rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

W porządku.

W porządku.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Niepokojąca niczym krwawienie z odbytu.

Niepokojąca niczym krwawienie z odbytu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

21 sierpień 2012r- pierwszy raz wtedy przeczytałem tą książkę. Niestety nie widzę możliwości w inny sposób zaznaczenia tego faktu dlatego piszę go tutaj.

21 sierpień 2012r- pierwszy raz wtedy przeczytałem tą książkę. Niestety nie widzę możliwości w inny sposób zaznaczenia tego faktu dlatego piszę go tutaj.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Właśnie skończyłem STO DNI BEZ SŁOŃCA Wita Szostaka. Nie uśmiałem się tak od PRZEŚWIETNEGO RAPORTU KAPITANA DOSA Eduarda Mendozy. Chociaż ten śmiech był trochę przez łzy, bo naiwność głównego bohatera jest porażająca i po ludzku szkoda mi go było. Zacząłem się zastanawiać czy jego zaburzenia w postrzeganiu rzeczywistości to mechanizm obronny czy choroba. Na koniec poczułem zaniepokojenie czy czasami za bardzo nie jestem podobny do Lesława Srebronia. Jednak szybko odrzuciłem tą jakże naciąganą teorię, wszakże moja bytność na świecie ma daleko większe znaczenie. Głosy w mojej głowie nie mogą się mylić. Wisienka na torcie to podziękowania zamieszczone na końcu, po których nie spodziewałem się niczego po za kurtuazyjnym wymienieniem nazwisk, a tam takie perełki odsłaniające kulisy tworzenia tego dzieła, że śmiałem się do rozpuku.

Właśnie skończyłem STO DNI BEZ SŁOŃCA Wita Szostaka. Nie uśmiałem się tak od PRZEŚWIETNEGO RAPORTU KAPITANA DOSA Eduarda Mendozy. Chociaż ten śmiech był trochę przez łzy, bo naiwność głównego bohatera jest porażająca i po ludzku szkoda mi go było. Zacząłem się zastanawiać czy jego zaburzenia w postrzeganiu rzeczywistości to mechanizm obronny czy choroba. Na koniec poczułem...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

ZJADANIE ZWIERZĄT nudniejsze niż się ze wstępu zapowiadało. Może lepszy odbiór by był gdybym czytał 30 stron dziennie, a tak nawał informacji spowodował, że już teraz dużo z nich zapomniałem. Ale ogólny przekaz jasny i klarowny. Autor skupił się na przemyśle mięsnym i opisał proces “produkcji” mięsa na farmach przemysłowych w USA (europejskie przetwórnie nie różnią się zbytnio, jako że ujednolicenie całego procesu jest spowodowane maksymalizacją zysków). Opisane też są sposoby połowów ryb i skala marnotrawstwa i okrucieństwa, które jest wszechobecne. Z większości zjawisk zdajemy sobie sprawę, ale dobrze, że są pozycje książkowe, które działają na zasadzie przysłowiowego obucha i dają nam do myślenia.

ZJADANIE ZWIERZĄT nudniejsze niż się ze wstępu zapowiadało. Może lepszy odbiór by był gdybym czytał 30 stron dziennie, a tak nawał informacji spowodował, że już teraz dużo z nich zapomniałem. Ale ogólny przekaz jasny i klarowny. Autor skupił się na przemyśle mięsnym i opisał proces “produkcji” mięsa na farmach przemysłowych w USA (europejskie przetwórnie nie różnią się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to