Andrzej Szarmach. Diabeł nie anioł

Okładka książki Andrzej Szarmach. Diabeł nie anioł autora Jacek Kurowski, Andrzej Szarmach, 9788327155320
Okładka książki Andrzej Szarmach. Diabeł nie anioł
Jacek KurowskiAndrzej Szarmach Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie biografia, autobiografia, pamiętnik
240 str. 4 godz. 0 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2016-06-14
Data 1. wyd. pol.:
2016-06-14
Liczba stron:
240
Czas czytania
4 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327155320
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Andrzej Szarmach. Diabeł nie anioł w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Andrzej Szarmach. Diabeł nie anioł



książek na półce przeczytane 2807 napisanych opinii 1843

Oceny książki Andrzej Szarmach. Diabeł nie anioł

Średnia ocen
7,3 / 10
70 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Andrzej Szarmach. Diabeł nie anioł

avatar
4
5

Na półkach:

nie chodzę na piłkę, raczej śledzę mecze reprezentacji. To najlepsza biografia sportowca, jaką do tej pory przeczytałem.

nie chodzę na piłkę, raczej śledzę mecze reprezentacji. To najlepsza biografia sportowca, jaką do tej pory przeczytałem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
116
109

Na półkach:

Dla mnie rewelacja, szybko i przyjemnie się czyta. Książka raczej dla starszych kibiców pamiętajacych tamte czasy. Szkoda mi Pana Andrzeja na ostatnim mundialu (tym w Hiszpanii) faktycznie pokrzywdzony przez Piechniczka, " grzał ławę". Andrzej Szarmach wielka i ważna postać w Polskiej piłce. Warto przeczytać.

Dla mnie rewelacja, szybko i przyjemnie się czyta. Książka raczej dla starszych kibiców pamiętajacych tamte czasy. Szkoda mi Pana Andrzeja na ostatnim mundialu (tym w Hiszpanii) faktycznie pokrzywdzony przez Piechniczka, " grzał ławę". Andrzej Szarmach wielka i ważna postać w Polskiej piłce. Warto przeczytać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
195
195

Na półkach:

Książka przypomina sylwetkę legendarnego napastnika naszej reprezentacji. Choć ze względu na to, że od jego boiskowych popisów minęło jednak trochę czasu - dla niektórych Czytelników może to być "pierwsze spotkanie" z Andrzejem Szarmachem...
Miał niewątpliwy talent do piłki nożnej, i na szczęście postawił na futbol, lecz w pewnym okresie jego życia wcale nie było to takie oczywiste. Jednak jak już się zdecydował, to "poszło z górki"...
Liga, reprezentacja, stadiony świata. Wielkie sukcesy naszej piłki, zawsze z Andrzejem Szarmachem w jednej z głównych ról. Tak to wyglądało od strony kibiców. Ale w książce znajdziemy też przeróżne ciekawostki, które pokażą, że od tzw. "kuchni" już nie wszystko było takie "radosne i kolorowe"...
Jak choćby początki Szarmacha w młodzieżowej kadrze trenera Górskiego. W przerwie jednego z meczów, gdy nasi byli niemiłosiernie ogrywani przez Niemców, pan Kazimierz mocno potrząsnął przyszłymi gwiazdami. Zaś Szarmachowi po prostu powiedział : "A ty stań gdzieś z przodu, przy linii bocznej, i nie przeszkadzaj innym grać ". Limit zmian był bowiem już wyczerpany...
Na szczęście później współpraca na linii Górski - Szarmach układała się już znakomicie, co zaowocowało m.in. medalami na mistrzostwach świata czy igrzyskach olimpijskich.
Nie z każdym szkoleniowcem bohater niniejszej książki potrafił jednak znaleźć wspólny język. Ciekawie opisane są jego ( niełatwe) relacje np. z Jackiem Gmochem, który zastąpił na stanowisku selekcjonera reprezentacji K.Górskiego. A także "droga przez mękę" z Antonim Piechniczkiem, w którego drużynie Szarmach zakończył swoją przygodę w biało- czerwonych barwach.
Pożegnanie to mogło wypaść dużo bardziej okazale, bo naszego bohatera zabrakło w składzie na półfinałowy mecz mistrzostw świata z Włochami, ale... W sumie zagrał i strzelił gola w spotkaniu o 3- cie miejsce, a tego typu wyczyn jest od lat nieosiągalny dla kolejnych pokoleń naszych futbolistów...
Książka ciekawa, w płynny sposób przenosi nas przez kolejne szczeble i lata kariery Andrzeja Szarmacha, aż po jego pracę trenerską. Sympatyczna "podróż do przeszłości", gdy z naszą reprezentacją piłkarską liczyły się największe, światowe potęgi...

Książka przypomina sylwetkę legendarnego napastnika naszej reprezentacji. Choć ze względu na to, że od jego boiskowych popisów minęło jednak trochę czasu - dla niektórych Czytelników może to być "pierwsze spotkanie" z Andrzejem Szarmachem...
Miał niewątpliwy talent do piłki nożnej, i na szczęście postawił na futbol, lecz w pewnym okresie jego życia wcale nie było to takie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

138 użytkowników ma tytuł Andrzej Szarmach. Diabeł nie anioł na półkach głównych
  • 79
  • 55
  • 4
40 użytkowników ma tytuł Andrzej Szarmach. Diabeł nie anioł na półkach dodatkowych
  • 28
  • 3
  • 3
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Andrzej Szarmach. Diabeł nie anioł

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kici. Lucjan Brychczy – legenda Legii Warszawa Wiktor Bołba
Kici. Lucjan Brychczy – legenda Legii Warszawa
Wiktor Bołba Lucjan Brychczy Grzegorz Kalinowski
Lucjan Brychczy jest obok Kazimierza Deyny jedną z legend warszawskiej Legii. Piłkarz ten, rodem ze Śląska, spędził przy Łazienkowskiej ponad sześćdziesiąt lat swego życia, najpierw w roli zawodnika, a później trenera. Podczas tego czasu był uczestnikiem oraz świadkiem zarówno największych porażek, jak i triumfów stołecznego klubu. W 2014 r. postać Kiciego, bo taki boiskowy pseudonim nosił Brychczy, zapragnęli przybliżyć nam w swej książce Grzegorz Kalinowski i Wiktor Bołba. "Kici. Lucjan Brychczy – legenda Legii Warszawa" to, chciałoby się rzec, typowa autobiografia w formie wywiadu-rzeki, w której indagowany odpowiada na standardowe pytania dziennikarzy dotyczące przebiegu kariery czy życia prywatnego. Gdybym jednak tak napisał, to minąłbym się znacząco z prawdą. Książka oczywiście jest hołdem złożonym postaci Brychczego – którego dryblingami oraz postawą na boisku zachwycali się swego czasu i Tadeusz Konwicki, i Gustaw Holoubek, i Andrzej Łapicki – ale odnajdziemy w niej również wiele ciekawych wątków pobocznych, dotyczących dziejów drużyny z Łazienkowskiej. Podczas lektury momentami można wręcz odnieść wrażenie, że Bołba i Kalinowski chcą, aby czytelnik przez pryzmat jednej z klubowych legend prześledził losy „Wojskowych” od pierwszych lat po II wojnie światowej, aż po czasy nam współczesne. A trzeba przyznać, że jest to historia niezwykła i pod wieloma względami fascynująca. Ktoś, kto kojarzy dzisiejszy futbol (nawet ten w wydaniu krajowym) z luksusem, wielkimi pieniędzmi, poważnymi transferami oraz profesjonalnie przygotowanymi zgrupowaniami, zostanie na początku wspomnień pana Lucjana wrzucony w peerelowską rzeczywistość połowy lat pięćdziesiątych XX wieku, gdzie piłkarze stołują się w barach mlecznych, w ramach premii za wywalczenie mistrzostwa otrzymują zegarki, a zapłatą za przejście z klubu do klubu jest rower. Niektórych też może zszokować fakt, że jedyny element odnowy biologicznej w owym czasie stanowiła kadź miodu, obecna przy drużynie zarówno podczas meczów u siebie, jak i na wyjeździe. Piłkarski światek z czasem jednak zaczął się zmieniać i razem z Kicim tę ewolucję na kartach książki obserwujemy. Mamy więc tutaj opis pierwszych dwóch dubletów zgarniętych przez Legię w latach 1955 i 1956; niezłe wyniki i wysokie lokaty klubu z lat sześćdziesiątych; mistrzowską drużynę z początków lat siedemdziesiątych, w której prym wiedli Kazimierz Deyna, Robert Gadocha i Lesław Ćmikiewicz; kryzys i marazm końcówki lat osiemdziesiątych zwieńczony dwoma Pucharami i Superpucharem Polski; aż wreszcie przechodzimy transformację ustrojową i obserwujemy budowę kolejnej wielkiej Legii, która pod wodzą Pawła Janasa triumfuje na krajowym podwórku w sezonach 1993/1994 i 1994/1995, występując przy okazji także w elitarnej Lidze Mistrzów. Na koniec warto zauważyć, że autorzy zdecydowali się na dość ciekawe rozwiązanie edytorskie. Mianowicie chcąc poszerzyć treść wywodów głównego bohatera, zrezygnowali z klasycznych przypisów na rzecz wtrąceń w samym tekście. Rozszerzenia te dotyczą głównie historii klubu, a wśród nich odnajdziemy wiele anegdot dotyczących albo samego Kiciego, albo osób związanych z zespołem na przestrzeni lat. Po książkę Grzegorza Kalinowskiego i Wiktora Bołby z pewnością powinni sięgnąć wszyscy kibice Legii oraz osoby żywo zainteresowane historią piłki nożnej w wydaniu krajowym. Publikacja powinna trafić również w gusta osób próbujących zrozumieć przemiany mentalności społeczeństwa polskiego w Polsce powojennej oraz fenomen funkcjonowania w przestrzeni publicznej różnych sportowych legend. https://historia.org.pl/2016/05/27/kici-lucjan-brychczy-legenda-legii-warszawa-l-brychczy-g-kalinowski-w-bolba-recenzja/?fbclid=IwY2xjawHECI1leHRuA2FlbQIxMQABHUgTjZiUoCph1kJpsZfN7r_GrpIOhjL3WRsX2yNNAb946QUtjpBBUCWycA_aem_UUWoksr4h_J7MoH6CUZmHg
Paweł - awatar Paweł
ocenił na71 rok temu

Cytaty z książki Andrzej Szarmach. Diabeł nie anioł

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Andrzej Szarmach. Diabeł nie anioł