rozwiń zwiń
Psiarazprzypadku

Profil użytkownika: Psiarazprzypadku

Nie podano miasta Nie podano
Status Czytelnik
Aktywność 3 tygodnie temu
53
Książek na półce
przeczytane
53
Książek
w biblioteczce
53
Opinii
352
Polubień
opinii
Nie podano
miasta
Nie podano
Dodane| Nie dodano
Ten użytkownik nie posiada opisu konta.

Opinie


Na półkach: ,

Nie mogło być żadnej mowy o skoku w bok z inną książką - musiałam, no po prostu musiałam sięgnąć po zwieńczenie dotychczasowej trylogii (dotychczasowej - bo ptaszki ćwierkają, że w kwietniu ma być tom czwarty), by wgryźć się nią jak Reksio w szynkę. Skleroza nadal dzielnie się sprawowała, dzięki czemu również i ten tom brzmiał jak nigdy wcześniej nieczytany. No, prawie, bo samo zakończenie mgliście kojarzyłam, ale co do reszty...

... w tym miejscu mogę tylko stwierdzić, że wedle mych odczuć jest to - na ten moment - najlepszy tom serii. Czy się utrzyma na piedestale, to już pytanie na za jakieś dwa-trzy miesiące. Nie zmienia to faktu, że usiadłam sobie z książką na dwie godziny, z myślą, że zostanie dokończona dnia następnego, a skończyło się na tym, że przyszło mi oglądać ostatnią stronę... Aha, tak jak poprzednie części, również i trzeci został rozszerzony o dodatkowe opowiadanie (Ponura Żniwiarka i Przędzarz Gwiazd), które stanowi lwią część tego wydania (169 stron na 558).

więcej: https://psiarypazurembazgranie.blogspot.com/2026/02/raduchowska-martyna-faszywy-piesniarz.html

Nie mogło być żadnej mowy o skoku w bok z inną książką - musiałam, no po prostu musiałam sięgnąć po zwieńczenie dotychczasowej trylogii (dotychczasowej - bo ptaszki ćwierkają, że w kwietniu ma być tom czwarty), by wgryźć się nią jak Reksio w szynkę. Skleroza nadal dzielnie się sprawowała, dzięki czemu również i ten tom brzmiał jak nigdy wcześniej nieczytany. No, prawie, bo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Po Szamance, sięgnięcie po drugi tom cyklu był już jedynie formalnością. Oczywiście nadal skleroza w pełni, dzięki czemu ponownie mogłam powrócić do tego świata tak, jakbym wchodziła do niego po raz pierwszy - nie, żebym na to narzekała, wręcz przeciwnie. Dzięki temu przyjemność z lektury jedynie szybowała w górę. Tym bardziej że się nie nudziłam, tak samo jak bohaterowie - zresztą, trudno, żeby mogli siedzieć na tyłku i muchy łapać, skoro gra toczyła się o wysoką stawkę...

Również i ten tom został rozszerzony o opowiadanie, które dzieje się dokładnie pomiędzy pierwszą i drugą częścią - choć jeśli ktoś liczył na kolejną mikropowieść, to się srodze zawiedzie; na jakieś 532 strony, opowiadanie Gdy zapłacze rajski ptak zajmuje ich raptem 66. I tak, nie rozróżniam, ile w tym jest faktycznego tekstu, a ile stron tytułowych i tak dalej, więc cyferki tak naprawdę są ciut mniejsze, niemniej, gołym okiem widać różnicę w stosunkach objętości. Ale, ale, nie przedłużam, do brzegu!

więcej: https://psiarypazurembazgranie.blogspot.com/2026/02/raduchowska-martyna-demon-luster.html

Po Szamance, sięgnięcie po drugi tom cyklu był już jedynie formalnością. Oczywiście nadal skleroza w pełni, dzięki czemu ponownie mogłam powrócić do tego świata tak, jakbym wchodziła do niego po raz pierwszy - nie, żebym na to narzekała, wręcz przeciwnie. Dzięki temu przyjemność z lektury jedynie szybowała w górę. Tym bardziej że się nie nudziłam, tak samo jak bohaterowie -...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Z jednej strony skleroza to straszna rzecz, bo zapominanie wielu rzeczy nie jest fajne, z drugiej... nie sądziłam, że kiedykolwiek można odczuwać zadowolenie z jej powodu! Kojarzycie może hasła typu "zazdroszczę ci, że możesz przeczytać/obejrzeć to po raz pierwszy"? No, to właśnie coś podobnego się tu zadziało. Niby już znałam tę pozycję - nie licząc dopisanego prequela - a jednak mogłam ponownie się nią rozkoszować tak, jakbym widziała ją po raz pierwszy...

Polecam to uczucie. Ale sklerozy nie, żeby nie było!

Zresztą, w pewnym sensie rzeczywiście tak było - bo w obliczu wieści, iż będzie 4 tom dotychczasowej trylogii, wykazałam się niezwykle silną wolą (czyt. robi ze mną co chce) i rzuciłam się na nowe wydanie. Nie dość, że będzie zachowana spójność szaty graficznej (co akurat ma najmniejsze znaczenie), to jeszcze najnowsze wydanie Szamanki zostało rozszerzone o dodatkowe opowiadania. Tak że nowa zawartość dokłada się do "czytam po raz pierwszy", tym bardziej że na 477 numerowanych stron tego tomu aż 126 przypada na "Maszkaradę" - czyli prawie połowa oryginalnej zawartości. Nic, tylko się cieszyć!

więcej: https://psiarypazurembazgranie.blogspot.com/2026/01/raduchowska-martyna-szamanka-od.html

Z jednej strony skleroza to straszna rzecz, bo zapominanie wielu rzeczy nie jest fajne, z drugiej... nie sądziłam, że kiedykolwiek można odczuwać zadowolenie z jej powodu! Kojarzycie może hasła typu "zazdroszczę ci, że możesz przeczytać/obejrzeć to po raz pierwszy"? No, to właśnie coś podobnego się tu zadziało. Niby już znałam tę pozycję - nie licząc dopisanego prequela - a...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Więcej opinii

Aktywność użytkownika Psiarazprzypadku

z ostatnich 3 m-cy
Psiarazprzypadku
2026-02-22 12:37:43
Psiarazprzypadku ocenił książkę Fałszywy Pieśniarz na
9 / 10
i dodał opinię:
2026-02-22 12:37:43
Psiarazprzypadku ocenił książkę Fałszywy Pieśniarz na
9 / 10
i dodał opinię:

Nie mogło być żadnej mowy o skoku w bok z inną książką - musiałam, no po prostu musiałam sięgnąć po zwieńczenie dotychczasowej trylogii (dotychczasowej - bo ptaszki ćwierkają, że w kwietniu ma być tom czwarty), by wgryźć się nią jak Reksio w szynkę. Skleroza nadal dzielnie się sprawowała, ...

Rozwiń Rozwiń
Fałszywy Pieśniarz Martyna Raduchowska
Średnia ocena:
7.6 / 10
1455 ocen
Psiarazprzypadku
2026-02-08 16:06:58
Psiarazprzypadku ocenił książkę Demon luster na
8 / 10
i dodał opinię:
2026-02-08 16:06:58
Psiarazprzypadku ocenił książkę Demon luster na
8 / 10
i dodał opinię:

Po Szamance, sięgnięcie po drugi tom cyklu był już jedynie formalnością. Oczywiście nadal skleroza w pełni, dzięki czemu ponownie mogłam powrócić do tego świata tak, jakbym wchodziła do niego po raz pierwszy - nie, żebym na to narzekała, wręcz przeciwnie. Dzięki temu przyjemność z lektury ...

Rozwiń Rozwiń
Demon luster Martyna Raduchowska
Średnia ocena:
7.5 / 10
2225 ocen
Psiarazprzypadku
2026-01-25 21:22:58
Psiarazprzypadku ocenił książkę Szamanka od umarlaków na
8 / 10
i dodał opinię:
2026-01-25 21:22:58
Psiarazprzypadku ocenił książkę Szamanka od umarlaków na
8 / 10
i dodał opinię:

Z jednej strony skleroza to straszna rzecz, bo zapominanie wielu rzeczy nie jest fajne, z drugiej... nie sądziłam, że kiedykolwiek można odczuwać zadowolenie z jej powodu! Kojarzycie może hasła typu "zazdroszczę ci, że możesz przeczytać/obejrzeć to po raz pierwszy"? No, to właśni...

Rozwiń Rozwiń
Szamanka od umarlaków Martyna Raduchowska
Średnia ocena:
7 / 10
3404 ocen
Psiarazprzypadku
2025-12-25 12:38:47
Psiarazprzypadku ocenił książkę Koreański koncert uczuć na
3 / 10
i dodał opinię:
2025-12-25 12:38:47
Psiarazprzypadku ocenił książkę Koreański koncert uczuć na
3 / 10
i dodał opinię:

Sięgając po kolejną książkę w ramach BZK już klasycznie spodziewałam się Sodomy i Gomory oraz obfitego podlewania mózgu i oczu domestosem. Co ja mówię, jakiego podlewania - prania wręcz, namaczania, wyżymania i ponownego namaczania. Eksterminacji szarych komórek również. Tymczasem zostałam...

Rozwiń Rozwiń

statystyki

W sumie
przeczytano
53
książki
Średnio w roku
przeczytane
18
książek
Opinie były
pomocne
352
razy
W sumie
wystawione
52
oceny ze średnią 6,7

Spędzone
na czytaniu
379
godzin
Dziennie poświęcane
na czytanie
28
minut
W sumie
dodane
0
cytatów
W sumie
dodane
0
książek [+ Dodaj]