
Mit Darcy'ego. Jane Austen, literaccy amanci i potwory, które nauczono nas kochać

- Kategoria:
- publicystyka literacka, eseje
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Darcy Myth: Jane Austen, Literary Heartthrobs, and the Monsters They Taught Us to Love
- Data wydania:
- 2025-03-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-03-26
- Liczba stron:
- 260
- Czas czytania
- 4 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368267167
- Tłumacz:
- Aleksandra Paszkowska
Dlaczego pociągają nas osoby niedostępne emocjonalnie? Co sprawia, że godzimy się tracić czas na kogoś, kto nas źle traktuje? Jane Austen może mieć z tym coś wspólnego.
W Micie Darcy'ego literaturoznawczyni Rachel Feder dekonstruuje archetyp romantycznego bohatera, który znamy z powieści Austen, i bada jego wpływ na nasze kulturowe wyobrażenie o relacjach romantycznych. Śledząc popularny motyw – od nienawiści do miłości – nie tylko w klasyce literatury, ale i w piosenkach Taylor Swift czy programie The Bachelor, Feder bada źródła naszej kulturowej obsesji na punkcie okrutnych bohaterów (i bohaterek). Autorka pokazuje, ile w tym winy Darcy'ego i co z tym zrobić.
Mit Darcy'ego to książka, która zainteresuje zarówno zagorzałe dżejnistki i fanki wątków typu slow burn, jak i osoby, które chcą krytycznie spojrzeć na wzorce kulturowe, na których budujemy nasze relacje intymne.
Kup Mit Darcy'ego. Jane Austen, literaccy amanci i potwory, które nauczono nas kochać w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Mit Darcy'ego. Jane Austen, literaccy amanci i potwory, które nauczono nas kochać
Poznaj innych czytelników
387 użytkowników ma tytuł Mit Darcy'ego. Jane Austen, literaccy amanci i potwory, które nauczono nas kochać na półkach głównych- Chcę przeczytać 251
- Przeczytane 131
- Teraz czytam 5
- Posiadam 31
- 2025 24
- Chcę w prezencie 6
- Do kupienia 3
- Non-fiction 3
- Feminizm 2
- Reportaż 2
Tagi i tematy do książki Mit Darcy'ego. Jane Austen, literaccy amanci i potwory, które nauczono nas kochać
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Mit Darcy'ego. Jane Austen, literaccy amanci i potwory, które nauczono nas kochać
Darcy jako archetyp i kulturowa ikona przyczynia się do maskowania zachowań drapieżczych tak, że przyucza ludzi - zwłaszcza ludzi, których kapitalistyczny, białosuprematystyczny, heteronormatywny patriarchat chciałby usadzić w miejscu - do myślenia, że złe traktowanie ze strony potencjalnego partnera stanowi w istocie wskazówkę prowadzącą do nagrody pocieszenia, jaką jest wspan...
Rozwiń





























OPINIE i DYSKUSJE o książce Mit Darcy'ego. Jane Austen, literaccy amanci i potwory, które nauczono nas kochać
Książka sprawia wrażenie publikacji o ambicjach feministycznych, jednak proponowana w niej interpretacja okazuje się uproszczona i problematyczna. Zamiast pogłębionej analizy pojawia się moralizatorski ton oraz teza, według której określone wzorce romantyczne w literaturze i kulturze popularnej mogą prowadzić kobiety do niebezpiecznych relacji. Taki sposób myślenia budzi poważne wątpliwości, ponieważ przenosi odpowiedzialność za przemoc i toksyczne związki na odbiorczynie kultury, a nie na sprawców. Szczególnie nie podoba mi się wykorzystanie postaci Fitzwilliama Darcy’ego jako przykładu bohatera, który rzekomo promuje szkodliwy model relacji. Interpretacja ta jest odklejona od rzeczywistości i kontekstu kulturowego. Darcy nie jest typowym bad boy’em ani bohaterem gotyckim, a autorka zapomina w analizie o tym, w jaki sposób wyglądały relacje w czasach życia Jane Austen. Zestawia Darcy’ego z postaciami skrajnie toksycznymi, co jest typowym przykładem nadinterpretacji. Myślę, że pomijanie dość istotnych realiów społecznych XXI wieku i analizowanie postaci tylko przez pryzmat współczesnych czasów jest błędną drogą, gdyż grozi uproszczeniem problemów, z jakimi mierzyły się ówczesne kobiety. Całość sprawia wrażenie moralizowania zamiast analizowania. Dodatkowo średnio interesują mnie anegdotki autorki o szukaniu kota w krzakach. Uwielbiam „Dumę i uprzedzenie” Jane Austen i autorka tej książki, o której mówimy teraz, groziła, że „zniszczy fanom odbiór tej powieści”. Otóż: nie wyszło. Za to wyszło ahistoryczne i uproszczone przedstawienie moralizatorskiej i naciąganej teorii.
Książka sprawia wrażenie publikacji o ambicjach feministycznych, jednak proponowana w niej interpretacja okazuje się uproszczona i problematyczna. Zamiast pogłębionej analizy pojawia się moralizatorski ton oraz teza, według której określone wzorce romantyczne w literaturze i kulturze popularnej mogą prowadzić kobiety do niebezpiecznych relacji. Taki sposób myślenia budzi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozumiem, co autorka chciała osiągnąć, ale jej się to nie udaje na tylu poziomach, że głowa mała. Cała ta książka mogłaby być skrócona do "nie daj się wciągnąć w naprawianie chłopaka" i tyle. Ani analiza Austin przez pryzmat powieści gotyckiej nie działa, ani rozważania na temat wzorca Darcego w popkulturze. Ale doceniam próbę.
Rozumiem, co autorka chciała osiągnąć, ale jej się to nie udaje na tylu poziomach, że głowa mała. Cała ta książka mogłaby być skrócona do "nie daj się wciągnąć w naprawianie chłopaka" i tyle. Ani analiza Austin przez pryzmat powieści gotyckiej nie działa, ani rozważania na temat wzorca Darcego w popkulturze. Ale doceniam próbę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTypowy przykład "spotkania, które powinno być mailem" w wersji książkowej. Oto książka, która powinna być/pozostać esejem. Rozumiem (w miarę) ideę, ale przez to że jest rozwleczona na jakieś 250 stron wydaje się mniej konkretna. Za dużo słów, za mało "mięcha".
Typowy przykład "spotkania, które powinno być mailem" w wersji książkowej. Oto książka, która powinna być/pozostać esejem. Rozumiem (w miarę) ideę, ale przez to że jest rozwleczona na jakieś 250 stron wydaje się mniej konkretna. Za dużo słów, za mało "mięcha".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jestem pewien, czy autorka wie, czym jest ten jej "mit Darcy'ego".
Po przeczytaniu całości nie mam pojęcia, domyślałam się, o co chodzi, ale w treści panuje taki chaos i pisanie pod założoną, ale nie w pełni wyjaśnioną tezę, że ciężko jest cokolwiek zrozumieć i wynieść coś sensownego z treści.
A tak kończymy z wnioskiem, że każdy mężczyzna to Darcy, ale Darcy nie istnieje, dlatego jest mitem, ale każdy ma swojego Darcy'ego, cokolwiek to znaczy, ale też to jest mit i każdy z Darcych jest inny, ale on nie istnieje, a ten jeden wymarzony, który istnieje, jest tak rzadki, że szkoda gadać, a tak właściwie Darcy to Byron, który jest wampirem.
Nie jestem pewien, czy autorka wie, czym jest ten jej "mit Darcy'ego".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu całości nie mam pojęcia, domyślałam się, o co chodzi, ale w treści panuje taki chaos i pisanie pod założoną, ale nie w pełni wyjaśnioną tezę, że ciężko jest cokolwiek zrozumieć i wynieść coś sensownego z treści.
A tak kończymy z wnioskiem, że każdy mężczyzna to Darcy, ale Darcy nie...
Wiem, że niektórzy narzekają na styl (że za bardzo młodzieżowy),albo na to że autorka się powtarza, albo (z czym po części mogę się zgodzić),że do worka z "Darcymi" wrzuca wszystkich którzy jej tam pasują, czasem bez ładu i składu i że na worku nie powinno być napisu "Darcy", bo nie był aż takim chujkiem, a raczej Wickham, bo on był prawdziwym potworem, ale tytuł "Mit Darcy'ego" brzmi po prostu o wiele lepiej niż "Mit Wickhama". Powiedziawszy to, uważam że to bardzo dobra książka, świetny esej literaturoznawczy, zwłaszcza we fragmentach o prozie gotyku (!). I sądzę też że dla zjadaczek i zjadaczy popkultury może być ciekawym przewodnikiem, który niczego nie zabrania, ale zwraca uwagę na to jak kształtują się nasze małe zakochania, oraz wielkie relacje. Dla mnie to była pouczająca lektura.
Wiem, że niektórzy narzekają na styl (że za bardzo młodzieżowy),albo na to że autorka się powtarza, albo (z czym po części mogę się zgodzić),że do worka z "Darcymi" wrzuca wszystkich którzy jej tam pasują, czasem bez ładu i składu i że na worku nie powinno być napisu "Darcy", bo nie był aż takim chujkiem, a raczej Wickham, bo on był prawdziwym potworem, ale tytuł...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toThe cringe is strong with this one.
Porzuciłam w połowie, bo absolutnie niczego się nie dowiedziałam, a ilość millenialnych żarcików i momentów, w których autorka próbuje być śmieszna na siłę wywołuje ciary żenady. W dodatku ilość powtórzeń jest tu przytłaczająca Nawet cytaty z Austen są w kółko te same. I get it, pani Feder uważa, że jest najzabawniejsza na świecie, bo trzy razy w jednym akapicie napisała, że Byron był fuckboyem. Serio, wystarczył raz. To jest też jedna z tych książek, która bardzo szybko się zestarzeje ze względu na warstwę językową. Pisanie przystępnych esejów o teorii literatury to jedno, ale wrzucanie co chwilę "totes", "lol" i innego tego typu gówna nie czyni książki przystępną.
Aha, słuchałam audio po angielsku, więc nie wiem jak ta książka wypada w tłumaczeniu na polski. Oby lepiej.
The cringe is strong with this one.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPorzuciłam w połowie, bo absolutnie niczego się nie dowiedziałam, a ilość millenialnych żarcików i momentów, w których autorka próbuje być śmieszna na siłę wywołuje ciary żenady. W dodatku ilość powtórzeń jest tu przytłaczająca Nawet cytaty z Austen są w kółko te same. I get it, pani Feder uważa, że jest najzabawniejsza na świecie, bo...
bardzo specyficznie wpasowuje się w moje zainteresowania, poruszając takie tematy jak początki literatury feministycznej, literatura gotycka, duchy, wampiry, romantyczni autorzy, siostry Bronte, konteksty społeczne do Jane Austen. o połączeniach pomiędzy gotykiem a Jane Austen mogłabym słuchać godzinami i to chyba była moja ulubiona część.
sam pomysł jest świetny, pozwala nie tylko spojrzeć na takie klasyki z naprawdę odmiennej perspektywy, ale też jest to temat, który odnosi się do codziennego życia.
styl pisania jakoś nie do końca mi przypadł do gustu. doceniam, że nie był typowo akademicki, jednak był zbyt bezpośredni, nie pozostawiając pytań oraz miejsca na osobiste refleksje. dodatkowo nie znam niektórych tekstów kultury tutaj poruszanych, więc jak dla mnie czasami było to po prostu nieprzystępne. szczególnie męczyły mnie ciągłe nawiązania do Taylor Swift (rozumiem czemu taki wybór, ale nie jest to moja rzecz).
mam wrażenie, że jest jeden wniosek na całą książkę i niby argumentów masa, ale jak tak się przyjrzeć to w sumie w kółko powtarzanie tego samego. bardziej działa to na zasadzie, że " o fajnie poczytam sobie o rzeczach, które lubię w innym kontekście" niż na zasadzie porządnej analizy.
bardzo specyficznie wpasowuje się w moje zainteresowania, poruszając takie tematy jak początki literatury feministycznej, literatura gotycka, duchy, wampiry, romantyczni autorzy, siostry Bronte, konteksty społeczne do Jane Austen. o połączeniach pomiędzy gotykiem a Jane Austen mogłabym słuchać godzinami i to chyba była moja ulubiona część.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tosam pomysł jest świetny, pozwala...
Świetna! Dobrze napisana i jeszcze lepiej przetłumaczona! Autorka ma interesujące spojrzenie na literaturę i powielanie pewnych motywów, używa kolokwialnego języka i nie nadyma się naukowo, jej narracja jest angażująca, a wnioski bardzo celne. Może wzbudzić w niektórych dyskomfort i niechęć, bo bardzo podważa "romantyzm" potworów występujących w literaturze i pokazuje jak od najmłodszych lat kobiety są socjalizowane do roli naprawiaczek, cierpliwie znoszących koszmary związywania się z toksykami, którym w nagrodę przypada promyczek słońca w postaci przebłysku łagodniejszego oblicza.
Rachel analizuje też twórczość Jane z perspektywy gotyckiej, co jest przeciekawym podejściem!
Świetna! Dobrze napisana i jeszcze lepiej przetłumaczona! Autorka ma interesujące spojrzenie na literaturę i powielanie pewnych motywów, używa kolokwialnego języka i nie nadyma się naukowo, jej narracja jest angażująca, a wnioski bardzo celne. Może wzbudzić w niektórych dyskomfort i niechęć, bo bardzo podważa "romantyzm" potworów występujących w literaturze i pokazuje jak...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo za koszmarna książka. Repetytywna, bez pogłębionej analizy i jeszcze w dodatku źle napisana
Co za koszmarna książka. Repetytywna, bez pogłębionej analizy i jeszcze w dodatku źle napisana
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo pierwsze, książka nie była taka zła, jaka myślałam, że będzie po ocenach tutaj! Tezy jednak wystarczyłyby na dłuższy esej, a nie na oddzielną pozycję, która wyglądała mi trochę czasami jak nieco bardziej zaawansowane Bravo Girl. Dużo powtórzeń i powracających myśli. Często miałam też wrażenie, że ten cały mit Darcy'ego jest naciągany, a książka napisana w wymuszenie luźny sposób (o co chodzi tymi testami i wklejkami dotyczącymi kolejnych Darcych?).
Łobuz kocha najbardziej, pamiętajcie dziewczyny XD
Po pierwsze, książka nie była taka zła, jaka myślałam, że będzie po ocenach tutaj! Tezy jednak wystarczyłyby na dłuższy esej, a nie na oddzielną pozycję, która wyglądała mi trochę czasami jak nieco bardziej zaawansowane Bravo Girl. Dużo powtórzeń i powracających myśli. Często miałam też wrażenie, że ten cały mit Darcy'ego jest naciągany, a książka napisana w wymuszenie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to