Wszystko w porządku. Nasz świat w 75 pudełkach

Okładka książki Wszystko w porządku. Nasz świat w 75 pudełkach
Szymon HołowniaMarcin Prokop Wydawnictwo: Znak publicystyka literacka, eseje
512 str. 8 godz. 32 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Format:
papier
Data wydania:
2013-10-21
Data 1. wyd. pol.:
2013-10-21
Liczba stron:
512
Czas czytania
8 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324027897

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wszystko w porządku. Nasz świat w 75 pudełkach w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wszystko w porządku. Nasz świat w 75 pudełkach



książek na półce przeczytane 487 napisanych opinii 69

Oceny książki Wszystko w porządku. Nasz świat w 75 pudełkach

Średnia ocen
6,3 / 10
668 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
917
866

Na półkach: ,

Misz-masz, ale w eleganckim i inteligentnym stylu. Różności ciekawe, różności powodujące chwilę zadumy nad własnym życiem, lub chwilę wspominków przeszłości ale też różności-dziwadła z humorem. Jest też czasem całkiem poważnie, gdy Szymon Hołownia wspomina 20 zmarłych osób, które jakokś zaważyły na jego życiu - bardzo osobisty i piękny tekst. Świetna książka i polecam obejrzeć recenzję Doroty Wellman poniżej na video.

Misz-masz, ale w eleganckim i inteligentnym stylu. Różności ciekawe, różności powodujące chwilę zadumy nad własnym życiem, lub chwilę wspominków przeszłości ale też różności-dziwadła z humorem. Jest też czasem całkiem poważnie, gdy Szymon Hołownia wspomina 20 zmarłych osób, które jakokś zaważyły na jego życiu - bardzo osobisty i piękny tekst. Świetna książka i polecam...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1636 użytkowników ma tytuł Wszystko w porządku. Nasz świat w 75 pudełkach na półkach głównych
  • 903
  • 672
  • 61
554 użytkowników ma tytuł Wszystko w porządku. Nasz świat w 75 pudełkach na półkach dodatkowych
  • 464
  • 35
  • 26
  • 10
  • 8
  • 6
  • 5

Tagi i tematy do książki Wszystko w porządku. Nasz świat w 75 pudełkach

Inne książki autora

Szymon Hołownia
Szymon Hołownia
Polski dziennikarz, pisarz, publicysta i działacz społeczny. Ukończył Społeczne Liceum Ogólnokształcące Społecznego Towarzystwa Oświatowego (obecnie Społeczne Liceum Ogólnokształcące „Fabryczna 10”) w Białymstoku. Studiował psychologię w warszawskiej Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. Dwukrotnie przebywał w nowicjacie zakonu dominikanów. W latach 1997–2000 był redaktorem działu kultury „Gazety Wyborczej”, a w latach 2001–2004 felietonistą i redaktorem działu społecznego „Newsweek Polska". Od kwietnia do lipca 2005 pełnił funkcję zastępcy redaktora naczelnego „Ozonu”. Od września 2005 do 2006 pracował dla „Rzeczpospolitej” jako redaktor działu Plus Minus. Publikował w „Kulturze Popularnej”, „Machinie”, „Przewodniku Katolickim”, „Tygodniku Powszechnym”, „Więzi”. W latach 2006–2012 ponownie był publicystą „Newsweek Polska”. Od września 2012 do kwietnia 2013 był felietonistą tygodnika „Wprost”. Od 2015 jest stałym felietonistą „Tygodnika Powszechnego”. Prowadził audycje w Radiu Białystok, Radiu Vox FM, współpracował z Radiem PiN. W 2006 był prowadzącym program Po prostu pytam w TVP1. W latach 2007–2012 był dyrektorem programowym stacji Religia.tv, w której prowadził etyczny talk-show Między sklepami (2007–2010) nadawany z centrum handlowego Złote Tarasy w Warszawie, a także programy Bóg w wielkim mieście (2010) i Ludzie na walizkach (od 2009). Prowadził przegląd prasy w Dzień dobry TVN. Wraz z Marcinem Prokopem współprowadził w TVN programy Mam talent! (2008–2019) i Mamy cię! (w 2015). Był jednym z założycieli białostockiego oddziału fundacji „Pomoc Maltańska”. W kwietniu 2013 założył fundację „Kasisi", skupiającą się na prowadzeniu domu dziecka w Zambii. W 2014 założył fundację „Dobra Fabryka”, organizującą pomoc mieszkańcom m.in. Bangladeszu, Mauretanii, Rwandy, Burkiny Faso czy Senegalu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Holyfood, czyli 10 przepisów na smaczne i zdrowe życie duchowe Szymon Hołownia
Holyfood, czyli 10 przepisów na smaczne i zdrowe życie duchowe
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia po raz kolejny udowadnia, że potrafi mówić o sprawach duchowych w sposób lekki, przystępny i jednocześnie głęboki. W swojej książce "Holyfood, czyli 10 przepisów na smaczne i zdrowe życie duchowe" łączy metaforę kulinarną z duchowością, tworząc inspirujący przewodnik po odżywianiu duszy. Już sam tytuł sugeruje nietypowe podejście do tematu – autor, zamiast posługiwać się tradycyjnym językiem teologicznym, sięga po metafory kuchenne. Proponuje czytelnikom konkretne „przepisy” na życie duchowe, które mają pomóc w jego regeneracji i wzmocnieniu. Takie podejście sprawia, że książka jest zrozumiała zarówno dla osób głęboko wierzących, jak i tych, które dopiero szukają swojej duchowej ścieżki. Hołownia przekonuje, że każdy ma dostęp do składników niezbędnych do zdrowego duchowego życia – są nimi modlitwa, refleksja, miłość bliźniego i otwartość na Boga. Kluczowym przesłaniem książki jest to, że nie potrzeba radykalnych wyrzeczeń czy skomplikowanych praktyk, by zadbać o swoje wnętrze. Wystarczy nauczyć się łączyć dostępne „składniki” w nowy, bardziej świadomy sposób. To optymistyczna i motywująca wizja, szczególnie dla tych, którzy obawiają się, że duchowy rozwój wymaga nadludzkiego wysiłku. Autor nie stroni od humoru i osobistych anegdot, co sprawia, że książka nie jest tylko teoretycznym wykładem, ale pełnym życia i pasji zaproszeniem do duchowej przemiany. Język jest przystępny, momentami dowcipny, ale jednocześnie niebanalny. Hołownia potrafi pisać z lekkością o sprawach poważnych, unikając patosu i moralizatorstwa. Interesującym aspektem „Holyfood” jest również fakt, że nie jest to typowy poradnik. Autor nie narzuca gotowych rozwiązań, lecz daje czytelnikowi przestrzeń do własnych przemyśleń i eksperymentów. Każdy może dostosować „przepisy” do własnych potrzeb, wybierając te elementy, które najbardziej do niego przemawiają. Dzięki temu książka staje się bardziej uniwersalna i może służyć zarówno jako inspiracja do głębszych poszukiwań, jak i jako proste wsparcie w codziennym życiu duchowym. Nie można jednak pominąć faktu, że metafora kulinarna, choć pomysłowa, nie każdemu przypadnie do gustu. Osoby preferujące bardziej klasyczne podejście do duchowości mogą uznać ją za zbyt lekką lub zbyt nowoczesną. Niemniej jednak, dla wielu czytelników będzie to świeże i inspirujące spojrzenie, które pozwoli im inaczej spojrzeć na kwestie wiary i duchowego wzrastania. Podsumowując, „Holyfood” to książka, która może stać się duchowym zasilaczem dla każdego, kto pragnie wzmocnić swoją wiarę i odnaleźć nowe sposoby na duchową regenerację. Jest pełna ciepła, mądrości i praktycznych wskazówek, a jednocześnie nie przytłacza czytelnika powagą. To propozycja zarówno dla tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z duchowością, jak i dla tych, którzy chcą odświeżyć swoje podejście do wiary. Hołownia serwuje duchowe danie, które może posmakować każdemu – wystarczy sięgnąć po książkę i spróbować!
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na 8 1 rok temu
Jak zostałem premierem. Rozmowy pełne Moralnego Niepokoju Mariusz Cieślik
Jak zostałem premierem. Rozmowy pełne Moralnego Niepokoju
Mariusz Cieślik Robert Górski
Książka "Jak zostałem premierem. Rozmowy pełne Moralnego Niepokoju" Roberta Górskiego i Mariusza Cieślika to humorystyczny zbiór anegdot, wspomnień oraz refleksji, który przedstawia zarówno kabaretowy, jak i prywatny świat jednego z najbardziej rozpoznawalnych satyryków w Polsce. Robert Górski, znany z prowadzenia Kabaretu Moralnego Niepokoju, uchyla przed czytelnikami drzwi do swojego życia, marzeń i drogi zawodowej. Na początek warto zauważyć, że tytuł książki oraz humorystyczny wstęp sugerują dystans autora do samego siebie i swojej kariery. Górski nie traktuje się śmiertelnie poważnie, co od razu nadaje książce lekkości. Przez stronice przewijają się zarówno wyznania o dziecięcych marzeniach o zostaniu kierowcą autobusu czy piłkarzem, jak i opowieści o drodze do stworzenia jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich kabaretów. Górski daje nam wgląd w to, jak przez zbieg różnych okoliczności zamiast poetą, stał się liderem kabaretu i autorem programów satyrycznych. Książka ta nie jest jedynie autobiografią, ale raczej swoistą rozmową – pełną zabawnych przemyśleń, dialogów, a przede wszystkim specyficznego humoru, który jest znakiem rozpoznawczym Górskiego. Wiele z przedstawionych sytuacji stanowi swoistą refleksję na temat absurdów polskiej rzeczywistości oraz polityki. Autor z humorem i ironią opisuje, jak wygląda praca satyryka w Polsce, ile wyzwań przynosi bieżąca polityka oraz jak zmieniało się postrzeganie humoru i satyry na przestrzeni lat. Wspomnienia i rozmowy z Górskim przesiąknięte są też autoironią. Autor zdradza, dlaczego nie został poetą, oraz w jaki sposób odnajduje się w roli „najśmieszniejszego człowieka w Polsce.” Jednym z głównych wątków książki jest osobista droga Górskiego do satyry i humoru. Autor opisuje tu swoje inspiracje, przeszkody, ale także ludzi, którzy byli dla niego ważni – jednym z takich bohaterów jest tajemniczy Badyl, który również stanowi część kabaretowego świata Górskiego. Książka z pewnością przypadnie do gustu wielbicielom Kabaretu Moralnego Niepokoju, ale też każdemu, kto interesuje się kulisami pracy satyryka oraz obserwacją polskiej sceny politycznej i społecznej z przymrużeniem oka. Styl książki jest lekki, bezpretensjonalny, a Górski pisze tak, jakby siedział z czytelnikiem przy kawie. Zresztą sama forma – wzbogacona zdjęciami i fragmentami dialogów – sprzyja szybkiemu czytaniu. Jednym z walorów tej pozycji jest także jej uniwersalność. Górski, w typowy dla siebie sposób, odwołuje się do problemów, które dotyczą nas wszystkich, prezentując je w humorystycznym ujęciu. Mówi o absurdach polskiej rzeczywistości, a także o przyzwyczajeniach, wadach i zaletach rodaków. Z książki wyłania się portret człowieka, który mimo sukcesu, zachował dystans do siebie i otaczającego świata, co stanowi o jej autentyczności. "Jak zostałem premierem. Rozmowy pełne Moralnego Niepokoju" to lektura lekka, ale niepozbawiona głębi, idealna zarówno na wieczór w domu, jak i do poczytania w drodze. Jest pełna satyry, humoru i refleksji nad naszą rzeczywistością. Robert Górski udowadnia, że potrafi rozbawić czytelnika także na papierze, co sprawia, że książka ta może być świetnym początkiem przygody z jego twórczością dla tych, którzy dotąd kojarzyli go jedynie z telewizji.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na 6 1 rok temu
Dziwny przypadek Rockefellera. Zdumiewająca kariera i spektakularny upadek seryjnego oszusta Mark Seal
Dziwny przypadek Rockefellera. Zdumiewająca kariera i spektakularny upadek seryjnego oszusta
Mark Seal
Ja cię kręcę! – żeby nie przytoczyć tutaj bardziej dosadnych okrzyków, jakie wyrywały mi się od czasu do czasu podczas czytania tej fascynującej, zwariowanej, spektakularnej (tutaj pasuje każde określenie towarzyszących mi emocji w ilościach nieograniczonych) historii o człowieku, który przez trzydzieści lat był tym, kim być chciał. Christopherem Chichesterem, Christopherem Crowem, Clarkiem Rockefellerem i Chipem Smithem. Człowiekiem o wielu tożsamościach, pracującym w prestiżowych firmach, wykonującym elitarne zawody bez przygotowania formalnego, bez problemu pnącym się po drabinie społecznej i zawodowej, posiadającym inteligentną, bardzo dobrze zarabiającą żonę i dziecko, a wszystko to bez ubezpieczenia społecznego, jakichkolwiek dokumentów go identyfikujących, bez rozliczeń podatkowych i prawa jazdy, mimo że potrafił kierować samochodem, własnych kart kredytowych i telefonów komórkowych. Nic, co mogłoby zostawić jakikolwiek ślad w dokumentach urzędników i pracodawców, kartotekach policyjnych, bankach danych czy bazie zasobów internetowych. Człowiek-widmo, który był jednocześnie bardzo znany, lubiany i podziwiany w środowisku społecznych elit amerykańskich, w czasach, kiedy nawet zwierzęta mają chipy identyfikacyjne, a ludzie są coraz bardziej nieufni wobec obcych, zwłaszcza tych pochodzących z zewnątrz. Jak to możliwe?! Dokładnie to pytanie zadałam sobie, sięgając po tę książkę, ale nie spodziewałam się, że oprócz odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie, otrzymam niesamowitą powieść sensacyjną, thriller, kryminał i powieść psychologiczną w jednym, a poziom adrenaliny, który rósł systematycznie w miarę czytania, podnosiła autentyczność opisywanych wydarzeń. To dlatego początkowe pytanie z czasem ustąpiło okrzykom zaskoczenia i podziwu, ale nie potępienia. Dlaczego? – wyjaśnię na końcu. Cała opowieść o życiu, a właściwie o życiach, Christiana Karla Gerhartsreitera, bo tak brzmiały jego prawdziwe imiona i nazwisko, rozpoczyna się niczym dobra sensacja – porwaniem własnej córki. Jedynej osoby, którą obdarzał miłością, według jednego z bostońskich policjantów, do której dodam od siebie określenie – patologiczną. Jednak zgodzę się, że jedynego, prawdziwego elementu w jego życiu. Wszystko pozostałe było kłamstwem. Cholernie dobrym kłamstwem. Autor, dziennikarz śledczy, sceną porwania otwiera i zamyka wyjątkową dla mnie biografię na tle tych, które poznałam do tej pory (Tak daleko jak nogi poniosą, Niezłomny, Komandos, Snajper), wypełniając przestrzeń między nimi rekonstrukcją wydarzeń, począwszy od momentu przyjazdu z Niemiec do USA w 1978 roku aż do momentu aresztowania w 2008 roku, opartą na własnym dochodzeniu i ustaleniach zdobytych podczas podróży śladami tropionego bohatera po Ameryce i Niemczech, z rozmów z ludźmi, którzy go znali, z raportów policyjnych, protokołów sądowych i doniesień mediów. A ponieważ jest jednocześnie pierwszoosobowym narratorem, umiejętnie zaangażował mnie intelektualnie i emocjonalnie w inwigilację i śledztwo człowieka wysoko ponadprzeciętnie inteligentnego, który całą swoją wiedzę zdobył z filmów i książek. To "biblioteki zawsze odgrywały ważną rolę w jego życiu. Spędzał w nich dużo czasu, aby się nauczyć, jak zostać kimś innym". Dzięki intelektowi, wiedzy, precyzyjnie postawionym sobie celom i umiejętności manipulacji osiągnął to. Zgubiła go zbyt duża pewność siebie, rosnąca odwrotnie proporcjonalnie do narastającego, kilkudziesięcioletniego braku konsekwencji swoich kłamstw. I tutaj wrócę do mojej deklaracji braku potępienia jego postawy jako oszusta tożsamości, a to za sprawą teorii jednego ze znajomych bohatera wydarzeń, wprawdzie odosobnionej od reszty opinii, ale dla mnie zawierającej w sobie wiele racji – "Truman Capote posłużył się kiedyś określeniem „prawdziwe fałszerstwo”. To znaczy, że nikt nie jest w stu procentach hochsztaplerem. Wręcz przeciwnie. Można być najzupełniej autentyczną osobą, ale zbudowaną na fałszywych fundamentach. Myślę, że wszyscy Amerykanie w jakimś sensie są tworami swojej wyobraźni. Na tym po części polega urok tego kraju. Clarka można postrzegać jako archetyp imigranta, który buduje sobie nowe życie i nową osobowość, wolną od ograniczeń z kraju swojego pochodzenia". Clark nie był jedynym, w tym, co robił. Wystarczy pomyśleć o innym znanym imigrancie – Jerzym Kosińskim. Jednak o ile ten ostatni robił to bardzo nieudolnie i był demaskowany niemalże natychmiast, o tyle Clark był w tym mistrzem, który umiejętność konstruowania rzeczywistości wokół siebie doprowadził do skrajnej perfekcji, w której ogromnym atutem było tkwiące w niej ziarno prawdy. Zmyślone historie z prawdziwymi szczegółami. Mieszanka fikcji filmowej i literackiej z realiami. Ułożyłam razem z autorem ten skomplikowany obraz człowieka-zagadki z tysiąca puzzli, ale mimo to czuję niedosyt. Nadal towarzyszy mi uczucie, że Clark, pomimo tej całej wiwisekcji jego kroków postępowania, nadal ukrywa przede mną najważniejszy obszar przed spenetrowaniem – własny umysł. Tak naprawdę poznałam go po czynach, słowach, zachowaniach i działaniach, bez możliwości wniknięcia w jego intelektualny i emocjonalny „warsztat pracy”. Do perfekcji opanował niszczenie śladów świadczących o tym. Dane mi było tylko jeden raz uchylić rąbka tej tajemnicy, zajrzeć mu przez ramię i podejrzeć sposób działania. Wejść do wnętrza jego samochodu, w którym "wszędzie poprzyklejane były żółte karteczki – żeby nie zapomniał , co powiedział i zrobił podczas pobytu w San Marino…" A poza tym nic. To nadal, również dla badających go biegłych psychologów i psychiatrów, ciekawy przypadek. Kolejną zagadką pozostaje również wątek kryminalny, który jest obecnie w toku śledztwa. Clark mordercą? – nie zdziwiłabym się. W jego przypadku WSZYSTKO jest możliwe. Podejrzewam, że to jedyny człowiek, który sprostałby ironicznemu zdaniu krytykującemu quasi-poradniki – Jak w trzy dni zostać papieżem? Postawiłabym na niego bez zastanowienia, bo jestem przekonana, że gdyby tylko zechciał, może nie w trzy dni, ale zostałby. Zabrzmiało niepokojąco… Po prostu – Ja cię kręcę! – żeby nie powiedzieć dosadniej. I jeszcze jedno. Gdyby ktoś, kiedyś zapytał mnie, z kim chciałabym wybrać się na obiad ze znanych postaci, bez wahania wskazałabym bohatera tej książki, bo on ma w głowie bibliotekę (pomijam filmotekę, pinakotekę i płytotekę) z esejami-komentarzami do każdego (chyba nie przesadziłam) tytułu. naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na 10 4 lata temu

Cytaty z książki Wszystko w porządku. Nasz świat w 75 pudełkach

Więcej
Marcin Prokop Wszystko w porządku. Nasz świat w 75 pudełkach Zobacz więcej
Szymon Hołownia Wszystko w porządku. Nasz świat w 75 pudełkach Zobacz więcej
Marcin Prokop Wszystko w porządku. Nasz świat w 75 pudełkach Zobacz więcej
Więcej

Video

Video