Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Nie zawiodłam się. Piotr Kościelny jak zawsze stabilnie. Bardzo przyjemnie się czyta każdy jego kryminał. Myślę, że w jego twórczości zaowocowały jego doświadczenia w kryminologii. Warto!

Nie zawiodłam się. Piotr Kościelny jak zawsze stabilnie. Bardzo przyjemnie się czyta każdy jego kryminał. Myślę, że w jego twórczości zaowocowały jego doświadczenia w kryminologii. Warto!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Przebrnęłam do końca cudem. Jak to jeden z czytelników skomentował, z czym się w zupełności zgadzam,: "Brakowało tylko, żeby na końcu zjawił się jeszcze sam diabeł i dorzucił od siebie trzy grosze stukając wesoło kopytkami." (złoto!). Wszystkiego pełno, przesyt totalny. Aż się w głowie kręci od ciągłych nowych zwrotów akcji, które się kupy nie trzymają. Za szybko wprowadzane nowe wątki znikąd. A większość w ogóle nie potrzebna! Nie wspominając już o tak okropnie złożonych zdaniach, że ciężko sobie to ułożyć sensownie w głowie. Szkoda, miałam wysokie oczekiwania, sugerując się oceną. Nie polecam.

Przebrnęłam do końca cudem. Jak to jeden z czytelników skomentował, z czym się w zupełności zgadzam,: "Brakowało tylko, żeby na końcu zjawił się jeszcze sam diabeł i dorzucił od siebie trzy grosze stukając wesoło kopytkami." (złoto!). Wszystkiego pełno, przesyt totalny. Aż się w głowie kręci od ciągłych nowych zwrotów akcji, które się kupy nie trzymają. Za szybko...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Po przeczytaniu jednym tchem cyklu Chrisa Cartera o detektywie Robercie Hunterze ciężko mi było przebrnąć przez tak chaotycznie napisaną książkę. Męcząca fabuła. Niby miałą mi zmrozić krew w żyłach a jedynie wprawiła w irytację. Dotarłam do końca, ale fanom Chrisa Cartera stanowczo odradzam!

Po przeczytaniu jednym tchem cyklu Chrisa Cartera o detektywie Robercie Hunterze ciężko mi było przebrnąć przez tak chaotycznie napisaną książkę. Męcząca fabuła. Niby miałą mi zmrozić krew w żyłach a jedynie wprawiła w irytację. Dotarłam do końca, ale fanom Chrisa Cartera stanowczo odradzam!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to