Mad Women

280 str. 4 godz. 40 min.
- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Mad Women
- Data wydania:
- 2012-10-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2012-10-17
- Liczba stron:
- 280
- Czas czytania
- 4 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 978-83-61989-96-7
- Tłumacz:
- Edyta Stępkowska
Chcesz zobaczyć tworzenie kampanii od momentu zdobywania zlecenia, przez wewnętrzne walki w agencji, aż do finalnego przedstawienia jej publiczności? Niniejsza książka to podręcznik marketingu napisany przez największą Mad Woman tej branży!
Co o pracy we współczesnej reklamie może wiedzieć blisko 80 – letnia kobieta? Jeśli jest nią Jane Maas – WSZYSTKO! Ta silna i zdecydowana Amerykanka zaczęła zarządzać projektami wielkich kampanii w czasach, w których rynek reklamy przechodził wielką rewolucję i rozpoczynał swój szaleńczy bieg, który trwa do teraz. Balansowała między rolą „kobiety sukcesu” i rolą matki. Przecierała szlaki innym absolwentkom renomowanych uczelni, które nie chciały, by ich głównym celem w życiu było złapanie męża po Harvardzie i przymykanie oka na jego liczne romanse z wspinającymi się po szczeblach kariery, gorzej opłacanymi koleżankami z pracy. Jane była świadkiem i uczestnikiem wielkich przemian ostatnich 45 lat rynku reklamy.
USA, lata 60 - społeczeństwo zachłyśnięte rewolucją seksualną podsycaną wprowadzeniem do powszechnej sprzedaży pigułki antykoncepcyjnej i tak wciąż pełne jest stereotypów i uprzedzeń. Efekt? Skrajnie nierówne płace, uprzedzenia na tle płci i rasy, zwalnianie młodych matek i promowanie apodyktycznych mężczyzn, a do tego seks, alkohol i marihuana w biurach jako wyznacznik pójścia z „duchem czasu” i rozbudzania w sobie pokładów kreatywności. Chcesz więcej szczegółów? Proszę bardzo! Jane Maas bez skrępowania, ale i bez zbędnego koloryzowania opowiada o codzienności na Madison Avenue. A jeśli wciąż zastanawiasz się o co tym walczącym feministkom właściwie chodziło i masz wrażenie, że jest to wiele hałasu o nic – sprawdź jak robiło się karierę w latach 60., 70. i 80. w agencjach reklamowych.
Jeśli spodziewasz się opowieści zgorzkniałej kobiety, której źli mężczyźni zniszczyli karierę to pozwól wyprowadzić się z błędu! Mad Women to pełna pasji i humoru opowieść człowieka spełnionego zawodowo i rodzinnie, a jednocześnie do bólu szczery obraz życia współczesnej kobiety. To historia globalnych przemian opowiedziana przez osobę, która znalazła się w samym centrum wydarzeń. Sprawdź i doceń, jak wiele zmieniło się przez te 45 lat!
Co o pracy we współczesnej reklamie może wiedzieć blisko 80 – letnia kobieta? Jeśli jest nią Jane Maas – WSZYSTKO! Ta silna i zdecydowana Amerykanka zaczęła zarządzać projektami wielkich kampanii w czasach, w których rynek reklamy przechodził wielką rewolucję i rozpoczynał swój szaleńczy bieg, który trwa do teraz. Balansowała między rolą „kobiety sukcesu” i rolą matki. Przecierała szlaki innym absolwentkom renomowanych uczelni, które nie chciały, by ich głównym celem w życiu było złapanie męża po Harvardzie i przymykanie oka na jego liczne romanse z wspinającymi się po szczeblach kariery, gorzej opłacanymi koleżankami z pracy. Jane była świadkiem i uczestnikiem wielkich przemian ostatnich 45 lat rynku reklamy.
USA, lata 60 - społeczeństwo zachłyśnięte rewolucją seksualną podsycaną wprowadzeniem do powszechnej sprzedaży pigułki antykoncepcyjnej i tak wciąż pełne jest stereotypów i uprzedzeń. Efekt? Skrajnie nierówne płace, uprzedzenia na tle płci i rasy, zwalnianie młodych matek i promowanie apodyktycznych mężczyzn, a do tego seks, alkohol i marihuana w biurach jako wyznacznik pójścia z „duchem czasu” i rozbudzania w sobie pokładów kreatywności. Chcesz więcej szczegółów? Proszę bardzo! Jane Maas bez skrępowania, ale i bez zbędnego koloryzowania opowiada o codzienności na Madison Avenue. A jeśli wciąż zastanawiasz się o co tym walczącym feministkom właściwie chodziło i masz wrażenie, że jest to wiele hałasu o nic – sprawdź jak robiło się karierę w latach 60., 70. i 80. w agencjach reklamowych.
Jeśli spodziewasz się opowieści zgorzkniałej kobiety, której źli mężczyźni zniszczyli karierę to pozwól wyprowadzić się z błędu! Mad Women to pełna pasji i humoru opowieść człowieka spełnionego zawodowo i rodzinnie, a jednocześnie do bólu szczery obraz życia współczesnej kobiety. To historia globalnych przemian opowiedziana przez osobę, która znalazła się w samym centrum wydarzeń. Sprawdź i doceń, jak wiele zmieniło się przez te 45 lat!
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Mad Women w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Mad Women
Poznaj innych czytelników
250 użytkowników ma tytuł Mad Women na półkach głównych- Przeczytane 143
- Chcę przeczytać 102
- Teraz czytam 5
- Posiadam 61
- 2013 3
- Ulubione 2
- Literatura amerykańska 2
- 2012 2
- Gosia przeczytała 1
- Szukam 1









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Mad Women
ciekawa książka, obowiązkowa pozycja dla fanów "Mad Men", by zobaczyć jak to było naprawdę z perspektywy Mad Women w tamtych czasach ;)
ciekawa książka, obowiązkowa pozycja dla fanów "Mad Men", by zobaczyć jak to było naprawdę z perspektywy Mad Women w tamtych czasach ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWielowymiarowy obraz świata reklamy tamtych czasów. Książka pozwala przenieść się ponad 40 lat wstecz i zmierzyć się z rzeczywistością kobiet lat 60.. Pozycja lekka i miejscami zabawna, godna zabrania na relaksujący weekend czy urlop.
Wielowymiarowy obraz świata reklamy tamtych czasów. Książka pozwala przenieść się ponad 40 lat wstecz i zmierzyć się z rzeczywistością kobiet lat 60.. Pozycja lekka i miejscami zabawna, godna zabrania na relaksujący weekend czy urlop.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka napisana po amerykańsku - czyli tak sobie. Może trochę za lekko. Największe wrażenie zrobił na mnie wątek łączenia pracy zawodowej z macierzyństwem w tamtych latach. Może dlatego, że zagadnienie jest mi bliskie.
Przeczytać można, ale nie jest to wysokiej klasy literatura.
Książka napisana po amerykańsku - czyli tak sobie. Może trochę za lekko. Największe wrażenie zrobił na mnie wątek łączenia pracy zawodowej z macierzyństwem w tamtych latach. Może dlatego, że zagadnienie jest mi bliskie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytać można, ale nie jest to wysokiej klasy literatura.
Książka, którą powinna przeczytać każda kobieta mająca rodzinę i robiąca karierę. Napisana z humorem.
Książka, którą powinna przeczytać każda kobieta mająca rodzinę i robiąca karierę. Napisana z humorem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka trafiła do mnie z wymiany. Nie zachwyciła mnie... To rodzaj dość chaotycznych wspomnień, bo nie jest to ani autobiografia, ani powieść. Nie znam przytaczanego w niej serialu MAD MEN, zbyt wiele było w niej nic mi nie mówiących nazwisk i obcych nazw, aż do tego momentu nie miałam też pojęcia kim jest autorka i zasadniczo nie ma to dla mnie znaczenia. A jednak brnęłam przez kolejne strony i dalej czytało się już łatwiej. Interesował mnie wątek obyczajowy - jak kobiety realizujące się zawodowo radzą sobie z życiem rodzinnym. Szukałam w niej - sama nie wiem - rady, wskazówki, może pocieszenia - i znalazłam, to ostatnie...
"Rozmowy, które zaskoczyły mnie najbardziej, przeprowadziłam jednak z kobietami, które dziś pracują zawodowo na cały etat. Niemal każdą dręczy poczucie winy, frustracja, prawie wszystkie czują się przytłoczone ogromem swoich obowiązków i są - właśnie - wściekłe (mad women)..."
"Porównałam swoje notatki z rozmów z kobietami, które były pracującymi matkami w latach 60. i tymi, które są nimi dziś. To dziwne, jak obie grupy używają niemal tych samych sformułowań: 'Czuję się rozdarta. Niczego nie robię tak dobrze, jak powinnam'. To pętla czasu."...
Książka trafiła do mnie z wymiany. Nie zachwyciła mnie... To rodzaj dość chaotycznych wspomnień, bo nie jest to ani autobiografia, ani powieść. Nie znam przytaczanego w niej serialu MAD MEN, zbyt wiele było w niej nic mi nie mówiących nazwisk i obcych nazw, aż do tego momentu nie miałam też pojęcia kim jest autorka i zasadniczo nie ma to dla mnie znaczenia. A jednak brnęłam...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW moim przypadku ksiazka byla wstepem do ogladania serialu i musze powiedziec ze jeszcze bardziej mnie zachecila do tego:)
W moim przypadku ksiazka byla wstepem do ogladania serialu i musze powiedziec ze jeszcze bardziej mnie zachecila do tego:)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę polecam głównie osobom, które widziały serial "Mad Men", ze względu na liczne nawiązania do serialu, oraz wszystkim zainteresowanym światem reklamy. Lata 50' i 60' to niezwykły okres w historii Stanów Zjednoczonych. To także okres prawdziwego rozkwitu branży reklamowej. Mad Men'i to spece od reklamy, pracujący głównie na Madison Avenue w Nowym Jorku (tytułowe "mad" pochodzi własnie od Madison Avenue). Dlatego też poprzez tytuł "Mad Women" Jane Mass zwraca uwagę na znaczącą rolę kobiet w tym świecie. Opisując swoje doświadczenia w branży reklamowej ujawnia sekrety, obala mity,po prostu pokazuje ten świat bez zbędnego koloryzowania.
P.S. serial jest pełen emocji, rozterek, powrotów do przeszłości. Zatem jeżeli tego szukacie w tej książce, to odradzam. Książka jest dowcipna, autorka ma lekkie pióro, jednak skupia się na faktach. Jest rzeczowa i konkretna.
Książkę polecam głównie osobom, które widziały serial "Mad Men", ze względu na liczne nawiązania do serialu, oraz wszystkim zainteresowanym światem reklamy. Lata 50' i 60' to niezwykły okres w historii Stanów Zjednoczonych. To także okres prawdziwego rozkwitu branży reklamowej. Mad Men'i to spece od reklamy, pracujący głównie na Madison Avenue w Nowym Jorku (tytułowe "mad"...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKobiety w epoce „Mad Men”
Od pewnego czasu możemy zaobserwować zbiorowe szaleństwo na punkcie amerykańskiego serialu „Mad Men”. Największe oczywiście w Stanach Zjednoczonych, bo to historia tego kraju stanowi tło serialowych wydarzeń, ale właściwie cały świat dzięki Mad Men ogarnęła moda na retro klimaty – w wyglądzie czy stylizacji wnętrz. Serial doczekał się mniej udanych telewizyjnych naśladowców, a ludzie zaczęli pisać o nim książki (np. „Analyzing Mad Men”, która póki co nie znalazła polskiego wydawcy). Na fali znalazła się też problematyka kobiet i polskiego wydania doczekała się m.in. książka Betty Friedan „Mistyka kobiecości”, traktująca o gospodyniach domowych z amerykańskich przedmieść lat 60. Ostatni raz takie poruszenie miało miejsce w przypadku dobrze każdemu znanego „Dr. House’a”. Nie wiem, co nas czeka dalej, ale na razie na polskim rynku, nakładem małego wydawnictwa Epika, ukazała się książka, która już samą swoją okładką nawiązuje do serialu „Mad Men”. I oczywiście tytułem.
Jane Maas, autorka książki „Mad Women”, jest dziś weteranką amerykańskiej branży reklamowej. Od lat 60. pracowała w agencjach reklamowych, w tym tych najlepszych jak Ogilvy&Mather czy Wells Rich Greene (ich nazwy padają zresztą w „Mad Men”),na których prawdopodobnie wzorowana jest serialowa agencja Sterling Cooper. Trzeba przyznać, że pomysł na książkę Maas miała świetny - skonfrontować rzeczywistość, jaką przedstawia serial z tym, jak naprawdę wyglądały lata 60. i praca w agencji reklamowej. Co ważne, nie chodzi tu o wytykanie twórcom błędów, lecz raczej przedstawienie tamtych czasów z perspektywy kogoś, kto naprawdę je przeżył i - co nie bez znaczenia – jest kobietą. „Mad Women” nie jest więc nudną książką o teorii reklamy i marketingu, lecz żywą opowieścią o kulisach pracy w tej branży. Co ciekawe, nie są to wyłącznie wspomnienia autorki. Przygotowując książkę, przeprowadziła ona sporo rozmów ze swoimi dawnymi współpracownikami czy znajomymi, dzięki czemu poznajemy różne punkty widzenia i różne aspekty tamtych czasów.
Jak głosi slogan na okładce książki, „Jane Mass mogłaby być jedną z bohaterek Mad Men”. Rzeczywiście, mogłaby, tyle że od Peggy Olson różni ją coś więcej niż to, że jest postacią rzeczywistą. Maas szybko pięła się po szczeblach kariery i zdecydowanie nie była przeciętną kobietą tamtego okresu. Była szefową copywriterów, wiceprezeską firmy i jako nieliczna z ówcześnie żyjących kobiet godziła pracę z rolą matki, co było wówczas zdecydowanie źle widziane, zwłaszcza przez – paradoksalnie- inne kobiety. Bo, jak pisze Maas, urlop macierzyński wtedy nie istniał. Kiedy odchodziłaś z pracy, żeby urodzić dziecko, odchodziłaś z niej definitywnie. Maas udało się tego uniknąć dzięki ogromnemu samozaparciu. Matek pracujących było może niewiele, ale były i, jak podkreśla Maas, to jedna z tych niewielu kwestii, o których zapomnieli producenci „Mad Men”.
Sytuacja kobiet w latach 60. to jeden z dominujących tematów książki. Zainteresowani na pewno odnajdą w lekturze cenne źródło wiedzy o ówczesnym traktowaniu kobiet. W serialu „Mad Men” nie znajdziemy zbyt wielu bohaterek które byłyby rozdarte między swoimi życiowymi rolami – matki i żony oraz pracownika. A takie rozdarcie towarzyszyło wielu kobietom, które pojawiają się we wspomnieniach Maas. Co znamienne, ten problem towarzyszy kobietom do dziś, być może nawet w jeszcze większym natężeniu, dzisiaj bowiem kobieta właściwie nie ma wyboru, lecz wręcz zmuszona jest godzić te dwie społeczne funkcje, w przeciwieństwie do mężczyzny, którego pozycja z biegiem lat nie uległa zmianie. Czytając wspomnienia Maas, w gruncie rzeczy nasuwa się wniosek, że jeśli chodzi o postrzeganie kobiet i mężczyzn niewiele się dzisiaj zmieniło. W czasach „Mad Men” kobiet zwyczajowo nie traktowano poważnie, nawet jako konsumentek. Kobiety pracujące w branży reklamowej zajmowały zazwyczaj stanowiska sekretarek. Przekonanie o ich intelektualnej niższości było na tyle silne, że nawet teksty do reklam podpasek pisali najczęściej mężczyźni. To nic, że ich przekonania na temat tego, co spodoba się i przemówi do kobiet były błędne. W serialu stacji AMC jednym z przykładów takiej sytuacji jest reklama napoju dietetycznego Patio, do której wybrano szczupłą, piękną kobietę, co spotyka się z krytyką Peggy, która uważa, że seksowna dziewczyna nie skłoni kobiet do zakupu napoju im dedykowanego. I rzeczywiście, reklama okazuje się niewypałem. Ale takie reklamy szły w zgodzie z tym, o czym dużo pisze Maas, że „całe społeczeństwo było podporządkowane potrzebom mężczyzn”. Kobiety w reklamach miały uszczęśliwiać mężczyzn. Kawa, margaryna, środek do czyszczenia kuchni – każdy z tych produktów reklamowany był jako ten, dzięki któremu twój mąż cię doceni. A czy nie taki jest sens życia kobiety? – zdawały się mówić w podtekście. Czy dziś, patrząc na reklamę, w której kobieta rozmawia z margaryną, możemy mówić o znacznym postępie w kwestii równego traktowania płci? Wątpliwa sprawa.
Jane Maas w swojej książce nie pomija tematu reklamy, wspominając m.in. o tzw. okresie twórczej rewolucji lat 60. Wylicza szereg anegdot związanych z kręceniem reklam, ich wymyślaniem i realizacją, opowiada jak to było z seksem w reklamie i jakie role odgrywali w nich mężczyźni. Przede wszystkim jednak pisze o samym środowisku twórców reklam. Czy rzeczywiście w agencjach tyle się piło, jak to jest pokazane w „Mad Men”? Czy każdy nałogowo palił? Czy kobiety rzeczywiście nosiły spiczaste biustonosze jak Joan Holloway? Czemu Don Draper z taką estymą traktuje noszenie kapelusza? Czy biurowe romanse rzeczywiście były na porządku dziennym? Czemu niektórzy mieli w swoich biurach kanapy, a inni nie? Na te i inne pytania, które mogą pojawić się podczas oglądania serialu, znajdziemy odpowiedź w książce. Maas pisze z odrobiną ironii, żywym językiem, niczego nie ukrywając i wspominając nawet o swoich najbardziej wstydliwych sekretach. A fakt, że przeszła wszystkie etapy biurowej kariery i pracowała w kilku różnych agencjach, sprawia że ma naprawdę wiele do powiedzenia.
„Mad Women” to ciekawa książka, która powinna się spodobać nie tylko fanom serialu stacji AMC. Ci, którzy jeszcze go nie oglądali powinni jednak zachować ostrożność – autorka zdradza kilka kluczowych wątków. Czy czuć w książce ten serialowy klimat złożony z oparów dymu i alkoholu doprawiony nutą seksualności? I tak, i nie. Książka to tak naprawdę luźne zapiski i wypowiedzi na poszczególne tematy przywoływane w serialu. I o ile wymowa serialu jest raczej gorzka, o tyle Jane Maas i jej rozmówcy podkreślają, że dla nich lata 60. i praca w agencji reklamowej to była cudowna zabawa. Pasja, przyjaźń, radość z tego, co się robi – to można było znaleźć w agencji. Wydaje mi się jednak, że ten sielankowy ton w jakim napisana jest książka, nie do końca oddaje rzeczywistość. Każda praca ma swoje blaski i cienie. W „Mad Men” widać to jak na dłoni, w „Mad Women” cienie wyparte są przez blaski. Nie zmienia to jednak faktu, że książka jest cennym świadectwem epoki, do której za sprawą „Mad Men” nie jeden z nas chciałby się choć na chwilę przenieść.
Malwina Sławińska
Kobiety w epoce „Mad Men”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd pewnego czasu możemy zaobserwować zbiorowe szaleństwo na punkcie amerykańskiego serialu „Mad Men”. Największe oczywiście w Stanach Zjednoczonych, bo to historia tego kraju stanowi tło serialowych wydarzeń, ale właściwie cały świat dzięki Mad Men ogarnęła moda na retro klimaty – w wyglądzie czy stylizacji wnętrz. Serial doczekał się mniej...
Ciekawa relacja z tego, jak życie i praca w agencjach reklamowych w latach 60-tych wyglądała z punktu widzenia "prawdziwej" Peggy Olson.
Ciekawa relacja z tego, jak życie i praca w agencjach reklamowych w latach 60-tych wyglądała z punktu widzenia "prawdziwej" Peggy Olson.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toReklama jest wszędzie. Atakuje nas plakatami, broszurami i wszelkiego rodzaju filmikami. Jedne są śmieszne, inne żałosne lub kipią od seksualnych podtekstów.
Często sami nawet o tym nie wiedząc, kupujemy reklamowane produkty. Reklamy opiewają wyidealizowane życie- zawsze szczęśliwa i kompletna rodzinka, piękne i zgrabne kobiety, przystojni mężczyźni, problemy zawsze można łatwo rozwiązać wystarczy kupić produkt X.
Ale czy oglądając kolejny spot reklamowy, pomyśleliście chociaż raz o ludziach, którzy go stworzyli?
To właśnie o agentach reklamowych jest książka Jane Maas "Mad Women". Jest to specyficzna spowiedź kobiety, która rozpoczynała pracę w agencji reklamowej w latach 60- tych. Jest ona również odpowiedzią na kultowy serial "Mad Men", na punkcie którym oszaleli widzowie na całym świecie. Polscy fani mają szansę go oglądać od 4 października.
Jane Maas to legenda branży marketingu. Pracowała w największych najbardziej znanych agencji reklamowych na Madison Avenue w Nowym Jorku. Była wielokrotnie nagradzana za swoje osiągnięcia, jako jedna z pierwszych kobiet została wiceprezesem i przetarła drogę innym kobietom na drodze awansu i kariery zawodowej. W chwili obecnej nie działa już w branży ale dalej udziela się jako konsultant i wykładowca.
Jane Maas śmiało mogłaby występować w znanym serialu "Mad Men", być może była inspiracją dla jego twórców w kwestii kreacji damskich ról. Jednak jako kobieta rzeczywista, a nie wytwór ludzkiej wyobraźni, może opowiedzieć co naprawdę przeżyła i doświadczyła. W sposób lekki, rozrywkowy czasem ironiczny i dosadny zdradza nam kulisy swojej pracy i życia prywatnego.
Książka idealnie oddaje realia lat sześćdziesiątych, zmiany polityczne i obyczajowe amerykańskiego społeczeństwa, które dokonały się w tamtych czasach. Był to okres powszechnego rasizmu, seksizmu i zerowej etyki pracy. Na porządku dziennym było molestowanie kobiet czy seks w miejscu pracy. Często łóżko było pierwszym krokiem w drodze do awansu czy wyższej pensji, było na to powszechne przyzwolenie. Wzrost postępowań rozwodowych był konsekwencją tych działań.
W latach sześćdziesiątych kobieta pracująca była zjawiskiem niespotykanym i budzącym lęk. Matki pracujące były napiętnowane przez społeczeństwo. Często traktowane jak człowiek drugiej kategorii. Nie dość, że musiały zmagać się z niechęcią sąsiadów to równocześnie odczuwały wewnętrzny niepokój o dzieci i domowe ognisko. Będąc w pracy myślały o domu i na odwrót. Ale te uczucia dobrze zna i współczesna matka pracująca. Jane Maas wspomina też, że w tamtych czasach kobiety były nagminnie dyskryminowane. Pełniły znacznie niższe funkcje niż mężczyźni, zarabiały dużo mniej a pracowników mniejszości narodowych nie widywała prawie wcale.
Myślę, że problemy opisywane przez Jane Maas są w dalszym ciągu aktualne i ponadczasowe. Jeszcze długo zanim człowiek na prawdę dojrzeje do zmian, te sytuacje będą się powtarzać.
Dużą część książki stanowią opisy procesu tworzenia reklamy- od pomysłu poprzez casting na aktora do spotu po jego realizację w wytwórni filmowej. Agenci reklamowi musieli mieć pierwiastek tytułowego "mad" szaleństwa by być ciągle tak kreatywnym i oddać się swojemu zawodowi bez reszty, wypalając paczki papierosów, popijając litrami kawy lub czegoś mocniejszego. Mamy okazję także podejrzeć mężczyzn pracujących nad reklamą podpasek czy kosmetyków i kobiety przy pracy nad typowo męskim produktem. Jane Maas zdradza również zawodowe wpadki i zupełnie nieudane projekty, przynoszące ogromne straty. Byłam zaskoczona jak wiele marek kiedyś produkowało produkt, które teraz (przynajmniej polskiemu konsumentowi) są nieznane jak i to, że produkt w tej chwili uznany z nowość dawniej święcił nie większy sukces.
Jane Maas pokazuje nam świat reklamy bez ułudy. Nie koloryzuje, nie ocenia, nie tłumaczy. Przedstawia fakty takimi jakie są.
Na początku nie wiedziałam czego spodziewać się po książce. Nie śledzę twórców reklam, nie interesuje mnie proces jej powstawania, co więcej nie znam zupełnie serialu "Mad Men". Nie szkodzi. Poznałam kawałek amerykańskiej historii. Poznałam szalonych ludzi tworzących ułudę szczęścia. I świetnie się przy tym bawiłam.
Cytaty z książki:
1. "Szef sprawował kontrolę nad twoją pensją, twoją podwyżką, twoim awansem zawodowym...twoim życiem.Jeśli chciał się z tobą przespać, to musiałaś zadać sobie pytanie:, co jest ważniejsze: twój szacunek do samej siebie czy twoja kariera."
2. "-Oczywiście, że nie zarabiałyśmy tyle samo co mężczyźni na identycznych stanowiskach, nawet jeśli wiedziałyśmy, że pracujemy lepiej od nich. Nie miałyśmy nawet takiej samej przestrzeni jak oni: faceci dostawali biura z oknami, a my- przegródki. Rzecz w tym, że my po prostu się na to godziłyśmy."
3. "W większości agencji obowiązywały surowe zasady dotyczące ciąży: kobiety były proszone o opuszczenie firmy w czwartym bądź piątym miesiącu- mniej więcej wtedy, gdy ciąża zaczynała być widoczna i mogła wywoływać nerwowe reakcje u mężczyzn."
4. "W 1959 roku, kiedy urodziła się Kate, wzięłam tylko tydzień wolnego. Cztery lata później, gdy pojawiła się Jenny, Mabel przyszła do mnie do szpitala dwa dni po porodzie. Zabrała małą do domu, a ja wsiadłam w taksówkę i pojechałam do pracy."
5. "Zaledwie godzinę po tym, jak urodziła się Kate, pielęgniarka przyniosła do mojego szpitalnego łóżka to maleńkie, dwuipółkilogramowe niemowlę. A ja jedną ręką ją kołysząc, w tej drugiej trzymałam zapalonego papierosa."
http://aleksandrowemysli.blogspot.com/
Reklama jest wszędzie. Atakuje nas plakatami, broszurami i wszelkiego rodzaju filmikami. Jedne są śmieszne, inne żałosne lub kipią od seksualnych podtekstów.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzęsto sami nawet o tym nie wiedząc, kupujemy reklamowane produkty. Reklamy opiewają wyidealizowane życie- zawsze szczęśliwa i kompletna rodzinka, piękne i zgrabne kobiety, przystojni mężczyźni, problemy zawsze można...