Co znalazła dziewczynka
Niezwykła historia zaczyna się całkiem zwyczajnie. Lato, plaża, upał dający się we znaki i dziewczynka zajęta budowaniem zamku. Nagle jej wzrok przyciąga jakiś błyszczący przedmiot przysypany piaskiem. Zaciekawiona podchodzi bliżej i... wyciąga butelkę z listem w środku. Ale nie jest to taki zwykły list, to raczej dość oryginalna forma zaproszenia. Piegowate dziewczątko w nakrapianych ogrodniczkach zaczyna się zastanawiać, kto może być nadawcą listu? Wyobraźnia zaczyna pracować i wkrótce pojawiają się różne dziwne stworzenia, podejrzane o butelkowanie zaproszenia. Atmosfera staje się cokolwiek surrealistyczna, nawet królik z zupełnie innej bajki się zaplątał. Czytelnikowi nie pozostaje więc nic innego, jak zdać się na wyobraźnię dziewczynki.
„List...” ma pewne cechy bajki, ale autorki zupełnie odeszły od utartych schematów i w ogóle nie da się przewidzieć, w jakim kierunku potoczy się historia. Zgrabnie połączyły realizm z poetyką snu, doprawiając szczyptą absurdalnego humoru. Zakończenie też będzie dla czytelnika zaskoczeniem. W krótkiej historyjce najważniejsza jest wyobraźnia, która pozwala dowolnie kształtować rzeczywistość, dodając jej magii. Zabawne kolorowe ilustracje dopowiadają krótki, nieskomplikowany tekst, tworzą razem malarską historię z pogranicza snu i jawy. A może dziewczynce to wszystko się przyśniło, jak Alicji goniącej za Białym Królikiem?
Można czytać tę książkę razem z dzieckiem, można wstydliwie zaszyć się z nią w niedostępnym kącie. „List w butelce” zachwyci małych czytelników, ale dorosłych zmusi do zmobilizowania wyobraźni i przeszukania wspomnień; do powrotu do czasów, kiedy zmyślanie dziwacznych czasami historii samo w sobie było świetną zabawą i uchodziło bezkarnie. Bo niektórym dorosłym nie chce się używać wyobraźni. A może się wstydzą, albo już dawno zapomnieli, jak to jest być dzieckiem, któremu niczym nieskrępowana wyobraźnia pozwala odkrywać coraz to nowe światy. Na nieszczęście, (...) ponieważ skończyło się dzieciństwo (...), zapomina się, że aby się dostać do Nieba, potrzeba kamyczka i czubka buta. I może już nigdy nie zobaczą słonia połkniętego przez węża, a jedynie krzywo narysowany kapelusz...
Magdalena Świtała
Cytat za: „Gra w klasy”, Julio Cortazar, Muza SA, Warszawa 2008.
Kup w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.