
ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać425
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Roland

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Mroczna Wieża (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- The Dark Tower I: The Gunslinger
- Data wydania:
- 2008-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2008-01-01
- Liczba stron:
- 272
- Czas czytania
- 4 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 978-83-7359-657-3
- Tłumacz:
- Andrzej Szulc
Kup Roland w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Roland
"Człowiek w czerni uciekał przez pustynię, a rewolwerowiec podążał w ślad za nim". Tak rozpoczyna się opowieść o Mrocznej Wieży, cykl przez wielu nazywany opus magnum Stephena Kinga. Banał, nie? Ileż razy słyszałam "O! Kinga czytasz? A Mroczną Wieżę już znasz? Bo wiesz, to jest COŚ, no mega hiper super, że ja nie mogę, kapcie spadają!" A skoro już ktoś rąbnie z grubej rury o dziele życia, to nastawiasz się na oszołomienie, zbieranie żuchwy z podłogi itp. Zabierasz się za czytanie, z namaszczeniem przewracasz kartkę za kartką i... no i właśnie co? Nie jestem czytelnikiem, który zachwycił się MW od początku. "Roland" to wielka kupka niewiadomych. Żeby nie powiedzieć, że kupa. Tu bezkresna pustynia, tam zwiewa jakiś dziad ubrany na czarno, za nim gna rewolwerowiec, co nawet nie wiesz skąd ma taką ksywkę, chociaż uwiązane do paska rewolwery są jakąś poszlaką. Z czasem oczywiście zaczyna się wszystko trochę układać, bardziej układać i nagle - koniec książki, Stephen machnął posłowie, w którym stwierdził, że próba stworzenia tej historii to chyba początek jego obłędu, i człowiek zostaje taki oszołomiony. Po chwili uświadamiasz sobie, że natychmiast musisz zabrać się za kolejny tom. Przynajmniej ja musiałam, po prostu nie byłam w stanie zrozumieć, że "Roland" właśnie się skończył. "Na początek musisz zrozumieć, że Wieża była zawsze". Przyjęłam do wiadomości! I zabrałam się za "Powołanie trójki".
Oceny książki Roland
Poznaj innych czytelników
19814 użytkowników ma tytuł Roland na półkach głównych- Przeczytane 14 015
- Chcę przeczytać 5 492
- Teraz czytam 307
- Posiadam 3 389
- Ulubione 478
- Stephen King 263
- Fantastyka 235
- Fantasy 141
- Chcę w prezencie 106
- King 102
Inne książki autora

Czytelnicy Roland przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Roland


Najpierw książka, potem film – zapowiedzi

Rzadkie książki padły łupem złodziei

Przyszłość filmu należy do Stephena Kinga

Patronaty tygodnia

Czytamy w weekend

Obejrzyjcie zwiastun „Mrocznej wieży“
Cytaty z książki Roland
- Idź więc, są światy inne niż ten.
- Idź więc, są światy inne niż ten.
padał z nóg, a to, że żył, wynikało wyłącznie z przyzwyczajenia.
padał z nóg, a to, że żył, wynikało wyłącznie z przyzwyczajenia.
... mamy sobie wygarnąć prawdę, jak dwaj mężczyźni? - powtórzył z naciskiem człowiek w czerni. - Nie przyjaciele, lecz wrogowie i ludzie równi sobie. To oferta, z którą rzadko się spotkasz, [...]. Tylko wrogowie mówią sobie prawdę. Przyjaciele i kochankowie bez przerwy kłamią, złapani w sieć zobowiązań.
... mamy sobie wygarnąć prawdę, jak dwaj mężczyźni? - powtórzył z naciskiem człowiek w czerni. - Nie przyjaciele, lecz wrogowie i ludzie rów...
Rozwiń Zwiń













































Opinie i dyskusje o książce Roland
Absolutnie magiczne przeżycie, mimo bardzo lekko połączonej narracji.
Każdy z rozdziałów to pomniejsza historyjka nawiązująca do głównej osi fabularnej.
Roland jest tak ciekawy, a ogrom świata (a raczej wieloświata) napawa mnie gigantyczną ciekawością.
Mamy tu do czynienia z nieprzebranym ogromem, i małością samego bohatera.
Jest to jednak historia niepełna, urywa się w miejscu zerowym, a finał nie ma takiego ciężaru, oby kolejne części trzymały poziom.
Absolutnie magiczne przeżycie, mimo bardzo lekko połączonej narracji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażdy z rozdziałów to pomniejsza historyjka nawiązująca do głównej osi fabularnej.
Roland jest tak ciekawy, a ogrom świata (a raczej wieloświata) napawa mnie gigantyczną ciekawością.
Mamy tu do czynienia z nieprzebranym ogromem, i małością samego bohatera.
Jest to jednak historia niepełna, urywa się w...
Czytałam wiele pozycji Kinga. Jest to geniusz bez wątpliwości. Roland, to pierwsza książka Stephena, którą napisał w wieku 19 lat, więc szanuję pomysł, ideę, nie jest to dzieło sztuki, ale do przeczytania. Końcówka nie zachwyca ale jak na chłopca dziewiętnastoletniego....
Czytałam wiele pozycji Kinga. Jest to geniusz bez wątpliwości. Roland, to pierwsza książka Stephena, którą napisał w wieku 19 lat, więc szanuję pomysł, ideę, nie jest to dzieło sztuki, ale do przeczytania. Końcówka nie zachwyca ale jak na chłopca dziewiętnastoletniego....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka wymagająca. Pisana wzniosłe i trochę poetycko. Ale mimo wszystko wciąga. Nie dziwię się, że dużo osób zostawiło dalszą przygodę z tą serią po Rolandzie, ja jestem właśnie w trakcie czytania drugiego tomu (powołanie trojki) styl już się zmienił i czyta się o wiele lepiej. :)
Książka wymagająca. Pisana wzniosłe i trochę poetycko. Ale mimo wszystko wciąga. Nie dziwię się, że dużo osób zostawiło dalszą przygodę z tą serią po Rolandzie, ja jestem właśnie w trakcie czytania drugiego tomu (powołanie trojki) styl już się zmienił i czyta się o wiele lepiej. :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodobno arcydzieło. Podobno opus magnum Stephena Kinga.
No cóż... Dawno się tak nie rozczarowałem. No nie wiem, może gdybym nie miał tak wygórowanych oczekiwań, to owo rozczarowanie byłoby mniejsze? Wydaje mi się, że nie, bo naprawdę nie pojmuję, co w tym I tomie "Mrocznej wieży" może się komukolwiek podobać.
Historia jest niesamowicie chaotyczna i nawet jeśli wraz z kolejnymi tomami nabiera więcej sensu, nie mieści mi się w głowie, jak ktokolwiek mógł mieć chęć na kontynuowanie lektury po przeczytaniu tego gigantycznego wstępu (bo cykl ten to tak naprawdę jedna gargantuicznych rozmiarów powieść rozbita na kilka tomów - sam Autor tak o niej mówi). Ja sam musiałem walczyć z ochotą, aby rzucić ten tom w diabły. Powstrzymało mnie tylko to, że uwielbiam Kinga oraz że nie mogłem uwierzyć, że to jest aż tak słabe.
Nie rozumiem też, jak King mógł pomyśleć, że "Roland" to coś, co nadaje się do samodzielnego wydania. Tłumaczyć go może chyba tylko to, że był w tym okresie wiecznie napruty, cierpiał na przerost ambicji, no i całkowicie zanikł mu krytycyzm. Pisarz uznał najwyraźniej, że jest geniuszem (no jest) i że napisze dzieło życia na miarę "Władcy pierścieni". Zakładanie z góry, że oto teraz stworzy się ARCYDZIEŁO, zwykle nie kończy się dobrze - ani dla autora ani dla czytelników. Nie inaczej jest z "Mroczną wieżą".
Urodzoną w bólach historię King zaczyna nam opowiadać od środka i po przeczytaniu całego cyklu mamy wierzyć, że w tym szaleństwie była metoda. Ja natomiast szczerze wątpię, żeby Autor miał szkielet "Mrocznej wieży" skrupulatnie obmyślony i potem tylko obudowywał go treścią przez 30 lat. Ja tu widzę raczej rozpaczliwe łatanie przeciekającego kadłuba, aby łajba nie zatonęła z kretesem. Ponieważ King jednak jest geniuszem, misja ta kończy się z grubsza sukcesem i cały cykl oceniłbym na 6-7/10 (a więc tak pomiędzy "niezły" a "dobry"). Natomiast I tom to niestety co najwyżej 4/10, a moment rozpoczęcia opowieści to i tak najmniejszy z problemów "Rolanda".
Najgorszy w tym tomie jest chyba wspomniany chaos. Nie mamy pojęcia o co chodzi, ale sposób, w jaki jest ta książka napisana, nie sprawia, że bardzo chcemy się dowiedzieć. Tajemniczość głównego bohatera skutkuje całkowitą obojętnością wobec jego absurdalnych przygód. King nie daje nam szansy polubić Rolanda ani się z nim zżyć. Tak samo jego uczucie do chłopca, który mu od pewnego momentu towarzyszy, pozostaje pustą i nieprzekonującą deklaracją, przez co zakończenie tego wątku - z całą pewnością wbrew intencjom Autora - nie wywiera żadnego wrażenia na czytelniku.
Co jeszcze tu kuleje? Książka ta to właściwie zlepek opowiadań i stawiam dolary przeciwko orzechom, że taki właśnie jest jej prawdziwy rodowód. Opowiadania te są lepsze i gorsze, ale nie łączą się w żadną spójną całość.
Tragiczne jest zakończenie - kulminacja kilkusetstronicowej pogoni za człowiekiem w czerni jest tak bardzo rozczarowująca, jak to tylko możliwe. Co więcej, jest ona bezsensowna nawet po przebrnięciu przez wszystkie tomy - niektóre z wydarzeń z tomu I nabierają sensu, gdy pozna się szerszy kontekst. Konfrontacja z człowiekiem w czerni - nie.
Czy więc ostatecznie żałuję, że przeczytałem "Mroczną wieżę"? W sumie jednak nie. Czy mogę więc tę 8-tomową powieść z czystym sumieniem polecić? Też nie. Cykl/powieść "Mroczna wieża" ma ponad 4 tysiące stron (sic!) - przy tym rozmiarze trudno powiedzieć komuś "A spróbuj, co Ci szkodzi? Po pierwszym tysiącu stron można się dostroić". Jedyne, co mogę z całą pewnością stwierdzić, to: szkoda, że I tom jest taki słaby.
Podobno arcydzieło. Podobno opus magnum Stephena Kinga.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo cóż... Dawno się tak nie rozczarowałem. No nie wiem, może gdybym nie miał tak wygórowanych oczekiwań, to owo rozczarowanie byłoby mniejsze? Wydaje mi się, że nie, bo naprawdę nie pojmuję, co w tym I tomie "Mrocznej wieży" może się komukolwiek podobać.
Historia jest niesamowicie chaotyczna i nawet jeśli wraz z...
Mega!
Mega!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTom 1 niestety odstaje troche od reszty ale nie można go nazwać zla książka. Troche fakt sie męczyłem z Rolansem, ale opowiadanie dołączone jako bonus zdecydowanie na plus.
Nie poddawajcie się jeśli was nie porwał ten tom, 2 jest zdecydowanie lepszy
Tom 1 niestety odstaje troche od reszty ale nie można go nazwać zla książka. Troche fakt sie męczyłem z Rolansem, ale opowiadanie dołączone jako bonus zdecydowanie na plus.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie poddawajcie się jeśli was nie porwał ten tom, 2 jest zdecydowanie lepszy
Nie jest źle, mimo że dużo ludzi narzeka na ten tom i się od niego odbija, nawet sam autor przyznaje, że jest ciężki w odbiorze. Ale King to King. Widać że jest pomysł na fabułę i żeby się połapać we wszystkim i połączyć kropki należy przeczytać wszystkie części. Będę kontynuował tą przygodę z zainteresowaniem.
Nie jest źle, mimo że dużo ludzi narzeka na ten tom i się od niego odbija, nawet sam autor przyznaje, że jest ciężki w odbiorze. Ale King to King. Widać że jest pomysł na fabułę i żeby się połapać we wszystkim i połączyć kropki należy przeczytać wszystkie części. Będę kontynuował tą przygodę z zainteresowaniem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo Mrocznej Wieży wróciłem po latach, tak naprawdę rozpoczynając powrót do tych długich, gęstych, klimatycznych historii, które kiedyś pochłaniałem i do których dziś wracam z sentymentem. Jak napisał King w jednej ze swoich książek: „zadaniem pamięci jest nie tylko przywoływanie wspomnień, ale także przydawanie im blasku” — i w przypadku pierwszego tomu serii trudno się z nim nie zgodzić.
Powrót do tej historii był trochę jak spotkanie ze starym znajomym: klimat i obrazy wracają natychmiast, choć sama opowieść potrafi być wymagająca. Pierwsza część momentami sprawia wrażenie chaotycznej — czytelnik nie zawsze wie, dokąd to wszystko zmierza i o co właściwie chodzi. Ale to właśnie specyfika początku tej drogi.
Na szczęście czytałem już całość i wiem, że wszystko zaczyna się układać w kolejnych tomach, a pozornie luźne elementy nabierają znaczenia. Dlatego najlepsza rada dla nowych czytelników brzmi: uzbroić się w cierpliwość. Zrozumienie przyjdzie z czasem, a nagroda za wytrwałość jest naprawdę satysfakcjonująca.
Do Mrocznej Wieży wróciłem po latach, tak naprawdę rozpoczynając powrót do tych długich, gęstych, klimatycznych historii, które kiedyś pochłaniałem i do których dziś wracam z sentymentem. Jak napisał King w jednej ze swoich książek: „zadaniem pamięci jest nie tylko przywoływanie wspomnień, ale także przydawanie im blasku” — i w przypadku pierwszego tomu serii trudno się z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzyma w napięciu!
Trzyma w napięciu!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCóż, odsłuchałam do końca tego audiobooka tylko po to, aby móc sięgnąć po kolejne części z czystym sumieniem. Niesamowicie nudna i grafomańska. Zdecydowanie czuć, że to nie jest jeszcze naoliwiony King.
Cóż, odsłuchałam do końca tego audiobooka tylko po to, aby móc sięgnąć po kolejne części z czystym sumieniem. Niesamowicie nudna i grafomańska. Zdecydowanie czuć, że to nie jest jeszcze naoliwiony King.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to