Czerwień

Okładka książki Czerwień autora Małgorzata Oliwia Sobczak, 9788328070035
Okładka książki Czerwień
Małgorzata Oliwia Sobczak Wydawnictwo: W.A.B. Cykl: Kolory zła (tom 1) Ekranizacje: Kolory zła: Czerwień (2024) kryminał, sensacja, thriller
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Kolory zła (tom 1)
Data wydania:
2019-09-04
Data 1. wyd. pol.:
2019-09-04
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328070035
Ekranizacje:
Kolory zła: Czerwień (2024)
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Czerwień w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Czerwień



książek na półce przeczytane 1668 napisanych opinii 858

Oceny książki Czerwień

OPINIE i DYSKUSJE o książce Czerwień

avatar
92
26

Na półkach:

Można dobrze pisać, nie wpychając na siłę swojego światopoglądu, tak jak robi to Mróz czy już w ogóle Piotrowski.

Można dobrze pisać, nie wpychając na siłę swojego światopoglądu, tak jak robi to Mróz czy już w ogóle Piotrowski.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
403
218

Na półkach: ,

Od samego początku wsiąkłam w historię. Autorka potrafi rozbudzić ciekawość i budować napięcie.
Wydarzenia dzieją się dwutorowo - aktualnie i w latach 90-tych. Ale nie jest to mylące, wszystko ma sens i jest spójne.
Zakończenie zaskakujące tylko po części, bo udało mi się w pewnym stopniu domyślić jak historia może się zakończyć, ale nie umniejsza to całości.
Polecam, z chęcią przeczytam kolejne części.

Od samego początku wsiąkłam w historię. Autorka potrafi rozbudzić ciekawość i budować napięcie.
Wydarzenia dzieją się dwutorowo - aktualnie i w latach 90-tych. Ale nie jest to mylące, wszystko ma sens i jest spójne.
Zakończenie zaskakujące tylko po części, bo udało mi się w pewnym stopniu domyślić jak historia może się zakończyć, ale nie umniejsza to całości.
Polecam, z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
9
9

Na półkach:

Książka tak napisana, że nie można się oderwać. Chociaż akcja prowadzona w dwóch wymiarach czasowych, jest spójna i czytelnik nie gubi wątków. Lektura dla osób o mocnych nerwach, trzyma w napięciu i nie pozwala odłożyć książki po jednym rozdziale. Chętnie przeczytam kolejne książki autorki.

Książka tak napisana, że nie można się oderwać. Chociaż akcja prowadzona w dwóch wymiarach czasowych, jest spójna i czytelnik nie gubi wątków. Lektura dla osób o mocnych nerwach, trzyma w napięciu i nie pozwala odłożyć książki po jednym rozdziale. Chętnie przeczytam kolejne książki autorki.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

12708 użytkowników ma tytuł Czerwień na półkach głównych
  • 9 102
  • 3 441
  • 165
1874 użytkowników ma tytuł Czerwień na półkach dodatkowych
  • 958
  • 253
  • 199
  • 173
  • 103
  • 95
  • 93

Inne książki autora

Małgorzata Oliwia Sobczak
Małgorzata Oliwia Sobczak
Małgorzata Oliwia Sobczak – pisarka, z wykształcenia kulturoznawczyni i dziennikarka. Pochodzi z Trójmiasta, w którym spędziła niemal całe życie. Autorka baśni "Mali, Boli i Królowa Mrozu" i powieści obyczajowej "Ona i dom, który tańczy". W 2019 roku wydała doskonale przyjętą "Czerwień", pierwszą część cyklu Kolory zła, w 2020 ukazała się kontynuacja serii "Czerń".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Mara Małgorzata Fugiel-Kuźmińska
Mara
Małgorzata Fugiel-Kuźmińska Michał Kuźmiński
Nie dlatego, że nie mówili. Dlatego, że nikt nie pytał. Wspaniała to była podróż literacka, nie zapomnę jej nigdy. Żal się rozstawać z cyklem o przygodach kryminalnych doktor antropologii Anny Serafin i dziennikarza śledczego Sebastiana Strzygonia. Niestety, Autorzy, mimo, że cykl nie został wyraźnie zamknięty, nie napisali dotąd następnej części. A sądząc po tym, że zaczęli odrębną serię powieści, raczej się na to nie zanosi. Bardzo, bardzo szkoda. To już bowiem czwarty raz kiedy mogłem z przyjemnością zagłębić się w lekturę etno-kryminału autorstwa Państwa Kuźmińskich, tym razem akcja jest dużo bliższa Sebastianowi Strzygoniowi, zwanemu skrótowo Bastianem, rola Anny Serafin jest nieco ograniczona, choć nie bez znaczenia. Powieść zaczyna się jak zwykle leciutko. Podczas prac budowlanych remontu starego rodzinnego domu, doglądanych przez Bastiana robotnicy odkrywają ludzkie kości. Okazuje się, że są to kilkudziesięcioletnie zwłoki bardzo młodej dziewczyny. Jednocześnie we wsi ginie lokalny pijaczek, będący historykiem zajmującym się kiedyś sprawami lokalnej społeczności, w świetle żydowskich historii, w czasach przedwojennych. Akcja powieści do tego przenika się pomiędzy latami 40tymi, końcówką lat 80/początkiem 90, i oczywiście główną osią fabularną dzisiejszych czasów. Znając już dotychczasowe trzy tomy przygód tandemu Serafin-Bastian wiemy, że zagadka czy intryga jest mocna. A do tego hak wbity w historię, wierzenia i kwestie etniczne i możemy czytelniku zapiąć pasy. Powieść nie jest długa, co czyni ją świetnym materiałem na jeden dzień, ale niekoniecznie jeden wieczór, jeżeli macie dużo czasu można ją wciągnąć w kilka godzin, natomiast zbyt szybkie czytanie nie jest zalecane. Raz, żeby nie uronić ani słowa z doskonałego kryminału, dwa, że Kuźmińscy są doskonale przygotowani merytorycznie. Kwestie etniczne, czy historyczne są nie tylko świetną podstawą do akcji, rozważań czy odkryć bohaterów, ale przyczynkiem do czasami trudniej dyskusji o historii. O tym, że nic nie jest czarno-białe. I tak sobie myślę, naprawdę nie chodzi tutaj o „Polak też bił Żyda”, a o pewnego rodzaju refleksję. W powieści pojawia się motyw judenjagd* z perspektywy czasu najchętniej wymazywany z pamięci bohaterów powieści. Bastian stara się, oprócz oczywiście wyjaśnienia śmierci lokalnego pijaczka-historyka-biznesmena, dociec prawdy o pochodzeniu znalezionych na terenie posesji zwłok. W trakcie poszukiwania odpowiedzi bohaterowie szukają w archiwach ale też przepytują miejscową ludność, w momencie kiedy starsza osoba opowiada jak było, obecna przy tym rodzina jest w szoku, pada pytanie „Babciu dlaczego nic nie mówiłaś?” I kiedy pada odpowiedź „Bo nikt nie pytał”. Rodzi się ważniejsze pytanie. Nie dlaczego babcia nie mówiła, ale dlaczego nikt nie pytał. To też jest niewypowiedziane, ale znamienne jak wszyscy mieli w świadomości okrucieństwa wojny, ale tak po prawdzie nikt nie pytał, bo bał się odpowiedzi. Każdy bał się dotknąć prawdy, którą wszyscy znają. „Żyd nie miał prawa żyć” powtarzali. I myślę, że to w jaki sposób Autorzy wpletli zjawisko Judenjagd w powieść, a raczej zbudowali na tym fabułę, nie jest próbą szkalowania, że Polacy to zrobili czy tamto, jak już wyżej wspomniałem, czegoś w stylu skandalicznego "polskie obozy zagłady". Chodzi tu bardziej o to, że zło nie ma narodowości, a potworem możesz być zawsze, nie ważne czy jesteś Polakiem, Żydem, Ukraińcem czy Niemcem. Bo zmierzamy do tego, co jest najważniejsze, że możesz być też dobrym człowiekiem, możesz być jak te "wujki żydkowe", tak ordynarnie określane osoby, które w czasie wojny pomagały uciekającym Żydom. Ukrywając czy karmiąc. Na tym strachu o winę swojego dziadka główny bohater (tak przecież irytujący w poprzednich częściach Bastian, finalnie dorosły, dojrzały) przechodzi całą drogę dochodzenia, kim był i co zrobił jego dziadek. Nieustannie zadaje sobie pytanie. Dziadku coś ty zrobił? Czy byłeś katem? Czy zbawcą? To jest bardzo przejmujący element tej powieści, choć zwykłego zdawać by się mogło, kryminału. Poza nieprawdopodobnym warsztatem merytorycznym, jak praca Policji, Prokuratury, medyków sądowych czy laboratoriów Autorzy świetnie oddali klimat małego miasta, konszachtów, czy relacji takich „przecież on był swój”. I tak dalej. Bardzo też podobały mi się te wszystkie motywy kulturowo etniczne, dla których dzieła Kuźmińskich opisuje się jako etno-kryminały. Możemy się dowiedzieć ustami bohaterów, żeby nie mówić „ciuch”, tylko szmata, czy po prostu używana odzież. Dlaczego? O tym czytelniku już musisz przekonać się sam. Nie samym chlebem człowiek żyje, nie zabrakło więc chemii tak między Anną i jej Gerardem, problemów i zagadnień związkowych i zawodowych, a także Bastianem i… Powiedzmy, że on także ma co robić w departamencie relacji damsko męskich. Krzesanie iskier jest, kłótnie są. Ludzki wymiar kryminału mamy także odhaczony. Całość sprawia wrażenie dzieła kompletnego, i nie napiszę tu, że „nie można się oderwać”, bo i oderwać się trzeba, choćby po to, żeby iskry wykrzesane z własnego mózgu nieco ostudzić i nie przegrzać się, ostatecznie dość emocjonalnie prowadzoną historią. Czy Bastian znajdzie odpowiedzi, których szuka czy będą go ścigać Demony Przeszłości? Czy nasi bohaterowie ułożą sobie życie tak, żeby znaleźportal ć szczęście pomimo tego wszystkiego? Czy miejscowe śmierci, tak historyczne jak i dzisiejsze znajdą swój finał w wyjaśnieniu sprawy? Odpowiedzi kryje zakończenie powieści, tymczasem powiem jak dziadek Bastiana. To wszystko Sen Mara Bóg Wiara! Czytajcie. 26.2.2026 r. *Judenjagd to niemieckie określenie „polowania na Żydów” stosowane w czasie II wojny światowej po likwidacji gett. Oznaczało systematyczne obławy, tropienie i wyłapywanie Żydów ukrywających się poza gettami, prowadzone przez niemiecką policję, żandarmerię i lokalnych kolaborantów, często z użyciem denuncjacji i przeszukań domów czy lasów.
Johnson - awatar Johnson
ocenił na101 miesiąc temu
Czerń Małgorzata Oliwia Sobczak
Czerń
Małgorzata Oliwia Sobczak
Kaszuby w obiektywie Małgorzaty Oliwii Sobczak nie mają nic wspólnego z pocztówkowym spokojem. To miejsce, gdzie lasy są zbyt gęste, jeziora zbyt głębokie, a milczenie mieszkańców cięższe niż grunt pod nogami. Autorka w „Czerni” nie zaprasza cię na spacer po lesie. Ona każe ci w tym lesie kopać gołymi rękami, aż pod paznokciami poczujesz chłód ziemi i kłamstwa, które gniją tu od pokoleń. A wszystko zaczyna się od ciszy. Trzynastoletnia Amelia Stępień znika, a czas w jej domu staje w miejscu, choć wskazówki zegara tną powietrze jak brzytwy. Rodzina odchodzi od zmysłów, ale ich oczy są mętne. Reżyser tego dramatu nakazuje zbliżenie na ich usta: mówią dużo, ale nie mówią nic. Każda wersja tego, kiedy widzieli dziewczynkę po raz ostatni, rozmywa się w deszczu. Ukrywają prawdę tak głęboko, jakby pod fundamentami ich domów leżały ciała, o których świat miał zapomnieć. Zmieńmy obiektyw. Teraz jest kolorowo, głośno, wirują karuzele. Julia Sarman trzyma dłoń swojego synka, Piotrusia. Czujesz to? Ten uścisk, to ciepło małej dłoni. Sekunda. Julia odwraca wzrok, Piotruś wymyka się i biegnie przed nią. Kamera wiruje, dźwięki jarmarku stają się stłumionym dudnieniem, jak bicie serca w ataku paniki. Julka początkowo wodzi wzrokiem za chłopcem, ale w pewnym momencie zdaje sobie sprawę, że... Piotrusia nie ma. Został tylko zapach waty cukrowej i duszna atmosfera miasteczka, które właśnie połknęło kolejne dziecko. W ten mrok wchodzi Leopold Bilski. Znany nam z Sopotu, ale teraz jakby mniejszy, przygarbiony ciężarem degradacji. Kartuzy to jego czyściec. Obok niego Anna Górska, wciąż niosąca w sobie ogień sprawiedliwości, choć system, w którym funkcjonuje, ma swoje pęknięcia. Obserwujemy ich z boku. Widzimy pot na czole Bilskiego i determinację w oczach Górskiej. Wkładają w to śledztwo całe serca, ale wokół nich wyrasta mur z lokalnych tajemnic. Kaszuby Sobczak to nie kraina jezior, to kraina szeptów. Tu każdy ma czyste ręce tylko dlatego, że myje je w tej samej brudnej wodzie co sąsiad. Słyszymy głos narratora zza kadru – to głos czytelnika, który pamięta „Czerwień”. „To dobra historia” – szepcze – „ale czy tak doskonała jak ta pierwsza?” Widzimy walkę o życie dzieci, czujemy ciężar rodzicielstwa, który przygniata bohaterów bardziej niż kamienna tablica. Ale coś tu nie gra w dokumentacji. Mała rysa na szkle: fakty dotyczące egzaminów prokuratorskich. Przecież po aplikacji krakowskie mury są jedynym miejscem, gdzie pieczętuje się przeznaczenie prawnika. Ta drobna nieścisłość wybija z rytmu, jak fałszywa nuta w mrocznym requiem. Czy „Czerń” dorównała swojej poprzedniczce? Może poprzeczka wisiała zbyt wysoko, tam, gdzie nie sięga już nawet najgłębszy mrok. To nie jest film z happy endem, nawet jeśli dzieci zostaną odnalezione. Bo to, co wykopali Bilski i Górska, zostanie w nich na zawsze. „Czerń” to opowieść o tym, że pod malowniczą powierzchnią kaszubskiej ziemi płynie rzeka żółci i starych win. Jeśli wejdziesz w tę historię, przygotuj się na to, że walka o prawdę będzie ciężka, brudna i wyczerpująca. Bo w „Kolorach zła” najstraszniejsze nie są zbrodnie, ale to, jak łatwo stajemy się ich wspólnikami poprzez milczenie. CIĘCIE.
Greettta - awatar Greettta
oceniła na66 dni temu
Noc kłamstw Izabela Janiszewska
Noc kłamstw
Izabela Janiszewska
Książki Janiszewskiej oceniałem jako dobre, thriller ,,Noc kłamstw" w mojej opinii jednakże należy do słabszych. Historia małżeństwa Tochmanów- Anny, autorki literatury dziecięcej, i Mikołaja, właściciela popularnej kawiarni. Zgodna z początku para, z trójką dzieci. Sielanka znika, gdy pewnej jesiennej nocy zostaje zamordowana Nina- młoda kelnerka z kawiarni Mikołaja. Okazyjnie zajmowała się też młodszymi dzieciakami Anny i Mikołaja. Dziewczyna ma swoje grzeszki i tajemnice. A okoliczności jej morderstwa wskazują na udział kogoś z Tochmanów. W dodatku Anna ma wrażenie, że ktoś obserwuje dom, a dochodzi też do włamania. Mikołaja niepokoi z kolei pojawienie się dawnego kolegi z dzieciństwa. Z jakiegoś sobie tylko znanego powodu facet prowokuje kolejne ,,przypadkowe" spotkania. Ewidentnie usiłuje wkraść się w życie rodziny Tochmanów. Sledztwo prowadzi komisarz Leon Mruk. Dochodzenie jest trudne- wiele wątków, motywów, no i każdy tu praktycznie kłamie i ma coś do ukrycia. Fabuła nie byłaby taka zła, ale sposób prowadzenia narracji jest chaotyczny, pocięty co chwilę na inne płaszczyzny czasowe, w dodatku z punktu widzenia poszczególnych bohaterów. To wymusza na czytelniku czytanie ,,z ręką na pulsie", żeby nie pogubić się w przebiegu zdarzeń. Przez to zatraca się gdzieś poczucie napięcia w tym thrillerze. Postacie wykreowane przeciętnie, praktycznie obojętne mi od początku do końca książki. No i ten zbieg okoliczności przedziwny- jak to możliwe, że małżonkowie dobrali się jak ziarenka w korcu maku. Każde wyrządziło komuś krzywdę w dzieciństwie, a teraz po latach sięga jednocześnie po oboje z nich ręka sprawiedliwości. Ocena- 6/10.
Kokocisko - awatar Kokocisko
ocenił na612 dni temu
Schronisko, które przestało istnieć Sławek Gortych
Schronisko, które przestało istnieć
Sławek Gortych
🤍 "Schronisko, które przestało istnieć" to według mnie prawdziwy majstersztyk. Książka niesztampowa, wciągająca od pierwszych stron i dopracowana w każdym detalu. Aż trudno mi uwierzyć, że to literacki debiut. 🤍 Akcja powieści rozgrywa się w górach, po których sama uwielbiam wędrować, przez co miałam wrażenie, że przemierzam Karkonosze razem z bohaterami. Autor w genialny sposób oddaje atmosferę gór. Ich tajemniczość i piękno, a przy tym wprowadza lokalne legendy i wierzenia, które nadają historii wyjątkowego klimatu. 🤍 W książce poznajemy Maksymiliana, który wyjeżdża do Śnieżnych Kotłów, gdzie jego wuj planował odremontować i ponownie otworzyć dawne schronisko. Pobyt w górach szybko przeradza się w prywatne śledztwo dotyczące tajemniczej śmierci krewnego. Trop prowadzi do zapomnianych wydarzeń z przeszłości, rodzinnych sekretów i mrocznych historii regionu, które wciąż mają wpływ na teraźniejszość. 🤍 Sławomir Gortych dysponuje niezwykle bogatym zasobem słownictwa, a jego styl wyróżnia się rozbudowanymi zdaniami, które dla niektórych mogą być wymagające. Dla mnie jednak stanowią ogromny atut. Czytałam z prawdziwą przyjemnością i miałam poczucie, że wiele się przy tym uczę. Dlatego bolą mnie oczy, kiedy czytam skrajnie krytyczne opinie na temat tej książki. Dla mnie to historia, która wciąga i nie pozwala o sobie zapomnieć
Migotka - awatar Migotka
oceniła na102 dni temu

Cytaty z książki Czerwień

Więcej
Małgorzata Oliwia Sobczak Czerwień Zobacz więcej
Małgorzata Oliwia Sobczak Czerwień Zobacz więcej
Małgorzata Oliwia Sobczak Czerwień Zobacz więcej
Więcej