Wybraniec Mrocznej Pani

Okładka książki Wybraniec Mrocznej Pani
Gail Z. Martin Wydawnictwo: Dwójka bez Sternika Cykl: Kroniki Czarnoksiężnika (tom 4) fantasy, science fiction
494 str. 8 godz. 14 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Kroniki Czarnoksiężnika (tom 4)
Tytuł oryginału:
Dark Lady's Chosen
Data wydania:
2012-11-23
Data 1. wyd. pol.:
2012-11-23
Liczba stron:
494
Czas czytania
8 godz. 14 min.
Język:
polski
ISBN:
9788362432158
Tłumacz:
Marta Koniarek
Średnia ocen

                7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wybraniec Mrocznej Pani w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wybraniec Mrocznej Pani



książek na półce przeczytane 3190 napisanych opinii 813

Oceny książki Wybraniec Mrocznej Pani

Średnia ocen
7,6 / 10
200 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
404
275

Na półkach:

Krótko mówiąc, tomy 3 i 4 były znacznie ciekawsze i lepsze niż dwa pierwsze. Sama historia jest ciekawsza i to głównie dlatego, że bohaterowie zostali rozbici na mniejsze grupki i każda z nich zajmuje się innym problem. Niestety bardzo często poczynania bohaterów, czy tłumaczenia fabularne autorki są tak grubymi nićmi szyte i idiotyczne, że podczas czytania zostajemy wielokrotnie "wyrwani" ze świata książki w dosłownym zdumieniu.
O ile w tomie 3 nowe rozwiązania fabularne były świeże i ciekawe, tak w tomie 4 kontynuacja wątków niektórych bohaterów zaczęła w końcu nużyć. Ileż można przeciągać oblężenie lub powtarzać co kilkadziesiąt stron te same rozważania bohaterów w kółko na te same tematy?
Zakończenie nie domyka wielu wątków i z niewidomych mi przyczyn autorka postanowiła wydać kontynuacje w postaci dwóch książek pod inną nazwą serii, które są bezpośrednią kontynuacją, czego zapewne wiele osób może nie zauważyć.
Gdyby nie to, że biorę udział w wyzwaniu i to, że nie lubię zostawiać niedokończonych serii, to zapewne bym odpuścił dalsze czytanie po pierwszym tomie. Ogólnie nie polecam i jest to zdecydowanie najsłabsza seria z gatunku fantastyki jaką przeczytałem do tej pory

Krótko mówiąc, tomy 3 i 4 były znacznie ciekawsze i lepsze niż dwa pierwsze. Sama historia jest ciekawsza i to głównie dlatego, że bohaterowie zostali rozbici na mniejsze grupki i każda z nich zajmuje się innym problem. Niestety bardzo często poczynania bohaterów, czy tłumaczenia fabularne autorki są tak grubymi nićmi szyte i idiotyczne, że podczas czytania zostajemy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

623 użytkowników ma tytuł Wybraniec Mrocznej Pani na półkach głównych
  • 322
  • 293
  • 8
169 użytkowników ma tytuł Wybraniec Mrocznej Pani na półkach dodatkowych
  • 117
  • 16
  • 9
  • 8
  • 8
  • 7
  • 4

Inne książki autora

Gail Z. Martin
Gail Z. Martin
Gail Zehner Martin jest amerykańską pisarką epickich i miejskich fantazji i najbardziej znana jest z serii przygodowych fantasy The Chronicles of The Necromancer dla Solaris Books i Double Dragon Publishing.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nieświadomy mag Karen Miller
Nieświadomy mag
Karen Miller
Bardzo przyjemnie się to czytało, książka jest lekka i mam wrażenia że się przez nią płynie. Nie jest to typowe zawiłe fantasy w którym musisz się skupić by zrozumieć co się dzieje i na jakiej podstawie działa świat. Nie jest to też książka w której zaciskasz zęby z emocji. Jest fajną odskocznią od cięższych pozycji. Kilka razy nawet mnie rozbawiła. Pióro fajne przystępne, dobrze opisane wydarzenia ich przyczyny oraz skutki. Bardzo podobało mi się to że zmiana perspektywy z bohatera na innego bohatera odbywała się nie co rozdział a jeśli zaszła taka potrzeba to nawet co kilka zdań, dzięki temu unikneło się powtarzania opisu tych samych wydarzeń od nowa ale z innej perspektywy. Po prostu podczas trwania jednego opisu, perspektywa zmieniała się kilka razy dzięki temu od razu znaliśmy odczucia bohaterów czy ich myśli, na szczęście jest to na tyle dobrze zrobione, że szybko idzie się połapać w tym kto mówi. Książka w mojej opinii straciła niestety dwie gwiazdki ze względu na zbytnią idealność przedstawionego świata. Czytając ją odnosiłam trochę wrażenia że jest to utopia, zachowania mieszkańców, decyzje króla czy społeczeństwa są zbyt idealne żeby były prawdziwe. Żadnych spisków, prób zabójstwa rodziny królewskiej czy odebrania korony. Nawet rodzina konkurencyja do aktualnie rządzącej, nigdy przeciwko niej nie spiskowała, a przez myśl im nawet nie przeszło by przypadkiem dodać kropelkę trucizny do herbatki króla. Drugi minus który mi przeszkadzał to objawiający się w niektórych miejscach brak logiki lub logicznej ciągłości wydarzeń lub nawet ich skutków. Jak wcześniej pisałam wszystko jest zbyt idealne i cukierkowe. Ja wiem że to państwo w zamyśle miało być idealnym schronieniem i miejscem do życia chroniącym przed złem całego świata, ale zamysł to tylko zamysł a ludzie to ludzie, nie dogodzisz wszystkim ani wszystkich nie upilnujesz. Podsumowując książka warta przeczytania ale nie polecam jej osobą które lubią bardziej realistyczne podejście do świata.
Nisane - awatar Nisane
ocenił na 8 4 miesiące temu
Przebudzony mag Karen Miller
Przebudzony mag
Karen Miller
Kolejna pozycja z hałdy wstydu, która wreszcie doczekała się swojej chwili. Przyznaję się, że nie sprawdziłam dokładnie od którego tomu zacząć i najpierw przeczytałam sequel (Dzieci Rybaka), a później dopiero prequel i główną serię. W niczym to jednak nie przeszkadzało (nie licząc tego, że wiedziałam jak skończy się główna seria.. xD). No ale przejdźmy do rzeczy, akcja dzieje się w królestwie Lur, w którym mieszkali spokojni Olkowie. Żyło im się dobrze, do czasu aż nastały susze i zaczęło brakować jedzenia. Do ich krainy dotarli Doranie - blond magowie o potężnej mocy, którzy byli zmuszeni uciekać z własnego kraju. Zaoferowali Olkom pomoc w zamian za możliwość zamieszkania między nimi. Kraina Lur została otoczona olbrzymim magicznym Murem, który wraz z magią pogody, miał dbać o dobrobyt wszystkich. Strażnikami stali się Doranie, a jak wiadomo - magowie często są aroganccy i chętnie sięgają po władzę. Olkowie zostali trochę zepchnięci do roli mieszkańców gorszej kategorii. Czy jednak życie za murem zawsze będzie bezpieczne? Jakie zło czeka za nim i stara się dostać do środka? Jest to typ fantasy-obyczajowego, w którym akcja płynie powoli, coraz bardziej Cię intrygując, chcesz poznać historię bohaterów i odkrywać ten wspaniały świat. Nie ma tu szalonych zwrotów akcji, nie spodziewaj się zdrad i mordów na każdym kroku (nie mówię też, że się nie zdarzają). Jest to fantasy starego typu, rozumiem dokładnie, że nie wszystkim się będzie podobało. Większość osób stwierdzi - "nuuudy" i rzuci książką w kąt. Mnie jednak ten świat oczarował i wciągnęłam wszystkie 5 tomów. Cieszę się, że kiedyś coś mnie natchnęło, żeby kupić tę serię, z pewnością zostaje na mojej półeczce.
kanique - awatar kanique
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Królewski wygnaniec Fiona McIntosh
Królewski wygnaniec
Fiona McIntosh
Koalicja Denova - luźna konfederacja królestw skupiona wokół najpotężniejszego z nich Królestwa Penraven - zostaje zaatakowana przez hordę barbarzyńców pod wodzą Loethara. Barbarzyńcy podbijają kolejne królestwa, które kiedyś uważały ich za niegroźnych. Do zdobycia pozostaje Penraven rządzone przez władców z rodu Valisarów. Kiedy barbarzyńcy atakują stolicę Penraven, jedynemu pozostałemu przy życiu Valisarowi udaje się uciec. Musi on jednak uważać, bo Loethar nie spocznie dopóki ostatni z Valisarów nie umrze. Fabuła ,,Królewskiego Wygnańca" jest pełna znanych motywów (tyran podbijający kolejne królestwa, żądny zemsty książę, okrutni barbarzyńcy), jednak jest w niej też wiele momentów, w których jesteśmy zaskoczeni obrotem spraw. Po zakończeniu książki mamy dużo pytań co stanie się dalej. Widać, że jest pierwsza część trylogii. Nie ma w niej dużo akcji, jednak dzieje się w niej dużo ze strony politycznej. Fabułę obserwujemy z perspektywy kilku postaci. Najważniejszą z nich jest Leo, książę Penraven. Los się z nim nie oszczędza i w ciągu kilku dni traci prawie wszystkich bliskich. Pozostaje mu jedynie jego przyjaciel i obrońca Gavriel. Leo jest postacią, którą polubiłem. Chociaż po śmierci ojca zostaje królem nie wywyższa się nad osobami, które mu pomagają. Jego przyjaciel, Gavriel, stracił swojego ojca, jednak wspiera młodego króla jak może. Razem uciekają z zamku i przemierzają królestwo w poszukiwaniu schronienia. Loethar jest postacią bardzo brutalną. Jest bezwzględny wobec swoich wrogów (królewskich dynastii, a szczególnie Valisarów), ale potrafi okazać łaskę. Za wszelką cenę chce zabić Leo, bo wie, że jest on symbolem nadziei dla ludzi. Jest on postacią intrygującą. Nie znamy do końca motywacji, które nim kierują, jednak z wielką ciekawością poznawałem jego przeszłość. W jego wątku najważniejsza jest polityka. Wątki Clovisa i Freatha są ze sobą splecione przez prawie cała książkę. Clovis jest Obdarowanym - osobą posiadającą jakieś magiczne moce. Potrafi przewidywać przyszłość. Razem ze swoim przyjacielem Kirinem (też Obdarowanym) zostają sługami Freatha. W ich wątku nie pojawia się dużo magi, jednak jest ona bardzo ważna. Freath, były sługa rodu Valisarów, teraz służy Loetharowi. W wielu momenach jego wątku zaskoczyłem się. Świat przedstawiony w książce jest bardzo ciekawy. Z każdym rozdziałem poznajemy coraz więcej z jego historii, geografii, kultury itd. Magii nie jest dużo, ale jeśli się pojawia jest bardzo ważna. Nie do końca wiemy jak działa i jakie są ograniczenia postaci się nią posługujących (oprócz jednej). Podsumowując fabuła ,,Królewskiego Wygnańca" jest bardzo intrygująca. Na początku może wydawać się, że wiemy jak to się skończy, ale okazuje się, że nie mieliśmy racji. Postacie są ciekawe - szczególnie główny antagonista Loethar. Jestem ciekawy jak fabuła rozwinie się dalej w drugiej części trylogii. Mogę polecić tę książkę innym. Jest to moja pierwsza recenzja książki, więc przepraszam za wszelkie błędy. Mam nadzieję, że nie jest napisana chaotycznie i dzięki niej ktoś zdecydował się na przeczytanie ,,Królewskiego Wygnańcy", bo zdecydowanie warto.
wyvern_books - awatar wyvern_books
ocenił na 8 2 lata temu
Thor Wolfgang Hohlbein
Thor
Wolfgang Hohlbein
Ostatnie lata to prawdziwy renesans dla wszystkich mitologii z całego świata. Te z północy Europy swoją sławę zawdzięczają głównie filmom Marvela – wszak każdy obecnie kojarzy Lokiego i Thora, Odyna i Freyę czy młot Mjollnir. Wielka w tym zasługa kinowego uniwersum, które powołało do życia co prawda komiksowych bohaterów, ale trzeba pamiętać, że ich rodowód sięga nordyckich sag. Wolfgang Hohlbein również czerpie z tych źródeł w swojej powieści fantasy Thor, pierwszym tomie Sagi Asgard. Budzi się do życia. Nie wie, gdzie jest ani kim jest. Ba, nie zna własnego imienia. A dookoła niego tylko zamieć śnieżna i lodowa pustynia. Żeby nie zamarznąć, mężczyzna wyrusza w drogę w poszukiwaniu schronienia i jedzenia. W trakcie marszruty napotyka kobietę z dwójką dzieci i rannym mężem, którzy cudem tylko uniknęli zamarznięcia przy tej pogodzie. Urd, bo tak nazywa się nieznajoma, pozwala mężczyźnie przyłączyć się do nich, dzieli z nim resztkami jedzenia, a po śmierci swojego męża wraz z przybyszem wyrusza w drogę. Poszukują schronienia przed zimą, która depcze im niebezpiecznie blisko po piętach, aż trafiają do ukrytej przed postronnymi doliny, zwanej Midgaardem. Tam ich losy komplikują się jeszcze bardziej, szczególnie że mężczyzna, zwany Thorem przez swoją siłę i zdolność posługiwania się młotem, stopniowo przypomina sobie swoją przeszłość i próbuje odkryć kim, tak właściwie, jest. Mój problem z tą książką jest jeden, ale dość zasadniczy. Nie tego się spodziewałam, sięgając po pierwszy tytuł serii zwanej Sagą Asgard i po tytuł związany z imieniem jednego z największych wojowników nordyckich sag. Oczekiwałam wielkich bitew, uczt w Asgardzie, innych bóstw na stronach tej prawie dziewięćset stronicowej cegły. Spodziewałam się krwistej, solidnej fantastyki, taką nadzieją napawało mnie też nazwisko autora, opisywanego jako król fantasy zza naszej zachodniej granicy. Zamiast tego wszystkiego otrzymałam... Nie do końca sama nawet wiem, co. Opowieść drogi? Powieść obyczajową z elementami fantastyki? Bo czystą fantastyką tego nie da się nazwać. Cała historia dzieje się w quasi średniowiecznym świecie, na dalekiej Północy. Zbliża się zima i noc polarna, więc bohaterowie muszą znaleźć schronienie. Bogów jest tu tyle, co na lekarstwo. Główna postać miewa przebłyski z poprzedniego życia, kiedy podobno był bóstwem, którym już nie jest. Jednak jak na osobę o nadnaturalnym pochodzeniu, jest zbyt podatny na zranienie. Kilkukrotnie traci przytomność na dłuższy czas, praktycznie co walka zostaje ranny i prawie zawsze nieomal śmiertelnie. Odkrywa powoli swoje moce i poprzednie życie, ale nieustannie stawia opór wspomnieniom, jakby bał się, co może w nich znaleźć. Irytowało mnie ciągłe powtarzanie, że Thor miał jakieś niejasne wrażenie, miał coś w rodzaju przebłysku i zaraz o tym zapominał. Powtarzało się to notorycznie i po piątym albo szóstym razie zaczęło mi już działać na nerwy. Z głównych bohaterów mamy jeszcze Urd, tajemniczą kobietę, która okazuje się być członkinią sekty Posłańców Światła, kapłanów-wojowników, chcących sprowadzić na ziemię bogów. Są jeszcze jej dzieci: Elenia oraz Lif, którzy odgrywają również niemałą rolę w całej historii, chociaż czasami bywają naprawdę denerwujący swoim zachowaniem, jak to dzieci. Styl autora jest dość surowy, ale mimo to książkę czyta się naprawdę dobrze. Pomimo tego, brnęłam przez nią bardzo długo. Bywało, że przez wiele stron nie działo się kompletnie nic, potem fabuła przyspieszała na krótką chwilę i znowu całość spowalniała. Dopiero ostatnie sto stron to było coś, co porwało mnie jako czytelniczkę – wielka bitwa i akcja, która pędziła bez ustanku na łeb na szyję. Końcówka ratowała trochę całość, ale było tego za mało – przez większość stron brnęłam, jak bohaterowie przez ten śnieg po kolana. Szczerze powiem, że nie wiem, komu mogłabym polecić Thora. Fanom fantastyki raczej nie przypadnie on do gustu z racji znikomej ilości tego gatunku literackiego w fabule. Może czytelnicy powieści obyczajowych byliby bardziej do niej przekonani? Sporo mi w tej powieści brakowało, chociaż uczciwie trzeba przyznać, że to nie jest zła pozycja. Najlepiej, jeśli sami weźmiecie ją do ręki i przeczytacie, a tym samym przekonacie się, czy jest to tytuł dla was. https://wiewiorkawokularach.blogspot.com/2022/05/thor-wolfgang-hohlbein.html
Aleksandra Kujawa - awatar Aleksandra Kujawa
oceniła na 7 3 lata temu
Zagadka Alison Croggon
Zagadka
Alison Croggon
Bardzo rzadko zdarza się, by kolejne części serii książek wciągały nas i zaskakiwały w ten sam sposób, co pierwsza. Zwykle przyzwyczajamy się już do bohaterów, potrafimy odruchowo określić, co stanie się w kolejnej części, która postać zginie, a która przeżyje ze względu na to, iż żyć musi. To rzecz naturalna w literaturze fantastycznej i bardzo trudno jest ją obalić, wyjść poza margines, którego istnienia wielu pisarzy nawet nie podejrzewa. Alison Croggon się to to udaje. „Zagadka” jest równie dobrą książką, co „Dar”, a w przypływie entuzjazmu pozwoliłbym sobie stwierdzić, iż jest jeszcze lepsza. Razem z bohaterami przemierzamy krainę wyspiarzy (która aż prosi się o to, by nazwać ją mianem drugiego Skellige) oraz lodowate kraje północne. Obie te lokacje mają swój własny urok, są przedstawione w sposób barwny i ciekawy. Czytelnika nie nawiedzają tutaj myśli, iż owe krainy zostały zaaplikowane jako zapychacze, tylko po to, by główna bohaterka zwiedziła świat, zaś sama fabuła nie okazała się zbyt uboga. Opisy świata przedstawionego są dużym atutem tej książki. Kolejnym plusem, który przemawia za sięgnięciem po kolejną część serii, jest różnorodność postaci. O ile w „Darze” były napisane poprawnie i interesująco, w „Zagadce” pobudzają one wyobraźnie i przekraczają granice wytyczone przez innych autorów. Nie chcę zdradzać niczego więcej, jednak po książkę powinien sięgnąć każdy, kto ma problem z wymyśleniem i poprawnym przedstawieniem naprawdę ciekawej, głębokiej postaci w uniwersum fantastycznym. Od Alison można się tego uczyć! W recenzji „Daru” bardzo skarżyłem się na dodatki do opowieści. Tutaj moje stanowisko się nie zmienia. Dalej uważam je za niepotrzebne i pozbawione racji bytu, zaś wymyślone do nich przypisy w pewien sposób zdradzają zakończenie serii. Muszę przyznać, iż tym razem zerknąłem na nie tylko pobieżnie, nie wczytując się w całość (znalezione tam opisy bohaterów, których poznałem z lektury powieści sprawiły, że tylko pokręciłem oczami), trudno mi zatem stwierdzić obiektywnie, czy jest to warte aż takiego potępienia. Podsumowując, „Zagadka” jest książką przynajmniej tak samo dobrą, co „Dar”. Można w niej ujrzeć wiele zwrotów akcji, których próżno szukać w innych dziełach fantastycznych. Nie są to przy tym zwroty błahe i iluzoryczne — problemy dotykające bohaterów będą się za nimi ciągnąć przez naprawdę długi czas, wpływając na całość serii. Polecam sięgnąć po książkę każdemu, komu „Dar” choć trochę przypadł do gustu. Wstawiam dziewięć gwiazdek na dziesięć, gdyż dodatkowa zawartość nie należy do dobrze wykonanych, zaś kilka fragmentów musiałoby być ciekawszych, by z czystym sercem wysnuć idealną dziesiątkę.
Adrian Pezda - awatar Adrian Pezda
oceniła na 9 8 lat temu

Cytaty z książki Wybraniec Mrocznej Pani

Więcej
Gail Z. Martin Wybraniec Mrocznej Pani Zobacz więcej
Gail Z. Martin Wybraniec Mrocznej Pani Zobacz więcej
Gail Z. Martin Wybraniec Mrocznej Pani Zobacz więcej
Więcej