rozwiń zwiń

Wróżby i wyrocznie pogańskich Skandynawów

Okładka książki Wróżby i wyrocznie pogańskich Skandynawów autorstwa Leszek Paweł Słupecki
Leszek Paweł Słupecki Wydawnictwo: Replika Seria: Wierzenia i zwyczaje historia
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Seria:
Wierzenia i zwyczaje
Data wydania:
2026-02-17
Data 1. wyd. pol.:
1998-01-01
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368560930
Między mitami a magią – wróżbiarstwo dawnych ludów Europy

Wśród form życia duchowego ludów pogańskich wróżbiarstwo zajmuje miejsce wyjątkowe i odrębne. Choć często czerpie z mitów, nie jest bezpośrednią częścią mitologii; nie stanowi też zwykłego elementu kultu, choć nierzadko towarzyszy świętom, rytuałom i ofiarom, wchodząc z nimi w ścisłą relację. Mimo licznych podobieństw, nie jest też w pełni tożsame z magią.

Wróżbiarstwo, podobnie jak oparta na nim wiara w przeznaczenie, tworzy odrębny i niezwykle istotny wymiar systemu wierzeń. Trudno przecenić jego znaczenie w życiu dawnych wspólnot pogańskich – wyrocznie istniały niemal we wszystkich głównych ośrodkach kultu. Rozumiemy przez to wróżby osadzone w konkretnym czasie (najczęściej podczas świąt), miejscu (zazwyczaj sanktuarium) i prowadzone przez osoby wyspecjalizowane. Ich celem było uzyskanie wiedzy o przyszłości – dotyczącej spraw najwyższej wagi, takich jak powodzenie wyprawy wojennej czy nadchodzące zbiory, a więc często o być albo nie być całej wspólnoty.

Prof. Słupecki w swojej książce sięga po bogaty materiał nordyckich sag – tekstów nie tylko fascynujących literacko, ale też stanowiących cenne źródło do badań nad wróżbiarstwem, losem i wyroczniami.
Średnia ocen
8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wróżby i wyrocznie pogańskich Skandynawów w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wróżby i wyrocznie pogańskich Skandynawów

Średnia ocen
8,1 / 10
36 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
581
581

Na półkach:

W obecnych realiach, gdzie mitologia nordycka jest popularnym nurtem wykorzystywanym w popkulturze, książka Słupeckiego ukazuje nieco inne oblicze tego świata, mniej spektakularne, jednak w odbiorze znacznie ciekawsze, a wręcz fascynujące.

Książka wykorzystuje nordyckie opowieści nie jako barwne historie, a bardziej jako swoistą dokumentację mentalności. Zagłębiając się w tę publikację widać nic między przeznaczeniem, a ludzkimi decyzjami, ponieważ Wyrocznie nie dają jasnych komunikatów, a często prowokują i wymagają interpretacji, co sprawia, że nie jest to „magia” na zasadzie patrzenia w kule ukazującą przyszłość.
Jeszcze pełniejszy obraz uzyskujemy, uświadamiając sobie, że w nordyckim świecie nie było otwartej przyszłości, bo to coś, co już „istniało” tylko zostało ukryte i to właśnie wyrocznia uchylała nieco rąbek tajemnicy, bo właśnie kluczem do zrozumienia tego świata jest fakt, że wyrocznia nie przewidywała, a ukazywała pewną strukturę losu.

Co szczególnie zrobiło na mnie wrażenie, to fakt, że autor nie stara się na siłę czegoś rekonstruować i takim łopatologicznym sensie, tylko pokazuje zasady funkcjonowania tego świata i jak to wówczas było rozumiane i za to wielki szacunek, bo wróżbita to w żadnym wypadku nie kapłan, czy naciągacz, a bardziej pośrednik między dwoma „światami”.

Przyznaję, że nawet znając ten nordycki świat, tutaj poznawałam go jakby na nowo, nieco inaczej, bo z jednej strony było to wszystko niby obce, a jednak bardzo bliskie. Książka pozwala zrozumieć co i jak kształtowało Skandynawów i ich wybory oraz jaka była w tym rola wiary.

W obecnych realiach, gdzie mitologia nordycka jest popularnym nurtem wykorzystywanym w popkulturze, książka Słupeckiego ukazuje nieco inne oblicze tego świata, mniej spektakularne, jednak w odbiorze znacznie ciekawsze, a wręcz fascynujące.

Książka wykorzystuje nordyckie opowieści nie jako barwne historie, a bardziej jako swoistą dokumentację mentalności. Zagłębiając się w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

219 użytkowników ma tytuł Wróżby i wyrocznie pogańskich Skandynawów na półkach głównych
  • 170
  • 47
  • 2
34 użytkowników ma tytuł Wróżby i wyrocznie pogańskich Skandynawów na półkach dodatkowych
  • 18
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Chrzest Mieszka I i chrystianizacja państwa Piastów Marek Cetwiński, Józef Dobosz, Darius von Güttner-Sporzyński, Jarosław Jarzewicz, Hanna Kóčka-Krenz, Marzena Matla, Maciej Michalski, Grzegorz Pac, Marcin Rafał Pauk, Krzysztof Polek, Maksymilian Sas, Dariusz Andrzej Sikorski, Leszek Paweł Słupecki, Jerzy Strzelczyk, László Tapolcai, Przemysław Urbańczyk, Vratislav Vaníček
Ocena 7,9
Chrzest Mieszka I i chrystianizacja państwa Piastów Marek Cetwiński, Józef Dobosz, Darius von Güttner-Sporzyński, Jarosław Jarzewicz, Hanna Kóčka-Krenz, Marzena Matla, Maciej Michalski, Grzegorz Pac, Marcin Rafał Pauk, Krzysztof Polek, Maksymilian Sas, Dariusz Andrzej Sikorski, Leszek Paweł Słupecki, Jerzy Strzelczyk, László Tapolcai, Przemysław Urbańczyk, Vratislav Vaníček
Okładka książki Kościoły w dobie chrystianizacji Tadeusz Baranowski, Felix Biermann, Michał Brzostowicz, Marek Cetwiński, Marek Dworaczyk, Wojciech Filipowiak, Hanna Kóčka-Krenz, Marcin Majewski, Ulrich Müller, Marian Rębkowski, Stanisław Rosik, Fred Ruchhóft, Leszek Paweł Słupecki, Jerzy Strzelczyk, Przemysław Urbańczyk
Ocena 7,8
Kościoły w dobie chrystianizacji Tadeusz Baranowski, Felix Biermann, Michał Brzostowicz, Marek Cetwiński, Marek Dworaczyk, Wojciech Filipowiak, Hanna Kóčka-Krenz, Marcin Majewski, Ulrich Müller, Marian Rębkowski, Stanisław Rosik, Fred Ruchhóft, Leszek Paweł Słupecki, Jerzy Strzelczyk, Przemysław Urbańczyk
Okładka książki Chrystianizacja Europy. Kościół na przełomie I i II tysiąclecia Marek Cetwiński, Józef Dobosz, Maria Dzielska, Kazimierz Ilski, Adam Krawiec, Jan Prostko-Prostyński, Stanisław Rosik, Maciej Salamon, Maksymilian Sas, Dariusz Andrzej Sikorski, Leszek Paweł Słupecki, Jerzy Strzelczyk
Ocena 6,9
Chrystianizacja Europy. Kościół na przełomie I i II tysiąclecia Marek Cetwiński, Józef Dobosz, Maria Dzielska, Kazimierz Ilski, Adam Krawiec, Jan Prostko-Prostyński, Stanisław Rosik, Maciej Salamon, Maksymilian Sas, Dariusz Andrzej Sikorski, Leszek Paweł Słupecki, Jerzy Strzelczyk
Okładka książki Scandinavian Culture in Medieval Poland Felix Biermann, Mariusz Błoński, Mateusz Bogucki, Piotr Boroń, Andrzej Buko, Wojciech Chudziak, Władysław Duczko, Leszek Gardeła, Marek F. Jagodziński, Andrzej Janowski, Krzysztof Jaworski, Michał Kara, Anna Bogumiła Kowalska, Paweł Kucypera, Ewa Lisowska, Jakub Morawiec, Sławomir Moździoch, Aleksandra Pankiewicz, Piotr Pranke, Piotr Pudło, Zdzisława Ratajczyk, Jerzy Sikora, Leszek Paweł Słupecki, Iwona Sobkowiak-Tabaka, Błażej Stanisławski, Przemysław Wiszewski, Kinga Zamelska-Monczak
Ocena 8,0
Scandinavian Culture in Medieval Poland Felix Biermann, Mariusz Błoński, Mateusz Bogucki, Piotr Boroń, Andrzej Buko, Wojciech Chudziak, Władysław Duczko, Leszek Gardeła, Marek F. Jagodziński, Andrzej Janowski, Krzysztof Jaworski, Michał Kara, Anna Bogumiła Kowalska, Paweł Kucypera, Ewa Lisowska, Jakub Morawiec, Sławomir Moździoch, Aleksandra Pankiewicz, Piotr Pranke, Piotr Pudło, Zdzisława Ratajczyk, Jerzy Sikora, Leszek Paweł Słupecki, Iwona Sobkowiak-Tabaka, Błażej Stanisławski, Przemysław Wiszewski, Kinga Zamelska-Monczak
Leszek Paweł Słupecki
Leszek Paweł Słupecki
Leszek Paweł Słupecki (ur. 1956) – polski historyk, specjalizujący się w historii i archeologii średniowiecza, historii religii pogańskich oraz skandynawistyce; nauczyciel akademicki związany z uczelniami w Siedlcach i Rzeszowie. Urodził się w 1956 roku. Po ukończeniu kolejno szkoły podstawowej i średniej podjął studia z zakresu historii, które ukończył magisterium. W 1990 roku w Instytucie Historii Kultury Materialnej Polskiej Akademii Nauk uzyskał stopień naukowy doktora nauk humanistycznych w zakresie historii o specjalności archiwistyka na podstawie pracy pt. "Organizacja przestrzeni sakralnej u Słowian zachodnich w okresie wczesnego średniowiecza przed przyjęciem chrześcijaństwa", której promotorem był prof. Stanisław Tabaczyński. W 1999 roku w tej samej placówce naukowo-badawczej otrzymał stopień naukowy doktora habilitowanego nauk humanistycznych w zakresie historii o specjalności historia średniowiecza na podstawie rozprawy nt. "Wyrocznie i wróżby pogańskich Skandynawów. Studium do dziejów idei przeznaczenia u ludów indoeuropejskich". Zawodowo związany był początkowo z Instytutem Archeologii i Etnologii PAN, na którym uzyskał wszystkie stopnie naukowe, a następnie Instytutem Historii na Wydziale Humanistycznym Akademii Podlaskiej, przekształconej w Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny w Siedlcach. Obecnie jest profesorem zwyczajnym i kierownikiem Zakładu Historii Średniowiecznej i Nordystyki na Uniwersytecie Rzeszowskim. W 2005 roku prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski nadał mu tytuł profesora nauk humanistycznych. Publikacje: Wilkołactwo, Warszawa 1987. Wojownicy i wilkołaki, Warszawa 1994. Slavonic pagan sanctuaries, Warsaw 1994. Wyrocznie i wróżby pogańskich Skandynawów: studium do dziejów idei przeznaczenia u ludów indoeuropejskich, Warszawa 1998. Mitologia skandynawska w epoce wikingów, Kraków 2003, 2006. Posłowie: A. Gieysztor, Mitologia Słowian, wstęp K. Modzelewski, posł. L.P. Słupecki, Warszawa 2006. Redakcje: Bogowie i ich ludy : religie pogańskie a procesy tworzenia się tożsamości kulturowej, etnicznej, plemiennej i narodowej w średniowieczu: II Kongres Mediewistów Polskich, Lublin, 19-21 września 2005 roku, red. L. P. Słupecki, Wrocław 2008. Between Paganism and Christianity in the North, red. L. P. Słupecki, J. Morawiec, Rzeszów 2009.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zwyczaje pogrzebowe ludu polskiego Adam Fischer
Zwyczaje pogrzebowe ludu polskiego
Adam Fischer
Zwyczaje Pogrzebowe Ludu Lisiołowego . Lisioł postanowił zgłębić tajniki śmierci, a dokładniej sposoby jej przybycia oraz zwyczajów pogrzebowych. W końcu ponoć nawet śmierć się zapowiada. Gdy podjedzie do Waszej kwatery lekarz, a jego koń zacznie grzebać w ziemi kopytem, to już wiecie, że przepłaciliście – zwierzę już wydało werdykt i grób zaczęło kopać! Zwiastunem śmierci był też ryjący w ziemi kret i nawet kurom się nie upiekło. Ich nadmierne gdakanie także zwiastowało nieszczęście. Lisioł profilaktycznie radzi kurę umieścić w garnku. Z kretami jest większy problem, cały czas ryją. . Oznakami złej wróżby są też spadające bez wyraźnej przyczyny przedmioty np. obrazy. Lisioł poleca, jeśli się chce kogoś "wystraszyć na śmierć". Skuteczną metodą jest też namalowanie żółtej plamy na czyjeś ręce. Zwiastunów nadchodzącej śmierci jest oczywiście znacznie więcej – pełen wykaz znajdziecie w książce "Zwyczaje pogrzebowe ludu polskiego" pióra Adama Fischera. Jest to dość obszerna pozycja, w której znajdziemy informacje dotyczące samego umierania, zwyczajów związanych z zwłokami i ich ostatnią drogą oraz oczywiście szczegóły pogrzebowe. . W poszukiwaniu sposobów na ułatwienie sobie spokojnego odejścia, poleca się gromnice. Najlepiej często używaną i starą, czyli sprawdzoną przy wielokrotnym skutecznym umieraniu. Do tego wyciąga się spod głowy konającego poduszkę, inaczej nie zazna spokoju. Jest to poważna sprawa, gdyż ponoć na ptasich piórach kiepsko się umiera. Jeśli jeszcze kogoś pochowacie z poduszką z kurzym pierzem, to już w ogóle katastrofa, bo przez rok nie będzie padać. Polecana jest też cisza, nie należy przeszkadzać w procesie umierania. Lisioł musi przyznać, że strasznie dużo zachodu z tym opuszczaniem świata doczesngo. . Książka jest pełna ciekawostek, przypisów i posiada pokaźną bibliografię, trzeba jednak pamiętać, że jest to tekst źródłowy, opowiadający o stanie badań przed 105 lat. W kwestiach badawczych wiele się zmieniło przez ten czas, dlatego tekstu nie można traktować jako kompendium aktualnej wiedzy. Gdyby ktoś się nie zorientował od razu, to specyficzny język lektury mu w tym pomoże. Staroświecki, czasem wywyższający się ton. No, wypisz wymaluj XX wiek.
Lisiołczyta - awatar Lisiołczyta
oceniła na 6 19 dni temu
Celtowie. Dzieje Dáithí Ó Hógáin
Celtowie. Dzieje
Dáithí Ó Hógáin
Książkę bardzo dobrze się czyta, nie wiem czy to zasługa autora czy tłumacza, ale narracja jest płynna i zwarta. Po za pewnymi wyjątkami kiedy autor zasypuje naraz czytelnika duża ilością szczegółowych nazw plemion (opisy mogą mieć stronę), książka w czytaniu jest bardzo przyjemna. Po za częścią stylistyczną olbrzymi walor tej pozycji to spójność przekazu i wartka nieprzekombinowana narracja historyczna. Kolejny olbrzymi plus to wartość historyczna, ponieważ autor świetnie uchwycił kluczowe momenty, najpierw w ekspansji Celtów, a później w podboju ich przez Rzymian. Pokazany jest rozwój ekspansji Celtów na tereny Europy i Azji Mniejszej, na tle historii Starożytnej Grecji, Rzymu, czy Kartaginy. W oparciu o teksty źródłowe tych starych cywilizacji autor nakreśla wzajemne relacje jakie kształtowały się pomiędzy ówczesnymi potęgami Moza Śródziemnego a Celtami. Swoja drogą to bardzo zastawiające jaki wpływ (pośredni i bezpośredni) mieli np. na Grecję/Macedonię tuż przed wyprawą na Persję. Zastanawiające jest to jak wielu najemników w armii Aleksandra mogło być pochodzenia Celtyckiego. Z książki można się dowiedzieć również jak wpływali Celtowie na wojny Punickie czy ogólnie ekspansje Rzymu. Książka świetnie opisuje relacje świata Celtów z Europy zachodnio-środkowej z Państwami basenu Moza Śródziemnego (można powiedzieć że odczarowuje z mroków historii tą część Europy), jest to bardzo ważny element układanki historycznej bo bez tego nie da się rozumieć np. m. in. potęgi Rzymu, czy starożytnej Grecji. Osobiście zainteresowały mnie bardzo dwa aspekty tej książki. Pierwszy to taki że Celtowie już 300-400 lat p.n.e. byli żołnierzami zaciężnymi w armiach greckich, np. w Ptolemejskim Egipcie, co Świadczy że ten starożytny Świat bym "mniejszy" i miał więcej relacji niż nam się obecnie wydaje, czyli był bardziej globalny niż mamy o nim wyobrażenie. A drugi aspekt to brutalność z jaką Rzym podbiał kolejne obszary zamieszkane przez Celtów (najpierw w płn. Italii, później w Hiszpanii, Francji , Alp i Bałkanów). Ta brutalność mogła by być w dzisiejszych czasach uznana jako eksterminacja. Patrząc z tej perspektywy nie jest zaskoczeniem, że bunty niewolników rożnych narodowości były na porządku dziennym w całym Cesarstwie Rzymskim, a Chrześcijaństwo miało bardzo podatny grunt dla swojego rozwoju. Podsumowując książka ciekawa i po za małymi wyjątkami czyta się szybko i płynnie, dodatkowo świetnie uzupełnia wiedzę o starożytności, gł. w relacjach Rzymskich i Greckich ze Światem Europejskich Celtów. Bez historii ludów podbitych w tym i Celtów nie da się zrozumieć w pełni historii Imperium Rzymskiego. Jedyny minus, to to że Autor nie skupia się szerzej na aspektach społecznych i ekonomicznych, ale po za tym jest to bardzo dobra książka, dająca w miarę szeroki ogląd sytuacji Celtów i ich relacji z innymi państwami/plemionami.
Wiesław - awatar Wiesław
ocenił na 8 5 lat temu
Wojownicy i wilkołaki Leszek Paweł Słupecki
Wojownicy i wilkołaki
Leszek Paweł Słupecki
We wstępie do niniejszej pozycji jej autor: ceniony mediewista, archeolog i historyk religii Leszek Paweł Słupecki zwraca uwagę na niezaprzeczalną atrakcyjność motywu likantropii, która wydaje się nie słabnąć na przestrzeni wieków. Przyznaję, że również ja od wczesnego dzieciństwa przejawiałem mocną fascynację wszelkimi mitologicznymi stworzeniami, ze szczególnym uwzględnieniem, a wręcz zamiłowaniem do wilkołaków. Sprowadzało się to nawet do pragnienia stania się jednym z nich, ale bez bolesnej i przymusowej przemiany podczas pełni księżyca i wiążącej się z nią utratą człowieczeństwa i samokontroli. Lata minęły, ale moje zainteresowanie tematem nie przeminęło. Czekałem tylko na odpowiedni moment, żeby zapoznać się z omawianą książką. Okazja nadarzyła się w lutym, kiedy w ramach zgłębiania tematu dowiedziałem się, że dla naszych słowiańskich przodków był to wilczy miesiąc, co wiąże się z faktem, że właśnie w jego połowie przypada jedyna w ciągu roku ruja u wilczych samic. Ponadto piętnastego dnia tego miesiąca Rzymianie i Rzymianki świętowali i świętowały Luperkalia. Była to uroczystość obchodzona na cześć wilczycy, która wykarmiła Romulusa i Remusa, a swoją nazwę wzięła od Luperkusa: wilczo-koźlego Boga, utożsamianego z Faunem, który chronił stada przed tymi drapieżnymi przodkami psów. Powracając do Słowian należy jeszcze zaznaczyć, że w strachu przed wilkami zamiast ich zwyczajowej nazwy stosowano zamienniki takie jak „luty” lub „luty zwierz”, aby zgodnie ze staropolskim przysłowiem nie wywołać ich przypadkiem z lasu. Książkę tak jak sobie postanowiłem udało mi się całą ukończyć w Luperkalia, mogę więc przystąpić do recenzji. „Wojownicy i Wilkołaki” to kompletne omówienie zjawiska "likantropii", z jakim mamy do czynienia w języku polskim, przy czym autor stosuje aparat badawczy przynależny do antropologii kulturowej. Dla mnie jest to największa zaleta tej książki, ponieważ nie mamy w niej do czynienia z popkulturowym streszczeniem najsłynniejszych horrorów o wilkołakach. Zamiast tego autor opisuje wszystkie zachowane przekazy na temat tych istot, jakimi dysponujemy, zaczynając od tych najstarszych, czyli tradycji antycznej. W następnej kolejności analizuje motyw likantropów w legendach średniowiecznych i sagach skandynawskich, po traktaty demonologiczne i zachowane podania z kultury ludowej. Bardzo ciekawy jest rozdział dotyczący pochodzenia terminu „wilkołak” oraz tego jak ten fascynujący potwór jest nazywany w różnych językach. Równie intrygujące jest omówienie innych kultur, które posiadają bardzo podobne przekazy na temat zmieniania się ludzi w drapieżne zwierzę, ale z racji zamieszkania na innej szerokości geograficznej, w której naturalnie nie żyją wilki zamiast likantropa mamy transformację w tygrysa, lamparta, lwa, hienę, kojota, a nawet aligatora. Najlepsza część książki to jej zakończenie, w której autor rekapituluje najważniejsze zachowane informacje na temat wilkołaków i na ich podstawie dostarcza najbardziej przekonującego wytłumaczenia powstania zjawiska likantropii, które wiąże z okresem rozpadu wspólnoty rodowo-plemiennej i powstaniem protopaństw, co prowadziło jednocześnie do tworzenia się tajemnych bractw młodych wojowników identyfikujących się z najbardziej rozpowszechnionymi drapieżnikami działającymi w watahach, czyli wilkami. To antropologiczne wyjaśnienie modelu likantropicznego, jego treści, sensu i znaczenia dla społeczeństw pierwotnych to dla mnie największa zaleta tej publikacji. Cały wywód układa się w logiczną i spójną całość, dzięki czemu lepiej rozumiem wszystkie elementy składowe wilkołaczego motywu i podobnie jak autor preferuję ten klucz interpretacyjny zamiast próby wytłumaczenia źródła wilkołactwa w chorobie psychicznej. Natomiast największa wada omawianej pozycji jest też paradoksalnie jedną z jej największych zalet, ponieważ w czasie lektury autor chcąc jak najbardziej wyczerpać temat przytacza tyle opisów dotyczących zjawiska likantropii, które są na tyle do siebie podobne, że w pewnym momencie czytanie staje się momentami nużące. Nie umniejsza jednak to wiele tej pracy, ponieważ większość książki jest napisana bardzo przystępnym stylem i w moim przypadku udało mi się ją przeczytać w ciągu jednego dnia. Podsumowując "Wojownicy i wilkołaki" to kompleksowa i naukowa analiza zjawiska likantropii. Ponadto jest to najlepsza pozycja na ten temat, z jaką do tej pory miałem styczność. Lektura obowiązkowa dla wszystkich miłośników tych fascynujących i przerażających stworów, w moim przypadku byłem bardzo usatysfakcjonowany tym, czego się dowiedziałem, ponieważ znacząco wzbogaciłem swoją wiedzę na ten temat. (Przeczytałem i posiadam Wydanie IV, Wydawnictwo Replika, Warszawa, 2023)
Mahtias TheMightyLibrarian - awatar Mahtias TheMightyLibrarian
ocenił na 8 2 miesiące temu
Magia, kobiety i śmierć w świecie wikingów Leszek Gardeła
Magia, kobiety i śmierć w świecie wikingów
Leszek Gardeła
INFO Autor książki na podstawie analizy grobów kobiecych, tekstów (m.in. edda poetycka, sagi wojowników) i znalezisk archeologicznych autor książki przygląda się kim były kobiety w czasach wikingów. W pozycji przeczytamy też o rytuałach, przedmiotach powiązanych z magią, bądź walką. Dokładnie przeanalizowano tu również groby skandynawskich niewiast, ⚔️MOJA OPINIA Mimo, że książka ma charakter historyczny, dla mnie skrywała ona wiele magii. Przede wszystkim, autor, Leszek Gardeła, bardzo dużo uwagi poświęca nawiązywaniu do mitów, tekstów poematów i sag. W pozycji rozbudowany został też wątek magii seidr i symboliki włóczni, amuletów, czy sposobu pochówku. Sporo tu też Odyna, który był mocno związany z magia i bardzo się cieszę, że jego postać została tu podkreślona. W kontekście zaświatów wspomniane zostały oczywiście Walkirie i Valhalla, ale nie pominięto też Helheim (krainy zmarłych Hel), oraz Folkvangr (miejsca podróży kobiet po śmierci, o które dbała sama Freja). Mitologia została też zestawioba ze znaleziskami archeologicznymi: grobami i artefaktami, które towarzyszyły zmarłym w ich podróże w zaświaty. W moim odczuciu historyczna atmosfera bardzo płynnie przechodzi tu w magię i wierzenia wikingów. Myśle, że książka przypadnie do gustu zarówno osobom interesujących się odkryciami archeologicznymi, ale też nordycką duchowością, seidr czy mitologią. #współpracarecenzencka
kartomaniaczka - awatar kartomaniaczka
oceniła na 8 1 rok temu
Od Valinoru do Mordoru: Świat mitu a religia w dziele Tolkiena Andrzej Szyjewski
Od Valinoru do Mordoru: Świat mitu a religia w dziele Tolkiena
Andrzej Szyjewski
Świetna analiza mitologii Tolkiena zarówno pod kątem jej źródeł - czyli wszelakich rzeczywistych europejskich mitów i eposów - oraz celu, którym było przywrócenie sacrum człowiekowi nowoczesnemu i ponowoczesnemu. Szyjewski śledzi również to, jak Tolkien rozwijał swój świat, stopniowo coraz bardziej podporządkowując go swoim koncepcjom filozoficznym i religijnym. Bardzo trafne są uwagi o antytolkienowskiej w gruncie rzeczy podbudowie dużej części popularnego fantasy, w którym magia jest de facto nauką czy techniką i nie ma już w sobie pierwiastka oczarowania ani inności - sama to zauważyłam, próbując bez powodzenia przeczytać "Smoczy tron" Williamsa. Interesujące jest także spostrzeżenie, że ożywienie mitu we "Władcy pierścieni" jest skuteczne dlatego, że wychodzimy z punktu widzenia bohatera "ironicznego", szarego człowieka, bliższego czytelnikowi i dopiero wchodzącego w kontekst heroiczny. Na ogół jest bardzo naukowo i dostojnie, ale w paru miejscach Szyjewskiemu jakby się ulewa jadu na temat popularnego fantasy i efekt jest zabawny: "Warto tu wskazać, że w oryginale Morgoth mówi: 'I am (...) who made it', a nie: 'created it' i jest to dla Tolkiena zasadnicza różnica. Różnica, jaka zachodzi między stwórcą-artysta a wytwórcą-rzemieślnikiem, między Trylogią a sto trzydziestym szóśtym tomem z serii Forgotten Realms czy Dragonlance albo rąbankami wiedźmina Geralta w stylizowanej na fantasy (post)nowoczesności" (s. 136).
OZM - awatar OZM
ocenił na 8 10 miesięcy temu
Święci i biesy Paweł Zych
Święci i biesy
Paweł Zych Witold Vargas
Niech nie przerazi was tytuł tej książki, ponieważ nie jest to kolejne tomiszcze szczegółowo opisujące męczeństwo każdego istniejącego świętego. Choć rzeczywiście znajdziemy tu niezwykłe historie oparte na życiu ludzi, którzy zasłużyli na wejście do Królestwa Niebieskiego, dzieło Vargasa i Zycha to przede wszystkim kopalnia wiedzy o regionalnych legendach. Opowieści te, inspirowane ludowymi wierzeniami, luźno nawiązują do konkretnego świętego lub biesa. Najczęściej jednak czytamy o interesujących przypadkach, których bohaterami są zarówno przerażające diabły, jak i prawi ludzie pokładający wiarę w duchowych przewodnikach. Każda z legend niesie cenny morał, a przy tym odwołuje się do polskiej kultury, ukazując również nasze narodowe przywary. W trakcie lektury można się pośmiać, przerazić, a nawet zmotywować do lepszego postępowania, wyruszając w podróż przez świat słowiańskiego folkloru. Styl książki jest gawędziarski i dynamiczny, co sprawia, że nawet nie zauważyłem, kiedy minął mi cały rok świętych – każdy rozdział opisuje bowiem wybrany dzień w roku, w którym wspomina się daną postać. Przy okazji poznajemy związane z tymi dniami tradycje. Czasem świętych ukazuje się jako opiekunów i pomocników, czasem jako sędziów, którzy karzą za złe uczynki. Biesy z kolei nie zawsze występują w negatywnej roli – nieraz okazują się uczciwsze od ludzi. Każdy, kto interesuje się krajoznawstwem i kulturą regionalną, znajdzie tu złoża barwnych podań, wzbogaconych przepięknymi ilustracjami. Bo jak można by nie wspomnieć o charakterystycznym stylu, w jakim tworzone są rysunki z serii „Legendarz”? Rozwijają one wyobraźnię i pomagają jeszcze głębiej wniknąć w niezwykły świat walk między czartami a bożymi wysłannikami. „Święci i biesy” to dzieło szczególnie mi bliskie, gdyż zawiera ogromną ilość niesamowitych opowieści, które będę mógł wykorzystać przy tworzeniu kolejnych filmów na moim profilu Poszukiwacz Legend. Z pewnością nie raz jeszcze sięgnę po tę książkę, by z przyjemnością zgłębiać świat naszych rodzimych legend.
Poszukiwacz Legend - awatar Poszukiwacz Legend
ocenił na 10 9 miesięcy temu

Cytaty z książki Wróżby i wyrocznie pogańskich Skandynawów

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wróżby i wyrocznie pogańskich Skandynawów


Ciekawostki historyczne