Zuźka D. Zołzik i ohydny keks

Okładka książki Zuźka D. Zołzik i ohydny keks
Barbara Park Wydawnictwo: Nasza Księgarnia literatura dziecięca
80 str. 1 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2006-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2006-01-01
Liczba stron:
80
Czas czytania
1 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788310111838
Średnia ocen

                7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zuźka D. Zołzik i ohydny keks w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Zuźka D. Zołzik i ohydny keks

Średnia ocen
7,1 / 10
56 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
411
399

Na półkach:

Czytam sobie że dorośli nie lubią Zuzy! Tego się spodziewałam. Zuza nie jest polukrowanym na różowo bobasem. Jest całkiem niegrzeczna, czekam tylko na opinię że dziewczynce nie wypada.
Ale mi co innego chodzi po głowie. Co jest z tym keksem? Owszem znam ludzi, którzy nie lubią go, ale nie jest to standardowe ohydztwo w wyobraźni dziecięcej jak wątróbka, szpinak i brukselka. Sama dziecięciem będąc lubiłam z ciast keks najbardziej, był najbardziej słodki i miał dużo bakalii i mało ciasta. Może w Anglii to jakaś ohyda?

Czytam sobie że dorośli nie lubią Zuzy! Tego się spodziewałam. Zuza nie jest polukrowanym na różowo bobasem. Jest całkiem niegrzeczna, czekam tylko na opinię że dziewczynce nie wypada.
Ale mi co innego chodzi po głowie. Co jest z tym keksem? Owszem znam ludzi, którzy nie lubią go, ale nie jest to standardowe ohydztwo w wyobraźni dziecięcej jak wątróbka, szpinak i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

96 użytkowników ma tytuł Zuźka D. Zołzik i ohydny keks na półkach głównych
  • 86
  • 9
  • 1
10 użytkowników ma tytuł Zuźka D. Zołzik i ohydny keks na półkach dodatkowych
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Barbara Park
Barbara Park
Barbara Park (ur. jako Barbara Lynne Tidswell) - amerykańska autorka książek dla dzieci. Absolwentka University of Alabama. Autorka sporej ilości książek dla dzieci (w tym dwóch tylko z obrazkami). Zasłynęła z napisania serii książek o przygodach Junie B. Jones, której nazwisko w polskich wydaniach zmieniono na Zuźka D. Zołzik. Laureatka kilku nagród literackich przyznawanych autorom publikacji dla dzieci. Barbara Park zmarła na raka jajnika w wieku 66 lat. Mąż: Richard A. Park (1969-15.11.2013, jej śmierć), 2 synów: Steven i David.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Prosiaczek Fryderyk i dzięcioły Walter R. Brooks
Prosiaczek Fryderyk i dzięcioły
Walter R. Brooks
„Prosiaczek Fryderyk i dzięcioły” Walter R. Brooks, czyli literacka propozycja dosłownie dla każdego, bez względu na wiek, status społeczny, humor i nastawienie do świata i ludzi. Cała seria (26 tytułów) o niesamowicie optymistycznym Prosiaczku dosłownie zachęca od pierwszych stron, i generalnie nie sposób, nie pokochać Prosiaczka jak i pozostałych bohaterów, nawet jeśli są tym „czarnym charakterem”. . Tym razem Fryderyk zaprasza nas na Farmę państwa Beana, słynnej na cały Nowy York i ciut trochę dalej. A to za sprawą wyjątkowego faktu, że zamieszkujące nią zwierzęta potrafią mówić ludzkim językiem (głosem). Ale to nie wszystko, są tak zorganizowane, że postanawiają założyć swój własny bank, i żeby było wiarygodnie, to Pan Bean składa w nim swoje oszczędności. Sława Banku staje się tak wielka, że z wielkiego świata, bo aż z samego Waszyngtonu z okolicy Białego Domu (w wyniku nagłej zmiany pogody) przybywa dzięcioł John Quincy, który to, z biegiem czasu mianuje się prezydentem Pierwszej Republiki Zwierzęcej. I niestety, to dopiero początek kłopotów Fryderyka. A wierzcie mi, będzie ich dość wiele. . Walka o władzę, polityka, zwłaszcza ta nieuczciwa, nastawiona na osobisty zysk a nie dobro ogółu zawsze prowadzi do konfliktu. Tutaj mamy zwierzęta, które w idealny sposób oddają ducha realnym sytuacjom ze świata biznesu, polityki, czy finansów. Stają się one poniekąd odzwierciedleniem, rzeczywistych mechanizmów. Takich, które w prosty, dziecięcy sposób, brutalnie obnażają prawdę o odwiecznym prawie – do władzy po trupach. Jak widać, nie potrzebujemy naukowych elaboratów, aby przekonać się jak działa ten mechanizm, który niszczy, zatruwa i rujnuje dobrze zbudowane podwaliny sukcesu. . To nie tylko „Folwark zwierzęcy”, więc zachęcam Was do lektury. Historia jest tak napisana, że każdy zrozumie. Tutaj nie ma literackiej pułapki, jest piękna historia, przyjaźń, oddanie a między wierszami ukryta prawda. Polecam!
Bożenka Wykurz - awatar Bożenka Wykurz
ocenił na 7 3 lata temu
Smuga Michael Morpurgo
Smuga
Michael Morpurgo
Dużo mówi się o uchodźcach. Nie zawsze dobrze: "cholera, dezynteria, pasożyty". Często są to słowa ludzi gorliwie religijnych. Są też używani do politycznych potyczek i interesów. A gdzie w tym wrażliwość, empatia, współczucie? "Bo to strach i ciemnota zabijają serca w ludziach, robią z nich okrutników". Przecież ci ludzie uciekają z niczym przed okrucieństwami, jakich doświadczają w swoich krajach od dziecka. I głównie o dzieciach mowa w tej książce (dla nich jest dedykowana). Jak one widzą świat, w którym przyszło im żyć, czego pragną, jak traktowani są w krajach, w których znaleźli swój azyl? Aman chce chodzić do szkoły, grać z kolegami w piłkę nożną, marzący o bezpiecznym domu w Menchesterze, w którym będzie szczęśliwy wraz ze swoją mamą. Tylko mamą, bo ojca i dziadków zabito. "... to tylko dzieciak - bez domu, bez nadziei, czekający na odesłanie do kraju ogarniętego wojną" - czekający na deportację do Afganistanu w więzieniu, gdzie "między nim, a światem na zewnątrz jest sześć par zaryglowanych drzwi i ogrodzenie z drutem kolczastym" oraz bezduszni i surowi strażnicy. To strasznie poruszająca lektura. Moim zdaniem to jedna z tych książek, która powinna znaleźć się w kanonie lektur, by dzieci zrozumiały czym jest tolerancja, jakie mają szczęście, że mogą żyć w bezpiecznym świecie, mieć rodzinę, własny pokój, co włożyć do ust i kolegów, z którymi beztrosko mogą się bawić. Po porostu cieszyć się spokojnym, beztroskim dzieciństwem, które jemu nie było dane. Aman miał tylko marzenia, gwiazdy na niebie, prawdziwego przyjaciela Matta i psa przybłędę. Niezwykłego psa.
Patrycja - awatar Patrycja
oceniła na 9 5 lat temu
Skóra Adrienne Maria Vrettos
Skóra
Adrienne Maria Vrettos
Kiedy po raz pierwszy przeczytałam tę książkę, miałam 14, może 15 lat. Pamiętam, że zrobiła na mnie duże wrażenie i musiała mi się bardzo spodobać, skoro jej tytuł nie wyleciał mi z głowy. Czytając ją 10 lat później, w wieku 25 lat i z doświadczeniem w problemach z jedzeniem, już wiem czemu nie mogłam o niej zapomnieć. Debiutancka powieść Vrettos jest absolutnie genialna. Szczerze mówiąc, aż nie chce się uwierzyć, że to pierwsza książka tej pani. Sama historia nie wydaje się oryginalna. Kolejna opowieść o nastolatce chorej na anoreksję. Nigdy nie spotkałam się jednak z opowiedzeniem historii z perspektywy młodszego brata chorej. Dorastający w cieniu choroby siostry Donnie robi wszystko, by jakoś przetrwać. Pogardzany przez rówieśników i osamotniony, radzi sobie jakie może. Rozpadające się małżeństwo rodziców też wcale nie pomaga. Po raz pierwszy spotykam się z książką, która opisuje co anoreksja robi nie tylko ze swoją ofiarą, ale i z całą rodziną. Podziwiałam Donniego całą książkę, a w momencie, gdy krzyczał na rodziców w kuchni prosząc, by w końcu na niego spojrzeli, płakałam razem z nim. Jest to jedna z najlepiej napisach scen jakie kiedykolwiek czytałam. Książkę polecam każdemu, a szczególnie osobom, które nie wierzą lub ignorują takie choroby jak anoreksja, oraz młodym ludziom, by zobaczyli, że dążenie do piękna, niszczy często nie tylko ich, ale również ich najbliższych.
the_reading_goblin - awatar the_reading_goblin
ocenił na 8 7 lat temu
Drużyna pani Miłki, czyli o szacunku, odwadze i innych wartościach Grzegorz Kasdepke
Drużyna pani Miłki, czyli o szacunku, odwadze i innych wartościach
Grzegorz Kasdepke
Grzegorz Kasdepke na stałe zawitał w naszym domu. A wszystko zaczęło się od książki „A ja nie chcę być księżniczką”. Nieszablonowa opowieść o dziewczynce, która marzy o byciu smokiem podbiła serce mojej córki. Później przyszedł czas na inżyniera Ciućmę i już wiedziałam, że cokolwiek napisane przez Grzegorza Kasdepke trafi na rynek wydawniczy to na pewno po to sięgniemy. I od kilku lat wypatrujemy kolejnych nowości oraz wznowień. Dzięki temu poznałyśmy opowieści o niezwykłych dziecięcych bohaterach. W książkach Grzegorza Kasdepke dziewczynki wcale nie marzą o byciu księżniczkami, detektywi mają dużo czasu dla dzieci, a inżynierowie potrafią być niesamowicie zakręceni. Ponad to w jego opowieściach wszystko jest możliwe. Nawet kontakt z kosmitami, jak w serii o Bodziu i Pulpecie. Młodych bohaterów łączy wybujała wyobraźnia. To ona napędza akcję, to przez nią bohaterzy ciągle pakują się w tarapaty, ale też zawierają interesujące znajomości, przeżywają niezwykłe przygody, które są kwintesencją tego, co nam się kojarzy z dziećmi, czyli jego książkach mamy nagromadzenie ciągłego zaskakiwania otoczenia fantazją. Wśród publikacji nie zabraknie też opowieści poświęconych emocjom, czyli zabierających w świat tego, co trudno dzieciom wyjaśnić, dorosłym opowiadać, a wszystkim nad nimi panować. Zwłaszcza, kiedy mamy do czynienia z negatywnymi odczuciami i nie wiemy jak je nazwać. Burza odczuć może zburzyć nie jedną przyjemną zabawę, dlatego warto wprowadzić swoje pociechy w świat emocji i pokazać im jak sobie z nimi radzić, którym pozwolić się rozwijać, a nad którymi nauczyć się panować i pomagać innym w oswajaniu się z nimi. Grupa niesfornych przedszkolaków bierze udział w ciekawym projekcie pani Miłki, czyli wychowawczyni. W czasie czytania poznajemy grupę dzieci przeżywających różne sytuacje, zmuszonych do uporania się z towarzyszącymi temu emocjami. Na szczęście wychowawczynią grupy zostaje nieśmiała, otwarta, pomysłowa i bardzo cierpliwa pani Miłka, która zamierza przybliżyć dzieciom świat uczyć. Razem z nią do grupy dołączył też pajacyk, który często pomaga, a czasami staje się obiektem zazdrości czy drwin. Wydawałoby się, że zaplanowanie i przeprowadzenie zajęć, trzymanie się grafiku nie jest takie trudne. Życie jednak pisze swoje historie i pani Miłka musi nadążać za dziecięcymi nastrojami. Dzięki książce „Tylko bez całowania!” zapoznamy się z takimi emocjami jak tęsknota, wstyd, zazdrość, gniew, wstręt, nuda, poczucie krzywdy, radość. „Kocha, lubi, szanuje” pozwala na zrozumienie, czym jest miłość, nienawiść, pogarda, strach, smutek, poczucie winy, szczęście. „Tylko bez całowania” zapoznaje dzieci z takimi emocjami jak tęsknota, wstyd, zazdrość, gniew, wstręt, nuda, poczucie krzywdy, radość. „Horror!, czyli skąd się biorą dzieci” to opowieść krążąca wokół naszych narodzin. „Drużyna pani Miłki” pozwala poruszyć takie tematy jak szacunek, odwaga, sprawiedliwość, szczerość, wytrwałość i współczucie. Każde opowiadanie zabiera dzieci w świat problemów im znanych: próby nawiązania pierwszych przyjaźni, pierwsze zazdrości o wygląd, próby podobania się i imponowania innym sprawiają, że dzieci ulegają różnym emocjom. Nawet zwykły obiad może stać się powodem do dyskusji nad emocjami, pomoże zrozumieć, dlaczego niektóre rzeczy są postrzegane przez różnych ludzi odmiennie, dlaczego zwykłe przedstawienie może wywołać wiele zamieszania. „Drużyna pani Miłki” to opowieść o piłce nożnej, treningach, ale też pomaganiu sobie w ćwiczeniach wyobraźnią, pokazanie, że nie zawsze trzeba mieć specjalne boisko i świetne warunki, aby rozwijać swoje umiejętności. Wszystko zależy od naszego nastawienia i systematyczności. Mamy tu sporo zabawnych scen, luźne podejście do wielu wyzwań, otwartość na pomysły dzieci, umiejętność nakierowywania ich. Nowy projekt wychowawczyni spodoba się wszystkim. Treningi będą też świetnym pretekstem do rozegrania meczu z rodzicami. Możecie być pewni, że przedszkolaki poradzą sobie z tym wyzwaniem. Książki o grupie przedszkolaków to interesująca i skierowana do rówieśników bohaterów wykreowanych przez Grzegorza Kasdepke. Prosty język, codzienność, świat dziecięcych zabaw i zmartwień sprawią, że małym czytelnikom łatwiej będzie zrozumieć to, o czym pisze autor. Wiele zabawnych sytuacjo sprawia, że dzieci będą mogły na swoje emocje popatrzeć z boku i zastanowić się nad próbom panowania nad nimi lub odpowiedniego demonstrowania uczuć. Na końcu każdej opowieści znajdziemy krótką definicję przedstawionego uczucia, rady dla dzieci, jak powinny zachować się w przypadku odczuwania określonej emocji oraz dla dorosłych, w jaki sposób reagować i rozmawiać o emocjach. To sprawia, że lektura staje się pretekstem do dłuższych rozmów z dzieckiem, lepszego wzajemnego poznania, pogłębiania relacji i pomocy w dorastaniu, którego celem jest wychowanie samodzielnego człowieka. Piękne, proste ilustracje, niewielka ilość na stronie, nieduży format książki, sztywna, matowa, tekturowa okładka sprawiają, że książka może nam towarzyszyć w czasie spacerów. Jeśli jesteśmy miłośnikami audiobooków możemy opowieści nabyć również w tej formie, co pozwoli nam na wspólne słuchanie jej w czasie zabaw. Temat emocji, zaprezentowanie ich w opowieściach, zdefiniowanie, podpowiedzi, w jaki sposób postępować z określonym uczuciem sprawia, że napisane przez Grzegorza Kasdepke historie doskonale sprawdzą się, jako pomoce terapeutyczne. Dzięki wskazówkom będziemy wiedzieli, w jaki sposób rozmawiać z dzieckiem, jak pomóc nazwać, rozpoznać i zdystansować się wobec określonego odczucia. Zdecydowanie polecam.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na 10 4 lata temu

Cytaty z książki Zuźka D. Zołzik i ohydny keks

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zuźka D. Zołzik i ohydny keks