Martynka. Zaczynam czytać z Martynką. Mała baletnica

Okładka książki Martynka. Zaczynam czytać z Martynką. Mała baletnica autora Gilbert Delahaye, Marcel Marlier, 9788324573899
Okładka książki Martynka. Zaczynam czytać z Martynką. Mała baletnica
Marcel MarlierGilbert Delahaye Wydawnictwo: Papilon Seria: Zaczynam czytać z Martynką literatura dziecięca
37 str. 37 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Seria:
Zaczynam czytać z Martynką
Tytuł oryginału:
Petit rat de l`opéra
Data wydania:
2010-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2010-01-01
Liczba stron:
37
Czas czytania
37 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324573899
Tłumacz:
Liliana Fabisińska
Średnia ocen

6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Martynka. Zaczynam czytać z Martynką. Mała baletnica w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Martynka. Zaczynam czytać z Martynką. Mała baletnica

Średnia ocen
6,4 / 10
18 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Martynka. Zaczynam czytać z Martynką. Mała baletnica

Sortuj:
avatar
1723
1314

Na półkach: , , ,

Moja córa uwielbia książeczki z Martynką w roli głównej. Kiedy była młodsza czytałyśmy je w innym wydaniu, innej formie i to ja byłam stroną czytającą. Tekst był ciekawy, przygody kilkuletniej dziewczynki bardzo intrygowały, ilustracje prześliczne... Czego chcieć więcej? Otóż można postawić kolejny krok i sięgnąć po serię, która sprzyja nauce czytania, ma bowiem zdecydowanie większą czcionkę - Zaczynam czytać z Martynką. Od autorki polskiego tekstu - Liliany Fabisińskiej - wiem, że tekst taki musi być o odpowiednim stopniu trudności, wyrazy muszą być łatwe w wymowie w tej grupie wiekowej a zarazem cała historia musi wciągać. Jest idealnie, gdyż córa gładko radzi sobie z kolejnymi stronami.

Już w przedszkolu dziewczynki marzą o tym, by uczyć się tańca, a już słowo balet wywołuje w nich ekscytację. Martynka, czyli główna bohaterka niniejszej publikacji, uczęszcza właśnie na takie lekcje. Z precyzją i cierpliwością wykonuje polecenia instruktorki. Musi poznać bardzo szczegółowo każdy ruch i układ, bo w balecie to ważne. Istotny jest układ nóg, łokci czy palców a także tempo wykonywania poszczególnych kombinacji. Trzeba być dokładnym, zwinnym i lekkim. Jednocześnie Martynka przyswaja też inne słowa powiązane z tą dziedziną - primabalerina czy trykot.

Ale najważniejsze są marzenia - o tym, by stanąć na scenie w świetle reflektorów i zobaczyć zachwyt na twarzach widzów, usłyszeć owację na stojąco... Ech... Martynka musi pamiętać, że najpierw trzeba odrobić lekcje a dopiero potem można oddać się marzeniom i ciężkiej pracy podczas treningów.

Moja córa uwielbia książeczki z Martynką w roli głównej. Kiedy była młodsza czytałyśmy je w innym wydaniu, innej formie i to ja byłam stroną czytającą. Tekst był ciekawy, przygody kilkuletniej dziewczynki bardzo intrygowały, ilustracje prześliczne... Czego chcieć więcej? Otóż można postawić kolejny krok i sięgnąć po serię, która sprzyja nauce czytania, ma bowiem...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3
2

Na półkach: ,

Świetna książeczka do nauki czytania.

Świetna książeczka do nauki czytania.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

38 użytkowników ma tytuł Martynka. Zaczynam czytać z Martynką. Mała baletnica na półkach głównych
  • 32
  • 6
11 użytkowników ma tytuł Martynka. Zaczynam czytać z Martynką. Mała baletnica na półkach dodatkowych
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Martynka. Zaczynam czytać z Martynką. Mała baletnica

Inne książki autora

Okładka książki Martynka. Małe historie o zwierzętach Gilbert Delahaye, Marcel Marlier
Ocena 7,8
Martynka. Małe historie o zwierzętach Gilbert Delahaye, Marcel Marlier
Okładka książki Martine et la nuit de Noël Gilbert Delahaye, Marcel Marlier
Ocena 0,0
Martine et la nuit de Noël Gilbert Delahaye, Marcel Marlier
Okładka książki Martynka. Cztery pory roku. Opowiadania i pomysłowe projekty Gilbert Delahaye, Marcel Marlier
Ocena 7,9
Martynka. Cztery pory roku. Opowiadania i pomysłowe projekty Gilbert Delahaye, Marcel Marlier
Okładka książki Martynka. Zaczynam czytać z Martynką. W samolocie Gilbert Delahaye, Marcel Marlier
Ocena 5,9
Martynka. Zaczynam czytać z Martynką. W samolocie Gilbert Delahaye, Marcel Marlier
Okładka książki Martynka. Zaczynam czytać z Martynką. Mój królewicz Gilbert Delahaye, Marcel Marlier
Ocena 6,3
Martynka. Zaczynam czytać z Martynką. Mój królewicz Gilbert Delahaye, Marcel Marlier
Okładka książki Martynka. Zaczynam czytać z Martynką. Ulubione opowieści Gilbert Delahaye, Marcel Marlier
Ocena 7,7
Martynka. Zaczynam czytać z Martynką. Ulubione opowieści Gilbert Delahaye, Marcel Marlier
Marcel Marlier
Marcel Marlier
Belgijski i ilustrator. W wielu 16 lat, zapisał się do szkoły artystycznej w Saint-Luc de Tournai. Studia, z najwyższym wyróżnieniem, ukończył w 1951 roku . Po dwóch latach wrócił na uczelnię jako nauczyciel. Belgijski wydawca La Procure à Namur zorganizował konkurs plastyczny na ilustrację dla dzieci w wieku szkolnym. Marlier wygrał konkurs, a jego współpraca z wydawnictwem trwała ponad 25 lat. Pierre Servais at Casterman, belgijska firma wydawnicza, zaczęła dostrzegać rysunki Marliera i w 1951 roku zasugerowano mu, że powinien zilustrować serię książek dla dzieci. Wynikiem współpracy była ilustrowana edycja książek przygodowych Aleksandra Dumasa. Od 1954 roku Marlier ilustrował serię opowiadań o Martynce napisanych przez Gilberta Delahaye. Seria ta obejmuje ponad 50 tomów i została przetłumaczona na wiele języków. W 1969 Marlier stworzył także swoją własną serię książek dla dzieci, Jean-Lou i Sophie. Zmarł w Tournai, 18 stycznia 2011 roku w wieku 80 lat
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Martynka. Zaczynam czytać z Martynką. Wakacje u babci Liliana Fabisińska
Martynka. Zaczynam czytać z Martynką. Wakacje u babci
Liliana Fabisińska Marcel Marlier Gilbert Delahaye
Czasami fakt, że ktoś pochodzi ze wsi staje się tematem żartów czy nawet wyśmiewania. Ale kiedy dzieci są małe to nie ma nic piękniejszego niż wakacje u babci na wsi. Pośród łąk i pól, zwierząt gospodarskich mają szansę na zupełnie inne życie, na zdrową żywność a przede wszystkim czyste powietrze. Już o odpoczynku od rodziców nie wspomnę. Dlatego zupełnie nie dziwi mnie fakt, iż uwielbiana przez kilkuletnie dziewczynki bohaterka otrzymała szansę wakacyjnego pobytu u babci. Wraz z nią pojechali bracia - Janek i mały Alanek. Miastowe dzieciaki mogą odkrywać uroki wsi: dookoła zielono, kwiaty, owady, konie... nie tylko polne :) Można się nimi gonić po łące, ale i dosiąść. Później zaś czeka lekcja dotycząca czyszczenia i trudne słowa do wymówienia przez Alanka: uzda, lonża, siodło, derka. Nasza trójka ma szansę zobaczyć jak wygląda lekcja jazdy konnej a wujek zabiera dzieciaki na konną wyprawę oraz wieczór pod gwiazdami z gitarą. Niespodzianką będzie nocowanie w namiocie! Książeczka, w której dużo się dzieje - dzieci są pełne emocji kiedy po raz pierwszy mogą dosiąść konia czy spać w namiocie. A przecież nie każdy ma szansę na taki wypoczynek. Za jazdę konną trzeba płacić grube pieniądze. Duża czcionka, proste wyrazy, barwne i pięknie wykonane ilustracje - to cecha charakterystyczna książeczek z tej serii. Na każdej stronie jest maksymalnie dziesięć wersów tekstu, który jest bardzo interesujący. Moja sześciolatka w kilka minut (łącznie z wpatrywaniem się w ilustracje) potrafi dotrzeć do końca opowieści. Jeśli zaś dziecko jest dopiero na początku swej drogi w nauce czytania, będzie czyniło naprawdę duże postępy. Przynajmniej takie jest moje zdanie, gdyż trudność nie jest wysoka a wtedy lepiej się czyta i samoocena rośnie.
ejotek - awatar ejotek
ocenił na89 lat temu
Stare misie nie chodzą po drzewach Heidi Howarth
Stare misie nie chodzą po drzewach
Heidi Howarth
http://www.nieperfekcyjnie.pl/2015/05/stare-misie-nie-chodza-po-drzewach.html Niezwykle cenię literaturę dziecięcą za wartości, jakie przekazuje. Niekiedy bardzo trudno jest wytłumaczyć maluchom to, co jest istotne, ponieważ nie wiadomo nawet, jak należy to uczynić. Naprzeciw rodzicielskim oczekiwaniom wychodzą właśnie tak wspaniałe książeczki stanowiące nieocenioną pomoc w wychowywaniu dzieciaczków. Mały Miś zostaje niejako zmuszony do opuszczenia swojej mamy i spędzenie kilku dni u swoich dziadków, co zupełnie mu nie pasuje. Nie dość, że musi rozstać się z ukochaną mamusią, to na dodatek przez pewien czas ma przebywać z dziadkami. Jest przekonany, że tych kilka dni będzie ogromną męczarnią i monstrualną nudą, bo co można robić ze starymi niedźwiedziami? Okazuje się jednak, że dziadkowie są bardzo przydatnymi członkami rodziny, gdyż "najważniejszą rzeczą, która przychodzi z wiekiem, jest wiedza"*, jaką starsi przekazują młodszym. Ta niepozorna historia kryje w sobie mnóstwo mądrości, jakie warto przekazać maluchom, szczególnie tym nieprzepadającym za spędzaniem czasu nie tylko u dziadków, ale i cioć bądź wujków. Starsi również potrafią być niezastąpionymi towarzyszami w zabawie - wystarczy dać im tylko takową szansę. Owszem, może nie posiadają tak dużych pokładów energii, jakimi może pochwalić się ktoś młodszy od nich o kilkadziesiąt lat, ale w zamian za to mogą podzielić się swoim doświadczeniem, a także wiedzą nabytą w ciągu całego swojego życia. "Stare misie nie chodzą po drzewach", pomimo swojej niewielkiej objętości, wzbudziły we mnie falę pozytywnych uczuć, jednocześnie powodując nostalgię, ponieważ straszliwie smutno zrobiło mi się na samą myśl o tym, że moi dziadkowie nie żyją od wielu lat, a dwóch nie poznałam w ogóle. Być może dlatego bardzo irytują mnie ludzie narzekający na swoich dziadków, bo tak naprawdę nie zdają sobie sprawy z tego, jakimi są szczęściarzami. Pewnie kiedyś to docenią, ale podejrzewam, że może to nadejść już zbyt późno... * cytat ze str. 30
prozaczytana - awatar prozaczytana
oceniła na710 lat temu
Marysia idzie do cyrku Alexis Nesme
Marysia idzie do cyrku
Alexis Nesme
Dzieci z natury są ciekawe świata, chętnie odwiedzają nowe miejsca i uczą się nowych rzeczy. Myślę, że każdy maluch z ochotą poszedłby do ogrodu zoologicznego i cyrku. Te dwa miejsca należą zdecydowanie do tych uwielbianych przez najmłodszych. Jeśli więc chcielibyście pokazać każde z tych miejsc swoim dzieciom jeszcze zanim zobaczą je na żywo proponuję zajrzeć wraz z nimi do książeczek z serii Marysia. Ta mała, rezolutna dziewczynka w każdej z książeczek przeżywa nową przygodę, odwiedza ciekawe miejsca i wspaniale się w nich bawi. Zabiera ona dzieci do cyrku. Jakież to niezwykłe miejsce. Wielki namiot, egzotyczne zwierzęta, klauni ta wyjątkowa atmosfera zachwycą nie tylko Marysię. Każda z historyjek o Marysi przypomina relację z jakiegoś wydarzenia/dnia. Autorka porusza w nich bardzo zwyczajne tematy, z którymi dzieci mogą się w prosty sposób identyfikować. Dzięki temu cała seria jest bardzo atrakcyjna a przy tym ma niezliczone walory edukacyjne. Tekstu nie ma tutaj zbyt wiele, za to czcionka jest duża i wyraźna, dzięki czemu z powodzeniem mogą ćwiczyć przy niej czytanie maluchy, które dopiero się tego uczą. Poza tym, ciekawym pomysłem jest umieszczenie u dołu każdej strony z tekstem wyrazów z obrazkami. Dzieci utrwalają w ten sposób ciekawsze słówka, zwroty adekwatne do tematu lektury. Na sąsiednich stornach znajdują się natomiast proste, duże i kolorowe ilustracje uprzyjemniające przygodę z lekturą. Maluchy z takich właśnie opowieści uczą się jak zachowywać się w danym miejscu lub czego możemy się spodziewać idąc do ZOO. W końcu zawsze mogą skorzystać z doświadczenia Marysi i wyciągnąć wnioski z jej przygód. Myślę, że stworzenie takiej właśnie serii było udanym pomysłem i gorąco zachęcam do sięgnięcia po książeczkę;) http://testowanieartdzieciece.blogspot.com/
emik84 - awatar emik84
ocenił na710 lat temu

Cytaty z książki Martynka. Zaczynam czytać z Martynką. Mała baletnica

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Martynka. Zaczynam czytać z Martynką. Mała baletnica