Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Czytałam kiedyś po angielsku i wtedy bardzo mi się podobała, jednak to, co tłumacz zrobił tej książce, powinno być karalne. „Bebok”, „załyczył’, „autsajderka”, „pyszka” „złol” „W jego głosie nie znać ani ślady skruchy”, „zakrawa na niepodobieństwo”. Z jednej strony mamy jakiś dziwny slang, z drugiej strony archaicznie zbudowane zdania. No nie, to się czyta tragicznie.

Czytałam kiedyś po angielsku i wtedy bardzo mi się podobała, jednak to, co tłumacz zrobił tej książce, powinno być karalne. „Bebok”, „załyczył’, „autsajderka”, „pyszka” „złol” „W jego głosie nie znać ani ślady skruchy”, „zakrawa na niepodobieństwo”. Z jednej strony mamy jakiś dziwny slang, z drugiej strony archaicznie zbudowane zdania. No nie, to się czyta tragicznie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki (Nie)realna magia D. B. Foryś, Patrycja Fraj, Camille Gale, Ewelina Kasiuba, Martyna Ludwig, Katarzyna Muszyńska, Marek Pawłowski, Joanna Krystyna Radosz, E. Raj, Sandra Rozbicka, Ludka Skrzydlewska, Grzegorz Wielgus
Ocena 7,1
(Nie)realna magia D. B. Foryś, Patrycja Fraj, Camille Gale, Ewelina Kasiuba, Martyna Ludwig, Katarzyna Muszyńska, Marek Pawłowski, Joanna Krystyna Radosz, E. Raj, Sandra Rozbicka, Ludka Skrzydlewska, Grzegorz Wielgus

Na półkach:

Po tylu dobrych opiniach spodziewałam się czegoś naprawdę dobrego. A z całej antologii spodobały mi się tylko 2 opowiadania, „Android” E.Raj i „Druga szansa” Camille Gale.

Po tylu dobrych opiniach spodziewałam się czegoś naprawdę dobrego. A z całej antologii spodobały mi się tylko 2 opowiadania, „Android” E.Raj i „Druga szansa” Camille Gale.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Niby wszystko fajnie, ale trochę za słodko. Liam był zbyt idealny, bez żadnych wad, no chłopak marzenie. Momentami aż mdliło.

Niby wszystko fajnie, ale trochę za słodko. Liam był zbyt idealny, bez żadnych wad, no chłopak marzenie. Momentami aż mdliło.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Nie dobrnęłam do końca. Tekst był napisany chaotycznie, miejscami miałam wrażenie, że brakuje mu fragmentów. Dialogi suche i sztuczne, podobnie jak zachowania bohaterów. Nie wspomnę już o budowaniu relacji - dziewczyna, która nikomu nie ufała, nagle co chwile ratuje życie obcym facetom. Dobiłam do 200 stron i niestety odpuściłam.

Nie dobrnęłam do końca. Tekst był napisany chaotycznie, miejscami miałam wrażenie, że brakuje mu fragmentów. Dialogi suche i sztuczne, podobnie jak zachowania bohaterów. Nie wspomnę już o budowaniu relacji - dziewczyna, która nikomu nie ufała, nagle co chwile ratuje życie obcym facetom. Dobiłam do 200 stron i niestety odpuściłam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Gdybym była z 10 lat młodsza, to pewnie ocena byłaby wyższa, zdecydowanie jest to książka dla nastoletnich czytelników. Bohaterka bardzo naiwna, wątek miłosny bez sensu, dialogi sztuczne, męczyłam się strasznie przy czytaniu.

Gdybym była z 10 lat młodsza, to pewnie ocena byłaby wyższa, zdecydowanie jest to książka dla nastoletnich czytelników. Bohaterka bardzo naiwna, wątek miłosny bez sensu, dialogi sztuczne, męczyłam się strasznie przy czytaniu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Mój pierwszy retelling, ale raczej ostatni. Chociaż nastawiłam się na baśniowy klimat, a początek mile mnie zaskoczył, to po pewnym czasie całość zaczęła nudzić. Wszystko takie rozwleczone w czasie i sztuczne, bardziej kibicowałam dowódcy straży niż samemu księciu.. Przeczytałam jakieś 2/3 książki i dałam sobie spokój.

Mój pierwszy retelling, ale raczej ostatni. Chociaż nastawiłam się na baśniowy klimat, a początek mile mnie zaskoczył, to po pewnym czasie całość zaczęła nudzić. Wszystko takie rozwleczone w czasie i sztuczne, bardziej kibicowałam dowódcy straży niż samemu księciu.. Przeczytałam jakieś 2/3 książki i dałam sobie spokój.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Strasznie ciężko się czytało, autorka podawała za dużo niepotrzebnych szczegółów. Przykład: „ Dlatego też Laura z taką samą starannością obsługiwała wszystkich ludzi. No, może tym milszym sypała na piankę szczyptę czekolady więcej. Teraz sprawnie przygotowała kawę, spieniła mleko do odpowiedniej temperatury, pokręciła dzbankiem, aby zbić wszystkie bąbelki. Przelała składniki do papierowego kubka, dorobiła wzorek w kształcie serduszka i podała klientowi.’’ Po co cały ten opis? Dodam, że w książce jest pełno tych nic nie znaczących zapychaczy stron, przez co miałam ochotę skończyć po 4 rozdziałach. Do tego główna bohaterka zachowywała się bardzo naiwnie, a motyw miłosny kompletnie bez sensu, nie wiem kiedy między postaciami rozkwitło takie uczucie, po 3 gburowatych rozmowach? Szkoda, bo ogólnie pomysł ciekawy, ale niestety wykonanie słabe.

Strasznie ciężko się czytało, autorka podawała za dużo niepotrzebnych szczegółów. Przykład: „ Dlatego też Laura z taką samą starannością obsługiwała wszystkich ludzi. No, może tym milszym sypała na piankę szczyptę czekolady więcej. Teraz sprawnie przygotowała kawę, spieniła mleko do odpowiedniej temperatury, pokręciła dzbankiem, aby zbić wszystkie bąbelki. Przelała...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Książka byłaby świetna, gdyby była jakieś 200 stron krótsza. Gdzieś w połowie odechciało mi się czytać, po prostu nużyła mnie rozciągnięta fabuła.

Książka byłaby świetna, gdyby była jakieś 200 stron krótsza. Gdzieś w połowie odechciało mi się czytać, po prostu nużyła mnie rozciągnięta fabuła.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka zapowiadała się bardzo ciekawie. Po pierwszych rozdziałach miałam w głowie obraz głównej bohaterki jako samodzielnej, niezależnej kobiety z jajami, czyli dokładnie takiej, jaką lubię. Niestety, im bardziej w głąb książki, tym gorzej... Izzy okazała się słodką, naiwną postacią, którą wszyscy dookoła uwielbiali aż do porzygu... Jej głupkowate teksty zamiast bawić irytowały, tak jak fakt, że nie było chyba męskiej postaci nie śliniącej się na jej widok. Ogółem książka lekko mdła, ale do przebrnięcia. W sam raz na nudny wieczór.

Książka zapowiadała się bardzo ciekawie. Po pierwszych rozdziałach miałam w głowie obraz głównej bohaterki jako samodzielnej, niezależnej kobiety z jajami, czyli dokładnie takiej, jaką lubię. Niestety, im bardziej w głąb książki, tym gorzej... Izzy okazała się słodką, naiwną postacią, którą wszyscy dookoła uwielbiali aż do porzygu... Jej głupkowate teksty zamiast bawić...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to