Jagvet

Profil użytkownika: Jagvet

Nie podano miasta Mężczyzna
Status Czytelnik
Aktywność 1 rok temu
84
Książek na półce
przeczytane
87
Książek
w biblioteczce
75
Opinii
566
Polubień
opinii
Nie podano
miasta
Mężczyzna
Dodane| Nie dodano
Humanista z przekonania, prawnik i politolog z wykształcenia, pasjonat historii igrzysk olimpijskich niemal od urodzenia. W wolnym czasie lubię puścić na DVD nagrania z minionych olimpiad i wziąć do ręki dobrą książkę. Lubię kryminały, zwłaszcza z bogatą obyczajowością, powieści szpiegowskie, political fiction i fantastykę, ale nie o krasnoludkach, tylko paranaukową. Ulubione książki? Hmm wiele jest, ale na zawsze polubiłem Wallandera:)

Opinie


Na półkach:

Fajny klimat, niestety intryga nierealna. Nie wiem czy to wina tłumacza, ale po kilku stronach było jasne "Kto za tym stoi". Autor potrafi pisać, myślę jednak, że to jedna ze słabszych jego powieści podsumowując:
- 9 za bohatera, którego da się polubić
-9 za klimat, bo kocham Grecję i za nią tęsknię w dobie koroniastego
- 2 za nierealną intrygę
- 8 za dialogi

Jak nic wychodzi nocna 7, za zmyślonych sportowców odejmuję jednak 2 pkt. Bohater mówi, że nie zna się na sporcie. Autor bardziej, ale nie ma odwagi się przyznać.

Daje 5 i mam taką myśl: dajcie spokój z kryminałami o zemście samotnego mściciela pokrzywdzonych. Czytałem to na wakacjach i przypominał mi się dramat pt. Ekspozycja polskiego bzduropisarza, który przemeczylem na zeszłorocznych wakacjach.

Mimo wszystko: nie polecam.

Fajny klimat, niestety intryga nierealna. Nie wiem czy to wina tłumacza, ale po kilku stronach było jasne "Kto za tym stoi". Autor potrafi pisać, myślę jednak, że to jedna ze słabszych jego powieści podsumowując:
- 9 za bohatera, którego da się polubić
-9 za klimat, bo kocham Grecję i za nią tęsknię w dobie koroniastego
- 2 za nierealną intrygę
- 8 za dialogi

Jak nic...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

"Forza Italia!" Tak zatytułowałbym krotką recenzję wybitnego kryminału. Tak, powieść Costantiniego jest wybitna i to pomimo powielania pewnego schematu intrygi. O niej ani słowa, by niczego nie zdradzić. Nie są to Alpy pomysłowości, niemniej mam wrażenie, że to nie intryga w tej książce jest najważniejsza. Podobnie jak chociażby u Mankella, intryga jest tylko osią opowieści o włoskim społeczeństwie. I tak jak skandynawski mistrz opisuje problemy szwedzkiego społeczeństwa przełomu wieków, tak Costantini również podejmuje się analizy włoskiego narodu w dobie przemian. Pretekstem do dyskusji na temat tychże przemian jest banalny fakt - wygranie mundialu 1982 i 2006. Spokojnie jednak, nie jest to powieść o futbolu. Bardziej chodzi o znane w psychice człowieka ponownego przeżywania podobnego zdarzenia po wielu latach. Kto z nas nie odwiedził po dekadzie czy kilku dekadach przerwy ponownie tego samego miejsca? jakie emocje mam wówczas towarzyszą? Nostalgia? Rachunek sumienia? Pragnienie by dokończyć coś przerwanego kiedyś? A może naprawić jakiś błąd z przeszłości? To jest właśnie osią książki. Autor nie tylko analizuje przemiany społeczne na przestrzeni blisko ćwierćwiecza, ale przede wszystkim analizuje też przemiany u głównych bohaterów. dopiero z takiej perspektywy każdy z nas orientuje się, że nie jest już tym samym człowiekiem. Inne pokolenie zajęło nasze miejsce na przystanku... młodości. Wróćmy jednak do książki. główny bohater próbuje rozwikłać spartaczone przez siebie śledztwo ws. zabójstwa dziewczyny w dniu finału hiszpańskiego mundialu. Bodźcem do tego jest ponowne wydanie mundialu przez włoską drużynę. W tle mamy jednak wspomniane przenośny społeczne, problemy z imigrantami, rolą kościoła i Watykanu a przede wszystkim politycznym kumoterstwem, korupcja i koniunkturalizmem. O tym też jest ta książka. Podsumowując, nie jest to prosta i lekka lektura. Akcja długimi momentami aż nuży. Nie ma fajerwerków w stylu amerykańskich kryminałów. Książka jednak znakomita. Ocena? kreacja bohaterów na 10, dialogi też na 10, klimat na 10, wypadałoby odjąć coś za mało oryginalną i może nierealną intrygę? Oj nie - uczciwie książka ląduje na półce najlepszych jakie czytałem. Polecam. PS Forza Italia w tytule recenzji nie bez przypadku znalazło się w cudzysłowiu. Hasło tłumaczymy Naprzód Włochy i kojarzy się z tym co krzyczą włoscy kibice dopingując swoją drużynę. Hasło to wykorzystał pewien nieciekawy włoski polityk na nazwę swojej szemranej partii politycznej.

"Forza Italia!" Tak zatytułowałbym krotką recenzję wybitnego kryminału. Tak, powieść Costantiniego jest wybitna i to pomimo powielania pewnego schematu intrygi. O niej ani słowa, by niczego nie zdradzić. Nie są to Alpy pomysłowości, niemniej mam wrażenie, że to nie intryga w tej książce jest najważniejsza. Podobnie jak chociażby u Mankella, intryga jest tylko osią...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Panie Zygmuncie... wybaczam. Tak chyba powinienem zacząć ocenę "Uwikłanego" - od przeprosin. Przeczytałem bowiem kiedyś, dawno temu, "Bezcennego" po którym zęby długo mnie bolały. W zasadzie to na wspomnienie Szwedki rzucającej żałosne pseudozabawne przekleństwa, idiotycznej teorii spiskowej czy innego głupiutkiego rajdu po zamarzniętym Bałtyku zęby nadal mnie bolą...
... ale miało być o "Uwikłanym". Książkę przesłuchalem w czasie wielorodzinnego powrotu z Chorwacji. Zaczynała się mroczne. Może nawet zbyt m rocznie jak na nocną podróż autem, gdy dwa brzdace i ich mama śpią na tylnich siedzeniach, a ja kieruję autem gdzieś na chorwackiej autostradzie. Początek ma bowie coś budzącego niepokój i lęk - opis dziwnej psychoterapii, która zakończyła się morderstwem. Z czasem jednak narkotyczny nastrój powoli się rozwiewa i pojawią się w jego miejsce kawał dobrej PROKURATORSKIEJ roboty. Smakowity zabieg uczynić śledczym prokuratora. Zwłaszcza dla absolwenta prawa to prawdziwy majstersztyk.
Śledztwo jak śledztwo.Powolne, ale niestety nie pozbawione przesadzonej intuicji głównego bohatera. Motyw z kuponem totolotka to chwyt beznadziejny i by nie napisać gorzej...

Sama intryga jednak zgrabnie skonstruowana i więcej o niej nie powiem, by nie zdradzić czego co zepsuje zabawę. Po prostu jest niezła.

Przejdźmy do innych aspektów powieści. Bardzo przypadł mi do gustu pomysł by zaczynać każdy rozdział od krótkiego przytoczenia prasowych nagłówków z prawdziwych wydań prasy z każdego kolejnego dnia w którym toczy się akcja. Wszystko okraszone sporym poczuciem humoru. Zabieg fajny, budujący klimat czasu powieści. Podobało mi się to tym bardziej, że jakoś zawsze gdy w jakiejś powieści pojawia się data wydarzeń, staram się odszukać w pamięci co się w danym czasie działo rzeczywistym świecie. Tu autor sam to czyni...

Klimat powieści mamy więc fajny. Główna intryga została dodatkowo okraszone życiowymi problemami głównego bohatera, który wyraźnie cierpi na chorobę wieku średniego. Szczęśliwy maż i ojciec robi wiele by spierdzielić życie rodzinne... Bardzo ciekawy wątek obyczajowy. To lubię i cenię, mimo że postać dziennikareczki, jego nimfy, jest jakaś taka plastikowa. Brakowało mi ukazania głębi tej postaci. Jest ona dla mnie zbyt naiwną dzierlatka.

Mimo wszystko kreacja większości postaci na dobrym poziomie. Nie brak barwnych pposobowości. Dialogi też niezłe. Bez nadmiaru wulgaryzmów. Czasami może zbyt prostolinijne i bezpośrednie, co czyni je to mało naturalnymi. Dotyczy to jednak tylko tych wspomnianego obyczajowego wątku.

Uff pora na ocenę. Tym razem będzie bez zabawy w arytmetykę. Daję siódemkę, powieść nie bez wad, ale dobrze się ją czytało i była dosyć oryginalna. Nie będę się ich przesadnie czepiać, skoro książka pozwoliła przyjemnie i bezpiecznie dowieźć swoje największe skarby z dalekiej Chorwacji do domu. Panie Zygmuncie dziękuję i zapominam już o " Bezcennym"...

Panie Zygmuncie... wybaczam. Tak chyba powinienem zacząć ocenę "Uwikłanego" - od przeprosin. Przeczytałem bowiem kiedyś, dawno temu, "Bezcennego" po którym zęby długo mnie bolały. W zasadzie to na wspomnienie Szwedki rzucającej żałosne pseudozabawne przekleństwa, idiotycznej teorii spiskowej czy innego głupiutkiego rajdu po zamarzniętym Bałtyku zęby nadal mnie bolą...
......

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Więcej opinii

Aktywność użytkownika Jagvet

z ostatnich 3 m-cy

Tu pojawią się powiadomienia związane z aktywnością użytkownika w serwisie


ulubieni autorzy [7]

Leif GW Persson
Ocena książek:
6,6 / 10
9 książek
2 cykle
Pisze książki z:
87 fanów
James Thompson
Ocena książek:
6,2 / 10
6 książek
1 cykl
59 fanów
Arnaldur Indriðason
Ocena książek:
6,6 / 10
17 książek
3 cykle
Pisze książki z:
207 fanów

statystyki

W sumie
przeczytano
84
książki
Średnio w roku
przeczytane
3
książki
Opinie były
pomocne
566
razy
W sumie
wystawione
84
oceny ze średnią 7,0

Spędzone
na czytaniu
603
godziny
Dziennie poświęcane
na czytanie
4
minuty
W sumie
dodane
0
cytatów
W sumie
dodane
0
książek [+ Dodaj]