Najnowsze artykuły
ArtykułyPrzesłuchanie Przemysława Piotrowskiego. Mocna premiera książki „Markiz"
LubimyCzytać2
ArtykułyNajlepsza literatura faktu teraz 45% taniej na matras.pl
LubimyCzytać1
ArtykułyGrzechy główne według Piotra Górskiego
LubimyCzytać2
ArtykułyMiłość w cieniu wielkiej historii. Rozmowa z Joanną Jax
LubimyCzytać2
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Eda Kriseová

Pisze książki: literatura piękna, czasopisma
Najpopularniejsza książkaz4 książekautorki

Opowiadacze. Nie tylko Hrabal. Autorzy najlepszej prozy czeskiej
6,6 z 114 ocen
315 czytelników 17 opinii
Eda Kriseová autorka książki Opowiadacze. Nie tylko Hrabal. Autorzy najlepszej prozy czeskiej w kategorii literatura piękna.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
6,2/10średnia ocena książek autora
145 przeczytało książki autora
200 chce przeczytać książki autora
1fan autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Opowiadacze. Nie tylko Hrabal. Autorzy najlepszej prozy czeskiej
6,6 z 114 ocen
315 czytelników 17 opinii
2012
Najnowsze opinie o książkach autora
Opowiadacze. Nie tylko Hrabal. Autorzy najlepszej prozy czeskiej Bohumil Hrabal 
6,6

Na początek refleksja: czy stałam się tak wybredna, że mnie ciężko zachwycić, czy nie rozumiem głębi tego, co czytam?
No więc tytuł się nie myli: nie tylko Hrabal. Ba, wręcz właśnie nie Hrabal, a dwóch innych prozaików wciągnęło mnie w swój świat. A jest to świat absurdu i abstrakcji, usiany zdarzeniami mało możliwymi bądź niemożliwymi do zadziania się. Opowiadacze historii szczelnie wypchanych historią Czech mnie rozczarowali. Tym razem jednak znam powód: pozaksiążkowo też ostatnio uciekam w światy dla mnie na razie nieistniejące.
Opowiadacze. Nie tylko Hrabal. Autorzy najlepszej prozy czeskiej Bohumil Hrabal 
6,6

Dziewięciu dysydentów, z których w Polsce poza Hrabalem, a od niedawna Škvoreckym, Grušą i Klímą raczej nikt nie słyszał. Kryterium dla obu tłumaczy, wybierających opowiadania do zbioru był warunek, że nie ukazały się dotąd w Polsce. Kryterium niezgorsze, aczkolwiek zbiór na pewno przez to nie jest monolitem - rozpada się, nie czyta się "razem".
Przyznaję też, że mimo dobrego tłumaczenia Škvorecky dużo lepiej wypada w oryginale... No i trzeba mieć w sobie niewątpliwie jazzową iskrę swobody, by poczuć jego bikiniarski zachwyt dla tej namiastki wolności, jakim był jazz lat pięćdziesiątych. Podobnie jest z Tyrmandem.
Hrabala nie trzeba w Polsce bronić ani przedstawiać - przyjmuje się tu od niego wszystko i, w porównaniu z czeskim odbiorem, zupełnie bezkrytycznie. Zamieszczone opowiadanie o paranoicznym strachu autorów przed skutkami własnej twórczości wydaje się inne, ale jest właśnie w swej rozbrajającej szczerości tak bardzo hrabalowskie.
O Klímie i Grušy na pewno jeszcze usłyszymy nie raz - bez wątpienia się przebiją do wydawniczych oficyn w naszym kraju - początki tego już są widoczne. Kriseová już może niekoniecznie, choć daje się własnie poznać w historii mieniącej się tak pięknie dość egzotycznym u nas erotyzmem. Czytałem jej opowiadanie z przyjemnością - od razu czuło się w nim wyraźnie jedyny zresztą w tym zestawianiu pierwiastek żeński. Ale czterej ostatni, młodsi nieco autorzy pojawiają się być może w języku polskim wyjątkowo i egzemplarycznie. Warto więc to docenić. Zwłaszcza aż nadto filmowe, długie, rozkrzyczane trochę w amerykańskim stylu opowiadanie o dorastaniu Pavla Brycza, rozgrywające się na tle poligonu, jakim się za sprawą międzynarodowych grup filmowców stało w latach 80-ych znikające z powierzchni ziemi miasto Most.






























