylko soft
;)
@Vampiress mam podobne wrażenia ostatnio. Im coś bardziej „dosadne” żeby nie użyć określenia obleśne, tym okrzykiwane jest większym hitem. Zaczęłam ostatnio oglądać Rycerza Siedmiu Królestw i po szczegółowej scenie z wydalaniem (w ciągu kilku pierwszych minut pierwszego odcinka), gdzie owa kupa była na pierwszym planie, zakończyłam oglądanie 🙈 jak będę chciała popatrzeć na rozwolnienienie to zjem gluten i spojrzę w sedes, a nie w trakcie posiłku na ekranie 🫣
@Vampiress mam podobne wrażenia ostatnio. Im coś bardziej „dosadne” żeby nie użyć określenia obleśne, tym okrzykiwane jest większym hitem. Zaczęłam ostatnio oglądać Rycerza Siedmiu Królestw i po szczegółowej scenie z wydalaniem (w ciągu kilku pierwszych minut pierwszego odcinka), gdzie owa kupa była na pierwszym planie, zakończyłam oglądanie 🙈 jak będę chciała popatrzeć na...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejkurczak, nie oglądałam jeszcze, ale słyszałam dobre opinie, że świetny i że bardzo śmieszny (sarkastyczno-ironiczny), ale to tylko powtarzam na razie
kurczak, nie oglądałam jeszcze, ale słyszałam dobre opinie, że świetny i że bardzo śmieszny (sarkastyczno-ironiczny), ale to tylko powtarzam na razie
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@AleksandraK specjaliści mówią, żeby nie jeść przed ekranem. Pomimo tego robię to prawie zawsze przed tv.
@AleksandraK specjaliści mówią, żeby nie jeść przed ekranem. Pomimo tego robię to prawie zawsze przed tv.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Mylengrave owszem i są strony pełne filmów z tego gatunku, więc nie trzeba dodatkowo niszczyć klasyków literatury kontrowersyjnymi na siłę adaptacjami
@Mylengrave owszem i są strony pełne filmów z tego gatunku, więc nie trzeba dodatkowo niszczyć klasyków literatury kontrowersyjnymi na siłę adaptacjami
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamale gdzie to zniszczenie? tym klasykom się przecież nic nie stanie
ale gdzie to zniszczenie? tym klasykom się przecież nic nie stanie
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPornografia uratuje Netflixa. Bo z klasycznymi fabułami rady sobie nie dają.
Pornografia uratuje Netflixa. Bo z klasycznymi fabułami rady sobie nie dają.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Mylengrave ba, oburzenie na tę formę adaptacji może podkręcić popularność oryginałów. Mnie akurat te "50 twarzy Heathcliffa" bawi, więc kto wie, może pójdę do kina dla ubawu 😄 Albo zrobię to i potem "Wichrowe wzgórza" przeczytam? Bo jak dotąd, kojarzę mgliście adaptację z Juliette Binoche I Ralphem Fiennesem. Kiczowatą w inny sposób 😄
@Mylengrave ba, oburzenie na tę formę adaptacji może podkręcić popularność oryginałów. Mnie akurat te "50 twarzy Heathcliffa" bawi, więc kto wie, może pójdę do kina dla ubawu 😄 Albo zrobię to i potem "Wichrowe wzgórza" przeczytam? Bo jak dotąd, kojarzę mgliście adaptację z Juliette Binoche I Ralphem Fiennesem. Kiczowatą w inny sposób 😄
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamAleksandraK Początek faktycznie niefortunny ,dalej całkiem przyzwoicie ,nie ma co się zniechęcać.
AleksandraK Początek faktycznie niefortunny ,dalej całkiem przyzwoicie ,nie ma co się zniechęcać.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Mylengrave a inni lubią soft horror :) Szkoda, że twórcy nie poszli w tym kierunku.
@Mylengrave a inni lubią soft horror :) Szkoda, że twórcy nie poszli w tym kierunku.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Sewer próbowałam 😂 ale kolejne sceny z mistrzem gier wypluwającym co chwilę flegmę każą mi twierdzić że jednak to idzie w tym kierunku dalej. Jakoś nie czuję potrzeby oglądania wydzielin fizjologicznych bohaterów na ekranie 🙈
@Sewer próbowałam 😂 ale kolejne sceny z mistrzem gier wypluwającym co chwilę flegmę każą mi twierdzić że jednak to idzie w tym kierunku dalej. Jakoś nie czuję potrzeby oglądania wydzielin fizjologicznych bohaterów na ekranie 🙈
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamByłam w kinie na WW i było superancko, szalenie polecam.
Byłam w kinie na WW i było superancko, szalenie polecam.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamdzięki @Mylengrave, właśnie myślałam czy się w weekend wybrać
dzięki @Mylengrave, właśnie myślałam czy się w weekend wybrać
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSam trailer wydał mi się tak niesmacznie przebodźcowany, uwspółcześniony, irytujący, w konsekwencji odpychający. Niemniej, cóż, wszystko jest dziś bardziej i mocniej. Ekranizacja z lat 90-tych była dla mnie ok. Byłbym wdzięczny jakby ktoś, po krótce, opisał czym filmy się różnią, bez spoilerów. Może, z braku laku, się skuszę.
Sam trailer wydał mi się tak niesmacznie przebodźcowany, uwspółcześniony, irytujący, w konsekwencji odpychający. Niemniej, cóż, wszystko jest dziś bardziej i mocniej. Ekranizacja z lat 90-tych była dla mnie ok. Byłbym wdzięczny jakby ktoś, po krótce, opisał czym filmy się różnią, bez spoilerów. Może, z braku laku, się skuszę.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTrailer wprowadza w błąd, całkiem. Współczesna to jest tylko muzyka. Uważam, że on się naprawdę może Tobie spodobać, po tym co widzę, że piszesz, tak na co dzień :) Nie jest to erotyk, ani trochę. Piękne kostiumy, wnętrza, o wow. Tylko smutny, chusteczki należy zabrać, jest ryzyko płakania jak bóbr.
Trailer wprowadza w błąd, całkiem. Współczesna to jest tylko muzyka. Uważam, że on się naprawdę może Tobie spodobać, po tym co widzę, że piszesz, tak na co dzień :) Nie jest to erotyk, ani trochę. Piękne kostiumy, wnętrza, o wow. Tylko smutny, chusteczki należy zabrać, jest ryzyko płakania jak bóbr.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamStylistycznie zdaje się przypominać trochę Lantimosa czy coś w ten deseń. Faktem jest, że jest tam trochę uwspółcześnienia, np. w kwestii mody - można sobie to obejrzeć np. u Karoliny Żebrowskiej -> https://www.youtube.com/watch?v=HC2inchSVKM. No i chyba nie jest to jednak ekranizacja powieści, a film będący mocno "na podstawie" książki lub "zainspirowany". Zdaniem wielu recenzentów to raczej fanfik niż cokolwiek innego. Ale to nie oznacza, że się nie może podobać - wiadomo, jedni chcieliby zobaczyć po prostu odświeżoną adaptację, inni niekoniecznie. Każdy sam sobie może wybrać ;-P. Mnie się średnio podoba zrobienie z Izabeli (dobrze pamiętam imię?) uległej laski sado-maso, której się nawet szczekać zdarza podczas imprez. No i ogólnie spoko, cenię uległe laski, ale czemu akurat u Bronte? ;-P
Stylistycznie zdaje się przypominać trochę Lantimosa czy coś w ten deseń. Faktem jest, że jest tam trochę uwspółcześnienia, np. w kwestii mody - można sobie to obejrzeć np. u Karoliny Żebrowskiej -> https://www.youtube.com/watch?v=HC2inchSVKM. No i chyba nie jest to jednak ekranizacja powieści, a film będący mocno "na podstawie" książki lub "zainspirowany". Zdaniem wielu...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@failsafedb ,,Cenię uległe laski". Tak się właśnie zastanowiłem, czy kiedykolwiek taką miałem. Yyyyy....Nie. Wielka proza uświadamia. Piękne :)
@failsafedb ,,Cenię uległe laski". Tak się właśnie zastanowiłem, czy kiedykolwiek taką miałem. Yyyyy....Nie. Wielka proza uświadamia. Piękne :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
haha, Izabela jest dziwnie przedstawiona, ale ja to kupuję
z drugiej strony należy wziąć pod uwagę to, że dla mnie nie ma różnicy czy film/serial jest toczka w toczkę zdjęty z książki, żadne zmiany mi nie przeszkadzają, a wiem, że ludziom to często robi różnicę
haha, Izabela jest dziwnie przedstawiona, ale ja to kupuję
z drugiej strony należy wziąć pod uwagę to, że dla mnie nie ma różnicy czy film/serial jest toczka w toczkę zdjęty z książki, żadne zmiany mi nie przeszkadzają, a wiem, że ludziom to często robi różnicę
@wiciu przecież co sobie człowiek pomarzy to jego ;-P. Ale u Bronte takiej BDSM uległości akurat nie było. Co, swoją drogą, jest pewnym brakiem... bo przecież za kotarami i zamkniętymi drzwiami działy się różne rzeczy i to pewnie takie, które by Rzymian zawstydziły. Ale akurat Bronte celowała w coś innego.
@Mylengrave no właśnie. Jeden lubi jabłka, inny banany. Ja preferuję względną wierność, ale czasami kupują mnie obrazy, które jadą po bandzie. Różnie bywa. Wspomniałem Lantimosa - u niego w Faworycie był fajny miks realizmu historycznego i totalnych odpałów, ale całość okazała się spójna i fajna.
@wiciu przecież co sobie człowiek pomarzy to jego ;-P. Ale u Bronte takiej BDSM uległości akurat nie było. Co, swoją drogą, jest pewnym brakiem... bo przecież za kotarami i zamkniętymi drzwiami działy się różne rzeczy i to pewnie takie, które by Rzymian zawstydziły. Ale akurat Bronte celowała w coś innego.
@Mylengrave no właśnie. Jeden lubi jabłka, inny banany. Ja...
@failsafedb ta sadomaso Izabela przypomniała mi adaptację Wichrowych Wzgórz dokonaną przez Teatr Studio z 12 lat temu. Jestem ciekawa, czy ktoś pracujący przy tej inscenizacji nie współpracował może z reżyserką...
Swoją drogą, muszę przyznać, że Teatr Studio robi dość intrygujące adaptacje - z jednej strony idą w wyśmiany niegdyś w Kiepskich "teatr kopulacyjny nowej generacji", z drugiej potrafią naprawdę świetnie ująć ducha powieści. Ciężko mi jednoznacznie ocenić ich sztuki.
@failsafedb ta sadomaso Izabela przypomniała mi adaptację Wichrowych Wzgórz dokonaną przez Teatr Studio z 12 lat temu. Jestem ciekawa, czy ktoś pracujący przy tej inscenizacji nie współpracował może z reżyserką...
Swoją drogą, muszę przyznać, że Teatr Studio robi dość intrygujące adaptacje - z jednej strony idą w wyśmiany niegdyś w Kiepskich "teatr kopulacyjny nowej...
Zapraszamy do dyskusji.
Zapraszamy do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam




