rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Odkładałam pisanie tej recenzji bardzo długo (za długo), ale najwyższa pora się z nią zmierzyć na fali natchnienia po spotkaniu z autorką podczas Warszawskich Targów Fantastyki, które odbyły się w zeszły weekend.
Cóż mogę powiedzieć no dzieje się od pierwszych stron i akcja oraz niespodziewane plot twisty dosłownie nie dają nam chwili wytchnienia. Brakowało mi trochę Lore gdyż na początku mamy go dość mało ale gdy już się pojawiał to O Panie dowoził jak to tylko on dowieźć potrafi.

Tym razem nieco zmienimy otoczenie gdyż nasi bohaterowie udają się do Londynu aby wziąć udział w corocznym turnieju Łowców demonów. Tym trudniejsze jest to zadanie bez wsparcia Falco, który zostaje pozbawiony swoich wspomnień i zostaje przywrócony, do że tak powiem ustawień fabrycznych każdego łowcy demonów, więc nasza biedna Lore traci jednego z niewielu swoich sojuszników w tym nieprzystępnym jej świecie.

Jest to niesamowicie wciągająca powieść z świetnie napisanymi i turbo kolorowymi postaciami. Jeśli tak jak ja pokochaliście pierwszy tom to tu przygotujcie się na jeszcze więcej niebezpieczeństw, zaskoczeń i ogólnie rzecz ujmując jednej wielkiej jazdy bez trzymanki.

Recenzja powstała w ramach współpracy barterowej z Wydawnictwem Jaguar

Odkładałam pisanie tej recenzji bardzo długo (za długo), ale najwyższa pora się z nią zmierzyć na fali natchnienia po spotkaniu z autorką podczas Warszawskich Targów Fantastyki, które odbyły się w zeszły weekend.
Cóż mogę powiedzieć no dzieje się od pierwszych stron i akcja oraz niespodziewane plot twisty dosłownie nie dają nam chwili wytchnienia. Brakowało mi trochę Lore...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

DNF 37%
Dużo oczekiwałam po tej książce, gdyż Żniwiarza tej samej autorki pokochałam całym serduszkiem. Niestety tu się zawiodłam przeokrutnie. Koncept jest nawet ciekawy ale został poprowadzony w tak nieaungażujący i nudny sposób, że mimo słuchania nawet na dużym przyśpieszeniu nie jestem w stanie przebrnąć przez tą książkę.

DNF 37%
Dużo oczekiwałam po tej książce, gdyż Żniwiarza tej samej autorki pokochałam całym serduszkiem. Niestety tu się zawiodłam przeokrutnie. Koncept jest nawet ciekawy ale został poprowadzony w tak nieaungażujący i nudny sposób, że mimo słuchania nawet na dużym przyśpieszeniu nie jestem w stanie przebrnąć przez tą książkę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Ja naprawdę chciałam, żeby ta książka była dobra. Opis mnie oczarował, a średnia opinii zarówno na LC jak i na goodreadsie zapowiadała obiecującą lekturę. Niestety jednak się srogo zawiodłam. Już od pierwszych stron przeczuwałam, że coś jest nie tak a początkowe sto stron męczyłam chyba z tydzień. Dobrnęłam do strony dwusetnej i tu zakończyła się moja przygoda z tą książką bo nie jestem w stanie dalej tego ciągnąć.

Mamy tu historię młodej Elloren Gardner, potomkini wielkiej Czarnej Wiedźmy, która położyła kres wojnie za pomocą swej potężnej magii, która zostaje wysłana przez wuja na studia lecz jej podróż zaczyna się od wybrania się z ciotką do stolicy i przedstawienie naszej panny na salonach oraz na co ma nadzieję ciotka znalezienie dla niej idealnego partnera.

Nasza bohaterka jednak chyba nie ma w sobie za wiele z charakteru babki gdyż na wszelkie przeciwności losu, bądź niesprawiedliwości związane z uprzedzeniami rasowymi reaguje skargami i płaczem. Nie ma również szczęścia w przyjaźni gdyż pierwsze kobiety w podobnym wieku, które zostają jej przedstawione notorycznie robią sobie z niej żarty i oczywiście każdy kto jest ładny jest wredny i znajduje tylko przyjaciół wśród wyrzutków i jak to jest podkreślone brzydkich kobiet. Strasznie frustrowało mnie takie przedstawienie kobiet i ich podejścia do siebie na wzajem.

A scena pierwszego pocałunku błaga o pomstę do niebios, mężczyzna mówi jej, że słyszał, że nigdy się nie całowała po czym zabiera ją w ustronne miejsce, aby ją pocałować - zaznaczę, że jest to ich pierwsze spotkanie.

A to tylko jedne z niewielu absurdów i frustrujących elementów, na które natknęłam się na zaledwie dwustu pierwszych stronach powieści, więc aż się boję co będzie dalej lecz nie będę miała wątpliwej przyjemności dowiedzieć się co tam jeszcze dla nas i dla swojej bohaterki zgotowała autorka. Naprawdę chciałam, żeby to była moja książka ale niestety tym razem nie trafiłam.

Recenzja powstała w ramach naboru recenzenckiego na Lubimyczytać

Ja naprawdę chciałam, żeby ta książka była dobra. Opis mnie oczarował, a średnia opinii zarówno na LC jak i na goodreadsie zapowiadała obiecującą lekturę. Niestety jednak się srogo zawiodłam. Już od pierwszych stron przeczuwałam, że coś jest nie tak a początkowe sto stron męczyłam chyba z tydzień. Dobrnęłam do strony dwusetnej i tu zakończyła się moja przygoda z tą książką...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Jak tylko zobaczyłam dopisek "napisana przez byłego oficera ABW" to już wiedziałam, że muszę przeczytać tą książkę i był to bardzo dobry wybór.

Schorowany agent Rosyjskiego wywiadu przylatuje do Polski, nie jest on postacią obcą dla naszych służb, więc jego przybycie rodzi wiele pytań oraz stawia naszych agentów w stan gotowości zwłaszcza, że dotychczasowe Rosyjskie wtyki zaczynają się dziwnie zachowywać.

Akcja naszej powieści rozgrywa się w przeciągu kilku dni, więc jak już możecie się domyślać mamy tu nieco ponad trzysta stron pełnych akcji, działań wywiadowczych, konspiracji, walki z nieubłaganie uciekającym czasem, nie zabraknie również zamachów i strzelanin, a to wszystko rozegra się we współczesnej nam Warszawie, choć inne części kraju również są zagrożone.

Muszę powiedzieć, że świetnie mi się czytało tą książkę, a dzięki natężeniu wydarzeń to wprost przez nią płynęłam i z zapartym tchem przewracałam każdą stronę niepewna co się dalej wydarzy oraz czy naszym służbom uda się wygrać nierówną walkę z czasem i rosyjskimi konspiratorami.

Bohaterowie, których spotykamy na kartach powieści są postaciami z krwi i kości, a ich rozterki nie tylko zawodowe jak i te prywatne, których nie da się oddzielić od pracy ze względu na zażyłości między głównymi bohaterami dają im dodatkową wiarygodność. Poza głównym zagrożeniem zaangażowałam się także w perypetie uczuciowe między Krzysztofem Formikiem, Idą Sawro oraz żoną Pana Formika, chociaż muszę przyznać, że ta ostatnia postać irytowała mnie najbardziej, ale przy tym była bardzo prawdziwa i wiarygodna, więc nie odbieram tego jako minus.

Podsumowując jest to pełna akcji, świetna powieść sensacyjna z świetnie wykreowanymi postaciami i wciągającą fabułą. Musicie to przeczytać.

Recenzja powstała w ramach naboru recenzenckiego na Lubimyczytać.

Jak tylko zobaczyłam dopisek "napisana przez byłego oficera ABW" to już wiedziałam, że muszę przeczytać tą książkę i był to bardzo dobry wybór.

Schorowany agent Rosyjskiego wywiadu przylatuje do Polski, nie jest on postacią obcą dla naszych służb, więc jego przybycie rodzi wiele pytań oraz stawia naszych agentów w stan gotowości zwłaszcza, że dotychczasowe Rosyjskie wtyki...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Po szokujących wydarzeniach jakie miały miejsce na końcu "Poszukiwacza zwłok" ponownie dołączamy do Wrocławskiej grupy śledczej prowadzonej przez bezkompromisową Laurę Wilk zwaną również Wilczycą.

Tym razem do naszej ekipy dołączy obiecujący młody narybek z samej stolicy, a mianowicie Dominik Bielczyk. Czy naszym bohaterom uda się w końcu dopaść nieuchwytnego od lat Poltergeista? Czy nowy członek drużyny jest warty zaufania, a może ma jakieś ukryte motywy?

Zaciekawieni? Bo ja bardzo ❤

W tej części dostajemy rozdziały z kilku linii czasowych co jedynie podsyca naszą ciekawość oraz jednocześnie odpowiada na niektóre nurtujące nas pytania jednak tylko po to aby zasiać w naszych głowach ich jeszcze więcej. Takie rozwiązanie również nadaje dynamiki powieści i dreszczyk oczekiwania co takiego znajdziemy na następnej stronie, w następnym rozdziale.

Dla mnie jest to bardzo emocjonująca powieść i każdy sukces jak i każdą porażkę przeżywam wraz z naszymi bohaterami. Tym razem trochę lepiej poznajemy samego Poltergeista, który zaczyna szukać kontaktu jak i dowiadujemy się więcej o przeszłości naszej Pani komisarz.

Chociaż muszę przyznać, że nieco zawiodła mnie postać Poltergeista i jego motywacje, ale to może być kwestia tego, że spodziewałam się po nim czegoś nieco innego, w sumie jak na psychopatę przystało jest on kompletnie nieobliczalny.

Akcja pędzi do przodu, mamy tajemnice sprzed lat, która czyha na życie naszych bohaterów, nieczyste motywacje, mrożącego krew w żyłach złośliwego ducha, a to wszystko z perspektywy nie dającej sobie w kaszę dmuchać Laury Wilk, czy może być lepiej?

A zakończenie? Wyrwało mnie z kapci i ponownie zasiało kilka pytań i sporo niepewności w moim serduszku.

Recenzja powstała w ramach współpracy barterowej z PRart Media

Po szokujących wydarzeniach jakie miały miejsce na końcu "Poszukiwacza zwłok" ponownie dołączamy do Wrocławskiej grupy śledczej prowadzonej przez bezkompromisową Laurę Wilk zwaną również Wilczycą.

Tym razem do naszej ekipy dołączy obiecujący młody narybek z samej stolicy, a mianowicie Dominik Bielczyk. Czy naszym bohaterom uda się w końcu dopaść nieuchwytnego od lat...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Ciąg dalszy mojej ✨Romantasy Era✨

Boginii słońca została pozbawiona swoich mocy przez zawistnego ukochanego i od tamtej chwili świat pogrążył się w ciemności. Po pięćdziesięciu latach życia w ciemności okrutny król wysyła na przeklęte ziemie spowite mgłą ekspedycję, której celem jest znalezienie kluczy, które pozwolą przywrócić słońce do jego dawnej chwały.

Nasza główna bohaterka trafia do stolicy na szkolenie wojskowe po tym jak podczas obowiązkowego poboru wstawiła się za swoim bratem. Towarzyszymy jej podczas treningów, a także później gdy wraz z kompanami przemierza przeklęte ziemie pełne halucynogennej mgły, bestii cienia oraz krwiożerczych humanoidalnych potworów, które czyhają na nich na każdym kroku.

Jest to zdecydowanie brutalna i momentami krwawa historia pełna tajemnic i niespodziewanych zwrotów akcji. Część z nich jak najbardziej uzasadniona ale największy z nich moim zdaniem był szyty bardzo grubymi nićmi albo ja tak bardzo nie umiem czytać bohaterów - opcje są dwie 😅

Całość bardzo fajnie się czytało choć mam wrażenie, że na element szkolenia zostało poświęcone bardzo mało czasu bardziej się o nim mówiło niż ono się faktycznie działo co było nieco rozczarowujące. Równie słaby był tu motyw found family gdyż ponownie bardziej było to nam wmawiane niż pokazane.

Jeśli zaś chodzi o wątek romantyczny to tak jak niesamowicie podobały mi się ich przekomarzanki i niepewność wobec siebie oraz uczuć tej drugiej osoby to patrząc na przeszłość obojga z nich to wydaje mi się, że to wydarzyło się zdecydowanie zbyt szybko jak na zgorzkniałego porucznika i skrzywdzoną rekrutkę.

Jest to zdecydowanie dobra książka z wciągającą fabułą, momentami zaskakująca ale też niestety dość schematyczna i nie pozbawiona dziur fabularnych czy logicznych. Mimo wszystko przyjemnie się czytało ale nie zafascynowała mnie na tyle bym sięgnęła po drugi tom.

Ciąg dalszy mojej ✨Romantasy Era✨

Boginii słońca została pozbawiona swoich mocy przez zawistnego ukochanego i od tamtej chwili świat pogrążył się w ciemności. Po pięćdziesięciu latach życia w ciemności okrutny król wysyła na przeklęte ziemie spowite mgłą ekspedycję, której celem jest znalezienie kluczy, które pozwolą przywrócić słońce do jego dawnej chwały.

Nasza główna...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Ulice Tokio nigdy nie zasypiają, a nocami krzyżują się na nich żywotu pozornie nie związanych ze sobą osób, a każda z nich boryka się z problemami dnia codziennego, decyzjami, z których konsekwencjami walczą co dnia.

Zaś tajemnicze spotkania po zmroku zmuszają zarówno samych bohaterów jak i nas do głębszej refleksji nad sobą i swoim życiem.

Już od pierwszych stron byłam wprost oczarowana lecz także skonfundowana tą książką. Jej mała objętość a także, krótka forma opowiadań pomiędzy którymi przewijają nam się zarówno co rusz to nowe postaci jak i te, które już zdążyliśmy poznać w poprzednim opowiadaniu sprawiły, że momentami gubiłam się w ilości imion i skojarzenia kto jest kim na szczęście autor chyba pomyślał o takich osobach jak ja i kluczowym słowem czy zdaniem rozjaśniał mi sytuację.

To jest jedna z tych książek, o której ciężko coś opowiedzieć tak aby nic nie zdradzić, więc powiem tak zatraćcie się w nocnym Tokio gdzie jawa miesza się ze snem, odwiedźcie sklep ze starymi przedmiotami gdzie znajdziecie wszystko czego szukaliście nawet jeśli nie wiedzieliście, że tego szukaliście, a przede wszystkim zaakceptujcie przeszłość, a teraźniejszość ułoży się w barwy, których Wam brakowało i za którymi goniliście❤

Przekonani? To do zobaczenia na skąpanych w mroku ulicach Tokio 🇯🇵

Recenzja powstała w ramach naboru recenzenckiego na Lubimyczytać.

Ulice Tokio nigdy nie zasypiają, a nocami krzyżują się na nich żywotu pozornie nie związanych ze sobą osób, a każda z nich boryka się z problemami dnia codziennego, decyzjami, z których konsekwencjami walczą co dnia.

Zaś tajemnicze spotkania po zmroku zmuszają zarówno samych bohaterów jak i nas do głębszej refleksji nad sobą i swoim życiem.

Już od pierwszych stron byłam...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Znając autorkę z jej ciepłej i zabawnej twórczości internetowej z ogromną ciekawością sięgnęłam po "Matki na fejsie" i muszę przyznać, że się nie zawiodłam, a nasze kochane mamusie pokochałam całym sercem.

Mamy tu historię czterech świeżo upieczonych mam, które poznają się na sali poporodowej i wspierają się na nowej drodze życia mierząc się z zarówno codziennymi zagwozdkami, które na swojej drodze spotyka każda mama jak i tymi niecodziennymi, dzięki którym ich przyjaźń staje się coraz silniejsza.

Każda z bohaterek jest inna co pokazuje nam tylko, że przyjaźń i więzi silniejsze niż krew mogą powstać w każdym wieku czy momencie życia, a samo życie właśnie jeszcze je tylko utwardzi i sprawi, że będą nierozerwalne.

Przygotujcie się na niesamowicie ciepłą, wzruszającą, zabawną do łez, emocjonującą, a także momentami trzymającą w napięciu powieść, której wprost nie można odłożyć.

Znając autorkę z jej ciepłej i zabawnej twórczości internetowej z ogromną ciekawością sięgnęłam po "Matki na fejsie" i muszę przyznać, że się nie zawiodłam, a nasze kochane mamusie pokochałam całym sercem.

Mamy tu historię czterech świeżo upieczonych mam, które poznają się na sali poporodowej i wspierają się na nowej drodze życia mierząc się z zarówno codziennymi...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

DNF, dobrnęłam do połowy ale nieco za dużo scen seksu jak dla mnie a za mało fabuły

DNF, dobrnęłam do połowy ale nieco za dużo scen seksu jak dla mnie a za mało fabuły

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Na Śnieżce meteorolodzy rejestrują serię niepokojących dźwięków, które układają się w niepokojący komunikat, a to dopiero początek niewyjaśnionych i coraz bardziej przerażających wydarzeń, a co gdybym Wam powiedziała, że coś podobnego już się kiedyś stało, a mianowicie wieki temu. Zainteresowani?

Początkowo miałam nieco problem wgryźć się w tą powieść, ale jak już się wciągnęłam to stała się wprost nieodkładalna. Z pozoru mała rzecz ot zakłócenia komputera, dziwnie dźwięki i dziwna komórka burzowa są tylko początkiem niepokojącej historii momentami mrożącej krew w żyłach, która już raz się wydarzyła na tym terenie, a z każdym dniem sytuacja pogodowa się pogarsza, pojawiają się nowe poszlaki w próbach odkrycia z czym mamy do czynienia, a na miejsce anomalii wysyłane są coraz to kolejne służby i sztaby specjalistów, których zadaniem jest wyjaśnienie całej sytuacji.

Dawno nie czytałam tak ciekawego, nietuzinkowego i wciągającego thrillera. Autor wplata tu elementy Sudeckich legend i podań, które tylko dodają dreszczyku i nuty tajemnicy całej historii.

Uwielbiam klimat tej powieści, a im dalej w las tym częściej po mojej skórze przebiegał dreszcz niepokoju, a gdy podczas jednej ze scen trzasnęło mi okno od przeciągu to aż podskoczyłam. Myślę, że to jest idealna historia do filmowej adaptacji, za którą oczywiście trzymam kciuki, super byłoby zobaczyć tak ciekawą i klimatyczną historię na wielkim ekranie.

Mimo, że jest to debiut autora to zupełnie nie da się tego wyczuć i osobiście w pewnym momencie zupełnie o tym zapomniałam, więc jeśli tak wygląda pierwsza powieść to cóż zostaje mi powiedzieć jak nie to, że z niecierpliwością czekam na następne książki.

Recenzja powstała w ramach współpracy barterowej z PRart Media.

Na Śnieżce meteorolodzy rejestrują serię niepokojących dźwięków, które układają się w niepokojący komunikat, a to dopiero początek niewyjaśnionych i coraz bardziej przerażających wydarzeń, a co gdybym Wam powiedziała, że coś podobnego już się kiedyś stało, a mianowicie wieki temu. Zainteresowani?

Początkowo miałam nieco problem wgryźć się w tą powieść, ale jak już się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Na fali zafascynowania Bridgertonami w moje ręce wpadła "Czartoryska. Historia o marzycielce", która jest zbeletryzowaną biografią Izabeli Czartoryskiej.

Salonowe gierki, drobne uszczypliwości, małżeństwa dla dobra rodu pozbawione miłości, której szuka się w ramionach kochanków to realia ówczesnych czasów. A w tym wszystkim tkwi właśnie ona młoda Izabela, która niemalże z łoża śmierci zostaje postawiona przed ślubnym ołtarzem i zmaga się z niechęcią siostry swojego męża i skomplikowanym życiem w socjecie.

Z przyjemnością obserwowałam jak nasza Izabela rozwijała się na kartach tej powieści i z czasem przestawała być zahukaną dziewczynką, a stawała się inteligentną młodą kobietą świadomą gierek salonowych, w których coraz bardziej nabierała wprawy. Z życzliwymi osobami u boku rozkwitała niczym kwiat

Tak jak były tu nieco nudniejsze fragmenty tak były też takie gdzie przecierałam oczy ze zdumienia i zaciskałam pięści z frustracji jak bezduszni potrafili być ludzie w stosunku do kobiet borykających się z ciążą z nieprawego łoża.

Jest to ciekawe przedstawienie samej postaci Izabeli Czartoryskiej jak i realiów tamtych czasów i salonowego życia.

Recenzja powstała w ramach naboru recenzenckiego na Lubimyczytać

Na fali zafascynowania Bridgertonami w moje ręce wpadła "Czartoryska. Historia o marzycielce", która jest zbeletryzowaną biografią Izabeli Czartoryskiej.

Salonowe gierki, drobne uszczypliwości, małżeństwa dla dobra rodu pozbawione miłości, której szuka się w ramionach kochanków to realia ówczesnych czasów. A w tym wszystkim tkwi właśnie ona młoda Izabela, która niemalże z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Od dłuższego czasu zbierałam się do twórczości Wojciecha Chmielarza i w końcu nastał ten moment i myślę, że to była idealna powieść, żeby rozpocząć tą przygodę.

Powieść pełna niedomówień i tajemnic. Każdy z naszych bohaterów ma swoje sekrety, które powoli przybliżają nas do odkrycia prawdy.

Zaczynamy z grubej rury, a mianowicie potrąceniem młodej kobiety przez pijanego kierowcę, kim ona była? Jaką rolę odegra w naszej tajemnicy?

Bardzo dobrze czytało mi się tą książkę, chociaż mam wrażenie, że była ona bardzo nie równa momentami strasznie dynamiczna, a czasem nieco przynudzała ale nie zmienia to faktu, że sama fabuła jest świetnie poprowadzona. Każdy element i szczegół ma tu swoje miejsce i przybliża nas do rozwikłania zarówno głównej tajemnicy jak i sekretów naszych bohaterów.

A tych mamy tu sporo zaczynając od naszego głównego bohatera Jana czyli opiekuna pola namiotowego, na którym stacjonuje tajemniczy Belg, który upływu sezonu nie wydaje się być skory do wyjazdu, właścicieli samego pola oraz hotelu, w którym gości tajemnicza kobieta, której obecność zdaje się być im nie na rękę, a w tle tego wszystkiego Policja prowadzi poszukiwania kilkumiesięcznej Karolinki.

Zakończenie gdy wszystkie wątki, poszlaki i wydarzenia zaczynają się kształtować w logiczną całość i szalony ciąg zdarzeń jest szalenie zaskakujące i całkowicie miesza człowiekowi w głowie. Tak jak w trakcie czytania się nieco niecierpliwiłam, że nie jest wszystko powiedziane od razu to zakończenie wszystko mi wyjaśniło i wynagrodziło.

Podsumowując mamy tu kawał świetnie poprowadzonego kryminału z genialnym zakończeniem i nietuzinkowymi bohaterami. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością autora lecz z pewnością nie ostatnie.

Recenzja powstała w ramach naboru recenzenckiego na Lubimyczytać.

Od dłuższego czasu zbierałam się do twórczości Wojciecha Chmielarza i w końcu nastał ten moment i myślę, że to była idealna powieść, żeby rozpocząć tą przygodę.

Powieść pełna niedomówień i tajemnic. Każdy z naszych bohaterów ma swoje sekrety, które powoli przybliżają nas do odkrycia prawdy.

Zaczynamy z grubej rury, a mianowicie potrąceniem młodej kobiety przez pijanego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

To było coś wspaniałego, a mowa tu oczywiście o "Cinder" czyli pierwszym tomie Sagi księżycowej❤🔥

Zaczynając od początku mamy tu świat przyszłości, podróże kosmiczne, ekranety i cyborgi lecz niestety nasze królestwo pustoszy pandemia nieuleczalnej choroby, na którą cierpi nawet sam Cesarz.

Historię poznajemy z perspektywy naszej tytułowej bohaterki czyli Cinder młodej cyborg mieszkającej ze swoją prawną opiekunką i jej córkami oraz zarabiającą na ich zachcianki jako mechaniczka.

To było moje pierwsze spotkanie z tą historią i aż żałuję, że tyle czasu zwlekałam z jej poznaniem. Gdyż mamy tu wszystko czego można by zapragnąć, a mianowicie błyskotliwy humor, rozwiązywanie tajemnic, bunt, przeuroczy wątek romantyczny i wiele wzruszeń oraz zaskakujące zakończenie - czego można by chcieć więcej.

Bardzo spodobała mi się sama postać Cinder, która nie daje sobie w kaszę dmuchać, a dla ważnych jej osób zrobi wszystko nawet jeśli miałoby to ją samą narazić na niebezpieczeństwo.

Jak tylko siadałam do lektury to wprost nie mogłam się od niej oderwać. I z całych sił kibicowałam Cinder zarówno w jej planach jak i rodzącym się uczuciem między nią, a księciem. Pokochałam tą książkę całym sercem i już nie mogę się doczekać kolejnych części 🥰🥰

Recenzja powstała w ramach akcji recenzenckiej wydawnictwa SQN

To było coś wspaniałego, a mowa tu oczywiście o "Cinder" czyli pierwszym tomie Sagi księżycowej❤🔥

Zaczynając od początku mamy tu świat przyszłości, podróże kosmiczne, ekranety i cyborgi lecz niestety nasze królestwo pustoszy pandemia nieuleczalnej choroby, na którą cierpi nawet sam Cesarz.

Historię poznajemy z perspektywy naszej tytułowej bohaterki czyli Cinder młodej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Najwyższy czas powrócić na spokojną wieś i zmierzyć się z nowymi wyzwaniami jakie staną przed naszymi bohaterami.

Będzie zaskakująco, będzie przeuroczo, momentami strasznie, a czasami aż wstrzyma dech w piersi, jesteście na to gotowi?

Pierwszą część pokochałam całym serduszkiem, a drugą pochłonęłam zaraz po premierze toteż jak tylko pojawiła się kontynuacją wprost musiałam po nią sięgnąć ❤ I to była zdecydowanie bardzo dobra decyzja 🥰

Tak jak w poprzednich częściach mamy tu doczynienia z życiem zarówno zawodowym jak i prywatnym Techniczki Weterynaryjnej Florki pracującej w lecznicy Weterynaryjno-Nekromantycznej❤

Tym razem do naszego gabinetu trafią przeuroczy Psianiołek, przerażająca Ilomba, mroczny pies, opętany królik oraz wiele wiele więcej 🔥

Niesamowicie wciągnęłam się w tą powieść i słuchałam jej w każdej wolnej chwili ❤🔥

Bardzo mi się podoba to, że z każdą kolejną częścią widać rozwój każdej z postaci i zmiany jakie zachodzą w ich zachowaniu. Autorka nie boi się poruszać również tematów chorób psychicznych i robi to w bardzo wyważony sposób.
A wątek romantyczny w tej książce to istny majstersztyk, chyba nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak uroczym i zdrowym związkiem, który jednocześnie nie przytłacza fabuły, coś wspaniałego 🥰🥰

Jeśli szukacie ciekawego, wciągającego cosy fantasy, z nietypowymi magicznymi stworzeniami, świetnie zabudowanymi bohaterami i uroczym wątkiem romantycznym to zdecydowanie jest coś dla Was 🔥❤

Najwyższy czas powrócić na spokojną wieś i zmierzyć się z nowymi wyzwaniami jakie staną przed naszymi bohaterami.

Będzie zaskakująco, będzie przeuroczo, momentami strasznie, a czasami aż wstrzyma dech w piersi, jesteście na to gotowi?

Pierwszą część pokochałam całym serduszkiem, a drugą pochłonęłam zaraz po premierze toteż jak tylko pojawiła się kontynuacją wprost...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Po świentym Delirium i Cyjanie nadszedł czas na coś zupełnie innego i nowego,
a mianowicie Mecha fiction czyli najnowszą powieść Jarosława Dobrowolskiego.

Wit w tragicznych okolicznościach traci matkę oraz władzę w nogach i przechodzi pod opiekę
znienawidzonego ojca. Na samym początku jesteśmy wrzuceni w sam środek akcji i poznajemy ten okrutny świat,
w którym dane jest żyć naszemu bohaterowi. Świat miotany wojnami korporacyjnymi po tym jak upadła wszelka
państwowość, gdzie z każdej strony ludzie karmieni są prorządową propagandą, a młodzi ludzie zwabieni obiecywanym
prestiżem dołączają do wojska aby po kilku latach czy miesiącach prowadzenia mecha zostać niezdolnym do niczego
warzywem.

Od pierwszych stron z ciekawością śledziłam losy naszego bohatera i dopingowałam go w zmaganiach z nową
rzeczywistością. Razem z nim trafiamy do bazy wojskowej i poznajemy mechy oraz toczącą się cały czas wojnę od
podszewki. Jest to na tyle krótka powieść, że trudno powiedzieć więcej tak żeby za wiele nie zdradzić, więc tak
bezpoilerowo muszę powiedzieć, że bardzo podobał mi się wątek kaliny oraz tego z czym się zmagała. Wszyscy
bohaterowie zarówno ci pierwszo jak i drugo planowi są bardzo dobrze wykreowani i widać w ich zachowaniach
kierujące nimi motywacje.

Tak jak sam początek i końcówka były napakowane akcją tak w środku bywały momenty gdzie nieco się nudziłam i
nie mogłam się doczekać aż coś się zacznie dziać mimo to czytało się to dość przyjemnie, a zakończenie wszystko
wynagrodziło.

Podsumowując była to bardzo przyjemna powieść z zapierającymi dech w piersiach walkami mechów, walką z własnymi
słabościami oraz nawiązywaniem relacji w trudnych okolicznościach.

Jeśli lubicie powieści Sci-fi z walkami mechów, motywami found family, radzenia sobie ze stratą, przekraczania
własnych możliwości oraz nauki życia z niepełnosprawnością to jest coś dla was.

Po świentym Delirium i Cyjanie nadszedł czas na coś zupełnie innego i nowego,
a mianowicie Mecha fiction czyli najnowszą powieść Jarosława Dobrowolskiego.

Wit w tragicznych okolicznościach traci matkę oraz władzę w nogach i przechodzi pod opiekę
znienawidzonego ojca. Na samym początku jesteśmy wrzuceni w sam środek akcji i poznajemy ten okrutny świat,
w którym dane jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

DNF

DNF

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Dawno nie zarwałam nocki dla książki ale gdy o 23 zostało mi jedynie sto stron do końca wprost nie mogłam jej odłożyć, a mowa tu oczywiście o Black Bird Academy: Zabij Mrok, która ukazała się ostatnim czasem nakładem wydawnictwa Jaguar 🌃

Nasza główna bohaterka zdecydowanie zaliczyła najbardziej pechową schadzkę dziejów chyba nie ma nic bardziej pechowego niż sytuacja gdy zmierzacie do zamierzonego celu, a twój wybranek nagle przebija Ci serce nożem aby dosłownie posiąść twoje ciało gdyż jest demonem... 😅

Leaf ma dwie opcje albo dać się wyegzorcyzmować co znaczy dla niej śmierć albo współpracować z Egzorcystami i zacząć szkolenie w tytułowej Black Bird Academy na jedną z nich...

Przez całą powieść towarzyszymy Leaf w niełatwym zadaniu jakim jest zrobienie z (nie)zwykłego człowieka egzorcystki zwłaszcza gdy każdy patrzy na nią spod byka i czeka na jej najmniejsze potknięcie, przepychankach słownych z demonem w jej głowie (Lore to zdecydowanie była jedna z moich ulubionych postaci w tej książce - jego sarkastyczne uwagi to złoto), treningach z nie przystępnym i tajemniczym Falco oraz przy okazji odkryjemy kilka tajemnic, które zarówno świat egzorcystów jak i demonów chciałby utrzymać w jak największym sekrecie...

To była niesamowicie wciągająca, zaskakująca i zabawna książka. Klimatem bardzo przypominała mi "Dary Anioła" i "Akademię Wampirów" czyli jedne z moich ulubionych serii, więc lepiej być nie mogło🔥

Jako, że to pierwsza część trylogii to już przebieram nóżkami w niecierpliwym oczekiwaniu na kolejne tomy zwłaszcza po tej bombie, którą autorka zrzuciła na nas w samej końcówce 🔥🔥

Recenzja powstała w ramach naboru recenzenckiego na Lubimyczytać ❤

Dawno nie zarwałam nocki dla książki ale gdy o 23 zostało mi jedynie sto stron do końca wprost nie mogłam jej odłożyć, a mowa tu oczywiście o Black Bird Academy: Zabij Mrok, która ukazała się ostatnim czasem nakładem wydawnictwa Jaguar 🌃

Nasza główna bohaterka zdecydowanie zaliczyła najbardziej pechową schadzkę dziejów chyba nie ma nic bardziej pechowego niż sytuacja gdy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Na fali miłości do "Czwartego skrzydła" gdy tylko widzę smoki w opisie to lecę w to nie oglądając się za siebie 🔥

"Dama" wciągnęła mnie już od pierwszych stron choć muszę powiedzieć, że nie była do końca tym czego bym się spodziewała.

Dwudziestoletnia Elodie księżniczka biednego ludu Inophe zrobi wszystko, więc gdy ojciec oznajmia jej, że ma poślubić księcia odległego państwa ta zgadza się bez wahania nie świadoma swojego losu...

Już po drodze do Aurei zaczynamy zauważać, że coś jest nie tak, jak bardzo dowiemy się za jakiś czas...

Akcja powieści wprost galopuje do kulminacyjnego momentu gdy nasza księżniczka trafia do jamy smoka gdzie czeka ją żmudna walka o życie lecz po swojej stronie ma duchy przeszłości i upór 🔥

Mam tylko dwie uwagi do tej historii nieco za szybko się wszystko działo, a główna bohaterka wydawała mi się trochę zbyt dziecinna jak na swój wiek, a jej charakter zupełnie się zmienia po pojawieniu się w jamie ale to jest dla mnie zrozumiałe gdyż inaczej się człowiek zachowuje w obliczu zagrożenia życia 😅

Podsumowując jeśli szukacie lekkiej przyjemnej fantastyki z magią i smokiem w rolach głównych to zdecydowanie jest coś dla Was ❤

Recenzja w ramach współpracy braterowej z Wydawnictwem Odyseya

Na fali miłości do "Czwartego skrzydła" gdy tylko widzę smoki w opisie to lecę w to nie oglądając się za siebie 🔥

"Dama" wciągnęła mnie już od pierwszych stron choć muszę powiedzieć, że nie była do końca tym czego bym się spodziewała.

Dwudziestoletnia Elodie księżniczka biednego ludu Inophe zrobi wszystko, więc gdy ojciec oznajmia jej, że ma poślubić księcia odległego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Czytujecie zbiory opowiadań?

U mnie ostatnio zaczęły pojawiać się coraz częściej, czego efektem jest między innymi "Dintojra", którą możecie zobaczyć na zdjęciu.

Jest to zbiór jedenastu opowiadań Sylwii Chutnik, większość z nich ukazywała się na przestrzeni ostatnich około dziewięciu lat w różnych miejscach.

"Dintojra" ukazuje nam życie zwykłych ludzi i problemy z jakimi muszą się mierzyć. Spotykamy się z samotnością, którą starszy Pan próbuje zagłuszyć w bardzo nietuzinkowy sposób, z pewną kobietą doświadczamy pobytu w szpitalu i reakcji po narkozie, czy towarzyszymy znanej youtuberce w odkrywaniu własnej tożsamości.

Dintojra w dosłownym tłumaczeniu znaczy zemsta lecz zemstą tych ludzi jest po przetrwać ciężki okres i wyjść z niego innym, silniejszym jak to mówi nam podtytuł "Czasami największą zemstą jest po prostu przeżyć"

Jest to zdecydowanie nietypowy i nieoczywisty zbiór, mamy tu bardzo barwne opisy lecz niestety w niektórych momentach dla mnie nieco zbyt przesadzone i dziwaczne w swojej istocie. Mimo wszystko czyta się ją zdecydowanie szybko lecz moim zdaniem warto zrobić sobie małą przerwę po każdym opowiadaniu żeby przetrawić je w sobie i przyswoić.

Myślę, że to nietypowa literatura skłaniająca do refleksji nad życiem i jego trudnościami dzięki, którym stajemy się silniejsi.

Recenzja powstała w ramach współpracy barterowej

Czytujecie zbiory opowiadań?

U mnie ostatnio zaczęły pojawiać się coraz częściej, czego efektem jest między innymi "Dintojra", którą możecie zobaczyć na zdjęciu.

Jest to zbiór jedenastu opowiadań Sylwii Chutnik, większość z nich ukazywała się na przestrzeni ostatnich około dziewięciu lat w różnych miejscach.

"Dintojra" ukazuje nam życie zwykłych ludzi i problemy z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Gdy tylko zobaczyłam, że dostaniemy kolejną powieść ze świata Antonii Scott to aż przebierałam nogami nie mogąc się doczekać aż dostanę ją w swoje ręce.

Tak samo jak przy podstawowej trylogii tak i tu Juan Gomez-Jurado zdecydowanie nie zawodzi i dowozi jedną z najlepszych książek jakie czytałam.

Tym razem zanurzamy się w historię Simona, informatycznego geniusza borykającego się z samotnością, którą zapragnął stłamsić przez znalezienie kobiety idealnej na portalu randkowym i to nie byle jakiej kobiety gdyż jego wybór padł na nikogo innego jak na Irinę, którą fani serii poznali już w "Czarnej Wilczycy" .

Tragiczna teraźniejszość w jakiej znaleźli się bohaterowie powieści po niewyjaśnionym zabójstwie najbliższego przyjaciela Simona przeplatana jest z retrospekcjami wybranki naszego bohatera dzięki, którym poznajemy jej skomplikowaną przeszłość i motywacje, które napędzają jej działania.

Nagła żałoba, podejrzenia policji oraz tajemnicze okoliczności śmierci Toma to szczyt góry lodowej problemów, z którymi mierzy się Simon gdyż wielkimi krokami nadchodzi dzień testu jego oprogramowania przed czołową firmą informatyczną co zdecyduje o jego i jego pracowników być albo nie być, a w grę wchodzą ogromne pieniądze.

Wciągająca akcja, intrygująca fabuła, tajemnice, niespodziewane zwroty akcji, gra o wielką stawkę, szczypta wątku romantycznego czego można by chcieć więcej.

Przekonani?😏

Mam dwie super wiadomości dla fanów tego świata gdyż już w przyszłym tygodniu wchodzi na Amazon Prime serial na podstawie pierwszej części, a z książkowych newsów w tym roku możecie się spodziewać jeszcze dwóch książek ze świata Antonii Scott. Osobiście z pewnością po nie sięgnę gdyż wszystko spod pióra Pana Juana wchodzi mi jak złoto.

Recenzja powstała w ramach przedpremierowej akcji recenzenckiej wydawnictwa SQN.

Gdy tylko zobaczyłam, że dostaniemy kolejną powieść ze świata Antonii Scott to aż przebierałam nogami nie mogąc się doczekać aż dostanę ją w swoje ręce.

Tak samo jak przy podstawowej trylogii tak i tu Juan Gomez-Jurado zdecydowanie nie zawodzi i dowozi jedną z najlepszych książek jakie czytałam.

Tym razem zanurzamy się w historię Simona, informatycznego geniusza...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to