Prywatne lekcje ukrainoznawstwa
Książka „W gazetach tego nie napiszą” znakomitego pisarza, dziennikarza i botanika Tarasa Prochaśki ukazała się na polskim rynku z końcem kwietnia 2014 roku. Krótko po dramatycznych zajściach na Majdanie. Krótko po tym, kiedy w stolicy Ukrainy przelała się krew. Wreszcie krótko po ratyfikacji aneksji Krymu przez Rosję oraz podpisaniu przez Ukrainę części umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Trudno o bardziej doniosły czas na publikację.
To książka gatunkowo niełatwa do zakwalifikowania. Jest to bowiem znakomity reportaż, wysokiej klasy proza, nietuzinkowy zbiór esejów, oryginalny dziennik podróży, w wielu miejscach przypominający powieść z obszaru literatury pogranicza. To także subiektywny zapis refleksji politycznych, kulturowych, narodowych, religijnych. Autor udziela czytelnikom prywatnych lekcji ukrainoznawstwa. Co ciekawe, oprócz refleksji dotyczących państwa, języka, tożsamości czy historii Ukrainy, rejestruje w książce także swoją fascynację fenomenem botanicznym, jaki stanowi ten kraj. Pisząc o zielonej Ukrainie, Prochaśko daje wyraz swojej wrażliwości na łąki, połoniny, lasy, wody, pojezierza. Jego książka to także nostalgiczny przewodnik, z którym warto wybrać się na Pojezierze Szackie, w Karpaty, do Lwowa, Bohorodczan, Śniatynia czy Mariampolu.
Taras Prochaśko pozostaje przy tym niepoprawny politycznie. W swoich eseistycznych zapiskach przekracza umowne i niepisane granice tego, czego nie wypada głośno powiedzieć. Bezkompromisowo rozprawia się ze stereotypami i resentymentami. Równocześnie, poruszając istotne kwestie, o których świat Zachodu wolałby zapomnieć, pozostaje autoironiczny i lekki narracyjnie. Swoim przenikliwym spojrzeniem krytycznie i odważnie spogląda na dzisiejszą Ukrainę.
„W gazetach tego nie napiszą” to publikacja na wskroś współczesna. To opowieść o kraju zakorzenionym w przeszłości, do której powrót nie wydaje się możliwy. To opowieść o kraju, w którym nastąpiło tektoniczne pęknięcie, nieodwracalnie zmieniające jego geografię. To ostatecznie opowieść o kraju, którego – jak pisze Prochaśko – po prostu nie ma: Nie możemy wyewoluować do poziomu Europy. W rzeczywistości nigdy przecież w Europie nie byliśmy. Wypadliśmy z niej już wtedy, kiedy ona sama jeszcze nie uświadamiała sobie siebie. (…) Nie możemy jednak też wrócić do Rosji, bo byłby to powrót do przeszłości. Bez względu na rusyfikację nie jesteśmy w stanie zmienić swojego charakteru na tyle, by zżyć się z rosyjskim duchem. Na razie i Europa, i Rosja prowadzą badania w naszym laboratorium. Eksperymentują, choć nie mają pojęcia o tym, jaki może być wynik tej syntezy. (…) Współczesna Ukraina to kraj postmodernizmu. Wszystko jest tu możliwe. Naturalne odrodzenie lasu na ogromnym zrębie. Las rośnie sam, ale jaki wyrośnie – nie wiadomo.
Ewelina Tondys
Kup w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.